POLSKA
Unia Leszno - Włókniarz Częstochowa (wypowiedzi)
2008-04-06 21:23:06 M. Szulc, A.Gbiorczyk, D. Nowak inf.własna
Unia Leszno mimo słabszej postawy Troya Batchelora i Krzysztofa Kasprzaka, uporała się z
Włókniarzem Częstochowa, pokonując przyjezdnych
50:42. Zapraszamy Państwa do lektury wypowiedzi, jakich udzielili nam wojownicy niedzielnego wieczoru w Lesznie.
Greg Hancock
Dwukrotnie zawiodły mnie motocykle. Raz zepsuł się silnik, następnym razem sprzęgło. Dokończyłem swe wyścigi, ale o walce mogłem zapomnieć. Ośmiopunktowa porażka to nie jest zły wynik. W ekstralidze liczy się każdy najmniejszy punkcik. Ja dziś trochę zawiodłem, ale patrząc przez pryzmat drużyny musimy myśleć pozytywnie.
Tomasz Gapiński
¦redni wynik dzisiaj z mojej strony, ale nie jest najgorszy. Nie mogłem się dzisiaj na wirażach dopasować. Ze startu wychodziłem bardzo dobrze, później właśnie miałem takie dziwne problemy. No nie mogłem po prostu zgrać motocykla z torem do końca, ale myślę, że nie było tak tragicznie. Ogólnie dziś w Lesznie ciężko się wyprzedzało, dopiero pod koniec zawodów było trochę mijanek, ale bardzo ciężki tor do wyprzedzania. Myślę, że nasza porażka powinna być raczej upatrywana jako dobry wynik. Przyjechaliśmy do mistrza polski i należy się cieszyć, że przegraliśmy tylko ośmioma oczkami.
Sebastian Ułamek
Kiedyś z Unią zdobyłem srebrny medal, a otarliśmy się o złoto. Praktycznie wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej kolejce. Teraz jednak kibiców przychodzi na stadion dużo więcej, niż wtedy. W Lesznie zawsze jeździło mi się dobrze. Zawsze miło jestem tutaj przywitany. Serdecznie pozdrawiam leszczyńskich kibiców. Pozdrawiam również kibiców naszej drużyny, którzy szczelnie wypełnili dziś trybunę na pierwszym łuku. Odnośnie mojej jazdy. Miałem słabszy początek, a później było lepiej. Że tak powiem – z biegu na bieg łapałem więcej luzu. Czułem większą swobodę, dałem motocyklowi „jechać” i pozwoliło mi to wygrywać biegi i przywozić punkty dla drużyny.
Nicki Pedersen
Zmieniłem motocykl po pierwszym starcie, nie był on zbyt dobrze dopasowany do toru. Czułem, że mam prędkość, nawet gdy jechałem drugi za którymś z zawodników, ale nie mogłem go wyprzedzić. Popracowaliśmy trochę przy ustawieniach i efekty przyszły same. Uważam, że przede wszystkim muszę popracować nad sobą, aby dojść do maksimum formy i zrozumienia z motorem. Ostatnie dwa wyścigi były kapitalne. Wszystko w nich ułożyło się tak, jak chcieliśmy. Robimy wszystko, aby wypełnić nasz ogólny plan na sezon i wejść do finału ekstraligi, gdy uda nam się to osiągnąć, będę bardzo szczęśliwy. Ta porażka nie jest klęską, ale powinniśmy być troszeczkę bliżej Unii, jeżeli chodzi o wynik. Wiadomo, to jest sport, Greg stracił jeden wyścig, był czwarty. Lee Richardson, dziś nie miał najlepszego dnia. Ale to dopiero pierwszy mecz sezonu, myślę, że odrobimy te osiem oczek. Leigh Adams wygląda na naprawdę mocnego zawodnika, jest nim! Nie chciałem puścić go do domu z kompletem, stąd te dwa 5:1 w biegach trzynastym i piętnastym. Moja współpraca z teamem układa się bardzo dobrze, cały czas pracujemy w ściśle określonym kierunku i są tego rezultaty. Co do mojego wyniku to jest on dobry, ale nie to się liczy. Liczy się wynik ogólny zespołu, a ten pozwala nam na zdobycie punktu bonusowego u siebie.
Mateusz Szczepaniak
W każdych zawodach najważniejsze są starty, a ja dziś tego kompletnie nie miałem. No może w pierwszym biegu, start poszedł, ale znowu źle rozegrałem pierwszy łuk, zostałem z tyłu i już ciężko było coś zrobić. Bardzo trudno walczyć, gdy wszyscy zawodnicy ustawią sie i jadą tą najbardziej optymalną ścieżką. Osiem punktów to wcale nie jest tak mało. Z Lesznem nie będzie łatwo odrobić taką stratę, gdyż Unia jest bardzo mocna. Aczkolwiek nie składam broni, pojedziemy u siebie jak najlepiej potrafimy i zobaczymy, postaramy się zdobyć bonus.
Krzysztof Kasprzak
Nie przesadzajmy, tragicznie nie było. Gdyby było naprawdę fatalnie, zwłaszcza w moich dwóch pierwszych startach, to przyjeżdżałbym o całą długość prostej za przeciwnikami, a byłem z nimi w kontakcie. W swoim drugim biegu startowałem z czwartego pola, z którego chyba dzisiaj nikt nie wygrał i było mi bardzo ciężko. Ale później nastąpiła już zmiana przełożenia, zmieniliśmy zębatki i już było dobrze. Na pewno to zwycięstwo cieszy, bo przecież każdy z nas chciałby obronić tytuł mistrza Polski. Ja nie pojechałem jeszcze na 100 % swoich możliwości, ale myślę, że będzie coraz lepiej!
Damian Baliński
Czy jestem zadowolony? Tak pół na pół, bo w pierwszych biegach liczyłem że będzie zdecydowanie lepiej, jednak w drugiej części zawodów zrobiło się bardzo twardo, a sędzia zakazał polewania toru. Warunki zrobiły się dla mnie trochę obce. Na szczęście, udało się w ostatnim biegu na tyle dobrze przełożyć, że znów jechałem skutecznie. Taki sam błąd popełniłem w Bydgoszczy, gdzie po dwóch seriach tor zrobił się bardzo twardy i nie umiałem do tego się dopasować. Dzisiaj było podobnie i nawet Leigh Adams troszeczkę się w tym wszystkim pogubił. Był to dla nas bardzo ciężki mecz i zależało nam na zwycięstwie. To się udało, więc wypada się tylko cieszyć. Na pewno osiem punktów przewagi zadowala. Nikt nie spodziewał się, że pójdzie tak łatwo. Przed biegami nominowanymi wynik był przesądzony i jak na taki mocny zespół osiem punktów to nie jest mało. Mogło być gorzej… Zespół z Częstochowy zastosował „jokera”, więc uważam że ten wynik jest bardzo dobry.
Jarosław Hampel
Ogólnie wszystko było w porządku, naprawdę! Mój występ od samego początku był dość dobry, ale końcówkę pojechałem troszeczkę słabiej. Zespół z Częstochowy był trudnym rywalem, w każdym biegu startowali dobrzy zawodnicy, także trzeba było się naprawdę mobilizować na każdy bieg. Mimo tego ostatniego, zepsutego biegu, mogę być ze swojego występu zadowolony. Wiadomo, że obsada tego 15 biegu jest zawsze najsilniejsza i naprawdę nie było już okazji, żeby powalczyć, bo wszyscy odjechali, ale jest ok.! Fajnie jest wygrać z mistrzem świata, ale nie zwracam na to jakiejś szczególnej uwagi, bo był to jeden z wielu biegów, czy to w Anglii, czy w Szwecji. Ogólnie cieszę się z tego zwycięstwa, ale nie przywiązuję do tego aż tak dużej wagi. Patrząc na ten dzisiejszy mecz i porównując końcówkę minionego sezonu, to widzimy, że jest dobrze. Jedziemy cały czas, staramy się, mamy chęci, jest ten ogień, jakaś iskra i miejmy nadzieję, że tak przez cały sezon będzie!
Adam Kajoch
Myślę, że dzisiejszy występ w moim wykonaniu mogę ocenić krótko: kiepsko. Chciałem wywalczyć więcej punktów dla drużyny i wystartować w większej ilości biegów, ale niestety, nie udało się! Teraz czeka mnie dużo pracy, nie tylko przy sprzęcie, ale przede wszystkim nad samym sobą i myślę, że w kolejnych zawodach będzie dużo lepiej. W biegu juniorskim nie wyszedłem zbyt dobrze spod taśmy, ale na pierwszym łuku wykorzystałem miejsce przy krawężniku, dołączyłem do Juricy i wyszliśmy na prowadzenie. Co najważniejsze, dowieźliśmy te 5 punktów do mety i życzyłbym sobie i całej drużynie, aby każdy mecz rozpoczynać podwójnym zwycięstwem. Przeciwnik z pewnością nie należał do najłatwiejszych i na pewno bardzo nas cieszy fakt, że pokonaliśmy naprawdę silnego rywala.
Jurica Pavlic
Wszystkim tym, którzy mi pomagali chciałbym bardzo serdecznie podziękować. Nie ukrywam – ja kocham Leszno, a Leszno kocha mnie! Uważam, że kluczem do takiego wyniku, było to że od stycznia w Chorwacji była wyśmienita pogoda i miałem okazję bardzo często startować. Dodatkowo trenowałem jeszcze dzisiaj na leszczyńskim torze. Mój cel jest prosty - zdobywać jak najwięcej punktów dla Unii Leszno.
Czesław Czernicki
Każdy miał, można powiedzieć małą wpadkę. W końcówce nie wyszło Jarkowi Hampelowi. Podobnie było z Leigh Adamsem. Fatalny początek miał Krzysztof Kasprzak, ale w drugiej części zawodów pojechał już na swoim poziomie. Nie ukrywam, że bardzo zawiedziony jestem Troyem Batchelorem. Mamy jeszcze czas na przygotowanie sprzętu. Troy niestety nie mógł do nas wczoraj przyjechać. Zwycięstwo cieszy, natomiast nie było ono w takich wymiarach wysokie jak mogło być. Prowadziliśmy w meczu dużo wyżej. Naszym bohaterem jest Jurica Pavlic. Żałuje tylko, że nie jechał pięć razy. Trzymałem ostatni bieg w rezerwie, bo wiadomo – mogło się zdarzyć jakieś dotknięcie taśmy, czy jakaś inna ewentualnie sytuacja. Jurica miał jeszcze jeden bieg, dlatego chylę czoła przed nim i przepraszam go, że nie jechał pięć wyścigów. Powtarzam – miałem tą świadomość, że muszę mieć w rezerwie ten jeden bieg Juricy. Taki jest regulamin.