eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 128
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  Felietony

  Prosto i w lewo: Gollob jak wino
 2009-10-01 21:31:38  Bartosz Henel    inf.własna

Wielką radość przyniósł nam ostatni tydzień zmagań na torach świata. Tomasz Gollob w pięknym stylu zwyciężył na nowym obiekcie w Grand Prix w Terenzano, co zdecydowanie przybliżyło go do brązowego medalu mistrzostw świata. Decydujące starcie odbędzie się ponadto w jego rodzinnej Bydgoszczy, gdzie dzień po zawodach we Włoszech, miejscowa Polonia pokonała minimalnie Włókniarza Częstochowa w walce o brąz Ekstraligi.

Nudnie zapowiadała się końcówka sezonu Grand Prix. Jason Crump miał spokojnie zmierzać po kolejny tytuł mistrza świata dzięki przewadze wywalczonej w pierwszych rundach cyklu. A tu niespodzianka! Kontuzja odniesiona w lidze angielskiej umożliwiająca mu zdobycie tylko czterech punktów nad Adriatykiem i wspaniała postawa Tomka Golloba spowodowały, że jego przewaga zmalała do niebezpiecznego poziomu.
   
A niewiele brakowało, by wszystko legło w gruzach. W siódmym biegu doszło do niebezpiecznej sytuacji, gdy Nickiemu Pedersenowi podniosło motocykl na prostej, przez moment jechał w poprzek toru i omal nie staranował Golloba i Andreasa Jonssona, a potem odbił się od bandy, ale utrzymał się na motocyklu. Po trzech seriach miał tylko dwa punkty i był w bardzo trudnej sytuacji, ale zawody ułożyły się tak, że szczęśliwie awansował do półfinałów.
   
Rundę zasadniczą pewnie wygrał Chudy, który stracił w niej tylko jeden punkt. Za nim wysworowała się grupa pięciu zawodników w podobną zdobyczą punktową, a więc półfinały zapowiadały się bardzo ciekawie. Awansowało do nich aż trzech Polaków, a wszyscy spotkali się w pierwszym z nich. Gollob i Grzegorz Walasek najlepiej wyszli spod taśmy z wewnętrznych pól startowych i nie dali szans rywalom.
   
Drugi półfinał zapowiadał się ekscytująco. Startowało w nim trzech zawodników, którzy zdobyli co najmniej 11 punktów, a do tego Nicki Pedersen, który startował obok Emila Sajfutdinowa. Duńczyk został potrącony przez Rosjanina, potem jechał chwilę prosto, by w końcu upaść na tor. Był on jednak raczej sam sobie winny swojego upadku i osobiście wpisałem mu już wykluczenie, a jednak sędzia zdecydował się na powtórkę w pełnym składzie.
   
Wiele mówiło się o tym, że Power był w pierwszej części sezonu krzywdzony przez sędziów, co jest oczywiście prawdą. W finale w Krsko i w drugim starcie w Terenzano doprowadził jednak w podobny sposób dwa razy do niebezpiecznych sytuacji, przez co dużo stracił w oczach kibiców. W półfinałowym biegu we Włoszech arbiter był jednak łaskawy i złamał tegoroczną tradycję dopuszczając Duńczyka do powtórki, mimo że mógł być on wykluczony.
   
W finale Gollob wybrał pierwsze pole, które dało mu do niego awans. Pedersen zdecydował się na niekorzystne drugie, a Walaskowi zostało trzecie. Start wygrał, będący w świetnej tego dnia formie, Hans Niklas Andersen, ale niemal perfekcyjny w sobotę Polak wyprzedził go po wewnętrznej i zmierzał po zwycięstwo w zawodach. Niewiele do podium zabrakło Walaskowi, ale czwarte miejsce to i tak jego największy sukces w tych zawodach.
   
