
Kapitanowie, menadżerowie oraz Nicki Pedersen spotkali się z dziennikarzami na oficjalnej konferencji prasowej po finale
Drużynowego Pucharu ¦wiata w
Lesznie. Najweselsze miny mieli oczywiście Polacy, najsmutniejszy był Leigh Adams. Zapraszamy państwa do lektury!
Przed wejściem na sale nic nie zapowiadało najgorszego, około stu dziennikarzy i fotografów starało się dostać jak najbliżej siedzących przy stole zawodników, prąc nieustannie naprzód, zapominając o kolegach, którzy już z przodu są. Gdy tylko Tomasz Gollob chwycił puchar Ove Fundina na zawołanie jednego z fotoreporterów, rozległ się donośny trzask migawek w aparatach. Prowadzący nie mogli zacząć, gdyż kapitan reprezentacji Polski, jak i Marek Cieślak- menadżer, zostali poddani regularnej sesji fotograficznej, trwającej kilka minut.
Gdy już emocje jako tako opadły, usłyszeliśmy pierwsze pytanie. Zapytany został oczywiście
Tomasz Gollob, oczywiście o to, jak mógłby podsumować te niesamowite zawody:
Na wstępie, zanim cokolwiek powiem, chciałbym pogratulować ekipom z Danii i Australii, bo są obecnie najsilniejsze na świecie, co udowadniają w cyklu Grand Prix zajmując tam czołowe lokaty. - ta wypowiedź wywołała lekki zarys usmiechu na twarzy ponurego Leigh Adamsa.
Bardzo się cieszę, że ten dzisiejszy dzień wygląda właśnie tak. Jest to duża zasługa Marka Cieślaka, który nie bez powodu, jest naszym menadżerem. Chciałbym podziekować panu Markowi, bo Państwo tego jeszcze nie wiecie, jaka była odprawa dziś przed zawodami. Można powiedzieć, że taka jak do tej pory, ale poskutowała ona w 100%, Marek Cieślak zasugerował nam poprostu, że taki dzień może się już nie trafić w naszym życiu, i że mamy to skrzętnie wykorzystać. Nie wiem Marku, jak Ty to zrobiłeś, że tych chłopaków tak zmobilizowałeś, ale serdecznie Ci za to dziękuję. Cieszę się ogromnie, że udało nam się zrealizować swoje marzenia, że udało nam się wytrzymać to ogromne ciśnienie, że zdobyliśmy mistrzostwo świata.
Tomasz Gollob zadbał również o słabiej punktujących kolegów z drużyny:
Proszę nie wymieniać w mediach zawodników, którzy dziś słabiej pojechali, bo to by nie było sprawiedliwe. Niektórzy lepiej pojechali w półfinale, inni w barażu, a inni dziś. Najważniejsze jest to, że dzisiaj wszyscy pojechaliśmy, jak "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego".
Dziś udowodniliśmy, że może nie jesteśmy najlepsi na świecie, ale potrafimy wygrywać złote medale. Cieszę, się, że Polscy kibice, którzy przyszli na stadion, nie oglądali nas jak jeździmy z tyłu, ale jak wygrywamy. - Tomasz Gollob jest zbyt skromny. Polacy wygrali Mistrzostwo, na które zasłużyli i udowodnili to w przeciągu całego turnieju.
Dramat był olbrzymi, z początku zawodów prowadziliśmy, w środku to prowadzenie straciliśmy, by je odzyskać i wygrać bodaj dwoma punktami. Taka dramaturgia się nie zdarza często, a już na pewno na torach w Polsce.
Lider biało-czerwonych nie zapomniał o nikim:
Chciałbym podziękować masażyście naszej ekipy, panu Jurkowi. Dwa dni nademną pracował, ażebym czuł się na motocyklu jak najlepiej. Bardzo serdecznie mu dziekuję.
Drugie pytanie padło w stronę menadżera polskiej reprezentacji
Marka Cieślaka:
Stowrzyliśmy fantastyczną atmosferę, poprzez Vojens, baraż w Lesznie i dziś dzień. Naprawdę ta drużyna się zgrywała, wyciągaliśmy wnioski z przegranych, dziś naprawdę byliśmy zmobilizowani, i jedna rzecz- wierzyliśmy. Wierzyliśmy, że wygramy. Tutaj duża zasługa Tomka, który pomagał mi w wielu sprawach. Cieszę się z tego złota, bo polski żużel tego potrzebował.
Humor dopisywał Markowi Cieślakowi:
A jeżeli chodzi o odprawę, to Tomek zapomniałeś powiedzieć, że była ona w stylu drużyny francuzkiej, gdzie wszyscy Bartheza całowali w czoło. Po kolei się wszyscy stawili i poskutkowało.
Pierwszym z przegranych, który otrzymał pytanie był
Hans Andersen, zapytany został o to, co sądzi o zawodach i postawie Polaków:
Nie wiem co jedli dziś Polacy na śniadanie, ale byli dużo lepsi niż w barażu. Pojechali poprostu fantastycznie. Polacy mieli doskonałą zmianę w postaci zawodnika z numerem szóstym. Po chwili mikrofon otrzymał
Nicki Pedersen:
Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko. Na dodatek, gdy przyjeżdża się do Polski, trzeba ścigać się z kibicami, którzy są niesamowici i stwarzają piękną atmosferę.
Ostatnim zawodnikiem, który otrzymał pytanie był
Leigh Adams, który delektował się smakiem złocistego napoju, marki sponsorującej leszczyński klub:
Chciałem pogratulować drużynom, które były dziś leszpe. Ja z Jasonem nie mieliśmy dziś dnia, tak też się może zdarzyć.- faktycznie występ Leigh Adamsa, jest wysoce rozczarowujący. Tak słabo Australijczyk nie pojechał od lat.
Na zakończenie kilka słów od siebie dorzucił
Craig Boyce:
Duńczycy i Polacy byli o wiele lepszymi teamami, my nie mogliśmy się pozbierać tak w połowie zawodów, no i nie mieliśmy tej prędkości co w barażu.
Na koniec wybrałem jedno zdanie, które szczególnie przypadło mi do gustu, mam nadzieję, że przypadnie i Państwu:
Zbliża się era polskiego żużla i oby trwała ona jak najdłużej.- Tomasz Gollob.