POLSKA
Janusz Kołodziej: Nie jest tak, że coś przychodzi za darmo
Miniony weekend był pracowity dla Janusza Kołodzieja. Żużlowiec Grupy Azoty Unii Tarnów w piątek zajął 5. miejsce w Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi. Dwa dni później zawodnik ten dorzucił 14 oczek do dorobku swojej drużyny, która na torze w Gdańsku pokonała gospodarzy 64:26.
Piątkowe zawody wyraźnie się przeciągnęły, a problemy stwarzała głównie nawierzchnia, która po opadach deszczu nie była jednolita, zwłaszcza na pierwszym łuku. - Pod tym względem nikt nie przewidział, że tak to będzie wyglądało i rzeczywiście te zawody troszeczkę się przedłużyły, cisza nocna już nas chyba dawno złapała (śmiech). Po czwartkowych opadach, praktycznie całodniowych, ten tor jednak swoje przeszedł, choć wydawało się, że jest w świetnej kondycji. Natomiast jazda po nim doprowadziła do tego, że stworzone były takie, a nie inne warunki. Trzeba było jechać z głową, ale odważnie i do przodu, jednak należało również patrzeć na ten tor, żeby nic się nie stało. Było strasznie dużo upadków, ale miejmy nadzieję, że wszyscy zawodnicy wyjdą z tego cało i zdrowo - mówił na gorąco po zawodach piąty zawodnik IMME.
Jak wspomniał jeden z liderów Grupy Azoty Unii Tarnów tor był bardzo wymagający i miejscami zdradliwy. W półfinałowym biegu, w którym musiał on uznać wyższość Darcy’ego Warda, trafił na ścieżkę, która poprowadziła go w dosyć niekontrolowany sposób. - Ten tor miał takie momenty, że na krótkim odcinku można było trafić na przyczepną część, bardzo śliską, później jeszcze przyczepniejszą i znowu śliską. Wielu zawodnikom stwarzało to problemy. Ja się w ogóle nie spodziewałem, że tak szybko do Darcy’ego dojadę, ale nadziewanie się na koła już mam opanowane, bo już kilka razy to zrobiłem i tak mniej więcej potrafię szybko wystawić głowę i sprawdzić, czy na pewno to ominę. Tak się akurat wtedy udało. Jednak musiałem mocno pracować ciałem, żeby przytrzymać motor i żeby on mi nie wyjechał spod tyłka. Walczyłem, starałem się, nie wyszło. Popełniłem dwa za duże błędy i to niestety doprowadziło do tego, że nie udało się Darcy’ego wyprzedzić, ale on w finale i tak potwierdził, że był szybki - dodał Kołodziej.
Jak się okazuje tor podczas piątkowych zawodów różnił się od tego, na jakim tarnowskim Jaskółkom przychodzi startować podczas meczów ligowych. - Wyszło tak, że od początku zawodów szukałem jakichś lepszych korekt, bo nie były one do końca trafne. W drugim biegu wymieniłem motocykl, myślałem, że będzie on lepszy, ale okazało się, że pracował on totalnie nie w tą stronę. Wróciłem na ten pierwszy i jego próbowałem szlifować. Widać było, że im więcej biegów, tym lepiej się jechało.
W ubiegłym tygodniu w mediach pojawiła się informacja, że większość zawodników Grupy Azoty Unii zgodziła się na redukcję swoich zarobków, jednocześnie od razu inkasując na konta pozostałą ich część. Niejaka konieczność takiego porozumienia to efekt nadspodziewanie dobrych wyników zespołu, jak również wystawiania przez niektóre kluby tzw. „składów oszczędnościowych”, które mogą nadwyrężyć finanse pozostałych ekip. - Tak, to prawda. Wszyscy wiemy jak jest – nikt się nie spodziewał, że ten wynik będzie w tym roku tak dobry, chcemy jechać cało sezon do końca i nam finanse też są potrzebne, a klub nie może przesadzać z wydatkami. My jako zawodnicy też chcemy, aby to wszystko było normalne. Jest nam ciężko, bo każdy walczy, to nie jest tak, że gdzieś tam coś przychodzi za darmo. Każdy wkłada w to dużo pracy, dużo pieniędzy w sprzęt, itd. Nikt nie przewidział, że tak może być. Jednak niestety tak jest, klub jest bardzo zadowolony, wiadomo, że my troszeczkę mniej, ale i tak cieszymy się, że dostaniemy pieniądze, a to, że mniejsze, to już trudno - skomentował Koldi porozumienie z działaczami z klubu z Tarnowa.
W niedzielny wieczór na torze w Gdańsku tarnowskie Jaskółki rozgromiły miejscowe Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 64:26. Kołodziej zdobył w tym spotkaniu 14 punktów, a jedyną porażkę zanotował w ostatnim biegu dnia, ulegając tylko Arturowi Mroczce. Najważniejsze jednak, że spotkanie to się odbyło, ponieważ popołudniową porą nad Gdańskiem dosyć solidnie padało. Efektem tego był tor, który miejscami był bardzo nierówny i niesprzyjający wszystkim zawodnikom. - Na próbie toru i w pierwszym biegu, jeszcze ten tor jakoś wyglądał normalnie i tak się jeździło. Natomiast już od drugiej serii zrobiła się corrida. Wcześniej lało, wiadomo, że ten tor od dawna nie miał gruntownych remontów i to wszystko sprzyjało temu, że był on w takim stanie. Ciężko było cokolwiek na tym torze robić, tylko po prostu wystartować i jakoś „pyrkać” do mety. Tak też trzeba było czynić w tych zawodach, żeby nic poważniejszego się nie stało. Doszło do upadku Ernesta Kozy i Martina Vaculika. Całe szczęście wyszli z tego cało, ale na pewno będą odczuwać ten upadek - ocenił jakość nawierzchni podczas niedzielnego spotkania.
Po 10 wyścigu w obydwu ekipach doszło do narady, albowiem większość zgodnie chciała przerwać te zawody. Niestety sędzia zdecydował się tylko na dłuższe równanie toru i spotkanie ostatecznie dokończono. - My jako zawodnicy, ludzie z naszego klubu i słyszałem, że również żużlowcy drużyny gdańskiej - wszyscy nie chcieli jechać w tych zawodach, bo to stwarzało zbyt wielkie niebezpieczeństwo. Jeszcze na dodatek są niebawem Play-offy, więc trzeba się jakoś szanować. Generalnie musieliśmy jechać, bo taka była decyzja sędziego. Już było powiedziane, że wszyscy jedźmy chociaż tak, żeby szanować siebie. Jak wyszliśmy ze startu, tak już mieliśmy jechać i tyle - dodał.
W ostatnim meczu rundy zasadniczej Enea Ekstraligi, ekipa Marka Cieślaka podejmować będzie Spar Falubaz Zielona Góra. Będzie to przetarcie przed fazą Play-off, którą tarnowskie Jaskółki rozpoczną 14 września na torze w Lesznie. Koldi podkreślił też, jak ważnym ogniwem w zespole jest zawodnik Jaskółek, który pauzuje z powodu kontuzji. - Najważniejsze jest to, żeby wszyscy cało i zdrowo do tego momentu wytrwali. Na pewno przed zawodami każdy z nas powyciąga najlepszy sprzęt, jaki posiada w tym sezonie. Będziemy starać się go jak najlepiej zużytkować, czyli dopasować u siebie i też na wyjazd. Później są Play-offy, wszystko zaczyna się od zera, więc nie możemy gdzieś tam zaprzepaścić wszystkiego. Na szczęście wszyscy są w bardzo wysokiej formie. Oczywiście szkoda Krzyśka Buczkowskiego, który miał upadek, ale trzymamy kciuki, aby szybko się wykurował i do nas wrócił, bo go potrzebujemy - zakończył rozmowę Janusz Kołodziej.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów