eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 310
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
Reklama
Pomóż
Współpraca


  Informacja dnia

  Żużel na Wyspie Wight się rozwija

 2017-01-20 10:08:32  Stanisław Wrona  źródło: inf. własna

W sezonie 2016 wizytowaliśmy Wyspę Wight na południu Wielkiej Brytanii, gdzie czarny sport powrócił po 2 latach przerwy. Na temat planów tego ośrodka, jego przeszłości oraz przyszłości wypowiedział się ostatnio dla naszej redakcji Barry Bishop, jeden z promotorów zespołu Isle of Wight Warriors.

Podczas naszej wizyty na Wyspach Brytyjskich, spotkaliśmy się z życzliwością gospodarzy kilku obiektów. Nie inaczej było na stadionie na Isle of Wight, gdzie wszelkich niezbędnych informacji i pomocy udzielił nam Barry Bishop. Ogólnie rzecz biorąc podczas niemal każdej z zagranicznych wizyt spotykamy się z życzliwością wobec przedstawicieli mediów.

Barry Bishop jest związany z żużlem od dłuższego czasu - był zawodnikiem, włączając w to zespół Wight Wizards, jest właścicielem szkoły żużlowej "My First Skid" i wielkim fanem speedway'a oraz wyścigów motocyklowych na trawie (grass tracku).

Był on przez 14 lat marynarzem na łodziach podwodnych, zanim opuścil wojsko i rozpoczął pracę w Londynie. Mieszka na przedmieściach Chipping Norton, razem ze swoją partnerką oraz czwórką ich dzieci.

eSpeedway.pl: Jaka była geneza powstania żużla na Wyspie Wight? Kto wpadł na ten pomysł, jakie były ówczesne założenia i cele?
Barry Bishop: Żużel na Wyspie Wight “narodził się” w roku 1996, w lidze konferencyjnej. Tor był zbudowany na szczycie lekkoatletycznego 400-metrowego owalu, a zespół występował wówczas pod nazwą Wight Wizards („Czarodzieje”). Byłem jednym z tych szczęściarzy, którzy jeździli dla „Czarodziei” w 1996 roku.

Wcześniej zespół startował pod nazwą Islanders i brał udział również w rozgrywkach Premier League, odnosząc kilka sukcesów. Co było powodem przerwania działalności na kilka lat w roku 2013?
W 2013 roku przerwano działalność, ponieważ żużel był na Wyspie Wight częścią większej organizacji, a firma odpowiedzialna popadła w finansowe problemy. Gdy razem z Martinem (Widmanem, drugim z promotorów – przyp. red.) przejęliśmy ten biznes, stworzyliśmy Wojowników, jako osobny podmiot.

Dlaczego po powrocie żużla na Wyspę Wight postanowiono zmienić nazwę klubu z Islanders na Warriors?
Czuliśmy, że nazwa Islanders („Wyspiarze”) nie za bardzo pasuje nam i naszym potencjalnym klientom, dlatego zdecydowaliśmy się ją zmienić. Niemalże nazwaliśmy zespół ponownie „Czarodziejami”, jednak po rozmowach z naszymi doradcami, stworzyliśmy „Wojowników”, co okazało się być dobrym, pełnym sukcesu pomysłem.

Po powrocie na żużlową mapę w roku 2016 zespół zaczął startować w rozgrywkach National League. Wówczas to Ty i obecna załoga związaliście się z tym klubem. Jak do tego doszło i czy ktoś wcześniej pracował tam za czasów Islandersów?
Martin i ja rozmawialiśmy na temat Isle of Wight przed dwoma laty razem z Island Speedway Supporters Group (Grupą Kibiców Żużla na Wyspie). ISSG to było grono kibiców, którzy chcieli utrzymać żużel na Wyspie „przy życiu”, jednak dzięki swojemu własnemu wkładowi nie byli w stanie tego zrobić. Po kilku spotkaniach doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie zrobić to całkowicie inaczej, jednak zachowując wszystko, co było dobre z poprzedniego zespołu. W tej chwili w klubie pracuje kilka osób, które były w nim jeszcze za czasów Islanders. Wspierają oni również potrzeby Warriors i do tej pory działa to naprawdę dobrze.

Pierwszy sezon po powrocie na pewno nie był łatwy. Jakie cele zakładaliście sobie przed powrotem do rozgrywek i czy jesteście zadowoleni z 8. miejsca w tabeli?
Każdy promotor chce wygrywać, dlatego jeśli mam być szczery, to muszę powiedzieć, że liczyłem na więcej niż 8. miejsce w tabeli, jednak dołączyliśmy do ligowych drużyn dosyć późno, nie mając większego wyboru jeśli chodzi o zawodników. Zatem w tym wypadku fakt zajęcia 8. miejsca to duża zasługa tego klubu. Jednakże naszymi głównymi celami było: poprowadzić biznes, który przetrwa, zespół, który będzie sobie dobrze radził oraz społeczność, która będzie cieszyć się podczas wieczorów, w których organizowane są mecz oraz bliskiego kontaktu z nią.

Uważam, że poradziliśmy sobie bardzo dobrze w każdym z tych aspektów. Nasz biznesplan zakładał początkowo tylko 50 kibiców, kupujących bilety na ligowe mecze, a pod koniec sezonu osiągaliśmy średnio 600 osób na stadionie. Teraz, przed sezonem 2017 liczymy nawet na ponowne podwojenie tej liczby, kontynuując pełną integrację z miejscową społecznością oraz chcemy rozwijać ten klub.

Jakie są założenia przed kolejnym sezonem? Czy zespół zostanie wzmocniony tak, aby walczyć o fazę Play-off, czy na razie małymi krokami będziecie chcieli realizować inne cele?
Nasz zespół został wzmocniony przed rokiem 2017 – w ekipie pozostali James Cockle, Chris Widman oraz Tyler Govier, a dołączyli do niego Ben Wilson Nathan Greaves i Harland Cook. To zostawia jeszcze 4,04 punktu aby znaleźć ostatniego zawodnika (ostatecznie 14 stycznia siódmym członkiem zespołu został Rik Mullins - przyp. red.).

Na torze naszym celem jest z pewnością wygrywanie, jednak byłbym szczęśliwy, gdyby zespół znalazł się w fazie play-off. Poza torem będziemy kontynuować organizację wieczorów pełnych rozrywki, które stworzyliśmy, mamy zamiar ciężej pracować, aby bardziej zachęcić fanów i zapewnić ich, że stadion „Wojowników” to miejsce, w którym powinni się znaleźć w czwartki (w ten dzień rozgrywane są pojedynki na Wyspie Wight - przyp. red.).

Którzy z zawodników sezonu 2016 najbardziej zżyli się z zespołem Warriors? Czy niektórych z nich kibice będą mogli oglądać na torach NL w rozgrywkach w roku 2017 (wiem, że został James Cockle, czy jeszcze jakieś nazwiska są przewidziane)?
James Cockle był prawdziwym pasjonatem swojej pracy, oddanym i utalentowanym kapitanem w roku 2016, dlatego łatwym było uzgodnienie warunków, aby mógł kontynuować swoją karierę u nas. Lee Smart odszedł do Plymouth, Mark Baseby do Eastborune razem z Kelsey’emDugardem (którego bardzo chcieliśmy mieć w swoim zestawieniu na sezon 2017), Layne Cupitt natomiast przeniósł się do Birmingham. Nie wiem jeszcze, gdzie wyląduje Nathan Stoneman, którego widzieliśmy ponownie w naszej ekipie, jednak ten plan się nie powiódł.

Czy na razie jesteście zainteresowani startami tylko w National League, czy może w przyszłości myślicie podjąć się również startów w Premier League, co miało już miejsce za czasów Islanders?
Nasz punkt widzenia jest dosyć prosty, niezależnie od ligi, w której będziemy startować. Chcemy dalej prowadzić biznes, który będzie stały i dostarczy rozrywkę zarówno na torze, jak i poza nim. Spoglądaliśmy na inne kluby w Championship, które były przeznaczone na sprzedaż i choć nie chcemy w krótkim czasie startować w wyższej lidze, to zawsze jest to coś, co możemy rozważyć.

Dosyć poważnym wyzwaniem są chyba podróże z Wyspy Wight na główną część Wysp Brytyjskich. Przejazdy i transport sprzętu są na pewno dosyć kosztowne, udaje Wam się jednak jakoś radzić z tą sytuacją.
W ubiegłym sezonie nasze rachunki za podróże na Wyspę i z niej były rzeczywiście bardzo wysokie. Jednakże nasz wysiłek oraz zespół, został już rozpoznawalny przez Wightlink (główny operator promów, łączących Wyspę Wight z pozostałą częścią Wielkiej Brytanii - przyp.red.) i ustaliliśmy z tym armatorem znaczną redukcję kosztów podróży przez morze. Owszem, położenie obiektu na wyspie spotyka się z kilkoma trudnościami, ma jednak w moim mniemaniu znacznie więcej zalet, dlatego teraz zaczynamy obserwować korzyści z tego płynące.

Ilu ludzi stanowi załoga Waszego klubu? Wszyscy są chyba mocno związani ze speedway’em na Wyspie Wight?

W klubie teraz pracuje około 30 osób. Należy zwrócić uwagę, że zarówno ja, jak i Martin, mieszkamy na głównej części lądowej Wielkiej Brytanii. Gdy spędzamy coraz więcej czasu na Wyspie Wight, wiemy, że praca z solidnym, silnym zapleczem w klubie, to klucz do sukcesu. Oczywiście spora część załogi, pamięta jeszcze czasy Islanders, jednak w trakcie sezonu zdali sobie oni sprawę, że to, co my stworzyliśmy na Wyspie jest czymś wyjątkowym i pozytywne nastawienie, to jedyna słusznie obrana droga.

Na drugą część rozmowy z Barry'm Bishopem zapraszamy Państwa niebawem.

   Wstecz    Do góry

Reklama
Reklama
 
Reklama
 
Tabele ligowe
 PGE Ekstraliga
1.. Stal Gorzów


2. Get Well Toruń


3. Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra


4. Betard Sparta Wrocław


5. MrGarden GKM Grudziądz


6. ROW Rybnik


7. Fogo Unia Leszno


8. Włókniarz Częstochowa



 Nice Polska Liga Żużlowa
1. Unia Tarnów



2. Lokomotiv Daugavpils



3. Orzeł Łódź



4. Stal BETAD Leasing Rzeszów


5. Polonia Piła


6. Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk


7. Speedway Wanda Instal Kraków


8. Polonia Bydgoszcz


Polska 2. Liga Żużlowa
1. KSM Krosno


2. Kolejarz Opole


3. Kolejarz Rawicz


4. PSŻ Poznań



5. Start Gniezno


6. Ostrovia Ostrów



7. KM Cross Lublin



SGB Premiership
1. Wolverhampton Wolves


2. Belle Vue Aces


3. Poole Pirates


4. Swindon Robins


5. King's Lynn Stars


6. Coventry Bees



7. Leicester Lions


8. Somerset Rebels



9. Rye House Rockets



Elitserien
1. Rospiggarna Hallstavik


2. Dackarna Malilla


3. Piraterna Motala


4. Indianerna Kumla


5. Masarna Avesta


6. VMS Elit Vetlanda


7. Lejonen Gislaved


8. Smederna Eskilstuna


Klasyfikacja SGP
1. Greg Hancock  
2.  Tai Woffinden  
3.  Bartosz Zmarzlik  
4.  Chris Holder  
5.  Jason Doyle  
6.  Piotr Pawlicki  
7.  Antonio Lindbäck  
8.  Niels-Kristian Iversen  
9.  Matej Žagar  
10.  Maciej Janowski  
11.  Fredrik Lindgren  
12. Nicki Pedersen  
13. Patryk Dudek

 

14. Martin Vaculik  
15. Emil Sajfutdinow  
Partnerzy

Ostatni wywiad
   Barry Bishop: Każdy promotor chce wygrywać

W sezonie 2016 wizytowaliśmy Wyspę Wight na południu Wielkiej Brytanii, gdzie czarny sport powrócił po 2 latach przerwy. Na temat planów tego ośrodka, jego przeszłości oraz przyszłości wypowiedział się ostatnio dla naszej redakcji Barry Bishop, jeden z promotorów zespołu Isle of Wight Warriors.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Kolejne absurdy terminarza rozgrywek

Podczas każdej przerwy między sezonami, klubowi działacze, zawodnicy oraz kibice oczekują pojawienia się terminarza ligowych rozgrywek. Co roku dostajemy jednak porcję niezrozumiałych wyborów oraz kolizji dat, które nie do końca mają związek ze zdrowym rozsądkiem. Przyjrzeliśmy się bliżej temu zagadnieniu, w kontekście opublikowanego terminarza PGE Ekstraligi na sezon 2017.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Działają według planu. Powoli, ale sukcesywnie

Za MS Śląskiem Świętochłowice pierwszy pełny sezon po udanej w 2015 roku reaktywacji. Klub, mimo iż nie rywalizował w rozgrywkach żużlowych sięgnął po pierwsze sukcesy. Szkoleniowo – dwie uzyskane licencje żużlowe przez wychowanków Krzysztofa Basa oraz organizacyjnie – zorganizowali pięć imprez – trzy towarzyskie i dwie rangi krajowej.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu
statystyka