eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 943
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  POLSKA

  TAURON SEC: Wielcy Mistrzowie, wielkie historie
 2019-09-24 11:04:20  redakcja    inf.prasowa

Od czasu, kiedy za organizację żużlowych Mistrzostw Europy odpowiada firma One Sport, po złote medale sięgało w sumie pięciu różnych zawodników. Każdy z nich napisał wyjątkową i niepowtarzalną historię, którą przywołuje się z uśmiechem na twarzy. Wiele wskazuje, że w tym roku będzie podobnie.

Wszystko zaczęło się w 2013 roku od złotego medalu Martina Vaculika. To właśnie Słowak już na zawsze pozostanie pierwszym mistrzem w całkowicie odmienionej formule. Od niego rozpoczęła się nowa era europejskiego czempionatu, który zyskał na prestiżu i zaczął skupiać coraz silniejszą stawkę. „Vacul” może być pewien, że w jakiś sposób zapisał się w historii i już nikt nie odbierze mu tego zaszczytu. Mało kto spodziewał się jednak, że to właśnie on okaże się numerem jeden. 

Przed ostatnią rundą Mistrzostw Europy miał pięć punktów straty do prowadzącego Nickiego Pedersena, który zapewne wyczuwał już zapach zbliżającego się złota. Warto wspomnieć, że Duńczykowi odpadli dwaj najgroźniejsi rywale, którzy czaili się tuż za jego plecami, czyli Tai Woffinden i Tomasz Gollob. Tydzień wcześniej obaj uczestniczyli w pamiętnej kraksie podczas Grand Prix Skandynawii w Sztokholmie i musieli wycofać się z rywalizacji.

Pozycji Pedersena zagroził jednak Martin Vaculik, na którego nie było mocnych podczas finałowej rundy w Rzeszowie. Słowak zgarnął komplet punktów i ostatecznie wyprzedził Duńczyka o trzy oczka. To było największe osiągnięcie w jego dotychczasowej karierze, które nieco osłodziło mu niezbyt udany debiutancki sezon w cyklu Grand Prix. To mogło być zaskakujące, że w Mistrzostwach Świata nie układało mu się zbyt dobrze, a w Mistrzostwach Europy potrafił znaleźć się na szczycie.

Później nastały czasy Emila Sajfutdinowa. Rosjanin miał szansę na złoto już w 2013 roku, ponieważ wygrał dwie pierwsze rundy i zajmował pozycję lidera klasyfikacji generalnej, ale poważna w skutkach kontuzja spowodowała, że na półmetku Mistrzostw Europy musiał wycofać się z dalszej rywalizacji. To był dla niego niesamowicie pechowy sezon, ponieważ bardzo dobrze radził sobie także w cyklu Grand Prix, więc automatycznie stracił również szansę na walkę o tytuł Mistrza Świata.

W kolejnych sezonach Rosjanin zrezygnował ze startów w światowym czempionacie i postanowił skoncentrować się wyłącznie na Mistrzostwach Europy. Efekt był taki, że już w sezonie 2014 powetował sobie bolesną porażkę sprzed roku i od razu sięgnął po złoty medal. Najwidoczniej to mu nie wystarczyło, ponieważ rok później powtórzył swoje osiągnięcie i został pierwszym w  historii zawodnikiem, który zdobył dwa złote medale z rzędu.

Patrząc na jego postawę w europejskim czempionacie, można było wysnuć wniosek, że po prostu pewnym ruchem zgarnął to, co sobie wcześniej założył. Nie trudno sobie wyobrazić jak bardzo tego potrzebował. Jego osiągnięcia miały niebagatelne znaczenie dla sfery mentalnej. Dzięki nim uświadomił sobie, że po ciężkiej kontuzji wciąż może toczyć równorzędną walkę z najlepszymi żużlowcami, a nawet znaleźć się na szczycie.

Trzeciego z rzędu złota i absolutnej dominacji na Starym Kontynencie już jednak nie było, ponieważ w kolejnym sezonie Rosjanin spuścił z tonu, a do głosu doszedł Nicki Pedersen. Prawda jest taka, że Duńczyk naczekał się na tytuł, jak mało kto. We wcześniejszych trzech sezonach zawsze znajdował się w czołowej trójce przed ostatnią rundą Mistrzostw Europy i regularnie sięgał po medale, ale ani razu nie udało mu się stanąć na najwyższym stopniu podium. Jak widać, czasami do… czterech razy sztuka.

W 2016 roku Nicki Pedersen podążał na szczyt zupełnie inną drogą. Tym razem przed ostatnią rundą nie był jednym z faworytów do medalu. Mało tego, musiał walczyć o utrzymanie w cyklu, bo zajmował dopiero dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, a do ówczesnego lidera tracił sześć punktów. Nienajlepsze występy w trzech pierwszych turniejach pozwalały sądzić, że w jego jeździe nie nastąpi żaden przełom, ale stało się zupełnie inaczej.

Pedersen wystrzelił z formą podczas finałowej rundy w Rybniku. W całych zawodach stracił zaledwie jeden punkt, co pozwoliło mu odrobić wszystkie straty i sięgnąć po tytuł Mistrza Europy. Tego trofeum brakowało w jego bogatej kolekcji, w której znajdowały się już złote medale Mistrzostw Świata wywalczone indywidualnie i drużynowo. Od tej pory Duńczyk mógł pochwalić się kompletem najcenniejszych żużlowych osiągnięć w rywalizacji międzynarodowej, ale pewnie ani razu nie przeszło mu przez myśl, że jest żużlowcem spełnionym.

W kolejnym sezonie byliśmy świadkami jednej z największych niespodzianek w Mistrzostwach Europy. Po złoto sięgnął Andrzej Lebiediew, którego przed sezonem raczej nikt nie umieściłby w gronie faworytów do medalu. Na pewno nie przekonywały jego statystyki, ponieważ wcześniej zaliczył dwa pełne sezony w cyklu Speedway Euro Championship, ale kończył je na pozycjach dziesiątej i dziewiątej. Przekonaliśmy się jednak, że żużel potrafi być przewrotny.

W polskiej ekstralidze Lebiediew też szczególnie nie brylował, ale w Mistrzostwach Europy nie miał sobie równych. Warto podkreślić, że po mistrzowską koronę sięgnął, pomimo tego, że nie wygrał żadnej z czterech finałowych rund. Przez cały sezon nie schodził jednak z podium, ponieważ trzy razy był drugi, a raz trzeci. Na szczyt zaprowadziła go przede wszystkim niezwykła regularność w zdobywaniu wielu punktów.

O Lebiediewie mówiło się co prawda, że dysponuje sporym potencjałem, ale wcześniej nie potrafił potwierdzić tego na arenie międzynarodowej, chociażby w Mistrzostwach Świata Juniorów, które zakończył bez żadnego medalu na koncie. Okazało się, że powetował to sobie Mistrzostwem Starego Kontynentu, którego nikt mu już przecież nie zabierze. Należy jednak zaznaczyć, że w kolejnym sezonie nie był już w stanie wrócić do formy, która przedtem zaprowadziła go na szczyt.

Przed rokiem mieliśmy natomiast eksplozję formy Leona Madsena. Przed sezonem wydawało się, że głównym kandydatem  do złota będzie Jarosław Hampel, który prowadził zresztą na półmetku Mistrzostw Europy, ale później musiał uznać wyższość swojego duńskiego rywala. To właśnie on zaprezentował znacznie wyższą i równiejszą formę, co pozwoliło mu objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej, a następnie sięgnąć po mistrzostwo. Jako ciekawostkę warto dodać, że Madsen wypracował największą przewagę nad drugim zawodnikiem w dotychczasowej historii istnienia cyklu Speedway Euro Championship.

O Madsenie na pewno można powiedzieć, że w końcu przełamał się na arenie międzynarodowej. Już wcześniej startował w Mistrzostwach Europy, ale nie prezentował na tyle wysokiego poziomu, żeby włączyć się w walkę o medale. Jednocześnie w polskiej lidze powoli stawał się jednym z najlepszych zawodników, więc jego występy w zawodach indywidualnych mogły pozostawiać spory niedosyt. Po czasie udało mu się jednak przełożyć formę ligową na rozgrywki międzynarodowe, dzięki czemu dorobił się Mistrzostwa Starego Kontynentu, a teraz walczy o tytuł Mistrza Świata.

Wielki finał TAURON Speedway Euro Championship 2019 odbędzie się 28 września, na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Bilety na to wydarzenie dostępne są  od 19 zł na eBilet.pl.

Reklama

 


Relacje Live

 

Tabele ligowe

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław

10

17

+64

2.  Fogo Unia Leszno 10 17 +70
3.  Pres Toruń 10 16 +88
4. Bayersystem GKM Grudziądz 10 14 +36
5  Orlen Oil Motor Lublin 10 14 +68
6. Gezet Stal Gorzów 10 10 +8
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

10

4 -106
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 10

0

-228
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 9 20 +165
2. Hunters PSŻ Poznań 9 14 +27
3. Innpro ROW Rybnik 10 12 +35
4 H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 10 11 -54
5. ŻKS Stal Rzeszów 10 10 -5
6.  Polonia Piła 10 10 -100
7. Moonfin Magnus Ostrów 10 8 -21
8. Cellfast Wilki Krosno

10

4

-47
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

10 19 +49
2.

Ultrapur Start Gniezno

8 13 +39
3.  Trans MF Landshut Devil 8 9 +20
4.  Ok Kolejar Opole 7 7 -11
5.  Speedway Kraków 8 7 -41
6. Lokomotiv Daugavpils 7 5 -28
7  MKS Śląsk Świętłochowice 8 4 -62
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 8 16 +60
2. Indianerna Kumla  8 14 +90
3. Lejonen Gislaved 9 14 +52
4. Vastervik Speedway 8 10 +44
5. Vargarna Norrkoeping 8 7 +8
6. Dackarna Malilla 8 7 -7
7. Rospiggarna Hallstavik 8 2 -112
8. Piraterna Motala 9 0 -135



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  9 17 +42
2. Holsted Tigers 9 14 +70
3. GSK Liga 8 12 +31
4. Team Fjelsted 8 10 -16
5. Esbjerg Vikings 9 9 +3
6. Region Varde Elitesport 8 5 -16
7. Slangerup Speedway 8 4 -49
8 Nordjysk Elite Speedway 7 3 -73

Klasyfikacja SGP
1.  Bartosz Zmarzlik 82
2.  Brady Kurt 79
3. Robert Lambert 63
4.  Michael Jepsen Jensen 61
5. Jack Holde 55
6.  Max Fricke  50
7. Kacper Woryna 49
8.  Leon Madsen 45
9.  Patryk Dudek 40
10. Jason Doyle 39
11.  Andrzej Lebiediew  32
12.  Dominik Kubera 20
13.  Daniel Bewley 18
14.   Nazar Parnicki  14
15.  Frederik Lindgre 12
Klasyfikacja SEC
1.  Patryk Dudek
2.  Andrzej Lebiediew
3.  Leon Madsen
4.  Kacper Woryna
5.  Nazar Parnicki
6.  Piotr Pawlicki
7.  Maciej Janowski
8.  Przemysław Pawlicki
9. r Rasmus Jensen
10.  Mikkel Michelsen
11.  Michael Jepsen Jensen
12.  Kai Huckenebck
13.  Jan Kvech
14.  Mathias Pollestad
15.  Adam Ellis
16.

17.

18.

19.

20.

 

Klasyfikacja IMP
1.
Bartosz Zmarzlik 16
2.
 Piotr Pawlicki 14
3. Maciej Janowski 13
4.  Patryk Dudek 12
5.  Krzysztof Buczkowski 9
6. Dominik Kubera 9
7. Wiktor Przyjemsk 9
8. Tobiasz Musielak 9
9. Kacper Woryna 8
10.  Szymon Woźniak 7
11.  Jakub Jamróg 6
12.  Mateusz Cierniak 6
13. Przemysław Pawlicki 4
14. Jakub Miśkowiak 2
15. Radosław Kowalski 1
16. Antoni Kawczyński 1
17.

18.  
19.

20.

21.

22.  
Partner

 

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu