
Niezwykle emocjonujący pojedynek o
DM II ligi KSM Krosno – Orzeł £ódź zakończył się wynikiem
45:44 dla gospodarzy. Najlepszym zawodnikiem w zespole zwycięskim był
Richard Wolff, który zdobył dwanaście punktów. Trzynaście punktów dla gości uzbierał
Stanisław Burza.Dzisiejsze spotkanie było niezwykle ważne dla obu zespołów. Dla łodzian porażka oznaczała praktycznie koniec marzeń o awansie do I ligi, a dla miejscowych nikłe szansę na jazdę w pierwszej czwórce, co jest ich celem na tegoroczny sezon. Po zaciętym i emocjonującym do końca spotkaniu zwyciężyli gospodarze.
Przed spotkaniem na torze zaprezentowano pojazdy Rutkowski Patrol, który zawitał do Krosna, w związku ze zbliżającymi się wyborami. Przedstawiciele Rutkowski Patrol, przed spotkaniem, zbierali podpisy wśród kibiców. Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla zespołu przyjezdnego. Już w pierwszym biegu para
Sebastian Brucheiser –
Marcin Liberski wygrała podwójnie. W drugim wyścigu tylko
Jan Jaros zdołał przedzielić parę gości i zapowiadało się na pogrom.
Po czterech biegach przewaga sześciu punktów utrzymywała się. W czwartym starcie genialny bój stoczyli
Freddie Eriksson z
Richardem Wolffem. Czech przez cztery okrążenia próbował wyprzedzić Szweda, ale ten umiejętnie blokował rywala i dowiózł trzy punkty. W kolejnym biegu pech, po raz pierwszy, spotkał zawodnika z £odzi. Jadący na prowadzeniu Rosjanin
Denis Sajfutdinov zanotował defekt. W efekcie na prowadzenie wysforował się
Wojciech Druchniak, który ratował się przed wpadnięciem na rywala, co wykorzystał na następnym łuku
Stanisław Burza, który dopisał do swojego dorobku kolejną trójkę. Z biegu tego wykluczony został
Izak Santej za spóźnienie się na start. W szóstym biegu kolejny pech Rosjanina z £odzi. Tym razem upadek na prowadzeniu zanotował
Marat Gatiatov, którego na ostatnim łuku atakował Wolff. Atak zakończył się sukcesem, a Gatiatov wytrącony z rytmu zapoznał się z torem. Bardzo dobrze w tym wyścigu pojechał
Michael Hadek, który przyjechał na drugiej pozycji.
Po kolejnym biegu krośnianie objęli prowadzenie jednym punktem. Trzy kolejne biegi kończyły się wynikami 4:2, raz dla gości a raz dla miejscowych, co powodowało, że prowadzenie na zmianę obejmowały oba zespoły. Po tych trzech wyścigach prowadzili goście. Dwa kolejne biegi to dwa remisy. W pierwszym z nich
Grzegorz Szyszka nie poradził sobie z
Maxem Dilgerem, a w drugim Hadek uznał wyższość Liberskiego.
Krośnianie objęli prowadzenie w wyścigu trzynastym, którego nie oddali już do końca zawodów. Para
Bartosz Kasprowiak - Richard Wolff nie dała szans Erikssonowi i Sajfutdinowowi. Przed biegami nominowanymi Krosno prowadziło trzema punktami. Pierwszy z wyścigów nominowanych był powtarzany, ze względu na upadek Druchniaka. Powtórka miała niecodzienny przebieg. Jadący na prowadzeniu Gatiatov zanotował upadek, ale wstał i kontynuował jazdę. Jednak stracił sporo dystansu i w końcówce biegu zbliżał się do niego Eriksson, który zwolnił, aby nie zdublować kolegi. Kasprowiak nie zauważył tego i łodzianie mogli spokojnie dojechać do mety. W ostatnim biegu najlepiej ze startu ruszyli goście, ale już na pierwszym łuku Wolff przy krawężniku wyprzedził obu rywali i z ogromną przewagą dowiózł trzy punkty oraz zwycięstwo meczowe do mety.
Zespół gości miał zbyt wiele słabych punktów, aby zwyciężyć w Krośnie. Eriksson dobre występy przeplatał słabymi. Praktycznie żaden z zawodników Orła nie potrafił pokonywać łuków krośnieńskiego toru i większość z nich zamykała gaz przed wejściem w łuk. Szczególnie problemy z tym elementem miał Gatiatov, co dziwi, gdyż w zeszłym sezonie reprezentował barwy KSM-u Krosno. Gołym okiem widać było, że goście dysponują bardzo szybkimi motocyklami, ale nie potrafili tego wykorzystać w walce na torze.
Wśród gospodarzy największą niespodzianką na plus był Kasprowiak, który zawiódł jedynie w pierwszym starcie. Wyśmienicie i efektownie jeździli Czesi Wolff i Jaros. Jak zwykle bardzo efektownie i szeroko jeździł Druchniak, który jeden raz pojechał za szeroko i upadł, ale także pojechał na przyzwoitym poziomie. Ambitnie jechał także Hadek, który jechał bardzo ambitnie i być może na dłużej zagości w krośnieńskim składzie. Słabiej pojechali Santej z Szyszką. Szczególnie u tego drugiego widać, że ma blokadę psychiczną po kilku upadkach na początku sezonu i czasami odpuszcza w trudniejszych sytuacjach na torze.
Dzisiejsze zawody były pierwszymi na
krośnieńskim torze dla
Michaela Hadka od zeszłorocznego meczu z Olympem Praga, gdy śmierć na torze poniósł
Michał Matula. Przed zawodami Czech zapalił świeczkę w miejscu, gdzie jego kolega uderzył w bandę, w efekcie czego zmarł.
Orzeł £ódź: 44
1. Stanisław Burza 13 (3,3,3,2,2)
2. Denis Saifutdinov 2 (1,w,1,0)
3. Robert Mikołajczak 9+1 (3,1,2,2,1*)
4. Marat Gatiatov 1 (0,u,-,-,1)
5. Freddie Eriksson 11 (3,1,3,1,3)
6. Marcin Liberski 4+2 (2*,0,1,1*)
7. Sebastian Brucheiser 3 (3,0)
8. Max Dilger 1+1 (d,1*)
KSM Krosno:45
9. Jan Jaros 9 (2,3,1,3,0)
10. Bartosz Kasprowiak 10+1 (0,2*,3,3,2)
11. Izak Santej 2 (2,w,0,-)
12. Wojciech Druchniak 8+1 (1*,2,2,3,w)
13. Richard Wolff 12+1 (2,3,2,2*,3)
14. Grzegorz Szyszka 0 (0,-,-,0)
15. Michael Hadek 4+2 (1,1*,2*,0,0)
16. Piotr Machnik NS
Bieg po biegu:
1. Brucheiser, Liberski, Hadek, Szyszka 1-5
2. Burza, Jaros, Saifutdinov, Kasprowiak 2-4 (3-9)
3. Mikołajczak, Santej, Druchniak, Gatiatov 3-3 (6-12)
4. Eriksson, Wolff, Hadek, Brucheiser 3-3 (9-15)
5. Burza, Druchniak, Saifutdinov (w), Santej (w/2) 2-3 (11-18)
6. Wolff, Hadek, Mikołajczak, Gatiatov (u1) 5-1 (16-19)
7. Jaros, Kasprowiak, Eriksson, Liberski 5-1 (21-20)
8. Burza, Wolff, Saifutdinov, Hadek 2-4 (23-24)
9. Kasprowiak, Mikołajczak, Jaros, Dilger (d4) 4-2 (27-26)
10. Eriksson, Druchniak, Liberski, Santej 2-4 (29-30)
11. Jaros, Mikołajczak, Dilger, Szyszka 3-3 (32-33)
12. Druchniak, Burza, Liberski, Hadek 3-3 (35-36)
13. Kasprowiak, Wolff, Eriksson, Saifutdinov 5-1 (40-37)
14. Eriksson, Kasprowiak, Gatiatov, Druchniak (w/u) 2-4 (42-41)
15. Wolff, Burza, Mikołajczak, Jaros 3-3
(45:44)
Sędzia: Tomasz Proszowski z Tarnowa
Widzów: ok. 3000