
Zwycięstwem zasłużonego dla leszczyńskiego speedwaya Australijczyka
Leigh Adamsa, zakończył się 58. Memoriał im. Alfreda Smoczyka, który jest pierwszą imprezą upamiętniającą siedemdziesięciolecie powstanie Unii Leszno. Drugi był
Jarosław Hampel, a trzeci
Rafał Dobrucki.Po raz pierwszy w historii tradycyjny, 58. już Memoriał
Wielkiego Freda, odbył się u progu ligowego sezonu. Zawsze była to impreza kończąca rozgrywki na polskich torach, w tym roku jest inaczej, a było to widać chociażby na trybunach, gdzie zasiadła największa publiczność od pamiętnego 50. Turnieju.Przed zawodami kwiaty otrzymała oczywiście siostra Alfreda Smoczyka, Pani Urszula Plewa. Przepiękną wiązankę wręczyli jej:
Damian Baliński,
Jarosław Hampel i
Krzysztof Kasprzak.
Już w pierwszym biegu na starcie stanął kandydat do końcowego zwycięstwa
Rafał Dobrucki. Ex-unista, wystrzelił ze startu niczym rakieta i już na dojeździe do pierwszego wirażu miał wyraźną przewagę nad rywalami, z każdym metrem toru, powiększając swoją przewagę. Drugi na linię mety wpadł
Sebastian Ułamek, przyjęty tradycyjnie brawami na leszczyńskim stadionie, trzeci był
Tomasz Chrzanowski a czwarty
Tomasz Jędrzejak, który miał dziś jeszcze pokazać
Lwi pazur. W wyścigu drugim na starcie ustawił się cichy faworyt wszystkich leszczynian, urodzony w £odzi, dwudziestosześioletni
Jarosław Hampel. Obok niego
Adam Kajoch zastępujący swego imiennika
Skórnickiego,
Rune Holta oraz
Wiesław Jaguś. Ku ogromnemu zdziwieniu publiczności, na czele stawki wysunęli się leszczynianie. Jarosław Hampel i próbujący go wyprzedzić Kajoch. Młodzian z Leszna długo utrzymywał się na prowadzeniu, umiejętnie blokując Norwega z polskim paszportem Rune Holte, lecz musiał uznać wyższość szybkość motocykla doświadczonego
Holtańskiego. Pierwszy na linii mety zameldował się
Mały, drugi był wspomniany przed chwilą Holta, trzeci Kajoch, a czwarty, co było sporym zaskoczeniem, lider Unibaxu Toruń Wiesław Jaguś.
Rafał Dobrucki prezentował nienaganną sylwetkę i niesamowitą szybkość podczas dzisiejszych zawodów
Gonitwa trzecia to atomowy start
Rafała Okoniewskiego, który sygnalizuje wysoką formę przed zbliżającym się trudnym sezonem na
pierwszym froncie, gdzie za zadanie będzie miał wespół z
Andreasem Jonssonem poprowadzić Polonię do ekstraligi. Drugi na metę wpadł
Damian Baliński, który mimo usilnych starań i ataków to po szerokiej, to przy krawężniku nie zdołał wyprzedzić sympatycznego
Okonia. Trzeci był
Grzegorz Walasek a czwarty
Karol Ząbik. Na zakończenie pierwszej serii zaprezentowali się widzom na
Smoczyku: Adam Shields, Leigh Adamsa, Troy Batchelor i Krzysztof Kasprzak. Niestety już po starcie defekt zanotował młody Australijczyk i musiał zjechać z toru. Walka o zwycięstwo rozegrała się pomiędzy
Kasperem i
Leigh Adamsem, ale tylko na pierwszym wirażu. Adams pędził na leszczyńskim torze niczym torpeda uwolniona z wyrzutni na łodzi podwodnej.
Scotty, obierał idealnie tor jazdy, zwiększając swą przewagę nad Krzysztofem Kasprzakiem w mgnieniu oka. Trzeci na mecie zameldował się Shields, który po raz kolejny, po bardzo dobrym starcie i rozegraniu pierwszego wirażu, został z tyłu z powodu najwolniejszego motocykla w stawce.
W drugiej serii zwycięstwa odnosili gospodarze i umacniali się na prowadzeniu. Po sześć punktów na koncie mieli:
Rafał Dobrucki i
Leigh Adams, pięć: Krzysztof Kasprzak, a cztery:
Rune Holta i
Jarosław Hampel. Szlagierowo zapowiadał się bieg jedenasty, w którym obok siebie przy
taśmie stanęli stranieri Unii Leszno i niespodziewany lider klasyfikacji, zawodnik ZKŻ-tu Zielona Góra
Rafał Dobrucki.
"Leigh Adams tuż przy badzie, po swej lewej stronie ma Rafała Dobruckiego, to może być bieg o zwycięstwo w memoriale. Obaj są w znakomitej dyspozycji i obaj mają po dwa zwycięstwa na koncie. Australijczyk wie, że musi wygrać start, że musi wyskoczyć niczym z katapulty, gdyż Rafał dysponuje dziś znakomitym momentem startowym. Motocykle grają na najwyższych obrotach, obaj panowie spojrzeli w prawo, aby lepiej widzieć zamki maszyny startowej, które unoszą się do góry na ułamek sekundy przed taśmą. Zielone światło... i ruszyli. Leigh Adams przegrał start, ścina do krawężnika, Dobrucki także nie popisał się taką "bombą", jak w swych poprzednich dwóch biegach. Polak jedzie szeroko na pierwszym wirażu, łapie przyczepność, mija najpierw Ząbika, później Jagusia, Adams, także wyprzedza Karola i stara się dogonić drugiego torunianina, ale brakuje mu mocy w silniku. Dobrucki przeciska się między bandą a "Wiechem" i mknie do przodu. Odkręcił manetkę gazu na "maksa", nie ogląda się za siebie, jakby tuż za nim czaił się na błąd Leigh Adams, ale Australijczyk jest daleko traci z każdym okrążeniem, coś nie gra w jego motocyklu, dojedzie trzeci. Ale to nie koniec emocji, za "Dobrusia" zabiera się Jaguś, który nagle znalazł gdzieś w swym motocyklu niezwykłą moc; Wiesław przyspiesza, coraz to bardziej, jest już tuz za Dobruckim, próbuje po zewnętrznej, schodzi do krawężnika, wchodzi pod Rafała Dobruckiego i wyprzedza urodzonego w Lesznie byłego zawodnika miejscowej Unii tuż na mecie." To był kapitalny wyścig, bijących się dwóch głównych kandydatów do zwycięstwa pogodził
Mały Rycerz z Torunia.
