eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 735
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  Artykuły

  Szykuje się najciekawsza liga od lat
 2020-11-22 21:30:36  Jakub Peret    inf.własna

Miniony sezon PGE Ekstraligi zostanie w mojej pamięci na długi czas, mimo że pierwszy raz miałem okazję śledzić te rozgrywki bez udziału mojej drużyny. Był to sezon wyjątkowy, niestety nie z powodu emocji wynikających z walki na torze, tylko z wydarzeń mających miejsce poza torem żużlowym, chociaż w przypadku częstochowskiej sagi to określenie może być nietrafione. Całe szczęście, składy ekstraligowych zespołów na nadchodzący sezon pozwalają mieć nadzieję, że będzie to sezon wyjątkowy z powodu rozstrzygnięć sportowych.

Pierwszy rzut oka na składy pozwala stwierdzić, że można podzielić zespoły na dwie grupy. Motor Lublin, Betard Sparta Wrocław, Moje Bermudy Stal Gorzów, Fogo Unia Leszno i Eltrox Włókniarz Częstochowa powinny jechać o medale, a MrGarden GKM Grudziądz, eWinner Apator Toruń i RM Solar Falubaz Zielona Góra powinny jechać o utrzymanie. Jednak gdyby w sporcie wszystko było takie proste i przewidywalne to nikt z nas by się nie emocjonował rozgrywkami.

Zacznę od tej teoretycznie słabszej trójki. Wiele osób patrząc na działania eWinner Apatora Toruń w oknie transferowym łapało się za głowę. Torunianie zrezygnowali z Jasona Doyle’a i po raz kolejny postawili na Chrisa Holdera, który od kilku lat zawodzi kibiców eWinner Apatora. Torunianie mimo wszystko dysponują składem, który może dać awans do play-off. Jack Holder czy Robert Lambert są zawodnikami, których stać na regularne dwucyfrowe zdobycze punktowe. Chris Holder w tym sezonie pokazał, że przypomniał sobie jak jeździ się na torach innych niż Motoarena. Jego średnia w meczach ekstraligowych nierozgrywanych w Toruniu w tym sezonie wyniosła 1,73. Ostatni raz wynikiem wyższym niż ten Australijczyk mógł się pochwalić w 2013 roku (2,063), a w sezonie 2019 wynosiła ona zatrważające 1,194 punktu w meczach poza Toruniem. Paweł Przedpełski powinien być solidną drugą linią. Ciekawie wygląda formacja juniorska. Karol Żupiński zawsze jak jechał w Toruniu radził sobie wyśmienicie, a Krzysztof Lewandowski zdecydowanie jest zawodnikiem z potencjałem. Jednak dużo bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest walka o utrzymanie, z którego eWinner Apator powinien być zadowolony.  

Bezpośrednim rywalem Torunian w walce o utrzymanie będą grudziądzanie, którzy na pewno mogą odczuwać niedosyt. Gdyby teraz był rok 2016 to bez dwóch zdań typowałbym MrGarden GKM do walki o medale, jednak obecnie kończy się rok 2020 i większość ich zawodników lata świetności ma już za sobą. Nicki Pedersen w Grudziądzu będzie gwarancją dużej ilości punktów, ale miniony sezon pokazał, że w meczach wyjazdowych Duńczyk radził sobie przeciętnie, podobnie wyglądał Kenneth Bjerre. Z kolei Krzysztof Kasprzak i Przemysław Pawlicki wyglądali przeciętnie niezależnie od tego czy jechali u siebie czy na wyjeździe, z tym że w ich przypadku, a zwłaszcza u Pawlickiego nie wierzę w drugi tak tragiczny sezon. Dużym znakiem zapytania są też możliwości Norberta Krakowiaka. Oczywiście w tym roku pokazał, że umie się ścigać, ale przejście w wiek seniorski nie należy do najłatwiejszych. Jak co sezon ogromnym problemem Grudziądza będzie formacja juniorska. Denis Zieliński pokazywał się z dobrej strony w DMPJ, ale w lidze ani w tym roku w Grudziądzu, ani rok wcześniej w Gdański nie pokazał nic szczególnego. Kacper Łobodziński w tym roku zadebiutował w PGE Ekstralidze, jednak w trzech meczach pokonał jedynie Denisa Zielińskiego. Myślę, że jeśli Pawlicki i Kasprzak pojadą na swoim normalnym poziomie, to MrGarden GKM wcale nie jest skazany na 8 miejsce i mogą zabrać punkty teoretycznie mocniejszym rywalom.