Na długim niczym bieżnia lekkoatletyczna torze męczył się niemiłosiernie lider cyklu Jason Crump., który jeździł z opatrunkiem na ręce. Zdobył tylko cztery punkty przy 23 Golloba, który zbliżył się do niego na 17 oczek. Gdyby Polak powtórzył ten wynik u siebie w Bydgoszczy, a Australijczyk pojechał równie słabo, mistrzem świata zostałby Chudy. Crump będzie już wtedy jednak w pełni sił i powinien wywalczyć osiem punktów dających mu kolejny tytuł mistrzowski.
   
Za ich plecami czycha młody Emil Sajfutdinow, który stracił trochę na własne życzenie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, ale ma tylko dwa punkty straty do Golloba, a w Bydgoszczy poniekąd też jedzie u siebie i wciąż ma szanse na coś więcej niż brąz, a matematycznie wciąż może zdobyć złoto. Szansę na medal stracił praktycznie Greg Hanock, choć trzeba pamiętać, że wygrał on rok temu jedne z zawodów w Bydgoszczy.
   
Dzięki miejscu na pudle we Włoszech, w klasyfikacji przejściowej awansowali Duńczycy. Pedersen jest już szósty, a Andersen wskoczył do pierwszej ósemki premiowanej utrzymaniem w cyklu na przyszły rok, spychając z niej Fredrika Lingrena, który w dużej mierze z własnej winy spadł pod kreskę. Rune Holta jest teraz dopiero dziesiąty, ale co ciekawe, nadal traci tylko trzy punkty do zawodnika na ósmej pozycji.
   
Dzień później na torze Polonii rozpoczęła się bezpośrednia rywalizacja o medale w Ekstralidze. Wydawałoby się, że rywalizacja o brązowe medale będzie dla Bydgoszczan wielkim wydarzeniem, ale niestety zjawili się oni na meczu w licznie raptem 4 000, czyli dla porównania, niewiele więcej niż w Rzeszowie na meczu o 3 miejsce w I ligi lub połowa tego, co w Łodzi na drugiej lidze! Kibice miejscowi nie potrafili nawet zrobić popularnej Szkocji.
   
Zaczęło się świetnie dla zespołu Zenona Plecha. W biegu juniorów dzielnie broniącego się Borysa Miturskiego wyprzedził na ostatnim okrążeniu Emil Sajfutdinow., a ostatni przyjechał Tai Woffinden. W drugim wyścigu zwyciężył Nicki Pedersen, ale potem nastąpiły dwie podwójne wygrane gospodarzy, z którymi nie poradził sobie nawet Greg Hancock, mający defekt na ostatniej prostej, który wykorzystał Mituski przywożąc jeden punkt.
Wypuszczenie Polaka było niespodzianką, bo choć Miturski lepiej pojechał w biegu młodzieżowym, to w takich sytuacjach trener Grzegorz Dzikowski i tak desygnował do boju Woffindena , który rozjeżdżał się w dalszej części zawodów. W kolejnej gonitwie trener gości w dalszym ciągu zwlekał ze zmianami. Drugą szansę dostał Sławomir Drabik, który w pełni ją wykorzystał, przywożąc wraz z Pedersenem podwójną wygraną dla Włókniarza.
W szóstym wyścigu, mimo świetnego startu, skompromitował się para Lee Richardson- Tomasz Gapiński, którzy na jednej prostej stracili łącznie 4 pozycje! Bieg później jako pierwsza rezerwa pojechał Woffinden, który wraz z Hancockiem przywiózł remis. Dzięki kolejnej wygranej pary Pedersen- Drabik w ósmej gonitwie Lwy odrobiły część strat, ale po sensacyjnej wygranej Tomasza Chrzanowskiego nad Gregiem Hancockiem, gospodarze wyszli na 12- punktowe prowadzenie.
Amerykanin zastąpił wtedy przeziębionego Lee Richardsona, który rozchorował się dzień wcześniej na memoriale Nazimka w Rzeszowie, gdzie… wygrał. To już drugi ważny mecz w sezonie, w którym Anglik nie jest w stanie wspomóc drużyny z przyczyn powiedzmy pozasportowych. Czy konieczny był bowiem występ w zawodach towarzyskich dzień przed meczem o brąz?

W odsłonie dziesiątej nastąpił kolejny zwrot akcji, gdyż przebudziła się para Hancock- Woffinden., która zostawiła w pokonanym polu Krzysztofa Buczkowskiego i Antonio Lindbaecka. Ta para gospodarzy, mimo zwycięstwa 5:1 w pierwszym swoim starcie, kolejne dwa podwójnie …przegrała. W następnej gonitwie kolejną niespodziankę sprawił Chrzanowski, pokonując Pedersena, ale ostatni był Jonas Davidsson, którego po raz kolejny zawiódł sprzęt.
Trener gospodarzy chciał zachować Emila Sajfutdinowa jako asa w rękawie na biegi nominowane, a więc do wyścigu XII desygnował Szymona Woźniaka, który wraz z Lindbaeckiem przegrał podwójnie. Co ciekawe, był to już trzeci bieg przegrany przez Polonistów 5:1, w którym brał udział czarnoskóry Szwed. Dzięki kolejnej wygranej pary Hancock- Woffinden Częstochowianie zbliżyli się na tylko dwa punkty.
Złudzeń Włókniarzy pozbawił jednak Buczkowski, który zwyciężył w 14-tej gonitwie, co było jego drugim zwycięstwem w tym meczu, a drugi był Sajfutdinow, co zdecydowało o tym, że dwa punkty zostały nad Brdą. Zdaje się, że trzeciego startu z rzędu nie wytrzymał fizycznie Tai Woffinden. Na pocieszenie liderzy gości wygrali podwójnie ostatni bieg, co sprawiło, że pod Jasną Górą będą mieli tylko dwa małe punkty do odrobienia.
O tym, jak wyrównane i nieprzewidywalne były te zawody niech świadczy to, że obie drużyny wygrały po sześć wyścigów drużynowo, a 5:1 padało aż dziewięciokrotnie, z czego pięć razy dla gospodarzy, co zadecydowało o ich zwycięstwie. W związku z tym, w pięciu wyścigach, w których wygrywali podwójnie zdobyli ponad połowę punktów w całym meczu. Natomiast na siedem indywidualnych zwycięstw Włókniarza, cztery przypadają na Pedersena.
Liderami drużyny z gryfem na plastronie byli Andreas Jonsson i Emil Sajfutdinow. Dwa podwójne zwycięstwa były udziałem Buczkowskiego i Davidssona, a czarnym koniem był Chrzanowski. Do wyższego zwycięstwa zabrakło punktów Lindbaecka. W drużynie Lwów klasą dla siebie był Pedersen wspierany w drugiej części meczu Hancockiem i Woffindenem. Dobre wrażenie pozostawił po sobie Drabik, ale Włókniarze przegrali przez beznadziejną postawę Richardsona i Gapińskiego.
Częstochowianie mieli w początkowej fazie zawodów ogromne problemy z dopasowaniem się do betonowej nawierzchni na torze przy Sportowej. Niejednokrotnie nie potrzebnie za szeroko odchodzili na zewnętrzną, przez co tracili pozycje na dystansie. Bardzo ciekawie pracowała tego dnia również polewaczka, która natrysk miała skierowana ku górze, by najprawdopodobniej rosić trybuny.

W Częstochowie miejscowi powinni przygotować zupełnie inni tor do tego, na którym drużyny ścigały się w niedzielę. Trener Dzikowski nie może również powtórzyć błędu z meczu z Unibaxem, gdy zbyt późno pojawił się na stadionie i tor był bardziej atutem gości niż gospodarzy. Lwy wygrały tylko dwoma punktami i stracili je w Toruniu. Teraz sytuacja jest podobna, ale to Włókniarz jest w korzystniejszej sytuacji.
Pod Jasną Górą kibice mieli z resztą weekend wyjątkowo bogaty w emocje, gdyż w piątek odbył się tam finał Srebrnego Kasku. Z powodu kontuzji nie wziął w nim udziału jeden z faworytów Przemysław Pawlicki. Zawody świetnie rozpoczął Szymon Kiełbasa z Tarnowa, który po dwóch seriach jako jedyny był niepokonany, jednak w trzeciej serii dogonili go Grzegorz Zengota i Maciej Janowski, a po czwartej byli już na prowadzeniu.
Przed ostatnią serią startów tylko punkt straty do liderów mieli Kiełbasa i Sławomir Musielak. Rozpoczęła się ona od kilku upadków i to w tym samym miejscu, ale sędzia długo zwlekał z równaniem toru. Wszystko miało się zadecydować w dwóch ostatnich biegach. W dziewiętnastym dosłownie po bandzie pojechał Kiełbasa, upadł i stracił szanse na podium. Powtórkę wygrał Zengota, czym zapewnił sobie co najmniej drugie miejsce w turnieju.
Maciej Janowski, by stanąć do barażu o zwycięstwo z Zengotą, musiał ostatni bieg wygrać. W walce o podium pozostawał jeszcze Musielak, który prowadził przez większą część dystansu i zmierzał po drugie miejsce, gdyż dopiero trzeci jechał Janowski, ale na ostatnim łuku spanikował i niespodziewanie dał się wyprzedzić Arturowi Mroczce. Tym samym zdobywcą Srebrnego Kasku został Zengota, a w barażu o drugie miejsce Janowski nie dał szans Musielakowi.

W ostatnią sobotę oprócz turnieju Grand Prix odbył się również finał Mistrzostw Europy Par. Pewnie wygrali go bracia Drymlowie, którzy stają się już legendą tych rozgrywek, bo to już ich trzeci tytuł. Jedyny punkt Czesi stracili, co ciekawe, w konfrontacji z Polakami, a konkretnie z Danielem Jeleniewskim. Drugie miejsce zajęli Rosjanie w składzie bracia Łagutowie i Renat Gafurow, którzy bieg przegrali tylko z Czechami.
Polacy zdobyli brązowy medal. Do srebrnych medalistów stracili aż sześć punktów, a miejsce na podium zapewnili sobie dopiero w ostatnim biegu z Węgrami. Zadecydowała o tym podwójna przegrana z Rosjanami i punkty zgubione ze Słoweńcami. Daniela Jeleniewskiego wspierał Robert Miśkowiak oraz Ronnie Jamroży. Szkoda, że w takich zawodach do zarobienia jest mało pieniędzy i jesteśmy zmuszeni do wystawiania głębokich rezerw, bo nikt nie chce jeździć o czapkę jabłek.

Na koniec o finale w pierwszej lidze, w którym swoją hegemonię na tym froncie potwierdzili Uniści z Tarnowa. Zwycięstwo różnicą ponad 30 punktów to jak na finał prawdziwy nokaut. Jaskółki zbudowały na ten sezon skład silniejszy niż zeszłoroczny z Ekstraligi. A awans wywalczyli: Sebastian Ułamek, Jesper B. Monberg, Piotr Świderki, Bjaerne Pedersen, Janusz Kołodziej, Szymon Kiełbasa i Patrick Hougaard.

Reklama

 


Relacje Live

PGE Ekstraliga

Orlen Oil Motor Lublin vs  Krono Plast Włókniarz Częstochowa
piątek 18:00

Fogo Unia Leszno vs Pres Toruń
piątek 20:30

Betard Sparta Wrocław vs Gezet Stal Gorzów
niedziela 17:00

BAYERSYSTEM GKM Grudziądz vs Stelmet Falubaz Zielona Góra
niedziela 19:30

Metalkas 2 Ekstraliga

Cellfast Wilki Krosno vs Abramczyk Polonia Bydgoscz
niedziela 13:00

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź vs  Texom Stal Rzeszów
niedziela 15:15

Krajowa Liga Żużlowa

Trans MF Landshut Devils vs Wybrzeże Gdańsk
niedziela 14:00

OK Kolejarz Opole vs Śląsk Świętłchowice
niedziela 16:00

 

Tabele ligowe

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Bayersystem GKM Grudziądz

7

11

+48

2. Betard Sparta Wrocław 7 10 +44
3.  Pres Toruń 7 10 +20
4.  Fogo Unia Leszno 7 8 +32
5 Orlen Oil Motor Lublin 7 8 +80
6. Gezet Stal Gorzów 7 7 +18
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

7

2 -82
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 7

0

-160
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 7 14 +133
2. Hunters PSŻ Poznań 7 11 +25
3. Innpro ROW Rybnik 7 9 +31
4  H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 7 8 -28
5. ŻKS Stal Rzeszów 7 7 -5
6. Moonfin Magnus Ostrów  8 5 -31
7. Cellfast Wilki Krosno 7 4 -11
8. Polonia Piła

7

4

-114
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

7 10 +45
2.

Ultrapur Start Gniezno

6 10 +37
3.   Speedway Kraków 6 7 -3
4.  Ok Kolejar Opole 5 5 +3
5. Lokomotiv Daugavpils 6 5 -16
6. Trans MF Landshut Devil 4 2 -25
7  MKS Śląsk Świętłochowice 6 2 -64
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 3 6 +26
2. Lejonen Gislaved 3 4 +14
3. Vastervik Speedway 3 4 +14
4. Vargarna Norrkoeping 3 4 +6
5. Dackarna Malilla 2 2 +14
6. Indianerna Kumla  3 2 -8
7. Piraterna Motala 3 0 -44
8. Rospiggarna Hallstavik  2 0 -22



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  5 8 +14
2. GSK Liga 5 6 +15
3. Esbjerg Vikings 5 4 +15
4. Holsted Tigers 5 4 -24
5. Team Fjelsted 3 4 +1
6. Slangerup Speedway 4 3 -13
7. Nordjysk Elite Speedway 4 3 -14
8 Region Varde Elitesport 3 2 -14

Klasyfikacja SGP
1.  Brady Kurtz 65
2.  Bartosz Zmarzlik 62
3. Jack Holder 55
4.  Michael Jepsen Jensen 45
5. Kacper Woryna 44
6.  Max Fricke  42
7. Robert Lambert 42
8. Jason Doyle 37
9.  Leon Madsen 35
10.  Patryk Dudek 29
11.  Andrzej Lebiediew  23
12.  Daniel Bewley 18
13.  Dominik Kubera 17
14.  Frederik Lindgren 12
15.  Nazar Parnicki  10
Klasyfikacja SEC
1.  Patryk Dudek
2.  Andrzej Lebiediew
3.  Leon Madsen
4.  Kacper Woryna
5.  Nazar Parnicki
6.

7.  
8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

 

Klasyfikacja IMP
1.
Bartosz Zmarzlik 16
2.
 Piotr Pawlicki 14
3. Maciej Janowski 13
4.  Patryk Dudek 12
5.  Krzysztof Buczkowski 9
6. Dominik Kubera 9
7. Wiktor Przyjemsk 9
8. Tobiasz Musielak 9
9. Kacper Woryna 8
10.  Szymon Woźniak 7
11.  Jakub Jamróg 6
12.  Mateusz Cierniak 6
13. Przemysław Pawlicki 4
14. Jakub Miśkowiak 2
15. Radosław Kowalski 1
16. Antoni Kawczyński 1
17.

18.  
19.

20.

21.

22.  
Partner

 

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu