
Zgodnie z oczekiwaniami, w dniu dzisiejszym zarząd klubu CKM Włókniarz Częstochowa zwołał konferencję prasowa. Na konferencji tej, klubowi działacze odpowiedzieli na zarzuty, kierowane pod ich adresem przez byłego zawodnika „Lwów” Rune Holte.Na wstępie Marian Maślanka - prezes Włókniarza przeczytał oświadczenie klubu.
Zarząd Częstochowskiego Klubu Motocyklowego „Włókniarz” mając na uwadze treść wypowiedzi byłego zawodnika klubu Pana Rune Holty, która miała miejsce w dniu 2 stycznia 2006 r. podczas konferencji prasowej, zwołanej w związku ze zmianą barw klubowych przez tegoż zawodnika i jego pożegnaniem z klubem, w której to wypowiedzi użyte zostały przez Pana Rune Holte słowa naruszające dobro Klubu, dobra osobiste członków Zarządu CKM „Włókniarz”, podważające zaufanie, jakim cieszą się oni wśród członków CKM „Włókniarz”, a także kibiców Klubu i sympatyków częstochowskiego żużla, podjął bezprecedensową decyzję o ujawnieniu wszelkich szczegółów dotyczących zawartego z zawodnikiem kontraktu oraz rozliczeń tegoż zawodnika – Pana Rune Holty z naszym Klubem. Zarząd CKM „Włókniarz” czuje się głęboko dotknięty faktem, iż tak utalentowany zawodnik – Indywidualny Mistrz Polski, Drużynowy mistrz Polski, Drużynowy Mistrz ¦wiata, którego wiązał siedmioletni kontrakt z CKM „Włókniarz”, podaje w swoich wypowiedziach okoliczności pozostające w zasadniczej sprzeczności z faktami, które znajdują oparcie w dokumentach. Zarząd klubu nigdy nie miał i nie zamierza stosować praktyki ujawniania szczegółów dotyczących finansowej strony łączności Klubu z zawodnikami kontraktów lub też rozliczeń finansowych z zawodnikami. Zarząd klubu stoi na stanowisku, że tego typu informacje są przeznaczone wyłącznie dla zainteresowanych stron, i nie sposób łączyć ich bezpośrednio z wynikami sportowymi, które pozostają w zainteresowaniu członków klubu, jego kibiców i sympatyków. Jednakże w niniejszej sprawie, kiedy Zarząd spotkał się z bezprzykładną napaścią uczynioną publicznie, w której niezorientowanym w szczegółach członkom, kibicom oraz sympatykom podawane są informacje pozostające w sprzeczności z faktami – uważamy, że wyłącznie pewna jawność i przedstawienie zainteresowanym osobom wszelkich informacji w zakresie obowiązującego kontraktu i dokonywanych rozliczeń z zawodnikiem, czynią zadość tak obecnie podkreślanej jawności życia społecznego, uczciwości oraz zasad fair – play. Ujawniając fakty, zaprezentowane zostały na dzisiejszej konferencji prasowej, mamy przede wszystkim na uwadze szacunek dla naszych członków, kibiców klubu i wszystkich naszych sympatyków – uważamy, że lektura przedstawionych dokumentów pozwoli im samym na ukształtowanie własnego poglądu na sprawę. Wierzymy, że treść przedstawionych dokumentów nie będzie pozostawiać wątpliwości, co do woli władz Klubu wykonania zobowiązań wobec zawodnika, a także przedłużenia z nim kontraktu na sezon 2006 r. zarząd klubu wyraża jednocześnie nadzieję, iż analiza przedstawionych dokumentów pozwoli ujawnić prawdziwe powody rozstania się Pana Rune Holty z CKM „Włókniarz”.
Następnym etapem konferencji były odpowiedź na dwa zarzuty zawodnika.
Pierwszy dotyczył zaległości finansowych, o jakich polski – Norweg mówił 2 stycznia.
Włodarze drużyny spod Jasnej Góry zaprezentowali wyciągi bankowe, na których ewidentnie widać, że w terminie wspomnianej konferencji zwołanej przez żużlowca, pieniądze zostały mu już przesłane. Natomiast drugi dotyczył liczby publiczności. Zawodnik zarzucił klubowi niegospodarność, gdyż według niego na trybunach stadionu Miejskiego podczas zawodów zasiadało ponad 20 tysięcy widzów. Działacze aby odeprzeć te pomówienia, zaprezentowali tabelę, na której ewidentnie było widać, że 20 tysięcy widzów to tylko sfera marzeń lub wybujałej wyobraźni. Nawet po dodaniu osób, które zakupiły karnety liczba ta nie przekroczy 10000.
Kolejnym etapem spotkania były negocjacje z zawodnikiem, jakie przez kilka miesięcy prowadzili działacze częstochowskiego klubu. Jak poinformował prezes Marian Maślanka – pierwsze spotkanie odbyło się w październiku. Rozmowa ta zakończyła się ugodą pomiędzy stronami, w ramach której działacze mieli wypłacić zawodnikowi zaległe pieniądze a on przystąpi do dalszych rozmów, zaraz po powrocie z wakacji. Miesiąc później, po powrocie zawodnika z wypoczynku, doszło do kolejnych rozmów. Wtedy zawodnik nie określił żadnych warunków, natomiast działacze zaproponowali mu nowy kontrakt, mechanika oraz pomoc w utrzymaniu warsztatu. Trzecia tura dyskusji miała miejsce w grudniu, po Galii Lodowej organizowanej przez Sławomira Drabika. Zawodnik przedstawił warunki kontraktu, których klub nie był w stanie przyjąć. Opiewał on na sumę zdecydowanie wyższą niż propozycja działaczy z Częstochowy. Kilka dni później działacze po raz kolejny spotkali się z jeźdźcem. Niestety dla kibiców z Częstochowy, Rune Holta poinformował, że ma tak wspaniałe propozycje z innych klubów, że jeśli nie dostanie wyższego kontraktu w Częstochowie, wybierze inny klub. Ostatnią turę rozmów prowadził Senator Lasecki. Przeddzień podpisania nowego kontraktu Rune Holty z Marmą Polskie Folie Rzeszów, wszystko wskazywało, że negocjacje Senatora Laseckiego przyniosą spodziewany skutek. Senator nawet zadzwonił do prezesa Mariana Maślanki, że wszytko jest w jak najlepszym porządku i Rune Holta pozostanie w Częstochowie. Niestety zawodnik w rozmowie z prezesem rozwiał wszelkie wątpliwości.
Aby potwierdzić słowa Prezesa, Senator Lasecki poinformował zebranych dziennikarzy -
To prawda ja i mój brat wielokrotnie podejmowaliśmy próby mediacji. Spotykaliśmy się z Rune Holtą cztery razy. Wszystkie te rozmowy były bardzo miłe i przyjemne. A to Może również z tego powodu, że Rune jest zawodnikiem z klasą. Podczas rozmów wydawało nam się, że te rozmowy będą prowadzone z jakimś skutkiem i doprowadza do pozostania Holty w Częstochowie. Dokładnie ostatnia nasza rozmowa z Rune odbyła się 29 grudnia, wtedy wydawało się, że podczas tej rozmowy został osiągnięty kompromis. Ten kompromis miał polegać na tym, że pewne rzeczy, na których mu zależało uda się tak poukładać, aby on był z tego zadowolony. Zarówno mój brat jak i ja zadeklarowaliśmy Rune Holcie pomoc w zdobyciu sponsorów, sami jednocześnie deklarując znaczną pomoc. Rune z wdzięcznością na tą propozycję przystał. Kalkulując wszyt6sko od góry do dołu, biorąc pod uwagę podstawowy kontrakt klubu i wszytko to co w Częstochowie miałby od sponsorów i mógłby jeszcze mieć, plus nasze obietnice. Ten kontrakt byłby kontraktem bardzo dobrym, na poziomie zdecydowanie wyższym niż ten z ubiegłego roku. Niemniej jednak rozstaliśmy się 29 grudnia, późnym wieczorem. Właściwie doszywszy do porozumienia. Kilka godzin po rozstaniu rozmawiałem z Rune Holtą, powiedział mi wtedy , że niestety ale on nie może, zgodzić się na te warunki, ponieważ, są jeszcze inne elementy, które zmusiły go do podpisania kontraktu w Rzeszowie. Jest mi bardzo przykro ponieważ spotkań z zawodnikiem było kilka i straciliśmy tym samym dużo czasu. Osobiście jestem troszkę zasmucony. Rune to bardzo dobry zawodnik, zżył się z Częstochową, lubią go kibice. Nie byłem na ostatniej konferencji z udziałem Rune i dlatego dzisiaj chciałem być po to aby powiedzieć, że jestem zasmucony bardzo faktem co się wydarzyło na tej konferencji. Oglądałem wtedy Rune nie takiego jakiego bym chciał, nie takiego jakim go wiedziałem na meczach i nie takiego jakim wydawało mi się, że jest. ¦rodki, chcieliśmy przeznaczyć na Rune Holtę, myślę, ż przeznaczymy na młodzieżowców Włókniarza Częstochowa.
Ujawniono także kilka innych faktów dotyczących zawodnika.
Szczegóły finansowe zeszłorocznego kontraktu Rune Holty. Wynika z nich, że zawodnik zarobił 156 080 Euro, co na polskie złotówki wynosi 677 000 PLN. Jest to ok. 40 % sumy jaka wpłynęła do kasy klubowej ze sprzedaży biletów. Rune Holta był jedynym żużlowcem, który nie zrzekł się gwarancji startowej za mecz z ZKŻ-tem Zielona Góra (przypomnijmy, że zawody te zostały odwołane w wyniku żałoby, jaką okrył się nasz kraj po śmierci Papieża Jana Pawła II) Tym samym na konto skandynawskiego zawodnika powędrowało 1 800 Euro oraz najdroższym zawodnikiem Memoriału Im. Bronisława Idzikowskiego oraz Marka Czernego. Z tego tytułu otrzymał 8 900 zł.
Po konferencji jedno jest pewne, drużyna Włókniarza Częstochowa, po zaprezentowaniu tak nieskazitelnych dowodów, oczyściła się z zarzutów, a działacze mogą teraz spać spokojnie. Inaczej wygląda natomiast sprawa samego zawodnika, która uległa zmianie o 180 stopni. Ale jak to się mówi kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada !!