Wywiady
Janusz Stachyra: Miszkolc? Tam jeżdżą grube, stare dziadki
W niedzielę zawodnicy KM Ostrów przedłużyli swoje szanse na pozostanie w pierwszej lidze. Żużlowcy z południa Wielkopolski zmierzą się w decydującym meczu z drugą drużyną drugiej ligi. Po tym spotkaniu rozmawialiśmy z trenerem Januszem Stachyrą.
Cały sezon nie układał się po waszej myśli, ale w decydującym momencie pana zawodnicy odnaleźli wysoką formę i mają spore szansy, by utrzymać się w pierwszej lidze.
- Zgadza się. Udało nam się pokonać w dwumeczu GTŻ Grudziądz i moim zdaniem możemy pozostać w pierwsze lidze. Naszym celem przed meczem w Grudziądzu było zwycięstwo. Mieliśmy takie założenia i plany. Ktoś może powiedzieć, że Stachyra jest mądry po meczu, ale skąd mogłem wiedzieć, że będę musiał zastępować dwóch zawodników?
Tak jak pan powiedział dziś prześladował wasz zespół pech, ale można powiedzieć, że pomału staje się już tradycją to, że nie możecie skorzystać z usług wszystkich zawodników.
- No niestety tak było... spory pech spowodował, że nasza sytuacja nie była zbyt wesoła. Cztery razy jechać musiał Piotr Szóstak, bo nie był w stanie startować Daniel Nermark. Ktoś mi powie, że Szóstak dotyka taśmy i robi to specjalnie, ale czy wszyscy wiedzą jakie są przepisy? Za juniora dotykającego taśmy może jechać inny młodzieżowiec. To aż wstyd, żeby siedziało kliku facetów w Warszawie i ustalało takie zasady, a Stachyra odważył się jako pierwszy w Polsce skorzystać z tego przywileju.
Tylko raz ujrzeliśmy Daniela Nermarka. Później zawodnik nie wystartował, czym było to spowodowane?
- Daniel pojawił się tylko raz na torze czego bardzo żałujemy. Gdyby on jechał z nami na pewno mecz byłby łatwiejszy, a tak musiałem zastępować praktycznie dwóch zawodników, bo za Adriana Gomólskiego stosowaliśmy zastępstwo zawodnika. dodatkowo cztery razy jechał musiał Piotr Szóstak. Szkoda, że tak potoczył się los Daniela, ale to złośliwość rzeczy martwych, bo nie wynikało to z braku chęci zawodnika. Mogę zapewnić, że nie wynikało to z żadnych problemów finansowych. Po prostu Daniel odczuwał skutki upadku w Anglii i ta kontuzja uniemożliwiła mu starty w Grudziądzu.
Jak groźna jest kontuzja Szweda?
- Wiele razy sam przechodziłem przez podobne urazy i wiem jak bardzo to boli. Daniel na zbite plecy, które przeszkadzają w pochylaniu się i oddychaniu, a co dopiero w skutecznej walce na torze, gdzie liczy się własne zdrowie, ale również kolegów z innej drużyny. Mogę powiedzieć jeszcze raz, nie pieniądze, a ból pleców stanął na przeszkodzie w występie Daniela. Po pierwszym swoim biegu przyszedł do mnie i powiedział ze łzami w oczach, że przeprasza, ale nie da rady. Wówczas zapewniłem, go, że damy rade, a on ma się nie przejmować.
Wygrana w meczu z Grudziądzem daje wam dopiero połowę sukcesu, bo teraz czekają na was baraże.
- Pewnie trafimy na Miszkolc, bo Łódź wygra drugą ligę. Przepaść między pierwszą, a drugą ligą jest ogromna i myślę, że bez problemów powinniśmy pozostać w pierwszej lidze.
Na pewno mecz w Miszkolcu nie będzie łatwy, bo Węgrzy przed własną publicznością potrafią zaprezentować się bardzo dobrze.
- Miszkolc? Przecież tam jeżdżą same stare, grube dziadki. Nie możemy mieć problemów z tym, żeby ich pokonać. Mam nadzieję, że do tego czasu skończą się nasze problemy kadrowe i pojedziemy w najsilniejszym składzie. Jeśli wróci Karol Ząbik, Adi Gomólski i Daniel Nermark to będziemy silnym zespołem. Powiem szczerze, że to nie my mieliśmy walczyć w meczu u utrzymanie. Nasze miejsce miało zająć Gniezno, które miało słaby skład.
Może początkowo kadra Startu Gniezno nie była imponująca, ale po początkowych niepowodzeniach działacze zakontraktowali Petera Ljunga, który okazał się znakomitym transferem.
- Gniezno wygrało los na loterii, bo nie jechało meczu z nami. Za to dostali punkty bonusowy i przez to załatwili sobie utrzymanie. Gratuluje im tego bardzo, bo to bardzo ważne dla nich. Dodatkowo trudna była rola beniaminka więc sukces jest podwójny.
Nawet gdyby Start stracił jeden punkty w meczu z pana zespołem to utrzymanie w pierwszej lidze miałoby zapewnione. Decyzję o tym, że nie odbędzie się mecz podjęli zawodnicy obu ekip.
- Ten mecz jest już historią i myślę, że nie można go rozpamiętywać. Teraz możemy zrobić to samo co Gniezno po rundzie zasadniczej, czyli świętować utrzymanie w pierwszej lidze, bo baraż będzie formalnością.
W przeciągu całego sezonu prawdziwą huśtawkę formy zaprezentowali Robert Miśkowiak i Chris Harris. Jednak dziś ci zawodnicy wspięli się na wyżyny swoich możliwości i praktycznie sami załatwili wam utrzymanie w pierwszej lidze.
- Na pewno tak, chwała im za to. U Roberta zaprocentowało to, że w ostatnim czasie jeździ w Ipswich. Znakomicie spisuje się na trudnych, technicznych torach co było widać dziś. Na uwage zasługuje jeszcze jedna rzecz. Nasz zespół w czasie dzisiejszego meczu wspierał się bardzo mocno. Przez cały sezon nękały nas kontuzje i defekty. Nie inaczej było dziś w Grudziądzu. Problemy sprzętowe dopadły dziś Chrisa Harrisa i „Bomber” nie miał odpowiednio przygotowanego motocykla, by wystartować w piętnastym biegu. Wówczas z pomocą przybiegł mu Robert Miśkowiak, który zaoferował użyczenie swojego motocykla. Chwała mu za to, bo nie wiem jakby potoczył się ten ostatni bieg.
Właśnie z Robertem Miśkowiakiem ma pan bardzo dobry kontakt. On, podobnie jak pana syn, startuje w Ipswich Witches.
- Razem z Dawidem latam do Anglii i staram się mu pomagać. W tym zespole startuje również Robert Miśkowiak i z nim widuje się bardzo często, podobnie jak z Danielem Kingiem. Do Ipswich doszedł Scotty Nicholls i włodarze zmontowali ciekawą ekipę, którą stać na dobry wynik. Można więc powiedzieć, że pracę w Ostrowie łączę z Anglią.
Dużo mówiło się o problemach finansowych KM Ostrów. Jak to wygląda w tej chwili?
- Nie jest łatwo, ale dajemy radę. Pan Zbigniew Fiałkowski przed tym meczem mówił, że to my mamy problem i będzie nam bardzo ciężko. Akurat to on ma problem, bo za rok będzie jeździł w drugiej lidze. Akurat prezes Grudziądza wie jak wygląda nasza sytuacja finansowa, on przecież nie siedzi w naszej kasie. Przed meczem zawodnicy dostali kasę i nie jest źle. Bardzo dobrze, że pan Fiałkowski zajął się naszymi kłopotami, bo nie dostrzegał swoich. Zrobił tor przyczepny i robił sobie zespół. Z dnia na dzień nikt nie pojedzie znakomicie na przyczepnym torze. Bracia Garcarkowie wspierają nas bardzo mocno. Dodatkowo pozostali sponsorzy wzięli się w garść i dajemy radę.
Z pana słów wynika, że awans do pierwszej ligi uzyska Orzeł Łódź, czy ta drużyna jest gotowa, by z powodzeniem walczyć na zapleczu Speedway Ekstraligi?
- Widziałem w tym sezonie jak Krosno jechało z Łodzią i powiem szczerze, że jest to mizeria. Jeżeli Łódź nie wzmocni się, a słyszałem, że pan Skrzydlewski chce postawić na zawodników, którzy wywalczyli awans to tak szybko jak wejdą to tak szybko spadną z ligi. Nie ma zawodników na rynku. Można rozbroić Grudziądz, bo tak się zawsze robi, że podpisuje się kontrakty z zawodnikami, których zespół spadł z ligi. Jeżeli Łódź nie wzmocni się to od każdego dostana lanie. Z tego zespołu nadaje się tylko Piotr Dym i Mariusz Franków, jako junior punkty zdobędzie Simon Gustafsson. A reszta nie nadaje się do jazdy w pierwszej lidze.
Dziś walczyliście nie tylko z rywalem na torze, ale również z wrogo nastawionymi kibicami z Grudziądza.
- Ja jeździłem prawie 25 lat na żużlu i widziałem wiele, a ich zachowanie świadczy tylko o kulturze, a właściwie o jej braku. Ktoś mówi, że gra się nie fair, to jest taka gra! Prawo buszu!

PGE Ekstraliga
Orlen Oil Motor Lublin vs
Krono Plast Włókniarz Częstochowa
piątek 18:00
Fogo Unia Leszno vs
Pres Toruń
piątek 20:30
Betard Sparta Wrocław vs
Gezet Stal Gorzów
niedziela 17:00
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz vs
Stelmet Falubaz Zielona Góra
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Cellfast Wilki Krosno vs
Abramczyk Polonia Bydgoscz
niedziela 13:00
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź vs
Texom Stal Rzeszów
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Wybrzeże Gdańsk
niedziela 14:00
OK Kolejarz Opole vs
Śląsk Świętłchowice
niedziela 16:00
Speedway Kraków vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
7 |
11 |
+48 |
|
| 2. | 7 | 10 | +44 | |
| 3. | 7 | 10 | +20 | |
| 4. | 7 | 8 | +32 | |
| 5 | 7 | 8 | +80 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
7 |
2 | -82 | |
| 8. | 7 |
0 |
-160 | |
| 1. | 7 | 14 | +133 | |
| 2. | 7 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 9 | +31 | |
| 4 | |
7 | 8 | -28 |
| 5. | 7 | 7 | -5 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -11 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
7 | 10 | +45 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 4 | 2 | -25 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów