POLSKA
Krzysztof Buczkowski: Myślę, że będzie dobrze
We wtorkowe popołudnie, przy ul. Zbylitowskiej w Tarnowie, swój pierwszy trening na domowym torze odbyli żużlowcy miejscowej Unii. Próbne kółka kręcili prawie wszyscy zawodnicy, nie zabrakło wśród nich również Krzysztofa Buczkowskiego, który dołączył do zespołu w przerwie zimowej.
Po przejściu do Tarnowa, Buczka czekały z pewnością zmiany w
ustawieniach sprzętu, konieczne do tego, aby miejscowy owal stał się
również jego atutem. - Na pewno pod względem
toru, zmieniłem tunera z polskiego na angielskiego. Trochę przemeblowaliśmy
niektóre silniki z tamtego roku, te które mi dosyć dobrze jechały, a mogą
lepiej pasować z tymi udoskonaleniami na Tarnów. Dodatkowo korzystam z pomocy
psychologa, to jedyna jakby nowość, ale to dzieje się już od tamtego roku,
bodajże od września współpracujemy w ciągu, więc myślę, że to ma duży wpływ na
mnie - powiedział nowy nabytek Unii Tarnów.
Praca z psychologiem w sporcie pojawia się coraz częściej.
Zawodnik przyznaje, że niekiedy zbyt duża presja nakładana przez samego siebie,
może być dużym problemem. Nie powinien on się jednak pojawić w zbliżającym się
wielkimi krokami sezonie. - Jestem bardziej może
spokojniejszy, w tamtym roku sam na siebie nakładałem zbyt dużą presję i to
było bardzo złe. W tym roku jest spokojnie, mamy dużo czasu, przede
wszystkim, żeby pojeździć, żeby dopasować ten sprzęt. Nikt nas nie goni, bo
pierwsza kolejka ligowa jest bodajże 12 kwietnia, więc myślę, że tyle czasu
mamy, że zdążymy jeszcze się rozjeździć. Jest zaplanowanych sporo sparingów,
dużo zawodów indywidualnych, więc myślę, że zdążę na pewno w 100% się
przygotować - mówi z przekonaniem.
W nadchodzącym sezonie przed Buczkowskim dosyć ciężkie
zadanie, w składzie Jaskółek ma zastąpić on bowiem jedno z mocniejszych ogniw dwóch
z poprzednich lat – Maćka Janowskiego. Być może kibice mają wobec niego dosyć
spore oczekiwania, sam zainteresowany podchodzi do tej sprawy póki co dosyć
spokojnie. - Wiadomo, mieszkam w
Grudziądzu i o tym się nie mówi. Nie czytam tutejszych gazet, więc nic o tym
nie wiem. Myślę, że ja będę się starał robić swoje i zaprezentować jak
najlepiej. Wiem, że potrafię, przede wszystkim wierzę w siebie, myślę, że to
dużo mi pomoże. Sprzęt mam szybki, więc myślę że będzie dobrze - dodaje.
W ostatnich tygodniach wiele mówi się o testach nowego
tłumika konstrukcji Leszka Demskiego. Większość zawodników pozytywnie wypowiada
się na temat tego sprzętu, po odjechaniu na nim pierwszych testowych kółek. Z
dystansem do sprawy podchodzi na razie sam Buczkowski. - Staram się jakby nie
zaprzątać tym głowy, dopóki ten tłumik nie będzie dopuszczony w Polsce, bo na
razie nie jest to wiadome. Troszkę ludzi już na tym jeździło i opinie są
podzielone, więc myślę, że trzeba spokojnie poczekać, a jak to wejdzie, to będziemy
wtedy próbować. Słyszałem taką opinię, że nic w silnikach zbytnio nie trzeba
zmieniać, jak zakłada się ten tłumik, więc zobaczymy. Najpierw niech on
zostanie dopuszczony, a później zaczniemy się martwić – skąd go dostać, a następnie
będziemy na nim trenować - mówi asekuracyjnie zawodnik Unii.
Wprowadzenie tłumika przelotowego z pewnością
wniosłoby do sportu żużlowego aspekty pozytywne, jednak mogłoby również
spowodować trochę zamieszania, ponieważ zawodnicy musieliby dopasowywać sprzęt
osobno na ligę polską, a osobno na pozostałe imprezy, w których będą startować. - To jest jakiś problem.
Zawodnicy mają Grand Prix, mają ligę szwedzką, angielską, duńską, polską i
oprócz polskiej tam będą obowiązywały tłumiki te, na których jeździliśmy już
bodajże dwa lata, więc myślę, że warto się „przemęczyć” jeszcze ten rok i
poczekać na ten tłumik pana Leszka Demskiego i ten Kinga, który ma wyjść już
przelotowy i wtedy zacznijmy się „bawić” od początku roku. Teraz tak naprawdę
nie wiadomo, kiedy on dostanie tą homologację na polską ligę, a jeżeli ją
dostanie, to nie wiadomo, czy ktoś go dopuści, więc myślę, że nie ma się co
martwić. Nie mamy na to wpływu, więc na razie trzeba spokojnie podejść do
tematu - twierdzi.
W ubiegłym sezonie Buczkowski reprezentował bydgoską
Polonię. Gdy stało się jasne, że w tym klubie nie zostanie na kolejny rok, był
on już bardzo bliski dojścia do porozumienia z częstochowskim Włókniarzem.
Ostatecznie jednak zdecydował się zaakceptować propozycję włodarzy tarnowskich
Jaskółek. - Jak wiadomo, było w
moim przypadku trochę zamieszania, był taki okres gorący, w którym my dzwoniliśmy
i dzwonili do nas. Była to też Częstochowa, byliśmy naprawdę bardzo blisko, ale
wydarzenia, które tam jakby się potoczyły, trochę się ich obawiałem. W sumie
szukałem trochę tej stabilności i stabilnego finansowo klubu, który nie ma zbyt
dużo zadłużeń, bo wiadomo, że w wielu klubach jest z tym różnie. Na razie
myślę, że Tarnów jest dobrym wyborem, pod każdym względem – jest fajna drużyna,
jest dobry trener, myślę, że jest dużo sponsorów, którzy na ten żużel dają
pieniążki, więc myślę, że to, co mi jest potrzebne w tej chwili mam tutaj.
Dobrze się na razie tutaj czuję i mam nadzieję, że odwdzięczę się dobrą jazdą - wypowiada się z nadzieją.
Ubiegłoroczne rozgrywki nie należały do udanych dla Polonii
Bydgoszcz. Również Buczek osiągał rezultaty poniżej swoich oczekiwań, na to
jednak wpływ mogły mieć również zaległości finansowe, przez które zawodnik nie
mógł odpowiednio przygotowywać się do zawodów. Dodatkowo na ostatnie mecze
sezonu zarząd klubu wprowadził „wariant oszczędnościowy”, w którym de facto
pogodzono się ze spadkiem drużyny do niższej ligi. - To był kłopot, nie
ukrywajmy, że problemy finansowe odbijają się później na jeździe zawodników,
ale myślę, że problem z mojego punktu widzenia był taki, że prezes nie był z
nami do końca szczery. Coś innego mówił w gazetach, coś innego mówił w
telewizji, a coś innego mieliśmy w rzeczywistości. Później nie my odpuściliśmy
ostatnie cztery mecze, tylko pan prezes sobie obliczył, że nam już nie starczy
i pojechaliśmy bez Grega (Hancocka – przyp. red.). Myślę, że to był wielki błąd, bo mieliśmy duże szanse, ale to już
było, niestety Polonia spadła, mam nadzieję, że jakoś to się pozbiera. Mają
problemy, jak każdy, ale myślę, że tam są teraz tacy ludzie, którzy to po prostu
jakoś ogarną i spłacą te długi i za kolejnych kilka lat Polonia będzie rosła w
siłę - mówi o swoim byłym klubie.
W Bydgoszczy Buczkowski spędził większość swojej żużlowej
kariery. Dlatego miłym akcentem było zaproszenie go na żużlowy wieczór, podczas
którego mógł on spotkać się jeszcze raz z miejscowymi kibicami. - Było miło, nie najgorzej,
było dużo osób, zadawano wiele pytań. W Grudziądzu – swoim macierzystym klubie,
spędziłem pięć lat, tam w Bydgoszczy spędziłem siedem i naprawdę przeżywałem
różne chwile, od spadku drużyny, po medale Drużynowych Mistrzostw Polski,
srebrny i brązowy, więc myślę, że to było multum tych wspomnień. Wiadomo jaki
jest sport, raz jest lepiej, raz gorzej, ale w większości wspominam to dobrze - przyznaje wychowanek zespołu z Grudziądza.
Zawodnik do tej pory bronił w Polsce barw zaledwie dwóch
klubów, jak zatem widać nie lubi on częstych zmian. Po zmianie barw nie
wyklucza on żadnego scenariusza na temat okresu startów w drużynie tarnowskiej
Unii. - Najlepiej jest jak
wszystko idzie, nic się nie zmienia, wtedy jest fajnie. Jestem na ten rok w
Tarnowie i nie widzę żadnych przeszkód, żeby tutaj jeździć długie lata. Nawet
zważając na to, że bardzo mam tutaj daleko z domu, ale myślę, że w tych czasach,
które są teraz, przy wybudowanych autostradach, nie ma żadnego problemu, więc
myślę, że będzie dobrze - dodaje.
Tarnowski tor nie zawsze był sprzymierzeńcem Buczkowskiego,
jednak notował on na nim również bardzo dobre występy. Zawodnik jest
przekonany, że przed nowym sezonem będzie miał odpowiednią ilość czasu, aby
odpowiednio się z nim „dogadać”. - Ja mam o tyle
handicap, że staram się nie sugerować poprzednimi występami, ponieważ w tamtym
roku mi trochę nie wyszło w Tarnowie. Tor jest fajny, na razie się fajnie sypie
i z każdym treningiem powinno być lepiej. Tu jest dosyć dużo tego granitu i tej
glinki, bo dołożono bodajże 500 ton, więc myślę, że to jest dosyć sporo na taki
tor. Jak mówię, teraz skupiam się bardziej nie na tym, żeby dopasować motocykl,
ale aby pojeździć, poszukać tych ścieżek, jak tutaj najkorzystniej się jedzie,
a dopasowanie będzie pewnie w sparingu. Te biegi pełnowymiarowe, w czwórkę, na
cztery okrążenia, to jest mi teraz najbardziej potrzebne - stwierdza nowa tarnowska Jaskółka.
Na koniec wychowanek klubu z Grudziądza został zapytany, odnośnie ustawień składu i ewentualnego wyboru zawodnika, z którym chciałby startować w parze. - To zależy już od trenera, ja będę się cieszył, jak w tym składzie będę jechał i będę zdobywał dużą ilość punktów, więc myślę, że nie ma tu różnicy. Z każdym gdzieś już jeździłem, więc myślę, że nie będzie problemów się porozumieć - kończy Krzysztof Buczkowski.

PGE Ekstraliga
Orlen Oil Motor Lublin vs
Krono Plast Włókniarz Częstochowa
piątek 18:00
Fogo Unia Leszno vs
Pres Toruń
piątek 20:30
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz vs
Stelmet Falubaz Zielona Góra
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Cellfast Wilki Krosno vs
Abramczyk Polonia Bydgoscz
niedziela 13:00
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź vs
Texom Stal Rzeszów
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Wybrzeże Gdańsk
niedziela 14:00
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
7 |
11 |
+48 |
|
| 2. | 7 | 10 | +44 | |
| 3. | 7 | 10 | +20 | |
| 4. | 7 | 8 | +32 | |
| 5 | 7 | 8 | +80 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
7 |
2 | -82 | |
| 8. | 7 |
0 |
-160 | |
| 1. | 7 | 14 | +133 | |
| 2. | 7 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 9 | +31 | |
| 4 | |
7 | 8 | -28 |
| 5. | 7 | 7 | -5 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -11 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
7 | 10 | +45 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 4 | 2 | -25 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów