Polska
Historia Memoriału Alfreda Smoczyka
28 marca, na torze w Lesznie odbędzie się Memoriał Alfreda Smoczyka. To już 60. w historii turniej ku czci pamięci Wielkiego Freda. Patronat nad zawodami objał portal eSpeedway.pl. Dzisiaj chcielibyśmy Państwu przybliżyć historię tegoż turnieju.
MEMORIAL REWANŻEM ZA IMP
W
kilku edycjach Memoriały Alfreda Smoczyka był integralną częścią -
jedną z eliminacji - indywidualnych mistrzostw Polski. Memorał, jako
jeden z kilku turniejów, zaliczanych do końcowej klasyfikacji IMP,
obsadzany był przez Polski Związek Motorowy najlepszymi żużlowcami w
naszym kraju. Gdy odstąpiono od tej zasady, a memoriałowe turnieje
stały się oddzielną, ważną, ale nie objętą centralnym kalendarzem
żużlowym, imprezą, coraz częściej mówiono o niej, jako o rewanżu za
finał indywidualnych mistrzostw Polski.
Rozgrywany późną jesienią Memoriał Alfreda Smoczka przez wiele lat
odbywał się zwykle w kilka tygodni po finałowym turnieju IMP. Ambicją
mistrzów Polski stało się udowodnienie swej wyższości także w silnie
obsadzonym Memoriale. Zaś ci, którym się w mistrzostwach nie powiodło,
szukali w memoriałowych zmaganiach okazji do rewanżu, do pokazania, że
porażka w mistrzowskim finale była dziełem przypadku.
Już podczas drugiej edycji Memoriału, w 1952 roku, drugą lokatę
wywalczył wicemistrz Polski z tego sezonu, Tadeusz Fijałkowski. Rok
później srebrny medalista IMP Bolesław Bonin stanął na najwyższym
stopniu trzeciego memoriałowego turnieju, wspomniany wyżej Tadeusz
Fijałkowski, brązowy medalista IMP na rok 1953 wywalczył w Memoriale
drugą lokatę. W 1954 roku Janusz Suchecki w 0obu imprezach zajął drugie
miejsce, zaś w następnym sezonie mistrz Polski Włodzimierz Szwendrowski
stanął na drugim stopniu podium Memoriału.
W 1956 roku po raz pierwszy jeden zawodnik wygrał finał IMP i Memoriał
Alfreda Smoczyka. Dokonał tej sztuki jeżdżący wówczas w barwach
Kolejarza Rawicz Florian Kapała, otwierając jednocześnie krótką, jak na
trwające pół wieku tradycje Memoriału, siedmioosobową listę
triumfatorów obu imprez w tym samym sezonie. W tymże 1956 roku cała
trójka medalistów mistrzostw Polski stanęła na podium Memoriału, z tym,
że Stanisław Tkocz - trzeci w finale IMP i Edward Kupczyński -
wicemistrz kraju, w memoriałowych zawodach zamienili się miejscami.
Edward Kupczyński (w 1958 roku) oraz Marian Kaiser (w sezonie 1961)
zajmowali w finałach IMP drugie lokaty, w turniejach memoriałowych
stawali na trzecim stopniu podium. Takie przykłady można cytować niemal
z każdego roku, choć bywały oczywiście lata, w których medaliści
mistrzostw Polski w ogóle na Memoriał nie przyjeżdżali, a ci którym
udało się znaleźć w czołówce memoriałowych zmagań, nie zdołali
awansować do finału IMP.
Drugi przypadek, gdy mistrz Polski wygrał w tym samym sezonie Memoriał
Alfreda Smoczyka, miał miejsce w 1963 roku. Autorem tego wyczynu był
Henryk Żyto, mający już wcześniej na koncie cztery wygrane w Memoriale
oraz brązowy i srebrny medal IMP, wywalczone rok po roku w lalach 1961
i 1962. Dziewięć lat później, w ramach tego samego roku na listę
triumfatorów obu imprez wpisał się wchodzący właśnie do krajowej elity
Zenon Plech. Lata siedemdziesiąte w tym względzie były skądinąd bardzo
owocne. Oto w sezonach 1976, 1977i 1979 tytuły mistrzów Polski
wywalczone na torze w Gorzowie, "potwierdzali" zwycięstwami w
leszczyńskim Memoriale kolejno: Zdzisław Dobrucki, Bogusław Nowak,
Zenon Plech. "Super-Zenon" jest jak dotąd jedynym, któremu taka sztuka
udała się dwukrotnie (1972, 1979).
