eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współ‚praca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 684
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Reklama
Pomóż
Współ‚praca


  Informacja dnia

  Cieszy go, że praca nie poszła na marne

 2014-11-23 10:10:08  Konrad Cinkowski  źródło: inf.własna

Żużlowe motocykle na dobre zamilkły już niemal miesiąc temu. Listopad każdego roku jest miesiącem transferowych dywagacji, negocjacji, ale także i podsumowań. Z ekipą Jakuba Jamroga obszernie podsumowaliśmy to, co działo się wokół jego osoby w minionym sezonie. Zapraszamy do lektury pierwszej części wspomnień.

Zimą, gdy umowa z macierzystą Unią Tarnów przestała obowiązywać, Jakub zdecydował się pozostać w Orle Łódź, którego barw bronił rok wcześniej w ramach wypożyczenia. Tę decyzję można uznać za strzał w dziesiątkę. Wzmocniony zespół Lecha Kędziory, który zastąpił na stanowisku trenera Janusza Ślączkę był rewelacją rozgrywek Nice Polskiej Ligi Żużlowej kończąc je na drugim miejscu. Kuba drugi rok z rzędu został najlepszym krajowym zawodnikiem Orła. – Sezon ogólne był udany. Miałem, co prawda, wyższe aspiracje, jednak los je trochę utemperował. W przyszłym roku będę chciał się poprawić – ocenia swoje występy.

Nie wszystko jednak wskazywało na tak pozytywny przebieg sezonu. Pierwsze sparingi oraz krakowski półfinał Złotego Kasku wypadły blado. To sprawiło, że Ambreka zabrakło w inauguracyjnym meczu Orła w Rzeszowie. Wrócił do składu tydzień później na spotkanie z GKM-em Grudziądz. Występ ten był znakomity. Po czterech startach miał na swoim koncie płatny komplet punktów. W dopełnieniu dzieła przeszkodziło kontrowersyjne wykluczenie za upadek na pierwszym łuku. – Cieszy to, że moja praca, ciężka bo nie wszyscy wiedzą co ja robię w domu i jak trenuję, nie poszła na marne. W zeszłym roku kupiłem dużo sprzętu i troszkę się w tym zagubiłem i dopiero gdzieś w połowie sezonu się połapałem. Teraz miałem łatwiej, bo zacząłem od tego na czym skończyłem ubiegły sezon. Cieszę się, że to nie umknęło, ale cały czas walczę o to, żeby iść do przodu – powiedział Kuba na antenie Radia Łódź w rozmowie z red. Bartłomiejem Juszczakiem. Dobra passa potwierdziła się dwa tygodnie później w Daugavpils. Udane występy zaliczył także w meczu z KMŻ-em Lublin oraz w Gnieźnie.

Niestety, 1 czerwca w Rybniku mocno nadmuchany świetnymi wynikami balonik pękł. Kuba wywalczył tylko cztery punkty w czterech startach, a Orzeł zremisował z czerwoną latarnią rozgrywek. Wtedy wydawało się, że to jednorazowa obniżka lotów. – Miałem okazję po raz pierwszy ścigać się na tym torze po modernizacji. Jest naprawdę duża różnica. Ten tor jest specyficzny. Trzeba bardzo się pilnować, bo jest jedna ścieżka jazdy. Bardzo ciężko się wyprzedza. Najbardziej liczy się start, a ten element nie wychodzi mi najlepiej. Często robię wynik na dystansie, także miałem utrudnione zadanie – komentował nieudany występ w rozmowie z eSpeedway.pl. Stało się jednak inaczej. Poniżej oczekiwań spisywał się przez cały czerwiec. Nie tylko w rozgrywkach ligowych, ale również w lubelskim ćwierćfinale IMP, na którym zakończył rywalizację o tytuł najlepszego zawodnika w Polsce. Wyjątkiem był debiut w czeskiej Extralidze. Na domowym torze w Slanym wywalczył płatny komplet punktów, co miało zwiastować powrót do wysokiej formy. Kilka dni później Orzeł podejmował Carbon Start Gniezno. Niestety dla Kuby zabrakło miejsca w składzie. Przed długą lipcową przerwą wystąpił on jeszcze w Pardubicach, gdzie jego AK Cereas Slaný przegrał ze Zlatą Přilbą, a Ambrek zdobył 6 punktów w czterech wyścigach.


W Rybniku zaczęła się czerwcowa zła passa Kuby

Sierpień Kuba rozpoczął meczem Nice PLŻ w Lublinie. Pierwsze wyścigi nie były zbyt udane, jednak to było jedynie kwestią odpowiedniego dopasowania motocykla do toru przy Alejach Zygmuntowskich. Końcówka była już znacznie lepsza. – Może od początku zawodów nie było tego widać, ale wróciłem do wysokiej formy. Wreszcie udało mi się nauczyć jak dopasowywać ilość paliwa podawanego silnikowi w takich ekstremalnych warunkach atmosferycznych. Na dwa ostatnie biegi znalazłem tę odpowiednią dyszę i dzięki temu byłem zarówno szybki. Bardzo dobrze też startowałem. Już na treningach ten element mi wychodził – powiedział po meczu. Tak było też w pozostałych sierpniowych występach na Avesta Masters kończąc. Z perspektywy czasu wiemy, że świetna dyspozycja podczas tego turnieju zaowocowała kontraktem na starty w barwach miejscowej Masarny w sezonie 2015.

Kolejnymi zawodami, w których Kuba miał wziąć udział był półfinał czeskiej Extraligi w Slanym. Po przyjeździe na stadion zawodnicy zastali fatalne warunki, jednak gospodarze ambitnie podjęli się próby przygotowania toru do jazdy. Niestety próby ścigania zakończyły się już na próbie toru. W pierwszej turze, po przejechaniu okrążenia Ambrek niebezpiecznie upadł i obolały zrezygnował z występu w meczu. Podobną decyzję podjęli inni. Kuba wrócił do domu i po wizycie z fizjoterapeutą okazało się, że ma mocno stłuczony biceps lewej ręki. Mimo wzmożonej rehabilitacji nie był w stanie jeździć cztery dni później w meczu Orła z PGE Marmą Rzeszów. Był to jego ostatni występ w Czechach, które okazały się w tym roku dość pechowe. – Jeden mecz miałem bardzo dobry, drugi średni. Ogólnie było OK, ale trochę się zraziłem do Czech. Jechałem tam prawie za darmo, trzy razy wracałem się spod Pragi, bo padało i nikt wcześniej nie umiał podjąć decyzji, a czwarty raz powiedzieli mi, że jadą w oszczędnościowym składzie. I jeszcze ten upadek na torze który był przygotowany pod motocross a nie pod żużel. Mam nadzieję, że moje kolejne starty w Czechach będą już bez przygód – podsumowuje.


Jamróg (niebieski) i Lindbäck (czerwony) wygrali wiele wyścigów dla Orła w tym roku

   Wstecz    Do góry

Współpraca



Reklama
 
Reklama
 
Kup Speedway Kalendarz 2015
 
Tabele ligowe
Enea Ekstraliga
1. Stal Gorzów      
2. Fogo Unia Leszno      
3. Grupa Azoty Unia Tarnów      
4. Spar Falubaz Zielona Góra      
5. Unibax Toruń      
6. Betard Sparta Wrocław      
7. KantorOnline Viperprint Włókniarz      
8. Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk      
 Nice Polska Liga Żużlowa
1. PGE Marma Rzeszów      
2. Orzeł Łódź      
3. GKM Grudziądz      
4. Carbon Start Gniezno      
5. Polonia Bydgoszcz      
6. Lokomotiv Daugavpils      
7. ŻKS ROW Rybnik      
8. KMŻ Lublin      
 Polska 2. Liga Żużlowa
1. MDM Komputery ŻKS Ostrovia      
2. Speedway Wanda Instal Kraków      
3. KSM Krosno
     
4. Victoria Piła
     
5. Kolejarz Rawag Rawicz      
6. Kolejarz Opole      
Elite League
1. Poole Pirates      
2. Coventry Bees      
3. King's Lynn Stars      
4. Swindon Robins      
5. Lakeside Hammers      
6. Wolverhampton Wolves      
7. Belle Vue Aces      
8. Leicester Lions      
Elitserien
1. VMS Elit Vetlanda       
2. Indianerna Kumla      
3. Piraterna Motala      
4. Rospiggarna Hallstavik      
5. Dackarna Malilla      
6. Ikaros Smederna Eskilstuna      
7. Lejonen Gislaved      
Zdjęcie tygodnia
 
Klasyfikacja SGP
1. Greg Hancock 140
2.  Krzysztof Kasprzak 132
3. Nicki Pederen 121
4. Tai Woffiden 121
5. Matej Zagar 114
6. Andreas Jonsson 103
7. Chris Holder 100
8. Jarosław Hampel 98
9. Troy Batchelor 91
10. Fredrik Lindgren 90
11. Niels Kristian Iversen 87
12.  Martin Smolinski 81
13. Kenneth Bjerre 79
14. Darcy Ward 75
15.  Chris Harris 48
16.  Michael Jepsen Jensen 42
Klasyfikacja SEC
1. Emil Sajfutdinow 54
2. Peter Kildemand 48
3. Nicki Pedersen 44
4. Martin Vaculik 41
5. Janusz Kołodziej 38
6. Maksim Bogdanow 34
7. Andreas Jonsson 31
8. Jurica Pavlic 31
9. Tomasz Gollob 27
10. Andrzej Lebiediew 22
11. Adrian Miedziński 21
12.  Grigorij Łaguta 17
13. Patryk Dudek 16
14. Jonas Davidsson 15
15. Kenni Larsen 15
16. Martin Smolinski 13
Partnerzy

Ostatni wywiad
   Greg Hancock: Byliśmy najlepszym zespołem w tym roku

Grupa Azoty Unia Tarnów pokonała Spar Falubaz Zielona Góra w stosunku 63:27, w rewanżu o brąz Drużynowych Mistrzostw Polski. Po spotkaniu przeprowadziliśmy dłuższą rozmowę z kapitanem tarnowskich Jaskółek, Gregiem Hancockiem, który na pożegnanie sezonu zdobył 12 punktów i dwa bonusy.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pieniądz, pieniądz, pieniądz... A co z żużlem?

Jak w tytule, żużlem niewątpliwie zaczyna rządzić pieniądz. Stwierdzenia tego nikt nie może podważyć, jest ono jak najbardziej realistyczne. Czasami zastanawiam się do czego to wszystko zmierza. Na pewno nie w dobrą stronę, mamona wiele zmieniła... Kiedyś speedway był prawdziwym sportem. A teraz? No właśnie, co teraz?

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   W młodości siła

Niektóre kluby Polskiej Ligi Żużlowej oraz Polskiej 2. Ligi Żużlowej wciąż nie maja zawodników na posadach juniorów. Rozmowy trwają, lecz sezon (na szczęście!) zbliża się nieubłaganie. Przedstawiam drugą część wywiadów z młodymi żużlowcami, którzy w tym roku będą reprezentować Wasze kluby.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu
statystyka