Felietony
Marcin Szczeciński: Szalona odwaga
Z zapartym tchem dopingowałem naszą wspaniałą uśmiechniętą Justynę Kowalczyk w biegu sprinterskim. Polka zdobyła srebrny medal. Ale to nie ona była bohaterką tego biegu. Słowenka Petra Majdić z czterema złamanymi żebrami, niemal mdlejąc z bólu, dotarła w heroicznym wysiłku na trzecim miejscu. Była tak obolała, że z trudem stała na podium, podtrzymywana przez lekarza i działacza. Zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Byłaby świetnym żużlowcem.
Ile razy nasi żużlowi idole przystępowali do zawodów z niewyleczonymi kontuzjami? Jak często pomimo bólu, z zaciśniętymi zębami, zakładali kask i wyjeżdżali na tor? Przykłady Jasona Crumpa, który z poparzeniami, z grymasem na twarzy walczył w przedostatnim turnieju Grand Prix, czy Piotra Protasiewicza, który po każdym biegu w meczu z Polonią Bydgoszcz, ledwo łapał oddech w parkingu, to te które przyszły mi od razu do głowy, kiedy zobaczyłem Słoweńską biegaczkę.
Taka postawa niewątpliwie wzbudza aplauz i uwielbienie na trybunach. Żużlowcy chyba nas już przyzwyczaili do tego nietypowego szalonego „twardzielstwa”. Do tego stopnia, że pamiętam jak zbulwersowani byli kibice, kiedy lekarz zawodów nie dopuścił wpółprzytomnego, po upadku spowodowanym przez Pedersena, Jagusia do startu w powtórce wyścigu. Wiesiu w ubiegłym sezonie, też w finale Ekstraligi pokazał, że jest prawdziwym twardzielem. Nie dość, że startował z blachami w ręce na bardzo trudnej nawierzchni, to jeszcze po groźnie wyglądającym upadku w XIV biegu toruńskich zawodów, otrzepał się w karetce z błota i wsiadł na motocykl. Wrzawa na stadionie, którą spowodował swoją decyzją, była olbrzymia.
Co jest w tych zawodnikach, że pchają się na tor z niewyleczonymi kontuzjami? Odwaga, czy głupota? Już sam ekstremalny sport jakim jest żużel uwalnia duże pokłady adrenaliny. Stąpanie po cienkiej granicy bezpieczeństwa zapewne podoba się kibicom, ale czy start z niewyleczoną kontuzją działa na zawodnika jeszcze bardziej pobudzająco? Bo moim zdaniem taki nie do końca sprawny zawodnik nie jest elementem który poprawia bezpieczeństwo na torze. Z jednej strony mamy dmuchane bandy, a z drugiej pod taśmą zawodnika, któremu ktoś pozwolił jechać, pomimo tego, że nie ma gwarancji, iż w pewnym momencie, na szczycie łuku, ból nie okaże się silniejszy. Wiem jak duża jest presja wyniku. Tylko to niedobrze, jeżeli jej finałem może się okazać czyjeś zdrowie, czy życie. Żużel jest niebezpieczny, a wyczyny naszych zawodników wspierane czasem nieodpowiedzialną decyzją lekarza powodują, że poziom ryzyka mocno wzrasta. Robert Kubica z makabrycznie wyglądającego wypadku w Grand Prix Kanady wyszedł ze skręconą nogą. Ale władze F1 nie pozwoliły mu na start w następnym wyścigu. Polak musiał przejść całą masę testów, zanim znowu usiadł w bolidzie do startu w zawodach, bo komisja FIA stwierdziła, że istnieje zbyt duże ryzyko kolejnej kolizji z udziałem naszego zawodnika. Żartując trochę, myślę, że gdyby to była jakaś polska liga, Robert pewnie zmieniłby szybko w pit stopie bolid na nowy i pojechał dalej. Nieraz byliśmy świadkami sytuacji, w której żużlowiec zjeżdżający do parkingu po upadku w karetce, wraca po kilku minutach pod taśmę. Czy to jego decyzja? Jeżeli tak to kto na nią pozwolił? Lekarz zawodów musi wyrazić zgodę na dalsze starty zawodnika, który zapoznał się z nawierzchnią. Nieraz się zastanawiałem, na ile te decyzje są autonomiczne, a na ile wynikają z nacisków działaczy. Z drugiej strony jakim trzeba być człowiekiem, żeby świadomie wysyłać do walki zawodnika, który przed chwilą na dużej prędkości uderzył w tor.
„Jasiu dasz radę jechać?” A nasz półprzytomny bohater w ekstazie i porywie bohaterszczyzny odpowie – „Jasne. Jadę.” Działacz, czy trener poklepie po plecach, coś tam mruknie jaki z naszego bohatera twardziel, jeszcze bardziej podbudowując jego nadmuchane adrenaliną ego i pójdzie dalej zajadać się na trybunach kiełbasą. Ciekawe co odpowiedzieliby rywale Jasia, mając świadomość, że kolega na torze obok, może i jest w stanie siedzieć na motocyklu, ale boli go tak bardzo, że traci oddech. Chwilę wcześniej zdrowo „przydzwonił”, a nikt mi nie powie, że to nie zostawia żadnego śladu w psychice zawodnika. Przecież w ciągu tych kilku minut, on pewnie nawet nie zdążył porządnie wydłubać nawierzchni toru z zębów. To nie są jazdy solistów. Za parę sekund znowu z trójką innych zawodników wejdzie, ramię w ramię na pełnym gazie w pierwszy łuk. To od jego lekceważenia własnego bezpieczeństwa, zależy bezpieczeństwo innych zawodników na torze. Ale działacze oczekują, kibice wymagają – czy tam odwrotnie.
Teraz sam już nie wiem, czy podziwiać, czy żałować? Każdy z tych chłopaków powinien pamiętać, że to nie są jego ostatnie zawody w życiu. Łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Dzisiaj będzie podziwiał, bo startujesz z kontuzją, jutro wygwiżdże, bo przegrasz bieg. Zastanówcie się drodzy idole, czy jakiekolwiek pieniądze i uwielbienie tłumu są warte zdrowia Waszego i Waszych kolegów z toru. Zapewniam, że każdy na trybunach ze zrozumieniem przyjmie Waszą decyzję po upadku o rezygnacji ze startu w następnym biegu, ze względu na złe samopoczucie. Pewnie odezwie się kilku mocnych w gębie kibiców, którzy nazwą Was panienką. Polecam tym „wyrozumiałym inaczej” przejechać się motocyklem żużlowym i spróbować upaść w sposób kontrolowany. No tak, tylko do tego trzeba odwagi…
GRAND PRIX NORDYCKIE
Vojens
sobota, godzina 19:00
FINAŁ MIMP
Toruń
sobota, godzina 16:00
![]() |
![]() |
| 1. | Unia Leszno | 14 | 31 | +267 |
| 2. | Unibax Toruń | 14 | 19 | +11 |
| 3. | Betard WTS Wrocław | 14 | 17 | -23 |
| 4. | Falubaz Zielona Góra | 14 | 17 | +21 |
| 5. | Tauron Azoty Tarnów | 14 | 12 | -110 |
| 6. | Caelum Stal Gorzów | 14 | 28 | +116 |
| 7. | Polonia Bydgoszcz | 14 | 8 | -115 |
| 8. | Włókniarz Częstochowa | 14 | 6 | -167 |
| O miejsca 1-4 | ||||
| 1. | Marma-Hadykówka Rzeszów | 9 | 13 | +59 |
| 2. | Lotos Wybrzeże Gdańsk | 9 | 12 | -37 |
| 3. | Start Gniezno | 10 | 10 | -53 |
| 4. | Lokomotiv Daugavpils | 10 | 10 | +31 |
| O miejsca 5-8 | ||||
| 5. | GTŻ Grudziądz | 9 | 17 | +151 |
| 6. | PSŻ Lechma Poznań | 9 | 12 | +61 |
| 7. | Majcher Speedway Rybnik | 9 | 11 | +4 |
| 8. | Speedway Miskolc | 9 | 2 | -216 |
| O miejsca 1-4 | ||||
| 1. | Orzeł Łódź | 10 | 19 | +173 |
|
2. |
Lubelski Węgiel KMŻ Lublin | 8 | 14 | +63 |
| 3. | Holdikom Ostrovia Ostrów | 10 | 6 | -112 |
| 4. | Kolejarz Rawicz | 8 | 4 | -124 |
| Miejsca 5-8 | ||||
| 5. | Speedway Polonia Piła | 14 | 14 | -79 |
| 6. | Kolejarz Opole | 14 | 13 | -141 |
| 7. | KSM Krosno | 14 | 12 | -121 |
| 8. | Speedway Wanda Kraków | 14 | 8 | -159 |
| 1. | Poole Pirates | 31 | 74 | +363 |
| 2. | Wolverhampton Wolves | 30 | 58 | +88 |
| 3. | Peterborough Panthers | 31 | 52 | +35 |
| 4. | Coventry Bees | 31 | 49 | -8 |
| 5. | The Lakeside Hammers | 32 | 48 | -56 |
| 6. | Swindon Robins | 29 | 40 | -14 |
| 7. | Belle Vue Aces | 31 | 40 | -112 |
| 8. | Eastbourne Eagles | 31 | 38 | -135 |
| 9. | Ipswich Witches | 30 | 24 | -161 |
| 1. | Dackarna Malilla | 16 | 34 | +193 |
| 2. | VMS Elit Vetlanda | 16 | 33 | +235 |
| 3. | Piraterna Motala | 16 | 29 | +121 |
| 4. | Lejonen Gislaved | 16 | 22 | +24 |
| 5. | Indianerna Kumla | 16 | 19 | -25 |
| 6. | Vastervik Speedway | 16 | 19 | -32 |
| 7. | Vargarna Norrkoeping | 16 | 18 | -39 |
| 8. | Valsarna Hagfors | 16 | 4 | -221 |
| 9. | Rospiggarna Hallstavik | 16 | 2 | -254 |
| 1. | 117 | |
| 2. | 110 | |
| 3. | 107 | |
| 4. | 82 | |
| 5. | 81 | |
| 6. | 75 | |
| 7. | 73 | |
| 8. | 72 | |
| 9. | 65 | |
| 10. | 64 | |
| 11. | 61 | |
| 12. | 54 | |
| 13. | 51 | |
| 14. | 37 | |
| 15. | 33 |
![]() |
|
|
|
|
Krzysztof Nowacki jest wychowankiem Kolejarza Rawicz. Później w swojej karierze miał przystanki m.in we Wrocławiu czy Krośnie. Od kilku lat 24-letniego zawodnika nie oglądamy na polskich torach, tylko w lidze czeskiej, gdzie startuje z tamtejszą licencją. Sympatyczny zawodnik zgodził się udzielić wywiadu specjalnie dla czytelników eSpeedway.pl.
Więcej wywiadów
Druga w nocy. Bezchmurne niebo, idealnie czarne z mnogością gwiazd. Niektóre z nich nie istnieją już od miliardów lat, ale ich światło wciąż biegnie z zawrotną szybkością w kierunku ziemi. Fascynują ludzi od zarania dziejów swą wiecznością i pięknem, choć tak naprawdę go nie znamy. Bo, co można powiedzieć o jasnym punkcie na nieskończonym nieboskłonie?
Więcej felietonówNa dobre rozkręciła się Żużlowa Ekstraliga. Po niemrawym początku i przerwie spowodowanej żałobą narodową, która przyczyniła się do odwołania dwóch kolejek ligowych, rozgrywki nabierają tempa. Wolny niedzielny termin wykorzystano na nadrabianie zaległości z początku sezonu, a długi weekend był już okazją do rozegrania spotkań zgodnie z planem i zaangażowaniu się w pełni w ligowy sezon. Pierwsze pełnowymiarowe oddechy metanolu dały nam wstępny obraz układu sił ekstraligowych drużyn. Kto udowodnił status faworyta do medali, a kto zaskoczył lub rozczarował?
Więcej artykułów