Po jedenastoletniej przerwie, w 1990 roku triumfator finału IMP w
Lublinie Zenon Kasprzak, wygrał także jubileuszowy, czterdziesty
Memoriał Alfreda Smoczyka. Pięć lat później, po raz ósmy mistrzostwo
kraju "obronił" wygraną w memoriałowym turnieju Tomasz Gollob.
Bydgoszczanin był jednocześnie siódmym żużlowcem, któremu się to w
historii memoriałowych zmagań udało.
ŹRÓDŁO:
"Pół wieku memoriału Alfreda Smoczyka 1951-2000" - W. Dobruszek, A. Podsiadły
| 1. | Stelmet Falubaz Zielona Góra | |||
| 2. | Unia Leszno | |||
| 3. | Stal Gorzów | |||
| 4. | Unibax Toruń | |||
| 5. | PGE Marma Rzeszów | |||
| 6. | Polonia Bydgoszcz | |||
| 7. | Lotos Wybrzeże Gdańsk | |||
| 8. | Betard Sparta Wrocław | -2 | ||
| 9. | Tauron Azoty Tarnów | -2 | ||
| 10. | Włókniarz Częstochowa | -4 | ||
| 1. | GTŻ Grudziądz | |||
| 2. | Lokomotiv Daugavpils | |||
| 3. | Orzeł Łódź | |||
| 4. | Polonia Piła | |||
| 5. | Lubelski Węgiel KMŻ | |||
| 6. | Lechma Start Gniezno | -3 | ||
| 7. | Ostrovia Ostrów | -3 | ||
| 1. | Kolejarz Opole | |||
| 2. | Speedway Wanda Kraków | |||
| 3. | ROW Rybnik | |||
| 4. | Kolejarz Rawag Rawicz | |||
| 5. | KSM Krosno | |||
| 1. | Poole Pirates | |||
| 2. | Eastbourne Eagles | |||
| 3. | King’s Lynn Stars | |||
| 4. | The Lakeside Hammers | |||
| 5. | Coventry Bees | |||
| 6. | Peterborogh Panthers | |||
| 7. | Belle Vue Aces | |||
| 8. | Wolverhampton Wolves | |||
| 9. | Birmingham Brummies | |||
| 10. | Swindon Robins | |||
| 1. | Piraterna Motala | |||
| 2. | Indianerna Kumla | |||
| 3. | Hammarby Sztokholm | |||
| 4. | VMS Elit Vetlanda | |||
| 5. | Valsarna Hagfors | |||
| 6. | Vargarna Norrkoeping | |||
| 7. | Dackarna Malilla | |||
| 8. | Vastervik Speedway | |||
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. |
![]() |
Od kilku lat na torach lodowych pojawia się Paweł Strugała. Jeszcze w ubiegłym sezonie startował z licencją szwajcarską, ponieważ tam mieszka i ma swoich sponsorów. Podczas styczniowej rundy Golden Spike Series w Weißenbach zadebiutował z polskim „prawem jazdy”. Numer dwa reprezentacji Polski zgodził się odpowiedzieć naszej redakcji na kilka pytań.
Więcej wywiadówLubimy teorie spiskowe. Nawet jeśli jakąś historię opowiedzianą przez “wariata” uważamy za absurdalną, czy wręcz głupią, to chętnie jej słuchamy. Choćby po to, żeby się pośmiać. I ja taką historię chciałbym wam, moi drodzy czytelnicy, przedstawić. Jej ocenę pozostawiam waszej inteligencji.
Więcej felietonówMłodzi Pawliccy początkowo interesowali się bardziej jazdą konną i skokami przez przeszkody. Trudno się temu dziwić, gdyż rodzina ma ranczo Dajana w Lesznie, a tam żywot wiedzie blisko 30 koni. Z czasem Przemka i Piotra zaczęło ciągnąć jednak w stronę żużla. Rodzina podzieliła się więc sympatiami: Wioletta Pawlicka i córka Dajana pozostały przy miłości do koni, a chłopacy z ojcem rozwijali miłość do koni mechanicznych.
Więcej artykułów