Wiesław Jaguś udowodnił dziś, że po słabszym początku, można pokonać każdego
Przed czwartą serią startów wiadomo było, że w walce o końcowy triumf liczyć się będą trzej zawodnicy:
Rafał Dobrucki- osiem punktów,
Jarosław Hampel siedem i tyleż samo
oczek wart Leigh Adams.
Gdy wydawało się, że szanse na sukces pogrzebał Rafał Dobrucki, który w wyścigu piętnastym przegrał aż z trójką leszcznian, przyjechał za Hampele, Balińskim i Batchelorem, wszyscy zgromadzeni na stadionie, na podium widzieli już Jarosława Hampela, który miał w swym dorobku dziesięć punktów. Tyle samo miał również Leigh Adams, ale zwycięstwo Hampela, było o wiele bardziej przekonywające niż zawodnika z kraju misiów koala.
Do pojedynku tych dwóch zawodników doszło w ostatnim biegu zawodów. Zupełnie jakby ktoś wyreżyserował cały spektakl tak, aby w ostatnim wyścigu, z pierwszego i drugiego pola startowego dać dwóch najlepszych zawodników imprezy. Los jednak chciał, iż doświadczony
kangur, który takich biegów,
o podwyższonym ciśnieniu, rozegrał już w życiu setki, lepiej wytrzymał
próbę nerwów i tym razem popisał się wspaniałym startem, takim samym, jakim deklasował rywali podczas ubiegłego sezonu.
Leigh Adams przyjechał na metę jako pierwszy zagraniczny zawodnik w historii, który dwukrotnie triumfował w tych zawodach. Na drugiej pozycji w biegu i w memoriale zameldował się
Hampel, trzeci był
Grzegorz Walasek a czwarty
Tomasz Jędrzejak.
Jarosław Hampel już przed zawodami, kreowany był na zwycięzcę, skończyło się "tylko" na drugim miejscu
Klasyfikacja:
1. L. Adams (3,3,1,3,3) 13
2. J. Hampel (3,1,3,3,2) 12
3. R. Dobrucki (3,3,2,0,3) 11
4. W. Jaguś (0,3,3,2,2) 10
5. R. Holta (2,2,2,2,2) 10
6. D. Baliński (2,1,3,2,1) 9
7. T. Batchelor (D,2,3,1,2) 8
8. R. Okoniewski (3,0,2,2,1) 8
9. G. Walasek (1,2,1,3,1) 8
10. K. Kasprzak (2,3,1,1,0) 7
11. S. Ułamek (2,0,0,1,3) 6
12. T. Jędrzejak (0,1,2,3,0) 6
13. A. Kajoch (1,1,0,0,3) 5
14. T. Chrzanowski (1,0,1,0,1) 3
15. K. Ząbik (0,2,0) 2
16. A. Shields (1,0,0,1,0) 2
17. R. Kasprzak (0) 0
18. S. Musielak (0) 0
Bieg po biegu:
1. R. Dobrucki, S. Ułamek, T. Chrzanowski, T. Jędrzejak
2. J. Hampel, R. Holta, A. Kajoch, W. Jaguś
3. R. Okoniewski, D. Baliński, G. Walasek, K. Ząbik
4. L. Adams, K. Kasprzak, A. Shields, T. Batchelor (D)
5. K. Kasprzak, K. Ząbik, J. Hampel, S. Ułamek
6. L. Adams, R. Holta, D. Baliński, T. Chrzanowski
7. R. Dobrucki, G. Walasek, A. Kajoch, A. Shields
8. W. Jaguś, T. Batchelor, T. Jędrzejak, R. Okoniewski
9. T. Batchelor, R. Holta, G. Walasek, S. Ułamek
10. J. Hampel, R. Okoniewski, T. Chrzanowski, A. Shields
11. W. Jaguś, R. Dobrucki, L. Adams, K. Ząbik
12. D. Baliński, T. Jędrzejak, K. Kasprzak, A. Kajoch
13. L. Adams, R. Okoniewski, S. Ułamek, A. Kajoch
14. G. Walasek, W. Jaguś, K. Kasprzak, T. Chrzanowski
15. J. Hampel, D. Baliński, T. Batchelor, R. Dobrucki
16. T. Jędrzejak, R. Holta, A. Shields, R. Kasprzak
17. S. Ułamek, W. Jaguś, D. Baliński, A. Shields
18. A. Kajoch, T. Batchelor, T. Chrzanowski, S. Musielak
19. R. Dobrucki, R. Holta, R. Okoniewski, K. Kasprzak
20. L. Adams, J. Hampel, G. Walasek, T. Jędrzejak
Leigh Adams po raz kolejny udowodnił, że jest królem leszczyńskiego toru