Wywiady
Krzysztof Nowacki: Nie miałem powodów do narzekań
Krzysztof Nowacki jest wychowankiem Kolejarza Rawicz. Później w swojej karierze miał przystanki m.in we Wrocławiu czy Krośnie. Od kilku lat 24-letniego zawodnika nie oglądamy na polskich torach, tylko w lidze czeskiej, gdzie startuje z tamtejszą licencją. Sympatyczny zawodnik zgodził się udzielić wywiadu specjalnie dla czytelników eSpeedway.pl.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z żużlem?
- Kiedy miałem zaledwie rok, tata zabrał mnie na pierwsze żużlowe zawody. Był to mój pierwszy kontakt ze sportem żużlowym. Kilka lat później postanowiłem nie ograniczać się tylko do kibicowania - zacząłem pomagać przy sprzęcie najpierw Tomaszowi Łukaszewiczowi, a następnie Damianowi Balińskiemu. Świat speedway'a wciągnął mnie na tyle, że sam postanowiłem spróbować swoich sił. Do uprawiania sportu żużlowego nikt mnie nie namawiał. Lubię rywalizację oraz ryzyko, żużel ma to "coś". Rodzice nie robili problemu z moim zapisem do szkółki żużlowej, chociaż mama trochę obawiała się o mnie.
Wiemy, że przed żużlem była jeszcze inna pasja - piłka ręczna.
- Tak. Zanim zacząłem na dobre przygodę z żużlem trenowałem piłkę ręczną. Grałem na pozycji bramkarza w klubie UKS 13 Arot - Tęcza Leszno, którego trenerem był Ryszard Kmiecik.
Oficjalnie nie zakończyłeś kariery, bowiem wciąż ścigasz się na żużlu w Czechach. Jak wygląda Twoja kariera obecnie?
- Tak obecnie startuje w Czechach, posiadam licencję czeskiej federacji ACCR i jestem zawodnikiem klub AK Slany. Jestem z tego bardzo zadowolony, speedway u naszych południowych sąsiadów nie wywiera takiej presji jak w Polsce. Na zawodach jest mniej kibiców ale i tak na zawodach jest wspaniała atmosfera. Z kolegami z drużyny dogadujemy się bez problemów, a w razie czego mogę się zwarcic z pomocą do menadżera drużyny pana Milana Macha który zawsze służy pomocą podsumowując nie żałuje ze jestem zawodnikiem AK Slany.

Krzysztof Nowacki w plastronie swojego czeskiego klubu
| 1. | Stelmet Falubaz Zielona Góra | |||
| 2. | Unia Leszno | |||
| 3. | Stal Gorzów | |||
| 4. | Unibax Toruń | |||
| 5. | PGE Marma Rzeszów | |||
| 6. | Polonia Bydgoszcz | |||
| 7. | Lotos Wybrzeże Gdańsk | |||
| 8. | Betard Sparta Wrocław | -2 | ||
| 9. | Tauron Azoty Tarnów | -2 | ||
| 10. | Włókniarz Częstochowa | -4 | ||
| 1. | GTŻ Grudziądz | |||
| 2. | Lokomotiv Daugavpils | |||
| 3. | Orzeł Łódź | |||
| 4. | Polonia Piła | |||
| 5. | Lubelski Węgiel KMŻ | |||
| 6. | Lechma Start Gniezno | -3 | ||
| 7. | Ostrovia Ostrów | -3 | ||
| 1. | Kolejarz Opole | |||
| 2. | Speedway Wanda Kraków | |||
| 3. | ROW Rybnik | |||
| 4. | Kolejarz Rawag Rawicz | |||
| 5. | KSM Krosno | |||
| 1. | Poole Pirates | |||
| 2. | Eastbourne Eagles | |||
| 3. | King’s Lynn Stars | |||
| 4. | The Lakeside Hammers | |||
| 5. | Coventry Bees | |||
| 6. | Peterborogh Panthers | |||
| 7. | Belle Vue Aces | |||
| 8. | Wolverhampton Wolves | |||
| 9. | Birmingham Brummies | |||
| 10. | Swindon Robins | |||
| 1. | Piraterna Motala | |||
| 2. | Indianerna Kumla | |||
| 3. | Hammarby Sztokholm | |||
| 4. | VMS Elit Vetlanda | |||
| 5. | Valsarna Hagfors | |||
| 6. | Vargarna Norrkoeping | |||
| 7. | Dackarna Malilla | |||
| 8. | Vastervik Speedway | |||
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. |
![]() |
Od kilku lat na torach lodowych pojawia się Paweł Strugała. Jeszcze w ubiegłym sezonie startował z licencją szwajcarską, ponieważ tam mieszka i ma swoich sponsorów. Podczas styczniowej rundy Golden Spike Series w Weißenbach zadebiutował z polskim „prawem jazdy”. Numer dwa reprezentacji Polski zgodził się odpowiedzieć naszej redakcji na kilka pytań.
Więcej wywiadówLubimy teorie spiskowe. Nawet jeśli jakąś historię opowiedzianą przez “wariata” uważamy za absurdalną, czy wręcz głupią, to chętnie jej słuchamy. Choćby po to, żeby się pośmiać. I ja taką historię chciałbym wam, moi drodzy czytelnicy, przedstawić. Jej ocenę pozostawiam waszej inteligencji.
Więcej felietonówMłodzi Pawliccy początkowo interesowali się bardziej jazdą konną i skokami przez przeszkody. Trudno się temu dziwić, gdyż rodzina ma ranczo Dajana w Lesznie, a tam żywot wiedzie blisko 30 koni. Z czasem Przemka i Piotra zaczęło ciągnąć jednak w stronę żużla. Rodzina podzieliła się więc sympatiami: Wioletta Pawlicka i córka Dajana pozostały przy miłości do koni, a chłopacy z ojcem rozwijali miłość do koni mechanicznych.
Więcej artykułów