POLSKA
Janusz Kołodziej: Chciałem znaleźć się na tym pudle
Janusz Kołodziej zajął trzecie miejsce podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Polski, który odbył się na torze w Zielonej Górze. Przed zawodnikiem Grupy Azoty Unii Tarnów znaleźli się Piotr Pawlicki i Krzysztof Kasprzak, a brązowy medal, który wywalczył, był już piątym krążkiem w jego karierze.
Przypomnijmy, że do tej pory Kołodziej trzykrotnie triumfował w finałach IMP – w latach 2005 (Tarnów), 2010 (Zielona Góra) i 2013 (Tarnów). Dodatkowo w 2009 roku wywalczył on również brązowy medal na torze w Toruniu. Piąty medal zawisł na jego szyi 14 sierpnia br., podczas dekoracji w Zielonej Górze.
W myśl nowej reguły, wprowadzonej przed rokiem, na końcowy triumf po 20 wyścigach wciąż ma szansę sześciu zawodników. W innym wypadku Kołodziejowi, który zdobył w serii zasadniczej 14 punktów, pozostałby bieg dodatkowy, jednak od razu o złoty medal. Za przeciwnika miałby on wówczas tylko Piotra Pawlickiego. Jak się okazuje sam zawodnik nie do końca zdawał sobie z tego sprawę. - Powiem ogólnie, że mi się pomieszało, ja myślałem, że nie ma tego finałowego biegu. Pomyliły mi się trochę te zawody. Cieszyłem się, że został jeszcze ostatni bieg i w najgorszym wypadku będę drugi. Krzysiek uświadomił mnie, że rzeczywiście jeszcze jeden wyścig został, ale finałowy, więc wiedziałem, że w najgorszym wypadku mogę skończyć na czwartym miejscu. Powiem szczerze, że jak już w tym finale mi tak w miarę szło, to chciałem znaleźć się na tym „pudle”. Zawodnicy, którzy jechali w finale, byli jednak szybsi ode mnie. W jednym biegu „Zengiego” (Grzegorza Zengotę - przyp. red.) wyprzedziłem, ale w tym finałowym uważam, że był szybszy. Tylko wiadomo, było sczepienie się zawodników i mogło to się źle skończyć. Ja to trochę wykorzystałem, próbowałem dowieźć tą pozycję i dlatego zająłem to trzecie miejsce. Jednak patrząc na kontekst całego sezonu i tak uważam, że to jest dla mnie sukces - mówił po zielonogórskim finale Kołodziej.
Nowe zasady mogą krzywdzić zawodników, którzy zgromadzili większą ilość punktów w serii zasadniczej, a promować nawet dosyć przypadkowe wyniki. Jednak w przypadku triumfującego Krzysztofa Kasprzaka los się odwrócił, ponieważ w jednym z biegów miał on pechowy defekt na prowadzeniu. Następnie z wyścigu dodatkowego udało mu się awansować do finału, który ostatecznie wygrał. Tym samym zdobył pierwszy w karierze tytuł, a przypomnijmy, że przed rokiem na torze w Tarnowie musiał on uznać wyższość tylko… Janusza Kołodzieja. - Ja uważam, że ten zawodnik, który rzeczywiście jest szybki i dobry, to poradzi sobie w tym ostatnim biegu, chyba, że miałby wielkiego pecha i na przykład ktoś wywiózłby go gdzieś bez reakcji sędziego i wówczas by nie wygrał. Trochę szczęścia trzeba jednak mieć w finale. W Tarnowie przed rokiem byłem szybki i Krzyśka wyprzedziłem bez większego problemu na trasie, natomiast w czwartek musiałem się bronić, żeby mnie ktoś nie wyprzedził - dodał wychowanek tarnowskich Jaskółek.
Przed decydującym biegiem dnia Koldi wybierał pole startowe jako drugi. Ku małemu zaskoczeniu obserwatorów zdecydował się na start w kasku niebieskim, czyli z pola drugiego od krawężnika. W ostatniej serii zawodów to miejsce nie było najlepsze, a w biegu dodatkowym Bartosz Zmarzlik przyjechał z niego na ostatniej pozycji. Reprezentant Polski przyznał, że zdecydował się na taki wybór, ponieważ wcześniej nie miał zbyt dobrych startów i chciał się znaleźć bliżej krawężnika. Podkreślił on również, że zdobycie brązowego krążka wcale nie było takie proste. - To, o czym już mówiłem - w kontekście całego sezonu trzecie miejsce jest nienajgorsze. Przy wyborze niebieskiego pola taka była moja koncepcja, dlatego, że nie miałem dobrych startów i wiedziałem, że gdy zepsuję ten start, to będę miał jeszcze jakąś opcję. Trochę popełniłem błąd na pierwszym łuku, ale i tak byłem wolny. Tak naprawdę nic by to nie pomogło, bo w tym ostatnim biegu ja byłem akurat najwolniejszy, bo nie zrobiłem pewnej korekty. Jechałem praktycznie całe zawody tak samo, więc bez jakiejkolwiek korekty na ostatni bieg, to chociaż prowadziłbym w nim ze startu i tak przyjechałbym drugi, trzeci, albo czwarty - stwierdził.
W poprzedniej kolejce Enea Ekstraligi tarnowska ekipa po raz pierwszy od prawie 11 lat zwyciężyła spotkanie ligowe na torze w Gorzowie Wielkopolskim. Kołodziej uważa, że spotkanie to nie było w żadnym wypadku spacerkiem. - Tak naprawdę to nie był łatwy mecz. Były to ciężkie zawody, gdzie było widać, jak bardzo Gorzów się starał. Ich zawodnicy robili, co mogli, ale my też się staraliśmy. Może mieliśmy po prostu więcej szczęścia, do końca trzeba było pilnować tego wyniku, ale nam się to udało. Wiadomo, że nie staramy się zachłysnąć tym, że to jest nie wiadomo jaki sukces. Wyciągamy wnioski z tego meczu i będziemy chcieli dalej dobrze kontynuować ten sezon.
Po dwunastu meczach zespół, którym kieruje Marek Cieślak ma na swoim koncie tylko jedną porażkę, którą odniósł w Toruniu, ulegając miejscowemu dream-teamowi zaledwie sześcioma punktami. Przed sezonem zapewne niewielu było optymistów, którzy spodziewali się takiego scenariusza. Grupa Azoty Unia zdecydowanie prowadzi bowiem w ligowej tabeli i do fazy play-off przystąpi z pozycji pewnego lidera. - Nikt się tego nie spodziewał. Na pewno wpływ na to mają przede wszystkim sami zawodnicy. Jest dobra atmosfera, jakoś tak to wszystko fajnie wygląda, że to napędza całą drużynę. Każdy robi dobry wynik, przy okazji to napędza innych kolegów, co poprzedni sezon mieli troszeczkę słabszy, a w tym po prostu jadą niesamowicie. Ja też przy okazji jestem szczęśliwy z tego względu, że czasami, gdy też popełnię jakiś błąd, to koledzy w pewien sposób dopomogą. Bardzo im za to serdecznie dziękuję - podkreślił Janusz Kołodziej na koniec rozmowy z portalem eSpeedway.pl .

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów