eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 111
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Reklama
Reklama
Współpraca

  Felietony

  Marcin Szczeciński: Szalona odwaga
 2010-02-18 20:38:04  Marcin Szczeciński    inf.własna

Z zapartym tchem dopingowałem naszą wspaniałą uśmiechniętą Justynę Kowalczyk w biegu sprinterskim. Polka zdobyła srebrny medal. Ale to nie ona była bohaterką tego biegu. Słowenka Petra Majdić z czterema złamanymi żebrami, niemal mdlejąc z bólu, dotarła w heroicznym wysiłku na trzecim miejscu. Była tak obolała, że z trudem stała na podium, podtrzymywana przez lekarza i działacza. Zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Byłaby świetnym żużlowcem.

Ile razy nasi żużlowi idole przystępowali do zawodów z niewyleczonymi kontuzjami? Jak często pomimo bólu, z zaciśniętymi zębami, zakładali kask i wyjeżdżali na tor? Przykłady Jasona Crumpa, który z poparzeniami, z grymasem na twarzy walczył w przedostatnim turnieju Grand Prix, czy Piotra Protasiewicza, który po każdym biegu w meczu z Polonią Bydgoszcz, ledwo łapał oddech w parkingu, to te które przyszły mi od razu do głowy, kiedy zobaczyłem Słoweńską biegaczkę.

Taka postawa niewątpliwie wzbudza aplauz i uwielbienie na trybunach. Żużlowcy chyba nas już przyzwyczaili do tego nietypowego szalonego „twardzielstwa”. Do tego stopnia, że pamiętam jak zbulwersowani byli kibice, kiedy lekarz zawodów nie dopuścił wpółprzytomnego, po upadku spowodowanym przez Pedersena, Jagusia do startu w powtórce wyścigu. Wiesiu w ubiegłym sezonie, też w finale Ekstraligi pokazał, że jest prawdziwym twardzielem. Nie dość, że startował z blachami w ręce na bardzo trudnej nawierzchni, to jeszcze po groźnie wyglądającym upadku w XIV biegu toruńskich zawodów, otrzepał się w karetce z błota i wsiadł na motocykl. Wrzawa na stadionie, którą spowodował swoją decyzją, była olbrzymia.

Co jest w tych zawodnikach, że pchają się na tor z niewyleczonymi kontuzjami? Odwaga, czy głupota? Już sam ekstremalny sport jakim jest żużel uwalnia duże pokłady adrenaliny. Stąpanie po cienkiej granicy bezpieczeństwa zapewne podoba się kibicom, ale czy start z niewyleczoną kontuzją działa na zawodnika jeszcze bardziej pobudzająco? Bo moim zdaniem taki nie do końca sprawny zawodnik nie jest elementem który poprawia bezpieczeństwo na torze. Z jednej strony mamy dmuchane bandy, a z drugiej pod taśmą zawodnika, któremu ktoś pozwolił jechać, pomimo tego, że nie ma gwarancji, iż w pewnym momencie, na szczycie łuku, ból nie okaże się silniejszy. Wiem jak duża jest presja wyniku. Tylko to niedobrze, jeżeli jej finałem może się okazać czyjeś zdrowie, czy życie. Żużel jest niebezpieczny, a wyczyny naszych zawodników wspierane czasem nieodpowiedzialną decyzją lekarza powodują, że poziom ryzyka mocno wzrasta. Robert Kubica z makabrycznie wyglądającego wypadku w Grand Prix Kanady wyszedł ze skręconą nogą. Ale władze F1 nie pozwoliły mu na start w następnym wyścigu. Polak musiał przejść całą masę testów, zanim znowu usiadł w bolidzie do startu w zawodach, bo komisja FIA stwierdziła, że istnieje zbyt duże ryzyko kolejnej kolizji z udziałem naszego zawodnika. Żartując trochę, myślę, że gdyby to była jakaś polska liga, Robert pewnie zmieniłby szybko w pit stopie bolid na nowy i pojechał dalej. Nieraz byliśmy świadkami sytuacji, w której żużlowiec zjeżdżający do parkingu po upadku w karetce, wraca po kilku minutach pod taśmę. Czy to jego decyzja? Jeżeli tak to kto na nią pozwolił? Lekarz zawodów musi wyrazić zgodę na dalsze starty zawodnika, który zapoznał się z nawierzchnią. Nieraz się zastanawiałem, na ile te decyzje są autonomiczne, a na ile wynikają z nacisków działaczy. Z drugiej strony jakim trzeba być człowiekiem, żeby świadomie wysyłać  do walki zawodnika, który przed chwilą na dużej prędkości uderzył w tor.

„Jasiu dasz radę jechać?” A nasz półprzytomny bohater w ekstazie i porywie bohaterszczyzny odpowie – „Jasne. Jadę.” Działacz, czy trener poklepie po plecach, coś tam mruknie jaki z naszego bohatera twardziel, jeszcze bardziej podbudowując jego nadmuchane adrenaliną ego i pójdzie dalej zajadać się na trybunach kiełbasą. Ciekawe co odpowiedzieliby rywale Jasia, mając świadomość, że kolega na torze obok, może i jest w stanie siedzieć na motocyklu, ale boli go tak bardzo, że traci oddech. Chwilę wcześniej zdrowo „przydzwonił”, a nikt mi nie powie, że to nie zostawia żadnego śladu w psychice zawodnika. Przecież w ciągu tych kilku minut, on pewnie nawet nie zdążył porządnie wydłubać nawierzchni toru z zębów. To nie są jazdy solistów. Za parę sekund znowu z trójką innych zawodników wejdzie, ramię w ramię na pełnym gazie w pierwszy łuk. To od jego lekceważenia własnego bezpieczeństwa, zależy bezpieczeństwo innych zawodników na torze. Ale działacze oczekują, kibice wymagają – czy tam odwrotnie.

Teraz sam już nie wiem, czy podziwiać, czy żałować? Każdy z tych chłopaków powinien pamiętać, że to nie są jego ostatnie zawody w życiu. Łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Dzisiaj będzie podziwiał, bo startujesz z kontuzją, jutro wygwiżdże, bo przegrasz bieg. Zastanówcie się drodzy idole, czy jakiekolwiek pieniądze i uwielbienie tłumu są warte zdrowia Waszego i Waszych kolegów z toru. Zapewniam, że każdy na trybunach ze zrozumieniem przyjmie Waszą decyzję po upadku o rezygnacji ze startu w następnym biegu, ze względu na złe samopoczucie. Pewnie odezwie się kilku mocnych w gębie kibiców, którzy nazwą Was panienką. Polecam tym „wyrozumiałym inaczej” przejechać się motocyklem żużlowym i spróbować upaść w sposób kontrolowany. No tak, tylko do tego trzeba odwagi…

Współpraca



Reklama
 
Pomóż
 
Patronat medialny
Tabele ligowe
Speedway Ekstraliga
1. Stelmet Falubaz Zielona Góra      
2. Unia Leszno      
3. Stal Gorzów      
4. Unibax Toruń      
5. PGE Marma Rzeszów      
6. Polonia Bydgoszcz      
7. Lotos Wybrzeże Gdańsk      
8. Betard Sparta Wrocław   -2  
9. Tauron Azoty Tarnów   -2  
10. Włókniarz Częstochowa   -4  
I Liga
1. GTŻ Grudziądz      
2. Lokomotiv Daugavpils      
3. Orzeł Łódź      
4. Polonia Piła      
5. Lubelski Węgiel KMŻ      
6. Start Gniezno   -3  
7. Ostrovia Ostrów   -3  
II Liga
1. Kolejarz Opole      
2. Speedway Wanda Kraków      
3. ROW Rybnik      
4. Kolejarz Rawag Rawicz      
5. KSM Krosno      
Elite League
1. Poole Pirates      
2. Eastbourne Eagles      
3. King’s Lynn Stars      
4. The Lakeside Hammers      
5. Coventry Bees      
6. Peterborogh Panthers      
7. Belle Vue Aces      
8. Wolverhampton Wolves      
9. Birmingham Brummies      
10. Swindon Robins      
Elitserien
1. Piraterna Motala      
2. Indianerna Kumla      
3. Hammarby Sztokholm      
4. VMS Elit Vetlanda      
5. Valsarna Hagfors      
6. Vargarna Norrkoeping      
7. Dackarna Malilla      
8. Vastervik Speedway      
Zdjęcie tygodnia
 
Klasyfikacja SGP
1.  Greg Hancock  
2.  Andreas Jonsson  
3. Jarosław Hampel  
4. Jason Crump  
5.  Tomasz Gollob  
6. Emil Sajfutdinow  
7.  Kenneth Bjerre  
8. Chris Holder  
9. Fredrik Lindgren  
10. Nicki Pedersen  
11.  Chris Harris  
12.  Antonio Lindbaeck  
13.  Bjarne Pedersen  
14.  Peter Ljung  
15.  Hans Andersen  
Partnerzy

Pomóż
Ostatni wywiad
   Paweł Strugała: Chcę skontaktować się z prezesami Unii

Od kilku lat na torach lodowych pojawia się Paweł Strugała. Jeszcze w ubiegłym sezonie startował z licencją szwajcarską, ponieważ tam mieszka i ma swoich sponsorów. Podczas styczniowej rundy Golden Spike Series w Weißenbach zadebiutował z polskim „prawem jazdy”. Numer dwa reprezentacji Polski zgodził się odpowiedzieć naszej redakcji na kilka pytań.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Rosyjska pułapka

Lubimy teorie spiskowe. Nawet jeśli jakąś historię opowiedzianą przez “wariata” uważamy za absurdalną, czy wręcz głupią, to chętnie jej słuchamy. Choćby po to, żeby się pośmiać. I ja taką historię chciałbym wam, moi drodzy czytelnicy, przedstawić. Jej ocenę pozostawiam waszej inteligencji.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Przemysław i Piotr Pawliccy

Młodzi Pawliccy początkowo interesowali się bardziej jazdą konną i skokami przez przeszkody. Trudno się temu dziwić, gdyż rodzina ma ranczo Dajana w Lesznie, a tam żywot wiedzie blisko 30 koni. Z czasem Przemka i Piotra zaczęło ciągnąć jednak w stronę żużla. Rodzina podzieliła się więc sympatiami: Wioletta Pawlicka i córka Dajana pozostały przy miłości do koni, a chłopacy z ojcem rozwijali miłość do koni mechanicznych.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu
statystyka