Polska
I liga: Lotos wrzuca piąty bieg Wybrzeże - GTŻ 55:35
Niespodzianka w Gdańsku! Miejscowy Lotos Wybrzeże Gdańsk wygrywa 20-to punktową przewagą z GTŻ-em Grudziądz. Wśród gospodarzy bardzo dobrze zaprezentował się Magnus Zetterstroem zdobywając 13 oczek. W załodze Grudziądza najskuteczniejszy był Artur Mroczka, 10 punktów.
Kibice obu drużyn, którzy przybyli na stadion chyba do końca nie spodziewali się takiego przebiegu zdarzeń. Lotos Wybrzeże Gdańsk odkrył karty i pokazał, że nawet z liderem jest w stanie wysoko wygrać. Niemal wszyscy zawodnicy dali z siebie wszystko, nie zawiodła czołówka: Zorro, Hlib i Stachyra. Niemniej, reszta kolegów z zespołu z ogromnym zaangażowaniem walczyła na torze. Takiej współpracy i determinacji dawno nie było. Warto wspomnieć, że Wybrzeże na swoim torze jest silne, brakuje im techniki na meczach wyjazdowych. Jednak widząc postawę swoich zawodników trener Stanisław Chomski dziś może mieć powody do dumy. Dużo gorzej wiodło się GTŻ-owi. Trudno powiedzieć, co było przyczyną słabszego, jak dotąd występu. Zespół posiadający w swoich szeregach takich doświadczonych żużlowców powinien zdobyć o wiele więcej punktów, jednak jak to w żużlu bywa, na torze może zdarzyć się wszystko. I zdarzyło.
Grudziądz nieszczęśliwie zanotował tylko dwie wiktorie, to niestety przechyliło szalę zwycięstwa na stronę rywali. Świetnie dziś pojechał Artur Mroczka, który zdobył 10 oczek, dzięki temu gościom udało się nieco zatrzeć nieudany występ. Mroczce pomogła z pewnością znajomość toru, który, jak stwierdził bardzo sobie chwali. Dobry występ zanotowali też Rory Schlein i Davey Watt. Ten ostatni mimo wypadku i wstrząśnienia mózgu, na torze radził sobie bardzo dobrze. Zabrakło natomiast systematycznej walki, aby ilość zdobytych punktów pozwoliła na faktyczną rywalizację o zwycięstwo.
Pierwsza gonitwa zwiastowała wygraną Grudziądzan, za sprawą Davey’a Watt’a i Rory’ego Schlein’a, goście równo wyszli spod taśmy i zaraz na pierwszym wirażu zamknęli gospodarzy. Tym samym para GTŻ-tu zdobyła pierwsze 5 oczek. W 4. biegu tym razem na prowadzenie wysunęła się para gdańszczan. Paweł Hlib, który spod taśmy wyjechał jako pierwszy, na pierwszym wirażu ustąpił koledze, dzięki temu Damian Sperz do mety dojechał jako pierwszy a Paweł pilnował rywali, którzy przez całe cztery okrążenia siedzieli mu na ogonie.
Emocjonujący pojedynek zafundował nam 6. wyścig. Pierwsze okrążenie stało się prawdziwą areną do walki. Kolejny raz para Hlib- Sperz wystartowała jako pierwsza. Nagle jadący na trzeciej pozycji Tomasz Chrzanowski, po zewnętrznej, wyprzedza Damiana i zajmuje pierwszą lokatę. Radość nie trwała jednak długo, gdyż szalejący z tyłu Paweł Hlib, na drugim wirażu przy płocie, przejeżdża obok Chrzanka i prowadzi. Wydawać by się mogło, że Lotos nawet, jeśli nie zdobędzie 5 punktów to przynajmniej z czterema dojedzie do mety. Jednak Edward Kennett na trzecim okrążeniu wykorzystuje szansę dla siebie. Na drugim wirażu szybko objeżdża Sperza i dzięki temu bieg kończy się remisem. Po tym wyścigu GTŻ przegrywał 8-mioma oczkami. Mimo to nie wszystko było jeszcze stracone, załoga Roberta Kempińskiego była bardzo dobrze przygotowana do walki z gdańszczanami. Artur Mroczka, który dziś dla swojej drużyny okazał się niezawodny, w siódmej gonitwie mimo ambitnego ataku nie zdołał zdobyć ani jednego punktu. Jadąc na 3-ciej pozycji próbował zaatakować Thomasa Jonassona, który pędził tuż za Zorrem. Jednak po nieudanej ofensywie spadł na czwarte miejsce. Ciekawa walka miała miejsce chwilę później, gdzie Buczkowski próbował bez efektu wyprzedzić Jonassona.
10. bieg zdecydowanie należał do gości. Bardzo szybko wyszli spod taśmy i zamknęli gospodarzy. Krzysztof Buczkowski jak strzała wyprzedził kolegów już po kilku metrach po starcie. Natomiast Renat Gafurov nieskutecznie, niemal przez wszystkie okrążenia walczył z Mroczką. Po drugiej wiktorii Grudziądzan, Lotos prowadził 36:24. W 12. wyścigu GTŻ za sprawą taśmy Mateja Kusa, znów miał szansę na zwycięstwo. Tę nadzieję szybko rozwiał Dawid Stachyra, który pokazał, że mimo osamotnienia na torze jest w stanie wywalczyć możliwie najwięcej punktów. W wyniku tego gonitwa została zremisowana, a goście kolejny raz pozbawieni możliwości odrobienia strat. Biegi nominowane nie mogły już wiele zmienić. Pokazowo ostatni bieg, należał do gospodarzy, którzy uraczyli swoją wygraną wszystkich kibiców, a tym samym rywali odesłali z kwitkiem.
Jak widać zespół Stanisława Chomskiego był bardzo dobrze przygotowany do dzisiejszego meczu. Kolejny raz Lotos udowodnił, ze jest w stanie wygrać z najlepszym. Kluczem do tego była współpraca i maksimum zaangażowania. GTŻ Grudziądz, mimo walki i nieskutecznych ataków z pewnością wyciągnął wnioski na przyszłość. Zwłaszcza, że następnym razem to oni dołożą wszelkich starań, aby zostać królem własnego toru.
Lotos Gdańsk: 55
9. M. Zetterstrom (1,3,3,3,3) 13
10. T. H. Jonasson (0,2*,2*,1) 5+2
11. D. Stachyra (3,3,0,3,3) 12
12. R. Gafurov (2*,2*,1,1,1) 7+2
13. P. Hlib (2*,3,3,2,2*) 12+2
14. D. Sperz (1*,3,0,T) 4+1
15. M. Kus (2,0,0) 2
GTŻ Grudziądz: 35
1. D. Watt (3,0,2,1,1) 7
2. R. Schlein (2*,1,1*,3,D,0) 7+2
3. T. Chrzanowski (1,2,1) 4
4. E. Kennet (T,1*,0) 1+1
5. K. Buczkowski (0,1,3,U,2,0) 6
6. A. Mroczka (3,1,0,2*,2,2) 10+1
7. K. Woelbert (0) 0
Bieg po biegu:
1. D. Watt, R. Schlein, M. Zetterstrom, T. H. Jonasson 1:5 (1:5)
2. A. Mroczka, M. Kus, D. Sperz, K. Woelbert 3:3 (4:8)
3. D. Stachyra, R. Gafurov, T. Chrzanowski, 5:1 (9:9)
4. D. Sperz, P. Hlib, A. Mroczka, K. Buczkowski 5:1 (14:10)
5. D. Stachyra, R. Gafurov, R. Schlein, D. Watt 5:1 (19:11)
6. P. Hlib, T. Chrzanowski, E. Kennet, D. Sperz 3:3 (22:14)
7. M. Zetterstrom, T. H. Jonasson, K. Buczkowski, A. Mroczka 5:1 (27:15)
8. P. Hlib, D. Watt, R. Schlein, M. Kus 3:3 (30:18)
9. M. Zetterstrom, T. H. Jonasson, T. Chrzanowski, E. Kennet 5:1 (35:19)
10. K. Buczkowski, A. Mroczka, R. Gafurov, D. Stachyra 1:5 (36:24)
11. R. Schlein, P. Hlib, T. H. Jonasson, T. Chrzanowski (U) 3:3 (39:27)
12. M. Kus, D. Stachyra, A. Mroczka, D. Watt 3:3 (42:30)
13. M. Zetterstrom, K. Buczkowski, R. Gafurov, R. Schlein 4:2 (46:32)
14. D. Stachyra, A. Mroczka, R. Gafurov, K. Buczkowski 4:2 (50:34)
15. M. Zetterstrom, P. Hlib, D. Watt, R. Schlein 5:1 (55:35)
| 1. | Stelmet Falubaz Zielona Góra | |||
| 2. | Unia Leszno | |||
| 3. | Stal Gorzów | |||
| 4. | Unibax Toruń | |||
| 5. | PGE Marma Rzeszów | |||
| 6. | Polonia Bydgoszcz | |||
| 7. | Lotos Wybrzeże Gdańsk | |||
| 8. | Betard Sparta Wrocław | -2 | ||
| 9. | Tauron Azoty Tarnów | -2 | ||
| 10. | Włókniarz Częstochowa | -4 | ||
| 1. | GTŻ Grudziądz | |||
| 2. | Lokomotiv Daugavpils | |||
| 3. | Orzeł Łódź | |||
| 4. | Polonia Piła | |||
| 5. | Lubelski Węgiel KMŻ | |||
| 6. | Start Gniezno | -3 | ||
| 7. | Ostrovia Ostrów | -3 | ||
| 1. | Kolejarz Opole | |||
| 2. | Speedway Wanda Kraków | |||
| 3. | ROW Rybnik | |||
| 4. | Kolejarz Rawag Rawicz | |||
| 5. | KSM Krosno | |||
| 1. | Poole Pirates | |||
| 2. | Eastbourne Eagles | |||
| 3. | King’s Lynn Stars | |||
| 4. | The Lakeside Hammers | |||
| 5. | Coventry Bees | |||
| 6. | Peterborogh Panthers | |||
| 7. | Belle Vue Aces | |||
| 8. | Wolverhampton Wolves | |||
| 9. | Birmingham Brummies | |||
| 10. | Swindon Robins | |||
| 1. | Piraterna Motala | |||
| 2. | Indianerna Kumla | |||
| 3. | Hammarby Sztokholm | |||
| 4. | VMS Elit Vetlanda | |||
| 5. | Valsarna Hagfors | |||
| 6. | Vargarna Norrkoeping | |||
| 7. | Dackarna Malilla | |||
| 8. | Vastervik Speedway | |||
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. |
![]() |
Od kilku lat na torach lodowych pojawia się Paweł Strugała. Jeszcze w ubiegłym sezonie startował z licencją szwajcarską, ponieważ tam mieszka i ma swoich sponsorów. Podczas styczniowej rundy Golden Spike Series w Weißenbach zadebiutował z polskim „prawem jazdy”. Numer dwa reprezentacji Polski zgodził się odpowiedzieć naszej redakcji na kilka pytań.
Więcej wywiadówLubimy teorie spiskowe. Nawet jeśli jakąś historię opowiedzianą przez “wariata” uważamy za absurdalną, czy wręcz głupią, to chętnie jej słuchamy. Choćby po to, żeby się pośmiać. I ja taką historię chciałbym wam, moi drodzy czytelnicy, przedstawić. Jej ocenę pozostawiam waszej inteligencji.
Więcej felietonówMłodzi Pawliccy początkowo interesowali się bardziej jazdą konną i skokami przez przeszkody. Trudno się temu dziwić, gdyż rodzina ma ranczo Dajana w Lesznie, a tam żywot wiedzie blisko 30 koni. Z czasem Przemka i Piotra zaczęło ciągnąć jednak w stronę żużla. Rodzina podzieliła się więc sympatiami: Wioletta Pawlicka i córka Dajana pozostały przy miłości do koni, a chłopacy z ojcem rozwijali miłość do koni mechanicznych.
Więcej artykułów