Do walki o ligowy byt typowani są również zielonogórzanie. Ich skład został drastycznie osłabiony, ponieważ cała podstawowa trójka juniorów ukończyła 21 lat, a Martin Vaculik pokazał, że Zielona Góra nie jest miejscem, w którym chciałby zostać na dłużej i wrócił do Gorzowa, z którego odchodził w nieprzyjemnej atmosferze. W RM Solar Falubazie bardzo wiele zależy od formy Patryka Dudka, który od dwóch sezonów punktuje coraz gorzej. Piotr Protasiewicz lata świetności ma już za sobą, podobnie jak Matej Zagar, który przy Alejach Zygmuntowskich przeszedł prawdziwy renesans. Max Fricke do tej pory przeplatał sezony średnie i słabe. Do tej pory dużo lepiej jeździł w latach nieparzystych, także tutaj sympatycy RM Solar Falubazu mogą upatrywać promyczka nadziei. Jednak moim zdaniem największym atutem Zielonej Góry jest trener Piotr Żyto, który już wielokrotnie pokazywał, że jest w stanie zrobić wynik ponad stan i przede wszystkim potrafi wyciągnąć bardzo dużo z juniorów, a na papierze zielonogórscy młodzieżowcy prezentują się najsłabiej wśród ekstraligowych drużyn. Największą słabością zielonogórzan jest brak wyraźnego lidera. Cała czwórka seniorów prezentuje podobny poziom, ale w niektórych sytuacjach może to być ich atut. Kto wie, może RM Solar Falubaz znowu wszystkich zaskoczy i awansuje do play-off.

Motor Lublin przystępuje do nadchodzącego sezonu z jeszcze większymi nadziejami niż rok temu. Postawa Grigorija Łaguty raczej nie budzi niczyich wątpliwości, ale obok pozostałej czwórki seniorów można postawić mały znak zapytania. Dominik Kubera przechodzi w wiek seniorski, co jak wiemy często sprawia problemy młodym zawodnikom. Mikkel Michelsen miał słabą drugą połowę sezonu, co nie wróży najlepiej. Jarosław Hampel nie jest już dominatorem sprzed kilku lat. Oczywiście w dalszym ciągu stać go na pokaźne zdobycze punktowe, ale w minionym sezonie jeździł w kratkę. Krzysztof Buczkowski opuścił rodzinny Grudziądz po najsłabszym sezonie w karierze. Kibice Motoru mają nadzieje, że ten sezon był tylko wypadkiem przy pracy i Buczek wróci do dawnej dyspozycji. Ogromnym atutem Lublina jest para juniorska. Mateusz Cierniak, którego Motor pozyskał z Unii Tarnów, to obok Jakuba Miśkowiaka najgorętsze nazwisko wśród polskich młodzieżowców. Z kolei Wiktor Lampart ma ogromny potencjał, ale w sezonie 2020 był cieniem samego siebie. Lublinianie dysponują drużyną, w której na wynik złoży się wiele składowych, ale jeśli każdy zawodnik odpali będą niesamowicie groźni w walce o medale.

Do walki o medale na pewno aspiruje Eltrox Włókniarz Częstochowa, który o sezonie 2020 chciałby jak najszybciej zapomnieć. Jeśli chodzi o potencjał składu, to sytuacja jest niesamowicie podobna do lubelskiej. Jest wyraźny lider w osobie Leona Madsena, który zaliczył nieco słabszy sezon niż w 2019 roku, jednak dalej jest to jeden z najlepszych żużlowców na świecie. Problem Częstochowy leży w braku drugiego pewnego zawodnika. Fredrik Lindgren jest zawodnikiem bardzo nierównym, który w tym sezonie zawalił wiele meczów. Moim zdaniem drugą armatą Lwów nie będzie Szwed, tylko Bartosz Smektała. Wychowanek Fogo Unii Leszno przeszedł w wiek seniora suchą stopą i udowodnił, że stać go na wiele. W Częstochowie powinien mieć lepszy sezon niż w Lesznie, choćby dlatego, że nie będzie jeździł w parze z Emilem Sajfutdinowem czy Jaimonem Lidseyem tylko z Kacprem Woryną lub Jonasem Jeppesenem. I to właśnie postawa tej dwójki budzi moje wątpliwości. Woryna zaliczył słaby sezon w słabej drużynie, a na wyjazdach średnio punktował niewiele powyżej punktu na bieg. Jest to zawodnik, którego stać na solidne liczby, ale nie wydaje mi się, żeby regularnie zdobywał dwucyfrówki. O Jonasie Jeppesenie można powiedzieć, że jest największym wygranym tego sezonu. Za sprawą jednego udanego meczu trafił na usta całej żużlowej Polski i znalazł zatrudnienie w PGE Ekstralidze. To właśnie zawodnik do lat 24 jest największą słabością częstochowian. Całe szczęście, jeśli zajdzie taka potrzeba, to trener Świderski ma do dyspozycji świetną trójkę juniorów, w tym najlepszego młodzieżowca w kraju – Jakuba Miśkowiaka, który może zastąpić gorzej prezentujących się seniorów. Eltrox Włókniarz w ciągu ostatnich sezonów udowodnił, że nie można ich lekceważyć, więc na pewno włączą się do walki o najwyższe cele.

Betard Sparta Wrocław podpisując kontrakt z Artiomem Łagutą wysłała wyraźny sygnał, że pragnie przerwać gorzowsko-leszczyńską dominację w ostatnich latach. Wrocławianie skonstruowali drużynę w inny sposób niż pozostali pretendenci do złota. Postawiono na trzech wyraźnych liderów, w postaci Łaguty, Woffindena i Janowskiego. Każdy z nich był w najlepszej siódemce zawodników PGE Ekstraligi w minionym sezonie. Dużo gorzej prezentuje się jednak druga linia Betard Sparty. Gleb Czugunow miał wiele spotkań, w których zdobywał wiele punktów, ale zdarzały mu się też słabsze spotkania, a Daniel Bewley w prawdzie pojechał fantastycznie w dwumeczu o trzecie miejsce, ale w Zielonej Górze na torze panowały iście brytyjskie warunki, a w rewanżu jechał na sprzęcie Taia Woffindena. Wrocławscy juniorzy także nie rzucają na kolana, ale w wyścigach młodzieżowych powinni sobie radzić. Jeśli któryś z liderów będzie kontuzjowany, to odbije się to na postawie Betard Sparty dużo mocniej niż innych drużyn w przypadku analogicznej sytuacji. Zakładając jednak, że zawodników ominą kontuzje to Wrocław może z powodzeniem bić się o złoto.

Gorzowianie po szalonym sezonie zwieńczonym srebrnym medalem PGE Ekstraligi oraz Pucharem Eleven poczynili poważny krok w kierunku zdetronizowania Fogo Unii Leszno poprzez zakontraktowanie Martina Vaculika, który razem z Bartoszem Zmarzlikiem będzie tworzył niesamowicie mocny duet. Raczej nikt nie obawia się o postawę tej dwójki, natomiast postawa drugiej linii może budzić spore wątpliwości. Anders Thomsen co prawda miał sezon życia, ale zwłaszcza na wyjazdach zdarzały mu się gorsze spotkania. Z kolei Szymon Woźniak miał tragiczny początek sezonu i dopiero w końcówce zaczął dobrze punktować. Ogólnie Woźniak jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych zawodników w PGE Ekstralidze. Dla przykładu, w ciągu 8 dni (10.08.2020 – 18.08.2020) zdobył: 10 punktów i bonus przeciwko Eltrox Włókniarzowi Częstochowa, 3 punkty przeciwko PGG ROWowi Rybnik i 3 punkty z bonusem przeciwko Betard Sparcie Wrocław. Dwa tygodnie później w ciągu 6 dni (02.09.2020 – 07.09.2020) zdobył: 11 punktów i 3 bonusy przeciwko RM Solar Falubazowi, 6 punktów i 2 bonusy we Wrocławiu i zajął 3 miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach Polski. Podobne rozbieżności można znaleźć również w poprzednich sezonach. Kolejną niewiadomą jest postawa Marcusa Birkemose. Młody Duńczyk zdecydowanie ma ogromny potencjał i spokojnie stać go na zdobywanie dużej ilości punktów, ale starty w PGE Ekstralidze będą dla niego nowością i nie wiadomo jak sobie poradzi. Od Rafała Karczmarza wiele bym nie oczekiwał, chociaż jest to zawodnik który potrafi wygrywać biegi. Brak pewnych juniorów jest kolejnym problemem Moje Bermudy Stali. Wiktor Jasiński co prawda rządził i dzielił w drugiej lidze, ale w PGE Ekstralidze prezentował się słabo. Kamil Nowacki potrafił wygrać choćby z Szymonem Woźniakiem, ale w ogólnym rozrachunku nie prezentował nic szczególnego. Stal nie bez powodu stawiana jest w gronie faworytów. Zdecydowanie ma kim straszyć, ale to właśnie gorzowianie w tym sezonie pokazali, że w sporcie nic nie jest pewne.

Fogo Unia Leszno zdobyła Drużynowe Mistrzostwo Polski po raz czwarty z rzędu. Wszyscy zmęczeni dominacją Byków mogą zacierać ręce, ponieważ pierwszy raz od trzech lat leszczynianie nie są murowanym faworytem do złota. Nie zmienia to faktu, że Piotr Baron znowu będzie dysponował bardzo silnymi zawodnikami. Tym razem Fogo Unia nie będzie miała atutu w postaci młodzieżowców, a do tej pory drużynie bez przynajmniej jednego mocnego juniora nie udało się wygrać mistrzostwa Polski. Oczywiście juniorzy Fogo Unii nie są w ciemię bici i potrafią jeździć na żużlu. Kacper Pludra zapadł kibicom w pamięć dzięki wygranej w 14 biegu meczu finałowego, ale przedtem regularnie punktował w drugiej lidze, a Damian Ratajczak to jeden z najlepszych polskich zawodników do lat 16. Formacja seniorska leszczynian prezentuje się wybornie. Emil Sajfutdinow w minionym sezonie był najlepszym zawodnikiem PGE Ekstraligi. Tylko, że poza Rosjaninem Fogo Unia nie ma żadnego pewniaka, chociaż każdy z pozostałej czwórki zawodników jest w stanie wziąć na siebie wynik meczu. W Lesznie taki model budowania drużyny wielokrotnie przynosił efekty, więc jestem przekonany, że tym razem nie będzie inaczej. Ten sezon pokazał, że Leszno nie jest już poza zasięgiem, pierwszy raz od 2017 roku przegrali dwumecz. Moim zdaniem drużyna Fogo Unii ma bardzo podobny potencjał do tegorocznego składu, a rywale się wzmocnili, co zapowiada bardzo zaciętą walkę.

Nie tylko brak wyraźnego faworyta do mistrzostwa powoduje, że nie mogę doczekać się nadchodzącego sezonu. Pierwszy raz od bardzo długiego czasu beniaminek nie jest z góry skazywany na pożarcie w przedsezonowych przewidywaniach. Jednak jak dobrze wiemy wiele razy takie typy bardzo szybko są weryfikowane przez wyniki torowe i lądują w śmietniku, dlatego nie zamierzam obstawiać końcowej kolejności. Wszystkie 8 drużyn mają swoje mocne strony i słabości, a o końcowych rozstrzygnięciach zadecydują najdrobniejsze szczegóły i nie zaskoczy mnie, jeśli przed ostatnią kolejką nie będzie wiadomo kto pojedzie w play-off, a kto spadnie do eWinner 1. ligi. Nie pozostaje nam nic poza czekaniem na początek tego ekscytującego sezonu.

Relacje live

PGE EKSTRALIGA
Moje Bermudy Stal - Fogo Unia
niedziela, godzina 16:30
Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin 
niedziela, godzina 19:15

EWINNER 1. LIGA ŻUŻLOWA
Arged Malesa Ostrów - Cellfast Wilki
niedziela, godzina 14:00

2. LIGA ŻUŻLOWA
Landshut Devils - Kolejarz Opole
niedziela, godzina 12:00

Reklama
 
Tabele ligowe
P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław 14 30 +173
2. Motor Lublin 14 24 +44
3. Moje Bermudy Stal Gorzów 14 23 +43
4. Fogo Unia Leszno 14 22 +54
5. Eltrox Włókniarz Częstochowa 14 18 +28
6. eWinner Apator Toruń
14 9 -64
7. ZOOleszcz DPV Logistic GKM
14 7 -158
8. Marwis.pl Falubaz Zielona Góra
14 6 -120
 eWinner 1. Liga Żużlowa
1. Cellfast Wilki Krosno  14 24 +52
2. Arged Malesa Ostrów Wlkp. 14 24 +104
3. ROW Rybnik 14 23 +81
4. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 20 +1
5. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 17 +61
6. Orzeł Łódź 14 15 -24
7. Aforti Start Gniezno 14 14 -46
8. Unia Tarnów 14 3 -229
2. Liga Żużlowa
1. OK Bedmet Kolejarz Opole 12 27 +187
2. Metalika Recycling Kolejarz Rawicz 12 23 +49
3. Trans MF Landshut Devils 12 19 +119
4. Optibet Lokomotiv Daugavplis 12 13 +29
5. 7R Stolaro Stal Rzeszów 12 13 -19
6. SpecHouse PSŻ Poznań 12 10 -77
7. Wolfe Wittstock 12 0 -288
Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 16 31 +142
2. Vastervik Speedway
16 29

+132

3. Dackarna Malilla

16

26

+112

4. Rospiggarna Hallstavik
16

24

+26
5. Vetlanda Speedway 16 21 -36
6. Lejonen Gislaved
16 20

+4

7. Indianerna Kumla 16 14 -92
8. Masarna Avesta

16

12 -58
9. Piraterna Motala 16 3

-241

Klasyfikacja SGP
1.  Artem Laguta 158
2.  Bartosz Zmarzlik 157
3.  Emil Sajfutdinow 121
4.  Fredrik Lindgren 119
5.  Tai Woffinden 96
6.  Maciej Janowski 95
7.  Leon Madsen 82
8.  Max Fricke 77
9.  Jason Doyle 74
10.  Anders Thomsen 63
11.  Robert Lambert 60
12.  Martin Vaculik 53
13. Dominik Kubera
44
14.  Matej Zagar 41
15.  Oliver Berntzon 20
16.  Krzysztof Kasprzak 19
Klasyfikacja SEC
1.  Mikkel Michelsen 53
2. Leon Madsen
51
3. Patryk Dudek
46
4. Piotr Pawlicki
46
5. Daniel Bewley
37
6. Bartosz Smektała
37
7. Robert Lambert
 35
8. Siergiej Łogaczow
30
9. Kai Huckenbeck
 26
10.  Vaclav Milik
 24
11.  Andrzej Lebiediew
 22
12. Patrick Hansen
 19
13. Jacob Thorssell
18
14.  Timo Lahti
 14
15. Nicki Pedersen
 13
16.  David Bellego  9
Partner
Ostatni wywiad
   Tomasz Bajerski o dotychczasowej formie eWinner Apatora

Za nami pierwsze cztery kolejki PGE Ekstraligi. Na postawę swojej drużyny nie mają prawa narzekac kibice eWinner Apatora Toruń. Anioły mają na swoim koncie dwie pewne wygrane u siebie, a na wyjazdach pokazali pazur stawiając opór dużo wyżej notowanym rywalom. Trener drużyny Tomasz Bajerski zdradza jakie są powody dobrej postawy beniaminka.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Trener roku - hit czy kit? (felieton)

Jak co roku na zakończenie sezonu najlepszej żużlowej ligi świata organizowana jest gala PGE Ekstraligi na której zawodnicy oraz ludzie ze środowiska żużlowego będą nagradzani "Szczakielami" za bycie, zdaniem publiczności, najlepszym w danej kategorii.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Apator mógł uniknąć porażki

Wczorajsze spotkanie pomiędzy eWinner Apatorem Toruń a Motorem Lublin było bardzo zacięte. Kibice drżeli o wynik do ostatniego wyścigu, w którym lepsi okazali się goście z Lublina. Na szczęście dla torunian, ten mecz nie miał aż tak wielkiego znaczenia, jednak niedosyt po porażce jest. Po części za przegraną można winić trenera Aniołów - Tomasza Bajerskiego.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu