
Zespół
Coventry Bees odniósł kolejne zwycięstwo w rozgrywkach brytyjskiej Elite League. W poniedziałkowy wieczór popularne “Pszczółki” pokonały drużynę
Reading Racers 44:49. Zwycięstwo ekipy Colina Prata i Petera Oaksa wcale nie przyszło łatwo, jednak dzięki znakomitej dyspozycji
Scotta Nichollsa (13 pkt.) to goście cieszyli się z trzech oczek.
Racers podejmowali dziś kolejnego predentenda do tytułu mistrzowskiego. Po piątkowym meczu z Poole dziś przyszła kolej na drużynę |
Coventry Bees. Włodarze miejscowego zespołu po cichu liczyli, iż uda się dziś sprawić niespodziankę i urawać punkty jednemu z tegorocznych faworytówdo tytułu mistrzowskiego . Podstawy ku temu były dość solidne. Drużyna gospodarzy pierwszy raz od dawna mogła wystąpić w swym najmocniejszym zestawieniu, oczywiście bez
Grega Hancocka, natomiast z debiutującym na Smalled Stadium
Krzysztofem Buczkowskim.
Polak miał okazję do zaprezentownaia swoich umiejętności już w pierwszym wyścigu w parze z
Matejem Zagarem rywalizował z dwójką
Nicholls-Janniro. Po dobrym starcie Buczkowski wypchnął na zewnętrzną Nichollsa dzięki na pierwszą pozycję wysforował się Zagar. Niestety w dalszej części biegu nie było już tak dobrze. Z zawodnikiem Polonii szybko uporał się Nicholls natomiast
Janniro “kąsał” Polaka nieustającymi atakami by w końcu atakiem na ostatnim wirażu wyprzedzić “Buczka” o dosłownie “błysk szprychy”. Wyścig II goście wygrywają podwójnie 1:5 I wychodzą na czteropunktowe prowadzenie. Racers odpowiedzieli błyskawicznie. W kolejnej gonitwie Kołodziej z Lemonem świetnie rozgrywają pierwszy wiraż i wychodzą na prowadzenie. Niestety zabrakło nieco szybkości Tarnowininowi na wyjściu z łuku i został on wyprzedzony przez
Martina Smolińskiego. Niezwykłe emocje przeżywali kibice w wyścigu IV. Po znakomitym starcie prowadził nioczekiwanie
Sam Simotaza jego plecami cały czas czaił się jednak
Chris Harris. Lider Coventry atakował na całej długości i szerokości toru nic nie mógł jednak wskórać gdyż zawodnik Racers cały czas umiejętnie blokował mu drogę. Dopiero na ostatnim wirażu Sam odszedł zbyt daleko od krawężnika Bomber odrazu to wykorzstał i zaatakował “po małej”. Na mecie o cm lepszy… Simota! Goście powiększają przewagę w biegu V i na tablicy wyników widnieje napis
13:17 dla Coventry. Po remisowym wyścigu VII gospodarze zadają “cios” w kolejnej gonitwie. Zwycięża z olbrzymią przewagą
Travis McGowan, za jego plecami co prawda zjawia się Martin Smoliński ale trzeci do mety dojeżdża Davidsson I przewaga gości maleje do dwóch oczek 20:22.
W drugiej części zawodów drużyna z Coventry zaczęła “odjeżdżać” nieco swym rywalom z Reading. Podwóne wygrane padają łupem “Pszczółek” w biegach VIII i X w międzyczasie ładną walkę o pierwszą lokatę stoczyli Kołodziej i Harris, górą jednak bardziej doświadczony Anglik. Goście prowadzą już dziesięcioma oczkami. Ptzewaga ta jeszcze wzrasta kiedy zawodnicy Petera Oakesa pokonują 2:4 McGowan,a i słabiutkiego dziś Davidssona. W XII gonitwie Tim Sugar decyduje się na wystawienie Janusza Kołodzieja jako “Jokera”. Zawodnik eSpeedway Team spełnił powierzone mu zadanie w 100% i po dobrym starcie nie dał sobie wydrzeć sześciu oczek. Cóż z tego jednak skoro czwart na metę przyjeżdża Simota. Racers wygrywają ten wyścig “jedynie” 6:3 I w tym momencie jasnym się staje, iż to Coventry może się cieszyć z trzech oczek. Jak gdyby na osłodę więc w następnym wyścigu po fantastycznej walce przez cztery okrążenia gospodarze – para McGowan Zagar przywozi za swoimi plecami samego Chrisa Harrisa. W wyścigu XIV Davidsson wespół z Lemonem zdobywają dla swojej drużyny pięc oczek zmniejszając tym samym rozmiary porażki. W biegu ostatnim z udziałem najleoszych zawodników w obu ekipach zwycięża Zagar, który po raz drugi tego wieczoru “zatrzymał” Scotta Nichollsa, trzeci dojeżdża Harris zero oczek zdobywa zaś Kołodziej. Racers przewgrywają całe spotkanie całe spotkanie 44:49.
Reading Racers: 44
1. Matej Zagar (3,3,1,1*,3) 11+1
2. Krzysztof Buczkowski (0,0,1,w) 1
3. Janusz Kołodziej (1,2,2,6!,0) 11
4. Mark Lemon (3,0,1*,2*) 6+2
5. Travis McGowan (0,3,2,2) 7
6. Jonas Davidsson (0,1,0,3) 4
7. Sam Simota (1,3,0,0) 4
Coventry Bees: 49
1. Scott Nicholls (2,3,3,3,2) 13
2. zastępstwo zawodnika
3. Rory Schlein (0,0,3,2) 5
4. Martin Smoliński (2,1,2,2*,1) 8+1
5. Chris Harris (2,2,2*,3,0,1*) 10+2
6. Billy Janniro (1*,2*,1*,0,1*) 5+4
7. Steve Johnston (3,1*,3,1,0) 8+1
Bieg po biegu:
1. Zagar, Nicholls, Janniro, Buczkowski 3:3
2. Johnston, Janniro, Simota, Davidsson 1:5 (4:8)
3. Lemon, Smoliński, Kołodziej, Schlein 4:2 (8:10)
4. Simota, Harris, Johnston, McGowan 3:3 (11:13)
5. Nicholls, Kołodziej, Smoliński, Lemon 2:4 (13:17)
6. Zagar, Harris, Janniro, Buczkowski 3:3 (16:20)
7. McGowan, Smoliński, Davidsson, Schlein 4:2 (20:22)
8. Johnston, Harris, Buczkowski, Simota 1:5 (21:27)
9. Harris, Kołodziej, Lemon, Janniro 3:3 (24:30)
10. Schlein, Smoliński, Zagar, Buczkowski (w)1:5 (25:35)
11. Nicholls, McGowan, Johnston, Davidsson 2:4 (27:39)
12. Kołodziej^, Schlein, Janniro, Simota 6:3 (33:42)
13. Nicholls, McGowan, Zagar, Harris 3:3 (36:45)
14. Davidsson, Lemon, Smoliński, Johnston 5:1 (41:46)
15. Zagar, Nicholls, Harris, Kołodziej 3:3 (44:49)
Po meczu powiedzieli:
Krzysztof Buczkowski:No cóż jest bardzo trudno przyjechać z Polski i robić tu odrazu dwucyfrowe wyniki to jest zupełnie inny żużel, inna geometria torów no i przede wszystkim trzeba tu wygrywać starty no dziś nie wychodziło mi to niestety. Zdobyłem dziś jeden punkt ale cieszę się że objechałem dziś cztery razy po cztery okrążenia bez żadnego upadku bo w Ipswich mialem dość nieprzyjemny upadek dobrze, że się nic poważnego nie stało. W piątek jest czas żeby poprawić wszystko, poprawić błędy, poprawić sprzęt i powinno być dobrze, kilka spotkań jeszcze przede mną. Przyjechalem tutaj żeby się uczyć i poznawać te trudne tory. Moje błędy zaważyły na tym, że zdobyłem tylko jeden punkt. W piątek wystartuje już na silkniku przygotowanym przez Ashley’a – mechanika Andreasa Jonssona. Silnik będzie zrobiony specjalnie pod Anglię. Narazie startuje tu na jawie choć normalnie w Polsce jak i w Szwecji jeżdże na GM-ach. W Ipswich i Poole nawet to nieźle wychodziło zobaczymy jak się spisze ten nowy silnik.
Mallcolm Holloway - (Promotor Reading Racers): Coventry ma w swym składzie trzech liderów a my niestety tylko jednego. Więc mimo przegranej uważam, że odwaliliśmy kawał dobrej roboty i walczyliśmy najlepiej jak umieliśmy. Kibice wracają do Nas. Wcześniej to miejsce było puste, kupiliśmy stadion i całą infrastrukturę i kibce Nas wspierają. Cieszę się z tego bardzo. Następny sezon będzie dla Nas inny. Nie ujrzymy w barwach Racers już więcej Grega Hancocka ale w jego miejsce znajdę kogoś innego obiecuję. Krzysztof będzie się dobrze spisywał jestem o tym przekonany, dziś zdobył tylko jedno oczko ale to były jego pierwsze zawody na tym torze i to odrazu z tak mocnym przeciwnikiem, ale jeszcze raz powtórzę Krzysztof będzie się dobrze spisywał.