POLSKA
Wypowiedzi po Półfinale DP¦ w Lesznie
2008-07-13 16:11:18 inf.własna

Niezwykłych emocji doznali kibice zgromadzeni wczoraj na stadionie imienia Alfreda Smoczyka. O bezpośrednim awansie do finału
Drużynowego Pucharu ¦wiata decydował wyścig dodatkowy, w którym
Leigh Adams pokonał
Jarosława Hampela. Tym samym Polacy będą szukać szansy w barażu. Zapraszamy Państwa do lektury wypowiedzi, głównych bohaterów wczorajszego widowiska.
Leigh Adams
Myślę, że wykonaliśmy wspaniałą robotę, ponieważ było duże ciśnienie pod koniec zawodów. Jeżdżę tutaj od czternastu lat, ale jak pokazał zeszłoroczny Drużynowy Puchar ¦wiata nie łatwo tutaj się jeździ. Dziś wszyscy stanęli na wysokości zadania. Bardzo dobrze, że będziemy mieli trochę wolnego czasu, ponieważ omineliśmy baraż. Australia wygrała i to jest wspaniała wiadomość. Dziś praktycznie udało mi się pojechać bezbłędnie. Jednak nie powiedziałbym, że to ja jestem autorem naszego zwycięstwa. Jechało nas pięciu i każdy z nas wykonał kawałek dobrej roboty. Mieliśmy w składzie zawodników z nieco mniejszym doświadczeniem, jednak każdy dorzucił ważne punkty. W drugiej części zawodów udało mi się znaleźć naprawdę świetne ustawienia i byłem naprawdę szybki. Oczywiście starałem się podpowiedzieć nieco reszcie zespołu jednak to są profesjonaliści i wiedzą co robić. W Finale będzie ciężko. Podejrzewam, że Dania znajdzie się w Finale i Polacy również tam dojadą.
Chris Holder
To były bardzo szczęśliwe zawody dla nas. Każdy z zawodników dorzucił swoje, a Leigh zapewnił nam zwycięstwo w ostatnim biegu. Oczywiście dzięki niemu wiedzieliśmy jakie ustawienia dobrać do naszych motocykli. Przed ostatnim biegiem wiedzieliśmy, że Leigh jest w stanie zapewnić nam udział w finale i tak też się stało. W Finale mamy szansę pojechać o naprawdę wysokie cele. W końcu pokonaliśmy Mistrzów ¦wiata i to na ich torze! Jeżeli więc w Finale pojedziemy tak jak dziś wówczas powinno być bardzo dobrze. Tor w Vojens nie jest tak dobry jak ten tutaj w Lesznie ale przecież jest równy dla wszystkich. W ubiegłym roku mieliśmy okazję już tam wystartować więc teraz będzie nam łatwiej.
Davey Watt
Był to dla nas wielki dzień, wielkie wydarzenie. Cały dzień na motocyklu - najpierw trening, później zawody, ale opłaciło się - jesteśmy w finale, co nas ogromnie cieszy. Cały czas wspieraliśmy się nawzajem, bo wiedzieliśmy, o jak wielką stawkę toczą się dzisiejsze zawody. Po pierwszych biegach staliśmy się jeszcze bardziej pewni siebie i cały czas dążyliśmy do tego, aby pokonać dziś Polaków. Fantastyczną pracę wykonał dla nas Leigh Adams, który nie zawiódł w najważniejszym momencie. Nasze szanse na zwycięstwo w wielkim finale są bardzo realne, ale znów czeka nas jazda na innym torze. Oczywiście, będzie to czwórka najlepszych drużyn na świecie i każdy ma ochotę na zwycięstwo, ale myślę, że będzie dobrze! Co mogę powiedzieć o swoim występie? Nie był najlepszy! Co prawda, starty miałem dobre, ale przez to, że tor zmieniał się w kolejnych fazach zawodów, nie potrafiłem dobrać odpowiednich przełożeń w swoim motocyklu.
Craig Boyce
W zeszłym roku nie udał nam się tutaj Drużynowy Puchar ¦wiata, a mieliśmy fentastyczną atmosferę w drużynie. Przed zawodami wymieniliśmy dziś kilka słów, jak tutaj jechać i udało się! Naszym celem jest złoty medal.
Tomasz Gollob
Gratuluję drużynie australijskiej. Dzisiaj wykorzystali wszystkie możliwe biegi i szczęście. Jesteśmy troszeczkę załamani, defekt Jagusia i 6:0 to jest zbyt duża luka w zdobyczy punktowej. Można powiedzieć, że niezłą robotę wykonaliśmy w końcówce zawodów. W swoim ostatnim starcie starałem się aby przywieźć Australijczyka na 5:1 i to nam się udało. Niestety w dodatkowym biegu nie udało się pokonać Adamsa. Cóż... Jedziemy dalej, jedziemy walczyć do Vojens i mam nadzieje, że wejdziemy do finału. Być może jazda w barażu będzie lepsza, bo będziemy rozjeżdżeni.
Krzysztof Kasprzak
Zawody chyba mogły podobać się kibicom, bo było dużo ciekawych momentów na torze. Szkoda, że nie udało się wygrać tego półfinału, ale właściwie każdy z nas pogubił po drodze jakieś punkty, defekt Jagusia w ważnym momencie i ostatecznie drugie miejsce przypadło nam. Dzisiaj mieliśmy taki plan, żeby zwyciężyć i przez tydzień spokojnie przygotowywać się do finału, ale nie udało się i trzeba jechać dalej. O tym, że zwyciężyli Australijczycy w głównej mierze zadecydowała bardzo dobra jazda Holdera i perfekcyjna znajomość toru Adamsa. Czy to dobrze, że będziemy jechać w barażu? Myślę, że tak, bo zawsze będzie jeszcze jakaś możliwość sprawdzenia tego toru przed finałem. Mogłem dziś zrobić z 2-3 punkty więcej, ale popełniłem kilka błędów. Ciężko się dzisiaj jechało
Rune Holta
Cały czas byliśmy w kontakcie z Australijczykami i dopiero w końcówce, to oni okazali się od nas lepsi. Tak naprawdę nie ma to znaczenia, bo przecież wciąż jesteśmy w grze- teraz czeka nas baraż i wciąż możemy znaleźć się w finale. Nawet dobrze się stało, że pojedziemy w barażu, bo tor w Vojens zupełnie różni się od tego, na którym startowaliśmy dzisiaj. Będzie więc okazja do tego, by jeszcze bardziej przygotować się do finału, w którym, mam nadzieję, wystąpimy.
Wiesław Jaguś
No nie mogę być zadowolony z tych zawodów. Nie szło mi dzisiaj a w najważniejszym biegu zanotowałem defekt. Nie wiem jeszcze dokładnie co się stało, chyba jakiś problem z zaworem. Zawiozę go do mechanika i powinien jechać dalej. Tor w Vojens na pewno nie jest naszym ulubionym w ostatnich latach nie bardzo nam służył. Miejmy jednak nadzieję, że karta się odwróci. Będziemy tam mieć okazję pojechać w barażu więc zobaczymy. Wolałbym uniknąć Danii w barażach, ale wszystko okaże się w Coventry.
Marek Cieślak
To, że będzie okazja rozjeżdżenie się w barażu to są takie słowa pocieszenia. My dzisiaj naprawdę chcieliśmy tutaj wygrać! W tym momencie jesteśmy smutni, że nam to nie wyszło, bo byliśmy bardzo blisko bezpośredniego awansu. Leigh Adams dziś ciągnął całą drużynę Australii. Zabrakło nam dwóch zawodników, tak można teraz powiedzieć, chociaż źle nie było. W pewnym momencie wydawało się że kontrolujemy wszystko. W wyścigu kiedy Australia miała „Jokera” Jagusiowi przytrafił się defekt – rozleciał mu się silnik. Przegraliśmy 6:0 gdyby nie ta awaria pewnie było by 6:2. Mieliśmy pecha a Australia jest zbyt mocna żeby takiego prezentu nie wykorzystać. Teraz przygotowujemy się już do zawodów w Vojens. Pomyślimy o jakiejś lekkiej zmianie składu, na pewno pojawi się Grzegorz Walasek. We wtorek lecimy do Danii.
Piotr Żyto
Rywal był dziś bardzo trudny. Australia ma świetnych zawodników, a do tego Leigh Adams jest wychowany na tym torze można powiedzieć. Główną przyczyną był ten feralny wyścig, w którym Australia wystawiła Jokera a my mieliśmy defekt Jagusia. Jeśli chodzi o ocenę poszczególnych zawodników to: Jarek jechał dziś świetnie wygrał wszystkie swoje biegi w serii zasadniczej. Tomek i Rune również pojechali na dobrym poziomie nie można mieć do niech tutaj większych zastrzeżeń. Należało się spodziewać, że Krzysztof Kasprzak troszeczkę lepiej pojedzie tutaj na własnym torze, przegrał chyba z Holderem, troszeczkę więcej się po nim spodziewałem. No i Wiesław Jaguś, który miał dziś problemy z dopasowaniem się do toru, kiedy już wreszcie mu się to udło rozleciał się silnik. Jego punktów na pewno dziś zabrakło. W dodatkowym biegu wystawiliśmy Jarka Hampela, był on szybki dziś raz wygrał z Adamsem więc zdecydowaliśmy się na niego. Alternatywą dla Hampla był Gollob. Teraz można gdybać co by było gdyby... Jedziemy teraz do Vojens, wystąpi tam Grzegorz Walasek, który dziś takiej okazji nie miał. Nie jesteśmy na straconej pozycji. W barażu życzyłbym sobie ekipę Wielkiej Brytanii i Szwecji także mam nadzieję, iż w poniedziałek Duńczycy wygrają w Coventry.
Wypowiedzi zebrali:
Małgorzata Szulc, Patryk Rojek, Adam Gbiorczyk i Daniel Nowak