POLSKA
Anders Secher: Jak w filmie Hitchcocka
W sobotę 2 sierpnia, tuż przed godziną 22 na stadionie w Bydgoszczy odegrany został duński hymn. Chwilę wcześniej podopieczni Andersa Sechera w dramatycznych okolicznościach wywalczyli Drużynowy Puchar Świata. Po zawodach przeprowadziliśmy krótką rozmowę w menadżerem reprezentacji Danii.
Na początek chciałem pogratulować zwycięstwa w dzisiejszym finale. Turniej był dramatyczny do samego końca, o sukcesie zadecydował ostatni wyścig, a mówiąc dokładniej ostatni wiraż i jego ostatnie metry. Wszystko rozegrało się tak, jak w jednym z obrazów Alfreda Hitchcocka.
- Dziękuję. Rzeczywiście wszystko odbyło się jak w filmie Hitchcocka. Nie sądzę, że to mogło być bardziej ekscytujące. Przez większość wieczoru nie byliśmy na prowadzeniu, zawsze krok z tyłu. Tylko dzięki ciągłej wierze w sukces, mieliśmy szansę go osiągnąć. Jeśli przestalibyśmy w to wierzyć, nie moglibyśmy zwyciężyć. Jednak uważam, że Kołodziej pojechał bardzo dobrze w ostatnim wyścigu. Sądzę, że każdy zawodnik mając za sobą kogoś takiego jak Niels, nie czuje się komfortowo. Nigdy nie było wiadomo, kiedy zaatakuje. On przeprowadził dwa ataki w ostatnim wyścigu, drugi okazał się skuteczny i udało mu się przejść Kołodzieja.
Rzeczywiście można porównać dramaturgię tego finału do filmu Hitchcocka, albowiem w Pana zespole, na początku zawodów nastąpiło prawdziwe trzęsienie ziemi. Po pierwszej serii mieliście do Polaków już pięć punktów straty. Na Wasze szczęście z pomocą przyszedł joker, użyty w bardzo dobrym momencie.
- Polski zespół miał bardzo dobry początek podczas tego finału. Uważam, że to dzięki temu, iż polscy zawodnicy znają ten tor bardzo dobrze, trenowali na nim sporo, aby poznać, które ścieżki najlepiej niosą. Dodatkowo dwukrotnie startowali z czwartego pola w pierwszej serii, to dawało im niewielką przewagę, ponieważ pole przy bandzie było bardzo dobre. W kolejnej serii my mieliśmy dwukrotnie szansę startu z tych pól. Zaczęliśmy zdobywać więcej punktów, a w przypadku polskich zawodników zaczęło to iść w złym kierunku, w naszym przypadku było odwrotnie. Nicki Pedersen wystartował jako joker, wykorzystaliśmy tą szansę we właściwym momencie, zdobył sześć punktów, których bardzo potrzebowaliśmy i wróciliśmy na nowo do gry. Po tym biegu mieliśmy już tylko dwa punkty straty.
Jak Pan wspomniał zewnętrzne pole było tego wieczoru najbardziej korzystne. Czy sądzi Pan, że dobór pól startowych mógł mieć jakiś wpływ na końcowy rezultat osiągnięty przez Danię i Polskę?
- Na takim torze jak ten w Bydgoszczy bardzo trudno jest dobrze rozegrać pierwszy łuk z wewnętrznych pól startowych, ponieważ na zewnętrznej można uzyskać większą szybkość. Z pola przy bandzie nie trzeba mieć nawet dobrego startu, można pozostać z tyłu, a następnie po prostu wynieść się na szeroką, a później zjechać bliżej krawężnika. Sądzę, że zewnętrzne pola są tutaj najlepszymi.
Drużynowi Mistrzowie Świata
Wszyscy pamiętamy ubiegłoroczny finał, który odbył się na torze w Pradze. Wówczas to Dania była na prowadzeniu przez większą część zawodów, jednak ostatecznie to Polacy, również po zastosowaniu jokera, zwyciężyli z Waszą reprezentacją dokładnie jednym punktem. Czy zatem rozstrzygnięcia tegorocznego finału można w jakiś sposób nazwać sprawiedliwością?
- Nie wiem, czy można nazwać to sprawiedliwością. Pamiętamy, że w ubiegłym roku przegraliśmy jednym punktem w Pradze, wówczas to Polacy skorzystali z jokera. Być może to czas zapłaty, nie wiem. Uważam, że były to dobre zawody, ze świetnymi biegami. Na koniec byliśmy świadkami tego, o co w tym wszystkim chodzi – należało wyjechać na tor i pokazać publiczności, kto jest najszybszy.
Dania po raz pierwszy zwyciężyła rozgrywki o Drużynowy Puchar Świata na torze w Polsce. To było tym bardziej trudne zadanie, gdyż od 2005 roku w finałach rozgrywanych na polskiej ziemi byli oni niepokonani. Tym razem jednak to Wy byliście górą i utarliście im nosa, podobnie jak uczyniła to reprezentacja Polski w roku 2010, zwyciężając na torze w Vojens.
- Zwycięstwo w Polsce to wspaniałe przeżycie, ponieważ Polacy są prawie nie do pokonania u siebie, na polskiej ziemi. Są bardzo szybcy na każdym z torów w tym kraju, dlatego tym większą sprawia to przyjemność, że byliśmy w stanie tutaj wygrać.
Reprezentacja Danii regularnie, niemal co roku zdobywa medale Drużynowych Mistrzostw Świata. Pana tegoroczny zespół wygląda bardzo solidnie - dwóch zawodników z cyklu Grand Prix, czyli Niels Kristian Iversen i Nicki Pedersen, notujący świetne występy Peter Kildemand oraz solidny Mads Korneliussen. Czy sądzi Pan, że w przyszłorocznych rozgrywkach jest miejsce w kadrze dokładnie dla tych zawodników, którzy w tym finale osiągnęli triumf?
- Mamy wielu zawodników. W tym tygodniu startowaliśmy również w półfinale (w Västervik - przyp. red.), z którego tylko dwójka wystąpiła w finale, dlatego byli jeszcze Hans i Bjarne. Jeśli spojrzymy z większej perspektywy jest jeszcze więcej dobrych zawodników, którzy stają się coraz lepsi. Sądzę jednak, że podnoszą swoje umiejętności, aby osiągnąć poziom Nielsa i Nickiego, ponieważ oni są ciągle w gazie, a to dobre dla duńskiej reprezentacji.
Na koniec jeszcze słowo o podrażnionej ambicji Polaków. Z pewnością w przyszłym roku będą chcieli oni odzyskać utracone na własnym torze trofeum. Być może finały odbędą się właśnie w Pana kraju, np. w duńskim Vojens?
- Jestem pewny, że Polacy zrobią wszystko, co w ich mocy, aby wrócić do gry i odzyskać utracony tytuł. Nie słyszałem jeszcze niczego odnośnie przyszłorocznej lokalizacji, musimy więc poczekać. Być może odbędzie się to w Vojens, choć byłoby świetnie udać się na finały do Australii.
Dziękuję za rozmowę i jeszcze raz gratuluję.
- Dziękuję.
PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 18:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Gezet Stal Gorzów
piątek 20:30
Orlen Oil Motor Lublin vs
Fogo Unia Leszno
niedziela 17:00
Pres Toruń vs
Betard Sparta Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Moonfin Magnus Ostrów vs
H. Skrzydlewka Orzeł Łódź
czwartek 18:00
Cellfast Wilki Krosno vs
Innpro ROW Rybnik
czwartek 20:30
Abramczyk Polonia Bydgoszcz vs
Dakar Development Stal Rzeszów
niedziela 13:00
Polonia Piła vs
Hunters PSŻ Poznań
niedziela 15:15
3. Finał IMP - Ostrów
sobota 19:00
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
12 |
23 |
+94 |
|
| 2. | 12 | 22 | +115 | |
| 3. | 12 | 20 | +80 | |
| 4. | 12 | 17 | +65 | |
| 5 | 12 | 14 | +5 | |
| 6. | 12 | 13 | +1 | |
| 7. |
12 |
7 | -104 | |
| 8. | 12 |
0 |
-256 | |
| 1. | 13 | 32 | +253 | |
| 2. | 13 | 17 | -44 | |
| 3. | 13 | 17 | -11 | |
| 4 | 13 | 17 | +5 | |
| 5. | 13 | 16 | +41 | |
| 6. | 13 | 11 | -149 | |
| 7. | 13 | 10 | -30 | |
| 8. |
13 |
8 |
-65 | |
| 1 |
|
12 | 25 | +35 |
| 2. |
|
12 | 21 | +67 |
| 3. | 12 | 18 | +18 | |
| 4. | |
12 | 14 | -11 |
| 5. | 12 | 13 | -8 | |
| 6. | 12 | 8 | -71 | |
| 7 | 12 | 6 | -130 | |
| 1. | 11 | 21 | +77 | |
| 2. | 10 | 19 | +120 | |
| 3. | 11 | 16 | +48 | |
| 4. | 10 | 15 | +68 | |
| 5. | 10 | 9 | +8 | |
| 6. | 10 | 9 | -41 | |
| 7. | 11 | 6 | -120 | |
| 8. | 11 | 0 | -155 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 9 | 17 | +42 | |
| 2. | 9 | 14 | +70 | |
| 3. | 8 | 12 | +31 | |
| 4. | 8 | 10 | -16 | |
| 5. | 9 | 9 | +3 | |
| 6. | 8 | 5 | -16 | |
| 7. | 8 | 4 | -49 | |
| 8 | 7 | 3 | -73 |
| 1. | 109 | |
| 2. | 109 | |
| 3. | 101 | |
| 4. | 80 | |
| 5. | 69 | |
| 6. | 65 | |
| 7. | 64 | |
| 8. | 62 | |
| 9. | 55 | |
| 10. | 49 | |
| 11. | 49 | |
| 12. | 31 | |
| 13. | 18 | |
| 14. | 17 | |
| 15. | 12 |
| 1. | 14 | |
| 2. | 14 | |
| 3. | 11 | |
| 4. | 13 | |
| 5. | 12 | |
| 6. | |
9 |
| 7. | 8 | |
| 8. | 8 | |
| 9. | 7 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 6 | |
| 14. | 3 | |
| 15. | 2 | |
| 16. | 0 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | 0 |
| 1. |
26 | |
| 2. |
22 | |
| 3. | 22 | |
| 4. | 20 | |
| 5. | 20 | |
| 6. | 20 | |
| 7. | 20 | |
| 8. | 16 | |
| 9. | 15 | |
| 10. | 15 | |
| 11. | 13 | |
| 12. | 12 | |
| 13. | 12 | |
| 14. | 10 | |
| 15. | 6 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | 1 | |
| 18. | |
1 |
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
| 1. | 38 | |
| 2. | 28 | |
| 3. | 23 | |
| 4. | 22 | |
| 5. | 23 | |
| 6. | 22 | |
| 7. | 22 | |
| 8 | 20 | |
| 9. | 19 | |
| 10. | 18 | |
| 11. | 12 | |
| 12. | 10 | |
| 13. | 9 | |
| 14. | 9 | |
| 15. | 4 |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów