eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 259
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  SGP-SON-U21

  Jakub Jamróg: To był strzał w dziesiątkę!
 2015-02-19 21:21:57  Redakcja    inf.własna

Ostatnie dwa miesiące Jakub Jamróg spędził w Argentynie, gdzie z powodzeniem walczył o letnie mistrzostwo kraju. Z powodu złej sławy jaką tamtejszy żużel ma w Polsce, jeszcze na kilka dni przed wylotem zgoda z federacji nie była sprawą oczywistą. Ostatecznie dzięki zaangażowaniu rodziny Skrzydlewskich wyprawa mogła mieć miejsce. Udowodniła ona, że w Ameryce Południowej jest inaczej niż wiele osób mówi. Zapraszamy do obszernego wywiadu z Kubą przeprowadzonego po ostatniej rundzie czempionatu.

Na początek gratuluję tytułu mistrzowskiego! Jechałeś z nastawieniem na walkę o tytuł?
- Dziękuję. Na początku nie nastawiałem się na walkę o tytuł. Nasłuchałem się bardzo złych rzeczy o argentyńskim żużlu i cały czas myślałem jak to będzie. Postanowiłem sobie, że pojadę mimo wielu przeszkód, bo jak nie spróbuję, to się nigdy nie dowiem i teraz nie żałuję tej decyzji. To był strzał w dziesiątkę. Jak zobaczyłem, że wszystko jest w należytym porządku i założyłem kask to już cel był jeden.

Wiele osób w Polsce na hasło "żużel w Argentynie" reaguje kpinami lub paniką. Czy tam naprawdę jest tak dziko i niebezpiecznie?
- Właśnie, że nie! Ja nie wiem co ci ludzie wygadują. Ciekawe ile osób, które tak mówią były osobiście w Argentynie i mogą to potwierdzić własnym doświadczeniem. Jednakże z drugiej strony, to co mówią mogło mieć faktycznie miejsce dwa i więcej lat temu. Rozmawiałem wielokrotnie z tutejszym szefem federacji i jego synem, który zresztą przez większość pobytu mieszkał razem ze mną, Olegiem, Guglielmo i Milenem. Na pytania o sytuacje z brakiem płatności i innymi problemami odpowiadali, że wszystkie pieniądze były przekazywane do menagera, który miał płacić zawodnikom z Europy, a tego nie robił. Ponieważ szef federacji nie mówi po angielsku to żaden z zawodników zbytnio z nim nie rozmawiał. Ja w tę historie wierzę. Osobiście miałem szczęście, bo trafiłem na dobry czas. Po każdych zawodach spotykaliśmy się z szefem na obiedzie, po którym co do peso wszystko mieliśmy płacone. Jestem mega zadowolony. Miałem opłacony cały przelot tam i z powrotem, zapłacone mieszkanie, tygodniówkę na jedzenie, płacone za punkty i wiele innych. Przeżyłem wspaniałą przygodę i jeszcze na tym zarobiłem. Poza tym jest wielu zapalonych działaczy i przyjaciół równocześnie. Nie było dnia w którym się nudziłem. Wystarczyła jedna wiadomość.

Co możesz powiedzieć o organizacji zawodów w Argentynie?
- Organizacja jest na naprawdę dobrym poziomie. Mają swoje, jakieś dziwne zasady czasami ale mówiłem im od razu co jest złe, a co dobre i starali się to szybko poprawić. Chcą kopiować Europę i marzą tutaj o wielkim żużlu na światowym poziomie.


Argentyńczycy potrafią stawić opór Europejczykom (fot. Martin Lorenzetti)

Jaki jest Twoim zdaniem poziom miejscowych żużlowców?
- Nie jest on taki zły, ale jest wiele problemów dla tych zawodników. Po pierwsze brak sprzętu, po drugie mała ilość startów i brak możliwości rywalizacji z dobrymi zawodnikami, do których mogliby równać czy ich naśladować. No i argentyńska mentalność, czyli sjesta, spokój. To też, wydaje mi się, w żużlu czasami nie jest za dobre. Jednakże jest paru zawodników, którzy są naprawdę dobrzy i robią wszystko by przylecieć do Europy i spróbować swoich sił.

Sądzisz, że w jakiś sposób skorzystałeś pod względem sportowym? Czegoś się tam nauczyłeś?
- Na pewno skorzystałem. Przede wszystkim miałem jazdę i rywalizację. Jechałem po 7 biegów w zawodach przy dużej temperaturze, więc to był super trening. Startowałem na starym przelotowym tłumiku, więc wyczułem parę ustawień, na które motocykl reaguje, bo na zatkanej rurze w ogóle to nie działało. Doszedłem do paru detali z ustawieniem sprzęgła itd. Cale życie się człowiek uczy i cieszę się, że miałem okazję nauczyć się coś więcej.

Jakie są tamtejsze tory? Relacjonując poszczególne występy wspominałeś o ciekawych nawierzchniach.
- Nawierzchnia w Bahía Blanca to piasek z plaży z dodatkiem jakiejś glinki zachowuje się rewelacyjnie! Jest szybki i bezpieczny. Szpryca spod koła nie jest ostra, ze zbija zaraz koła i ramę, a smak ma słodki (śmiech). Byłem w szoku gdy goniłem rywala i miałem słodko w ustach! Na innych torach jest nawierzchnia podobna do czarnej ziemi, ale również zachowuje się świetnie, nie rozrywa się i pozwala na walkę, a co najważniejsze na wszystkich torach nie ścierała się bardzo opona. Potrafiłem całe 5 biegów przejechać na jednej, a na półfinał i finał już zakładałem nową. Jest to bardzo istotne tutaj, w Argentynie, bo opona jest trzy razy droższa niż w Europie.

Śledząc Twoje prywatne profile na portalach społecznościowych, a także zaglądając do statystyk strony internetowej i fan page'a na Facebooku (Argentyńczycy są najaktywniejszą po Polakach nacją) z łatwością można stwierdzić, że stałeś się bardzo popularny wśród miejscowych fanach. Co możesz powiedzieć o tamtejszym kibicowaniu?

- Kibice są super. Bardzo miło mnie pozdrawiali i dopingowali „Vamos polaco”! Wiadomo, najbardziej żywiołowo reagowali jak komuś z Argentyńczyków udało się ze mną wygrać. To było dla nich coś (śmiech). Ale naprawdę świetnie mnie przyjęli i uhonorowali moje mistrzostwo.


Był też czas na wizytę na plaży, a słynna herbata yerbamate to obowiązkowy element argentyńskiej diety

Dwa miesiące w Argentynie to z pewnością nie tylko żużel, ale i atrakcje turystyczne. Co ciekawego udało Ci się zobaczyć? Wiem, że podglądałeś rozwiązania stosowane przez tamtejszych strażaków!
- Za dużo nie zwiedziłem. Z Bahía Blanca do miejsc turystycznych jest bardzo daleko. Mam w planach wrócić z moją narzeczoną do Argentyny i wtedy razem z nią zwiedzać cały kraj. Jednakże zobaczyłem wiele ciekawych miejsc. Przede wszystkim żyłem tam z ludźmi, bywałem na obiadach, widziałem jak tu ludzie żyją i to było największą atrakcją, a nie hotel z all inclusive. Co do strażaków to oglądałem ich sprzęt, bo zawsze byli na zawodach. Straż Pożarna to moja druga pasja, więc nie mogłem przejść obojętnie kolo wozu strażackiego!

Jak wygląda codzienne życie w Argentynie? Czym różni się od Polski?
- Przystosowałem się do ich życia. Szedłem spać o drugiej, trzeciej w nocy, budziłem się koło jedenastej, dwunastej, jakieś śniadanie, później w zależności czy praca przy sprzęcie czy coś innego, czasami była drzemka (sjesta) w ciągu dnia, a wieczorami koło dwudziestej drugiej czy to weekend czy środek tygodnia spotykaliśmy się na obiedzie. W 90 % było to asado, czyli grillowane mięso z krowy. Przede wszystkim przyjazne przywitania co świadczy o ich otwartości, wielu przyjaciół, którzy stale utrzymując ze sobą kontakt, życie rodzinne i spokojne. Bardzo mi się to podoba. U nas tego brakuje.

Co najbardziej zdziwiło Cię podczas pobytu w Ameryce?

- Szalony styl jazdy kierowców. Większość miast w Argentynie, a w Bahía Blanca to już w ogóle całe miasto jest poprzecinane siecią prostopadłych ulic, czyli co kawałek jest skrzyżowanie. Zatrzymywanie się do zera za każdym razem strasznie wydłużałoby jazdę, wiec często jadą „na pałę”. Często zamykałem oczy jak szli z gazem przez te skrzyżowania. Więcej nerwów się najadłem jeżdżąc po mieście niż na zawodach (śmiech). Sam miałem okazję jechać autem przez pół miasta i była to bardzo stresująca podróż (śmiech).

Czy wyjazd do Argentyny może wpłynąć negatywnie na Twoje wyniki w trakcie sezonu? Takie obawy się pojawiają wśród niektórych kibiców.

- Wydaje mi się, że nie. Nie będę się zarzekał, bo to różnie może wyjść. Chciałem spróbować czegoś nowego i nigdy nie będę tego żałował. Ja jazdy w sezonie mam bardzo mało, więc takie przygotowanie do sezonu jest dla mnie wyśmienite. Fizycznie ja często aż przesadzałem, zajeżdżałem się. Przykładem jest sezon 2013, gdzie z góry skazano mnie na rezerwę w Tarnowie i grubo przed oraz na obozie strasznie dosadnie, często starano się mi to wbić do głowy „że to ja jestem rezerwowym a Artiom będzie przeasior…” i miały te osoby rację, ale ja przez to tak się zawziąłem, że podwoiłem swoje treningi, wydałem cały swój dorobek na motory i poszło to w druga stronę. Dlatego nawiązuję, że ja fizycznie zawsze bardzo mocno pracowałem i nigdy mi nie brakuje pary w rękach. Po prostu się nie lubię tym chwalić i dawać selfie z siłowni. A kibic jak to kibic, zawsze wie lepiej. Jednakże moim zdaniem liczy się wiara w siebie, pozytywne nastawienie i pewien poziom przygotowania fizycznego. Taka jest prawda, że treningi fizyczne są w około 40% dla ciała, a 60% dla głowy. Trenując ładujemy się pozytywnym nastawieniem, które jest niezbędne do osiągnięcia sukcesu w życiu i w sporcie. Australijczycy opalają się na plaży w zimie, bawią się i „leją” wszystkich. W inny sposób są naładowani pozytywnym nastawieniem, tylko że oni maja atut w postaci takiej a nie innej mentalności. Jakby Polak tak zrobił to kibice by go zjedli.


Europejczycy zostali bardzo serdecznie przyjęci

Za niecały miesiąc, jeśli pogoda pozwoli, będzie można wyjechać na tor. Ty z motocyklem tej zimy nie chcesz się rozstawać, bo masz w planach turnieje w Wielkiej Brytanii.
- Dokładnie. Skoro już jeździłem w zimie najlepiej będzie przejść płynnie do jazdy w zawodach i od razu na turniej, a nie jakieś zabawy z treningami. W ogóle to jak przyjechałem do Argentyny to nie jeździłem 2 miesiące, dano mi dwuminutową sesję treningową, nawinąłem pełny gaz, start i normalnie się jechało. Później za 5 minut bieg i go wygrałem. Całe to tyranie sprzętu przed sezonem i jeżdżenie indywidualnie po parę treningów jest dla mnie śmieszne. Wyjątkiem jest jak ktoś ma sporo silników i je testuje. Później nie ma na czym jechać w lidze, bo wszystko jest wyjechane na treningu. Ale tak to jest, że jeden patrzy na drugiego i jak on jeździ to ja też muszę.


Jakie obowiązki Cię teraz czekają? Sezon w Europie zbliża się wielkimi krokami!
- Pierwsze co zrobię to odrobię zaległości z narzeczoną (śmiech). Wyjadę na dwa, trzy dni w góry. Później na luzie, bo 3/4 pracy z motocyklami wykonałem przed wylotem do Argentyny, a przez te dwa miesiące wszystko sterowałem przez Internet. Mam już w domu wszystkie części, wystarczy to złożyć do kupy. Siądziemy z Hubertem 2 dni i będzie wszystko gotowe.


Dyplom potwierdzający tytuł mistrzowski

Reklama

 


 

Relacje Live

 

Tabele ligowe

 

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław

14

27

+94

2.  Pres Toruń 14 24 +107
3. Orlen Oil Motor Lublin 14 23 +73
4.  Fogo Unia Leszno 14 20 +72
5 Bayersystem GKM Grudziądz 14 17 +11
6. Gezet Stal Gorzów 14 16 +13
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

14

11 -100
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 14

0

-270
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 35 +247
2. Hunters PSŻ Poznań 14 20 +1
3. Innpro ROW Rybnik 14 19 +47
4 H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 14 17 -42
5. Dakar Development Stal Rzeszów 14 17 -21
6. Polonia Piła 14 11 -161
7. Moonfin Magnus Ostrów 14 11 -61
8. Cellfast Wilki Krosno

14

10

-36
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

12 25 +35
2.

Trans MF Landshut Devi

12 21 +67
3. Ultrapur Start Gniezno 12 18 +18
4.   Ok Kolejar Opole  12 14 -11
5. LVBET Lokomotiv Daugavpils 12 13 -8
6.  Speedway Kraków  12 8 -71
7  MKS Śląsk Świętłochowice 12 6 -130
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 14 28 +130
2. Vastervik Speedway 14 28 +96
3. Indianerna Kumla  14 24 +410
4. Lejonen Gislaved 14 24 +98
5. Dackarna Malilla 14 9 -11
6. Vargarna Norrkoeping 14 9 -30
7. Rospiggarna Hallstavik 14 6 -200
8. Piraterna Motala 14 2 -189



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  12 24 +77
2. Team Fjelsted 12 21 +60
3. Holsted Tigers 12 19 +62
4. GSK Liga 11 16 +31
5. Esbjerg Vikings 12 12 +3
6. Slangerup Speedway 11 10 -22
7. Region Varde Elitesport 11 5 -66
8 Nordjysk Elite Speedway 11 5

-153

Klasyfikacja SGP
1.  Robert Lambert 162
2.  Bartosz Zmarzlik  160
3.  Brady Kurtz 157
4.  Michael Jepsen Jensen 111
5.  Patryk Dudek  103
6. Leon Madsen 100
7.  Max Fricke 97
8. Kacper Woryna 95
9.  Jason Doyle 73
10. Andrzej Lebiediew  67
11. Jack Holder 55
12.  Dominik Kubera 44
13.  Frederik Lindgren 36
14.   Daniel Bewley 31
15. Nazar Parnicki  24
Klasyfikacja SEC
1.  Leon Madsen 47
2.  Maciej Janowski 46
3.  Kacper Woryna 42
4.  Michael Jepsen Jensen  41
5.  Mikkel Michelsen 40
6.  Patryk Dudek 38+3
7.  Jan Kvech 38+2
8.  Kai Huckenebck 34
9.  Przemysław Pawlicki 33
10.  Andrzej Lebiediew 30
11.  Mathias Pollestad 23
12.  Piotr Pawlicki  22
13.  Adam Ellis 19
14.  Nazar Parnicki 14
15.  Kim Nilsson 14
16.  Tom Brennan 10
17.  Vaclav Milik 5
18.  Tyler Haupt 4
19.  Damian Ratajczak 2
20. r Rasmus Jensen 0
Klasyfikacja IMP
1.
Kacper Woryna 26
2.
Maciej Janowski 22
3.  Patryk Dudek 22
4. Bartosz Zmarzlik 20
5.  Piotr Pawlicki 20
6.  Krzysztof Buczkowski 20
7. Wiktor Przyjemsk 20
8.  Jakub Jamróg 16
9. Tobiasz Musielak 15
10. Dominik Kubera 15
11.  Szymon Woźniak 13
12. Przemysław Pawlicki 12
13.  Mateusz Cierniak 12
14.  Maksymilian Pawelczak 10
15. Jakub Miśkowiak 6
16.  Bartosz Jaworski 1
17. Radosław Kowalski 1
18.  Antoni Kawczyński 1
19.

20.

21.

22.  
Klasyfikacja SGP2

1.  Mikkel Andersen 46
2.  Nicolai Heiselberg 42
3. Wiktor Przyjemsk 38
4.  William Dreje 35
5.  Beau Bailey 34
6.  Maksymilian Pawełczak 32
7.  Slater Lightcap 30
8  Adam Bednar 25
9.  Vilads Nagel 25
10.  Kevin Małkiewicz 23
11.  William Cairns 22
12.  Antoni Mencel 19
13.  Mitchell McDiarmid 18
14.  Rasmus Karlsson 18
15.  Sven Cerjak 6

Partner

 

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu