eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 312
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  POLSKA

  Paweł Przedpełski: Wynik mógłby być trochę inny
 2019-08-07 11:07:12  redakcja    inf.prasowa

Po nienajlepszej inauguracji w Guestrow, Paweł Przedpełski zanotował znacznie lepszy występ w drugiej rundzie TAURON SEC, która 27 lipca odbyła się w Toruniu. Na Motoarenie Polak zdobył osiem punktów  i został sklasyfikowany na dziewiątym miejscu. Dzięki temu odrobił trochę punktów w klasyfikacji generalnej, ale wciąż daleko mu jeszcze do czołówki. Z „Pawełkiem” rozmawiamy o znaczeniu i przebiegu zawodów w Toruniu, upadku z Adrianem Miedzińskim, a także o straconej szansie na jeszcze lepszy wynik oraz planie na drugą część zmagań o tytuł Mistrza Europy.

Trudno było podejść do tych zawodów po nienajlepszej inauguracji w Guestrow?

- Wydaje mi się, że raczej nie miało to dla mnie jakiegoś wielkiego znaczenia. Wiadomo, że to był nowy dzień i zupełnie inne zawody. Staram się zbyt dużo nie myśleć o wcześniejszych złych występach. Nie patrzę za siebie, tylko spoglądam w przyszłość z pozytywnym nastawieniem.

Co sobie myślałeś, wiedząc że pojedziesz przed własną publicznością? Jesteś przecież wychowankiem toruńskiego klubu.

- Na pewno tor w Toruniu jest mi bardzo dobrze znany, więc cieszyłem się, że jedna z rund Mistrzostw Europy odbędzie się w tym miejscu. Towarzyszyło mi wiele pozytywnych emocji, bo przejeździłem dla zespołu z Torunia całkiem sporo sezonów. Sądzę, że na trybunach było wielu kibiców z okolicy, także miło było zaprezentować się  w tej stawce i usłyszeć doping, jaki zgotowano wszystkim Polakom.

Jak traktujesz występy w Toruniu, od czasu kiedy nie jesteś zawodnikiem miejscowego klubu?

- Najlepiej podchodzić do tego z chłodną głową i starać się traktować to jak normalne zawody. Nie powinny pojawiać się w tym wszystkim jakieś dodatkowe emocje, bo potem wychodzą z tego różne niepotrzebne rzeczy.

Nie miałeś w sobie chęci, żeby komuś coś udowodnić?

- Chyba nie. Po prostu starałem się pojechać dobre zawody, żeby wieczorem móc stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie, że zrobiłem wszystko, co mogłem. Każdy z nas – zawodników – był już tyle razy krytykowany, a później podrzucany, że można się do tego przyzwyczaić. Jeżeli chodzi o jakieś wypowiedzi, to one nie robią na mnie większego wrażenia i generalnie za bardzo mnie nie ruszają.

Jak oceniasz swój występ w Toruniu?


- Momentami troszeczkę brakowało mi szczęścia, ale zawody mimo wszystko uważam za udane. Dałem z siebie wszystko, ale nie ukrywam, że gdyby nie wydarzenia z mojego ostatniego biegu, to wynik mógłby być trochę inny. Potrzebowałem tam trzech punktów, żeby wjechać do barażu i nawet jechałem na prowadzeniu, ale niestety skończyło się tak, że Adrian Miedziński we mnie uderzył i mieliśmy wypadek.

W powtórce tego biegu nie byłeś już w stanie dowieźć zwycięstwa.

- Dokładnie tak. Bardzo trudno było mi złapać Nickiego Pedersena. Robiłem co mogłem, momentami byłem nawet blisko niego, ale to on znacznie lepiej wyszedł ze startu i po prostu mnie założył. Na pewno było mi szkoda, bo uciekł mi baraż, a może nawet finał. Wiadomo, że takie biegi rządzą się swoimi prawami, ale nic nie mogę w tej sprawie już zrobić.

Jak się czujesz po upadku z „Miedziakiem”?

- Nie da się ukryć, że jestem trochę poobijany, tym bardziej, że już wcześniej miałem dość mocno zbite i zdarte biodro po upadku w Guestrow, więc teraz to wszystko mi się odnowiło i wróciło ze zdwojoną siłą. Dzisiaj na pewno odczuwam skutki tego upadku, ale taki jest żużel i tego typu historie są wpisane w ten sport.

Jak ten wypadek wyglądał z Twojej perspektywy?

- Byłem tym wszystkim trochę zaskoczony. Jechałem z przodu i nie byłem przygotowany na taki strzał z lewej strony. Czasami tak się dzieje. Czasu przecież nie cofniemy.

Rozmawialiście potem o tej sytuacji?

- Tak, rozmawialiśmy, więc wszystko jest między nami wyjaśnione. Wiadomo, że mogą pojawić się nerwy, ale takie rzeczy się zdarzają, więc teraz nie ma już żadnych negatywnych emocji. Najważniejsze, że jesteśmy cali i żaden z nas nie ma żadnych złamań. Z tego należy się cieszyć.

Zastanawiam się czy tylko wypadek z Adrianem Miedzińskim pozbawił Cię szansy na jeszcze lepszy wynik w Toruniu, czy może coś jeszcze nie ułożyło się po Twojej myśli?

- Zrobiłem też błąd w jedenastym biegu, kiedy wyprzedził mnie Kai Huckenbeck. To był wyścig po delikatnej kosmetyce toru i zasugerowałem się tym, że wszyscy jechali przy krawężniku. Wydawało mi się, że właśnie tam będzie optymalna ścieżka, ale Kai zaatakował mnie po zewnętrznej. Jechał na trzeciej pozycji, nie miał już nic do stracenia, spróbował i to mu się udało. Gdybym wtedy dojechał na drugim miejscu, to nawet przy porażce z Nickim Pedersenem w ostatnim biegu awansowałbym do barażu.

Jak Ci się jechało na Motoarenie? Po zawodach pojawiło się trochę krytycznych głosów na temat tego toru.

- Zapewne wzięły się one stąd, że na torze porobiły się koleiny, które okazały się nie do końca bezpieczne. Uważam jednak, że to nie była wina organizatorów. Nie możemy mieć do nich pretensji, bo widzieliśmy jaka pogoda była tego dnia. Nad stadionem kilka razy przeszły bardzo mocne opady, więc jeżeli weźmiemy to pod uwagę, to dojdziemy do wniosku, że ten tor i tak wyglądał bardzo dobrze. Podejrzewam, że na innych obiektach zawody w ogóle by się nie odbyły. Myślę, że na brak ścigania i wyprzedzania również nie mogliśmy narzekać. Moim zdaniem zawody zaliczały się raczej do tych ciekawszych.

Byłeś w stanie wykorzystać swoją wiedzę na temat toruńskiego toru, żeby odpowiednio się do niego dopasować, czy niekoniecznie?

- Pamiętam, że na zawodach indywidualnych w Toruniu tor zazwyczaj był przygotowywany inaczej, niż na ligę. Tym razem było tak samo. Oczywiście w tym sezonie nie miałem zbyt wielu okazji, żeby jeździć na Motoarenie, ale to na pewno nie był ten sam tor, który pamiętam sprzed dwóch czy trzech lat.

Poczułeś delikatną ulgę po zawodach w Toruniu? Pojechałeś przecież znacznie lepiej, niż w pierwszej rundzie w Gustrow.

- Wiadomo, że każde udane zawody tylko mnie napędzają. W Gustrow to akurat nie był mój dzień. Nie mogłem tam kompletnie nic złapać. Zostawiłem to jednak gdzieś daleko za sobą i starałem się nawet o tym nie rozmyślać. Potem miałem znacznie lepszy okres. Tuż przed zawodami w Toruniu zanotowałem bardzo dobry występ w Szwecji, gdzie straciłem tylko jeden punkt w pięciu startach. Później zaliczyłem udany mecz w Częstochowie. Pozytywnie oceniam też start w toruńskiej rundzie TAURON SEC, więc na pewno miałem trochę powodów do zadowolenia. Dzięki temu spoglądam z optymizmem na kolejną fazę sezonu, która  może być dla mnie bardzo ważna.

To kolejny sezon, który nie układa się po Twojej myśli. Czy na podstawie tych dobrych występów, które wymieniłeś, możemy mówić o jakimś przełomie?

- Nie wiem, naprawdę trudno mi powiedzieć. Na pewno ciężko pracuję, żeby wszystko było dobrze. Sezon trwa cały czas i na tym się teraz skupiam. Wiadomo, że czasami zdarzają się lepsze występy, a innym razem gorsze, ale tak po prostu funkcjonuje ten sport. Nikt z nas nie jest maszyną.

Jesteśmy na półmetku Mistrzostw Europy. Jak myślisz, co jeszcze będziesz w stanie zdziałać w tegorocznym cyklu?

- Plan jest taki, żeby zdobywać jak najwięcej punktów, a co z tego wyjdzie, to zobaczymy na koniec.

Zastanawiałeś się dlaczego wciąż nie masz jeszcze biegowego zwycięstwa w tegorocznym TAURON SEC?

- Nie, ponieważ to nie stanowi dla mnie jakiegoś wielkiego zmartwienia. Prawda jest też taka, że tych biegów wciąż nie było zbyt dużo. Za nami dopiero dwa turnieje, więc w kolejnych dwóch rundach na pewno będę walczył, żeby te trójeczki wreszcie się pokazywały.

Może uda się już 10 sierpnia w duńskim Vojens, kiedy odbędzie się trzecia runda?

- Nie miałem jeszcze okazji, żeby tam startować. Pamiętam jedynie, że w 2015 roku byłem rezerwowym podczas Drużynowego Pucharu Świata i zrobiłem tylko parę okrążeń na treningu. Ostatnio rzadko odbywały się zawody na tym torze, więc nie wiem do końca czego mogę się spodziewać. Na pewno będę walczył, żeby odrobić straty i spróbować utrzymać się w cyklu.

Reklama

 


 

Relacje Live

PGE Ekstraliga

Hunters PSŻ Poznań vs  Gezet Stal Gorzów  
niedziela 19:30

Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs Moonfin Magnus Ostrów
niedziela 17:00

 

FIM Speedway Grand Prix - Toruń
sobota 19:00

 

Tabele ligowe

 

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław

14

27

+94

2.  Pres Toruń 14 24 +107
3. Orlen Oil Motor Lublin 14 23 +73
4.  Fogo Unia Leszno 14 20 +72
5 Bayersystem GKM Grudziądz 14 17 +11
6. Gezet Stal Gorzów 14 16 +13
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

14

11 -100
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 14

0

-270
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 35 +247
2. Hunters PSŻ Poznań 14 20 +1
3. Innpro ROW Rybnik 14 19 +47
4 H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 14 17 -42
5. Dakar Development Stal Rzeszów 14 17 -21
6. Polonia Piła 14 11 -161
7. Moonfin Magnus Ostrów 14 11 -61
8. Cellfast Wilki Krosno

14

10

-36
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

12 25 +35
2.

Trans MF Landshut Devi

12 21 +67
3. Ultrapur Start Gniezno 12 18 +18
4.   Ok Kolejar Opole  12 14 -11
5. LVBET Lokomotiv Daugavpils 12 13 -8
6.  Speedway Kraków  12 8 -71
7  MKS Śląsk Świętłochowice 12 6 -130
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 14 28 +130
2. Vastervik Speedway 14 28 +96
3. Indianerna Kumla  14 24 +410
4. Lejonen Gislaved 14 24 +98
5. Dackarna Malilla 14 9 -11
6. Vargarna Norrkoeping 14 9 -30
7. Rospiggarna Hallstavik 14 6 -200
8. Piraterna Motala 14 2 -189



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  12 24 +77
2. Team Fjelsted 12 21 +60
3. Holsted Tigers 12 19 +62
4. GSK Liga 11 16 +31
5. Esbjerg Vikings 12 12 +3
6. Slangerup Speedway 11 10 -22
7. Region Varde Elitesport 11 5 -66
8 Nordjysk Elite Speedway 11 5

-153

Klasyfikacja SGP
1. Robert Lambert 142
2.  Bartosz Zmarzlik 141
3.  Brady Kurtz 139
4.  Michael Jepsen Jensen 102
5. Leon Madsen 90
6.  Max Fricke 89
7. Kacper Woryna 89
8.  Patryk Dudek  89
9.  Jason Doyle 66
10. Andrzej Lebiediew  65
11. Jack Holder 55
12.  Dominik Kubera 35
13.  Frederik Lindgren 25
14. Nazar Parnicki   21
15.  Daniel Bewley 16
Klasyfikacja SEC
1.  Leon Madsen 24
2.  Michael Jepsen Jensen 24
3.  Patryk Dudek 23
4.  Jan Kvech 20
5.  Mikkel Michelsen 20
6.  Kai Huckenebck 20
7.  Maciej Janowski 19
8.  Kacper Woryna 18
9.  Przemysław Pawlicki 15
10.  Piotr Pawlicki 12
11.  Adam Ellis 11
12.  Mathias Pollestad 11
13.  Tom Brennan 10
14.  Andrzej Lebiediew 9
15.  Kim Nilsson 6
16.  Nazar Parnicki 5
17.  Tyler Haupt 4
18.  Damian Ratajczak 2
19.

20. r Rasmus Jensen 0

 

Klasyfikacja IMP
1.
Kacper Woryna 26
2.
Maciej Janowski 22
3.  Patryk Dudek 22
4. Bartosz Zmarzlik 20
5.  Piotr Pawlicki 20
6.  Krzysztof Buczkowski 20
7. Wiktor Przyjemsk 20
8.  Jakub Jamróg 16
9. Tobiasz Musielak 15
10. Dominik Kubera 15
11.  Szymon Woźniak 13
12. Przemysław Pawlicki 12
13.  Mateusz Cierniak 12
14.  Maksymilian Pawelczak 10
15. Jakub Miśkowiak 6
16.  Bartosz Jaworski 1
17. Radosław Kowalski 1
18.  Antoni Kawczyński 1
19.

20.

21.

22.  
Klasyfikacja SGP2

1.  Mikkel Andersen 46
2.  Nicolai Heiselberg 42
3. Wiktor Przyjemsk 38
4.  William Dreje 35
5.  Beau Bailey 34
6.  Maksymilian Pawełczak 32
7.  Slater Lightcap 30
8  Adam Bednar 25
9.  Vilads Nagel 25
10.  Kevin Małkiewicz 23
11.  William Cairns 22
12.  Antoni Mencel 19
13.  Mitchell McDiarmid 18
14.  Rasmus Karlsson 18
15.  Sven Cerjak 6

Partner

 

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu