eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 477
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Reklama
Reklama
Współpraca

  Felietony

  Adam Gbiorczyk: No i gdzie te żużlówki?
 2010-07-23 17:17:01  Adam Gbiorczyk    inf.własna

Freddie Merkury śpiewał: This could be heaven for everyone. Do niedawna żużel postrzegany był jako ostatni bastion mężczyzn, oczywiście tylko w Polsce. Zamknięty, szczelny, hermetyczny. I szowinistycznie świński. Jak zapewne wrzeszczały aktywistki w myślach. Między wyładowywaniem własnych frustracji na Bogu ducha winnych mężczyznach a gotowaniem i odkurzaniem. 

Ale, jak wszystkie bastiony, tak i ten padł. Zamieszania, co nie miara. Media żużlowe aż piszczały od nadmiaru informacji generowanych przez aktywistki. Sprawa zaszła tak daleko, że zainteresowała się nią sama kobieca generalicja. Wtedy żarty się skończyły. Została wystosowana petycja do władz polskiego żużla o wymazanie z regulaminu zapisu, że sport żużlowy w Polsce uprawiać mogą tylko testosteroniarze. Do tego doszła podobno nieoficjalna groźba, że jeśli tak się nie stanie, to kobiety w ramach protestu przestaną rodzić za karę dzieci. W konsekwencji mężczyźni wymrą a wraz z nimi żużel. No. Sprawiedliwość ponad wszystko.

To był argument ostateczny. Nie do obejścia. Co bystrzejsi szukali ratunku u Schwarzeneggera. On jedno urodził. W filmie, ale na pewno, co nieco wie, jak to zrobić. Tyle, że Arnie nam się postarzał i nie będzie już rodził. Poza tym wszystko i tak wzięło w łeb już na początku, gdy gubernator zapytał, co to ten żużel? Frustracja osiągnęła zenitu. Setki tysięcy listów od zdesperowanych facetów z całego kraju zaczęły spływać do żużlowej centrali, żeby usunęli ten zapis. Co im szkodzi? A przez nich żadna żona dziecka powić nie chce! Drzewo zasadzone, zwiędło, ale żona nie wie- dom, a właściwie M-3 w bloku już też jest. No to teraz trzeba skonstruować potomstwo! A samemu nie idzie!

Tego było już za wiele. Przepis usunięty, podpis złożony. Konstytucja! Śpiewom końca nie było. Kobiety mogą oficjalnie zostać… no właśnie, czym? Żużlowczyniami? Żużliczkami? Żużlówkami. Zanim hordy wygłodniałych i spragnionych wspólnych pryszniców ze spoconymi i ubrudzonymi zawodnikami, kandydatki na adeptki zaczęły masowo przynosić zgody na rozpoczęcie treningów, inne hordy wysyłały petycje do władzy, aby ten przepis przywrócili. Dlaczego? Bo teraz muszą rodzić. A to boli, pasuje figurę, wymusza poszerzenie sukienek i takie tam. Przekonał je dopiero argument, że w trakcie ciąży rozpoczyna się proces laktacji. Czy coś w tym guście. I rosną piersi! Mężczyźni wiedzą o tym od pokoleń, dlaczego kobiety nie wiedziały?

Wróćmy do nieokiełznanych hord. Niczym potomkinie legendarnego przywódcy Hunów- Attyli, zaczęły oblegać parkingi. Jeździć, trenować, zdawać licencje, przebijać się do składów. Kobiety opanowały żużel! Aż roiło się od gustownych różowych kewlarów z szykownymi wypustkami, żakiecikami, zaliczkami itd. Jakaś kobieta-inżynier opracowała i opatentowała laczka z korkiem! Tyle, że nie przewidziała, że żużlowcy mają tylko jeden, na lewej stopie. To nic, będą ładnie wyglądać w szafie! – ripostowała. Kobiety tu, kobiety tam. Kobiety dostały się do centrali. Przejęły stery. Zlikwidowały etaty podprowadzających. Zastąpiły je mięciutkimi facecikami w rajtuzach, którzy ochoczo machali pomponikami i tupali nóżkami przed linią startową. Zmieniono też kilka zasad. Biegi skrócono do jednego okrążenia, bo antyperspiranty nie dawały rady. Mecz do trzech biegów w pominięciem wyścigu juniorskiego, gdyż nie miał on sensu skoro żadna z kobiet nie pamiętała, kiedy się urodziła i co roku zakładała, że ma siedemnaście lat. Między pierwszą a drugą i między drugą a trzecią gonitwą ustanowiono 45-cio minutowe przerwy. Przerwy na strategiczną wymianę uwag i spostrzeżeń odnośnie wczorajszych odcinków kilku wiodących seriali, nowego rodzaju kija do miotły, ułatwiającego zamiatanie, wymianę zachwytów na temat nowych torebek i butów zawodniczek.

Czy tak było? Nic z tych rzeczy. Do szkółek zgłosiło się tyle dziewcząt, co zrealizowanych obietnic przedwyborczych. Na placach mocno pokaleczonej ręki można było je policzyć Tyle samo wytrzymało do licencji. I po co usuwano ten przepis? Na co tyle hałasu? Wszystko potoczyło się zgodnie z typowo kobieca logiką: najpierw będą robiły niesamowity szum o równouprawnienie, by z niego w ogóle nie korzystać, gdy je uzyskają. No i gdzie te bojowniczki, które przekonywały, że kobiety poradzą sobie na żużlowym owalu tak dobrze, jak mężczyźni? Że nie zabraknie im siły i odporności na ból, bo przecież rodzą dzieci! A udowodnione naukowo jest, że to ból porównywalny z amputacją kończyny. Udowodnionym jest również, że mężczyzna nie przeżyłby porodu, gdyż mdleje na sam widok strzykawki. Pewnie, że byśmy nie przeżyli! Nie mamy odpowiedniego wyposażenia do rodzenia! Którędy miałoby wyjść? Uchem? – grzmieli poniektórzy. Powalił mnie za to jeden ze wpisów na jednym z wielu internetowych for pewnej internautki. Był on mniej więcej tej treści: Skoro żużel może być powodem choroby wibracyjnej, która może uniemożliwić zajście w ciążę, to może należałoby zacząć badać spermę zawodników!? Czy im się plemniki nie popsuły!? Świetny argument. I jaki romantyczny.

Macie pełne prawa, jesteście wolne i zdolne, i dlaczego nie jeździcie na żużlu? Gdzie te żużlówki!? Krzyczę przez sen: Żużlówki! Żużlówki! od roku i na rozchodzącym się w przestrzeni mym krzyku się kończy. Nie ma żużlówek. Nie było. I prawdopodobnie nigdy nie będzie. Bo, o ile, na przykład, kopać piłkę kobiety dadzą radę, to żadna kobieta nie nabierze nigdy takiej siły, aby utrzymać motocykl i podjąć jakąkolwiek walkę z mężczyznami. Pewnie, panie mogą zorganizować się same i ścigać na własnym gronie. Tylko, jak, gdy będzie ich pięć na krzyż plus kilka zza granicy? Który klub wyda dziesiątki tysięcy na szkolenie dziewcząt, które potem będą robić za widzów na meczach? A raz na pół roku odjadą turniej żeńskiego żużla? Cyrk jest fajny, ale nie wciąż ten sam i z tymi samymi tematami pokazów za gruby szmal.

Współpraca



Reklama
 
Pomóż
 
Patronat medialny
Tabele ligowe
Speedway Ekstraliga
1. Stelmet Falubaz Zielona Góra      
2. Unia Leszno      
3. Stal Gorzów      
4. Unibax Toruń      
5. PGE Marma Rzeszów      
6. Polonia Bydgoszcz      
7. Lotos Wybrzeże Gdańsk      
8. Betard Sparta Wrocław   -2  
9. Tauron Azoty Tarnów   -2  
10. Włókniarz Częstochowa   -4  
I Liga
1. GTŻ Grudziądz      
2. Lokomotiv Daugavpils      
3. Orzeł Łódź      
4. Polonia Piła      
5. Lubelski Węgiel KMŻ      
6. Lechma Start Gniezno   -3  
7. Ostrovia Ostrów   -3  
II Liga
1. Kolejarz Opole      
2. Speedway Wanda Kraków      
3. ROW Rybnik      
4. Kolejarz Rawag Rawicz      
5. KSM Krosno      
Elite League
1. Poole Pirates      
2. Eastbourne Eagles      
3. King’s Lynn Stars      
4. The Lakeside Hammers      
5. Coventry Bees      
6. Peterborogh Panthers      
7. Belle Vue Aces      
8. Wolverhampton Wolves      
9. Birmingham Brummies      
10. Swindon Robins      
Elitserien
1. Piraterna Motala      
2. Indianerna Kumla      
3. Hammarby Sztokholm      
4. VMS Elit Vetlanda      
5. Valsarna Hagfors      
6. Vargarna Norrkoeping      
7. Dackarna Malilla      
8. Vastervik Speedway      
Zdjęcie tygodnia
 
Klasyfikacja SGP
1.  Greg Hancock  
2.  Andreas Jonsson  
3. Jarosław Hampel  
4. Jason Crump  
5.  Tomasz Gollob  
6. Emil Sajfutdinow  
7.  Kenneth Bjerre  
8. Chris Holder  
9. Fredrik Lindgren  
10. Nicki Pedersen  
11.  Chris Harris  
12.  Antonio Lindbaeck  
13.  Bjarne Pedersen  
14.  Peter Ljung  
15.  Hans Andersen  
Partnerzy

Pomóż
Ostatni wywiad
   Paweł Strugała: Chcę skontaktować się z prezesami Unii

Od kilku lat na torach lodowych pojawia się Paweł Strugała. Jeszcze w ubiegłym sezonie startował z licencją szwajcarską, ponieważ tam mieszka i ma swoich sponsorów. Podczas styczniowej rundy Golden Spike Series w Weißenbach zadebiutował z polskim „prawem jazdy”. Numer dwa reprezentacji Polski zgodził się odpowiedzieć naszej redakcji na kilka pytań.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Rosyjska pułapka

Lubimy teorie spiskowe. Nawet jeśli jakąś historię opowiedzianą przez “wariata” uważamy za absurdalną, czy wręcz głupią, to chętnie jej słuchamy. Choćby po to, żeby się pośmiać. I ja taką historię chciałbym wam, moi drodzy czytelnicy, przedstawić. Jej ocenę pozostawiam waszej inteligencji.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Przemysław i Piotr Pawliccy

Młodzi Pawliccy początkowo interesowali się bardziej jazdą konną i skokami przez przeszkody. Trudno się temu dziwić, gdyż rodzina ma ranczo Dajana w Lesznie, a tam żywot wiedzie blisko 30 koni. Z czasem Przemka i Piotra zaczęło ciągnąć jednak w stronę żużla. Rodzina podzieliła się więc sympatiami: Wioletta Pawlicka i córka Dajana pozostały przy miłości do koni, a chłopacy z ojcem rozwijali miłość do koni mechanicznych.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu
statystyka