2007-08-27 12:01:14 M. Szulc, A.Gbiorczyk, D. Nowak inf.własna

Wczoraj leszczyńska
Unia zapewniła sobie miejsce w półfinale Drużynowych Mistrzostw Polski, pokonując na własnym torze 48:42 częstochowski
Złomrex Włókniarz. Mecz z powodu ulewy, opóźnił się ponad godzinę, jednak dzięki dużej pracy służb technicznych, spotkanie udało się rozegrać. Poniżej prezentujemy wypowiedzi bohaterów wczorajszego widowiska.
Goście:
Greg Hancock – 10+1
Jesteśmy rozczarowani, bardzo się staraliśmy, aby wygrać, w pewnym momencie było nawet blisko, ale drużyna z Leszna była dziś dobrze dysponowana, na tym bardzo trudnym torze.
Lukas Dryml – 7+1
Pierwszy mój bieg był w miarę w porządku, ale miałem ustawione złe przełożenie, czego efektem był uślizg z drugiego startu. Bardzo dużo śliskiej mazi, niedostosowana prędkości do panujących warunków, zbyt mocno chciałem wykontrować motocykl i porwało mi tylne koło. Wykręciłem bączka. Zmieniłem ustawienia motocykla i kolejne dwa biegi były już bardzo udane w moim wykonaniu, ale w czternastym biegu znowu upadłem. Popełniłem ten sam błąd, w tym samym miejscu toru. Miałem pecha. Ogólnie całe zawody były bardzo trudne i wymagające, tor był bardzo trudny do jazdy.
Mateusz Szczepaniak – 7+2
Ogólnie zaczęło się dobrze. Pierwszy bieg 4:2 dla nas, ale ten tor to była wielka niewiadoma. Przygotowany był dobrze, jechało się dobrze. Potem kilka biegów remisowych. Było ciężko, w końcówce gospodarze zaczęli odrabiać no i przegraliśmy.
Robert Jabłoński - kierownik
Oczywiście przyjechaliśmy z nastawieniem, by walczyć, by pokazać się z dobrej strony. Nie ukrywam, że chcieliśmy wygrać ten mecz, bo tylko zwycięstwo dawało nam możliwość awansu do półfinału. Myślę, że pokazaliśmy się naprawdę z dobrej strony. Walczyliśmy praktycznie do ostatniego biegu. Gratuluje gospodarzom i życze im, aby zostali w tym roku Drużynowymi Mistrzami Polski, bo będziemy mieli przynajmniej świadomość, że zostaliśmy wyeliminowani przez mistrzów Polski. No cóż, ten sezon nie jest dla nas najlepszy. Zamierzenia mieliśmy całkiem inne. Trzeba wyciągnąć wniosku i w przyszłym sezonie myślę, że będzie lepiej.
Gospodarze:
Troy Batchelor – 9+1
Nie wiedziałem czego oczekiwać przed dzisiejszymi zawodami, jako że w Lesznie nie szło mi szczególnie dobrze. Jak już odebrałem nowo przygotowany silnik od Craiga Boyce’a to byłem pełen nadziei i udało się. Jeśli chodzi o publiczność to było kapitalnie. Publiczność jest porównywalna lub nawet lepsza z tym co obserwujemy na Drużynowym Pucharze ¦wiata. Publiczność jest naprawdę ogromnym wsparciem dla drużyny.
Damian Baliński – 12
Poza kilkoma biegami, gdzie zupełnie nie trafiłem z przełożeniem, było bardzo dobrze. Dzisiaj bardzo dobry występ. Można powiedzieć, że pojechałem tak jak chciałem pojechać. 12 punktów to naprawde świetny rezultat, tym bardziej że jechaliśmy z nie byle jakim przeciwnikiem. Częstochowa to bardzo mocny zespół. Obawialiśmy się bardzo tego spotkania. Jeśli chodzi o tor, no to obawialiśmy się go po tych opadach, ale jak było widać przygotowany został perfekcyjnie. Chyba nikt nie może mieć zarzutów jeśli chodzi o stan toru, bo nie było żadnych dziur, żadnych niespodzianek. Ja myślę, że po tych opadach które były, tor był rewelacyjny.
Adam Kajoch – 4+1
W sumie występ ani bardzo dobry, ani zły- powiedziałbym, że taki w połowie. Bardzo dużo dał mi ten bieg z Gregiem - gdyby nie ten bieg, to uznałbym ten mecz za porażkę. Myślę jednak, że nie było źle - jeżeli udało mi się pokonać Grega... Po swoim trzecim starcie dokonałem małej korekty w swoim sprzęcie i było w miarę dobrze. Szkoda tych dwóch biegów. W drugim biegu w sumie wyjeżdżaliśmy z Adamsem na 5:1, ale „wpakował się” Dryml po małym i tak jakby, nie wiem...odskoczyłem od Niego jak poparzony. Zupełnie niepotrzebnie, bo w tym momencie zostałem wyprzedzony. W swoim kolejnym wyścigu przegrałem już na starcie- po prostu w złym miejscu ustawiłem się pod taśmą. Ale w następnym biegu wziąłem na to poprawkę i już było lepiej. Na pewno będziemy chcieli awansować do tej czołowej dwójki, walczącej o najwyższe trofeum. Myślę, że stać nas na to. Tym bardziej, że niedługo do składu wróci Jarek i na pewno będzie dużo lepiej. Co prawda nie wiadomo, jak Jarek będzie jeździł po tej kontuzji, ale znając Jego - zrobi wszystko i dołoży jak najwięcej punktów do tego, żeby był medal... Kto wie, może nawet ten złoty?
Jurica Pavlic - 0
Dzisiaj były na prawdę ciężkie zawody. Miałem beznadziejne starty. Nie wiem co się stało. Jechałem na tych samych motocyklach, co wczoraj i wczoraj było wszystko bardzo dobrze, a dziś coś się popsuło, nie mam pojęcia co. Moje motory po prostu nie ciągły ze startu, nie rozpędzałem się na dystansie, rywale wręcz mi odskakiwali z każdym centymetrem toru. Dodając do tego bardzo trudny dziś tor, wyszło jak wyszło. No, ale wygraliśmy, jedziemy w półfinale, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Mam nadzieję, że zdobędziemy medal.
Czesław Czernicki – trener
Głównymi bohaterami byli moi zawodnicy. Ja byłem tutaj tylko dodatkiem. Ja bym tutaj nie dzielił kolegów z Częstochowy jako przegranych i nas jko wygranych. Te dwie drużyny wygrały. Stworzyliśmy dzisiaj kapitalne widowisko. Kolejnym zwycięzcą są kibice, którzy cierpliwie czekali, a następnym służby techniczne i moim ludzie, którzy przygotowali tor. Trzy razy podchodziliśmy do tego toru. Kiedy już był przygotowany runęło, kiedy można było znowu jechać, znowu runęło! ¦ciągnięcie wierzchniej warstwy wyrównało szanse jednej i drugiej drużyny. Dla nas trudniejszy był początek, bo trzeba było przygotować się inaczej niż zakładaliśmy przed meczem. Moi zawodnicy pokazali dobrą dyspozycję, dobrą klasę. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Troy Batchelor. To jest chłopak, który wie o co w żużlu chodzi. Mam pewien niedosyt, bo dyspozycję jaką zaprezentował Robert Miśkowiak w Częstochowie, no to dzisiaj był taki „powrót do korzeni”. Więcej oczekiwałem też od srebrnego medalisty Mistrzostw Europy Juniorów – Juricy Pavlicia. On dzisiaj nie mógł poradzić sobie na tym torze. Ale to jest bardzo młody chłopak.
Wypowiedzi zebrali: Daniel Nowak, Adam Giorczyk, Małgorzata Szulc