eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 451
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Reklama
Reklama
Współpraca

  Felietony

  Adam Gbiorczyk: Bezmyślni władcy wszechświata
 2010-08-06 18:50:30  Adam Gbiorczyk    inf.własna

Druga w nocy. Bezchmurne niebo, idealnie czarne z mnogością gwiazd. Niektóre z nich nie istnieją już od miliardów lat, ale ich światło wciąż biegnie z zawrotną szybkością w kierunku ziemi. Fascynują ludzi od zarania dziejów swą wiecznością i pięknem, choć tak naprawdę go nie znamy. Bo, co można powiedzieć o jasnym punkcie na nieskończonym nieboskłonie?

Wiele ostatnimi czasy utyskiwałem nad sportem żużlowym. Wiele utyskiwali inni. Dostało się wszystkim razem i każdemu z osobna. Nie oszczędzono nawet uformowanych kawałków metali, których jedynym celem istnienia jest puszczanie dymka jak najczęściej się da. Utyskiwano także nad wielką przepaścią, nad którą stoi żużel. Sami go tam zaprowadziliśmy a teraz trzymamy skunksa odwróconego kitą w jego stronę, aby się przestraszył i w obawie przed utratą ubranka skoczył. Skoczył i zginął. Robimy to oczywiście nieświadomie dbając wyłącznie o własne wygodnictwo i cztery litery. Niektórzy hucznie obwołują się reformatorami, myślą, że sprowadzą go znów do edenu swoimi genialnymi pomysłami. Ale jest inaczej. Nic się raczej w tym względzie nie zmieni. Przynajmniej nie od razu. Ot, taka natura Polaka, bądź zaślepionego głupca. Nieważne.

Dlaczego pisałem o gwiazdach, które kochamy, a na które patrząc zdajemy sobie sprawę, jak daleko jesteśmy od poznania odpowiedzi na mityczne pytanie: „Dlaczego?” Bo dla mnie żużel to całe życie, jak dal astronoma ciała niebieskie. Dla mnie środowisko żużlowe, oprawy zawodów, mecze ligowe, zupełnie unikalne, to właśnie rozpościerający się nad nami sklepienie niebieskie. Dla mnie ludzie na trybunach, których losy jednakowo oryginalne, tajemnicze, drogi, którymi podążają, historia ich życia, to właśnie planety. A żużlowcy? Żużlowcy to gwiazdy. Każda inna, wszystkie tworzą coś, co zapiera dech w piersiach. Żużlowiec to dziwadło- żużlowcy to najczystsze piękno. Nie ma takiego drugiego sportu łączącego tyle miłości, pasji w jedno cudowne doświadczenie. Szybkość, agresja, motoryzacja, odwaga, niepowtarzalny zapach, czyhająca na każdym wirażu śmierć, szczęk łamanego metalu towarzyszący każdemu upadkowi. Igrzyska dla mas. Najświętsze igrzyska każdego żużlowego kibica to spotkanie ligowe, które są esencją, sercem tego sportu. Gdyby Imperium Rzymskie istniało dziś to nie pogonie za turlającą się szmacianką pasjonowaliby się dumni władcy cywilizowanego świata a właśnie żużlem. Łączącym wszelkie cechy szlachetnego, nieustraszonego wojownika. Refleks, odwaga, pasja, siła, zwinność, igranie ze śmiercią w imię bycia najlepszymi i jedynymi.

W ostatnim czasie podniosły się głosy, że żużel to ciągle Ci sami, ciągle tak samo. Prawda, ale czy sytuacja, kiedy ciągle inni, ciągle, co innego byłaby lepsza? Pewnie. Chciałoby się, aby, co roku do żużla wskakiwało dwóch supertalenciaków, który laliby starych mistrzów. Jesteśmy żądni krwi, to normalne u ludzi. Nawet tych cywilizowanych. Należałoby jednak postawić pytanie czy to możliwe? Czy specyfika tej dyscypliny na to pozwala? Nie. Ona pozwala najwybitniejszym jednostkom wedrzeć się do świata starych bogów. Jak Emil Sajfutdinow, jak Chris Holder,  Fredrik Lindgren, czy Jarosław Hampel, jak i Kenneth Bjerre. W żużlu niemożliwym jest, aby co roku pojawiał się nowy Emil. Tacy, jak on rodzą się raz na milion urodzeń. Podobnie do Hampelów, Holderów itd. Takich zawodników nie da się wyszkolić. Oni muszą rozbłysnąć samoistnie, jak nowa gwiazda na niebie. Nie pomogą mu regularne starty w lidze, dwieście metrów za resztą stawki czy najlepszy na świecie sprzęt. I tak nie będzie umiał na nim jechać i w pełni wykorzystać jego możliwości. Z talentem, z tą bożą iskrą, człowiek się rodzi. Nie kupisz jej u Weissa, nie nabędziesz na torze, nie przekaże Ci jej stary mistrz, który jest Twoim trenerem. Do szkółki Ajaksu Amsterdam trafia, co roku kilkuset chłopców. Po ostatnim etapie weryfikacji zostaje siedmiu, którzy dostają szansę grać w juniorach, jeśli ją wykorzystają i wykażą się zaangażowaniem na treningach i poza nimi. Tak! Żadnych panienek i wódy, tylko sport. Jednym słowem ascetyzm. Jak Sajfutdinow, jak Hampel. Do składy pierwszego zespołu trafia z nich dwóch. A wielką karierę robi jeden, czasem żaden.

W żużlu myślimy, że dając juniorowi kasę i możliwości startów w lidze bez walki, albo po najmniejszej linii oporu, robimy z niego gwiazdę, które będzie nam rozjaśniać drogę do medali. Bzdura. Zabijamy go w ten sposób. Juniorzy wyselekcjonowani z szerokiego naboru mają nam udowodnić, że są warci tego miejsca! Mają to udowodnić na treningach, poza stadionem pracą przy sprzęcie, chęciami i tym czymś, co miało niewielu ludzi a ma jeszcze mniej zawodników. Wtedy taki junior wchodzi do składu i rozwija się dalej. Za nim to jednak nastąpi młodzieżowcy, którzy wybrani zostali z grupy chłopców pod okiem najlepszych trenerów, zbiera szlify w profesjonalnych rozgrywkach. Nie w czymś takim, co mamy teraz, co uwłacza startującym tam adeptom. Zaraz podniesie się larum, że jestem idiotą, bo chcę zabić żużel. Kolejna bzdura, ja chcę go takim, jakim jest, ale z profesjonalnym naborem do szkółek, pełnych magazynów sprzętu i z trenerami, którzy zjedli zęby na tym sporcie, jak Andrzej Pogorzelski, który po jednej rozmowie wiedział, który chłopiec w przyszłości będzie ostoją naszej kadry. Znawcy podnoszą głos, że żużel niszczy możliwość startów juniorów zza granicy pod numerami 6,7 oraz 14,15. A ja się pytam dlaczego jeżdżą akurat Ci zza granicy? Bo są lepsi! Jeżdżą najlepsi a nie Polacy, bo są Polakami! Co mi po tym, jak będzie jeździł taki Polak X, jak po ukończeniu wieku 21 lat w najlepszym razie skończy w drugiej lidze, jak nie zakończy kariery a mistrzem świata i tak zostanie Pedersen? A może ten X blokował miejsca w składzie utalentowanemu Polakowi Y, który wygrałby uczciwą walkę o skład i z tym Polakiem i z tym zagranicznym, ale nikt mu nawet szansy nie dał, bo jego tata nie był w przeszłości żużlowcem i nie ma koneksji oraz pieniędzy?

To mnie martwi. Że pseudoznawcy chcąc uratować ten cudowny sport, dobijają go swoją pokrętną logiką i brakiem kompetencji. A potem będą podnosiły się głosy, że w żużlu są ciągle Ci sami zawodnicy. A w piłce by nie było tych samych, gdyby MŚ i ME nie były organizowane, co cztery lata? Też by byli, dlatego skończmy biadolić a wprowadźmy w Polsce prawdziwe metody szkolenia wyłaniające perły, które za kilkanaście lat będą biły się o medale SGP a nie narzekamy nad Pavlicami, że zabierają miejsca naszym słabeuszom. Jakoś Pawlicki i Jankowski jeżdżą w lidze regularnie i tego miejsca za darmo nie dostali.

Współpraca



Reklama
 
Pomóż
 
Patronat medialny
Tabele ligowe
Speedway Ekstraliga
1. Stelmet Falubaz Zielona Góra      
2. Unia Leszno      
3. Stal Gorzów      
4. Unibax Toruń      
5. PGE Marma Rzeszów      
6. Polonia Bydgoszcz      
7. Lotos Wybrzeże Gdańsk      
8. Betard Sparta Wrocław   -2  
9. Tauron Azoty Tarnów   -2  
10. Włókniarz Częstochowa   -4  
I Liga
1. GTŻ Grudziądz      
2. Lokomotiv Daugavpils      
3. Orzeł Łódź      
4. Polonia Piła      
5. Lubelski Węgiel KMŻ      
6. Lechma Start Gniezno   -3  
7. Ostrovia Ostrów   -3  
II Liga
1. Kolejarz Opole      
2. Speedway Wanda Kraków      
3. ROW Rybnik      
4. Kolejarz Rawag Rawicz      
5. KSM Krosno      
Elite League
1. Poole Pirates      
2. Eastbourne Eagles      
3. King’s Lynn Stars      
4. The Lakeside Hammers      
5. Coventry Bees      
6. Peterborogh Panthers      
7. Belle Vue Aces      
8. Wolverhampton Wolves      
9. Birmingham Brummies      
10. Swindon Robins      
Elitserien
1. Piraterna Motala      
2. Indianerna Kumla      
3. Hammarby Sztokholm      
4. VMS Elit Vetlanda      
5. Valsarna Hagfors      
6. Vargarna Norrkoeping      
7. Dackarna Malilla      
8. Vastervik Speedway      
Zdjęcie tygodnia
 
Klasyfikacja SGP
1.  Greg Hancock  
2.  Andreas Jonsson  
3. Jarosław Hampel  
4. Jason Crump  
5.  Tomasz Gollob  
6. Emil Sajfutdinow  
7.  Kenneth Bjerre  
8. Chris Holder  
9. Fredrik Lindgren  
10. Nicki Pedersen  
11.  Chris Harris  
12.  Antonio Lindbaeck  
13.  Bjarne Pedersen  
14.  Peter Ljung  
15.  Hans Andersen  
Partnerzy

Pomóż
Ostatni wywiad
   Paweł Strugała: Chcę skontaktować się z prezesami Unii

Od kilku lat na torach lodowych pojawia się Paweł Strugała. Jeszcze w ubiegłym sezonie startował z licencją szwajcarską, ponieważ tam mieszka i ma swoich sponsorów. Podczas styczniowej rundy Golden Spike Series w Weißenbach zadebiutował z polskim „prawem jazdy”. Numer dwa reprezentacji Polski zgodził się odpowiedzieć naszej redakcji na kilka pytań.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Rosyjska pułapka

Lubimy teorie spiskowe. Nawet jeśli jakąś historię opowiedzianą przez “wariata” uważamy za absurdalną, czy wręcz głupią, to chętnie jej słuchamy. Choćby po to, żeby się pośmiać. I ja taką historię chciałbym wam, moi drodzy czytelnicy, przedstawić. Jej ocenę pozostawiam waszej inteligencji.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Przemysław i Piotr Pawliccy

Młodzi Pawliccy początkowo interesowali się bardziej jazdą konną i skokami przez przeszkody. Trudno się temu dziwić, gdyż rodzina ma ranczo Dajana w Lesznie, a tam żywot wiedzie blisko 30 koni. Z czasem Przemka i Piotra zaczęło ciągnąć jednak w stronę żużla. Rodzina podzieliła się więc sympatiami: Wioletta Pawlicka i córka Dajana pozostały przy miłości do koni, a chłopacy z ojcem rozwijali miłość do koni mechanicznych.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu
statystyka