2007-09-17 13:07:39 M. Szulc, A.Gbiorczyk, D. Nowak inf.własna

Zapraszamy Państwa do lektury wypowiedzi, jakich udzielili nam główni bohaterzy niedzielnego spektaklu w
Lesznie, wygranego przez miejscową Unię
51:39.
Byki zmierzą się w finale DMP z Unibaxem Toruń. Marma natomiast spotka się w meczu o brąz z Atlasem Wrocław.
Scott Nicholls
Całkiem dobry występ, ostatnim razem było bardzo źle, musiałem pozmieniać trochę ustawień w motocyklu i było już nieźle. Trzynaście punktów to wykonany plan, pierwszy start i zero w moim wykonaniu, no cóż, miałem bardzo trudne czwarte pole. Na dzisiejszy mecz mam już inne silniki, bardzo mocne, ponieważ na leszczyński tor, tylko na silnych i szybkich silnikach można coś osiągnąć. Jak widać, wszystko poszło tak, jak sobie tego życzyłem i byłem dziś szybki. Bardzo chciałem się zrehabilitować, że blamaż z Rzeszowa, na prawdę, wstyd mi za tamten mecz. Co do meczu, to startowaliśmy dziś bez naszego lidera - Nickiego, ale znowuż drużyna leszczyńska jechała osłabiona brakiem Leigh Adamsa, więc było w miarę sprawiedliwie. Mamy duże szanse zdobyć medal w tym roku, uważam, że stać nas na pokonanie Wrocławia. Wiadomo, Leszno jest na fali w tym roku i to Unia jest tak silna, a nie my tak słabi.
Davey Watt
Nie poszło nam zgodnie z planem. Szczególnie w domu - w Rzeszowie. W pierwszej kolejności chciałbym pogratulować drużynie leszczyńskiej, która udowodniła że faktycznie, nie bez kozery znalazła się wielkim finale. Jeśli chodzi o moje występy, to był to mój sezon debiutancki w pełnym wymiarze w polskiej lidze. Poznałem siedem nowych torów, także mam nadzieje że moje wyniki będą polepszały się z meczu na mecz. W tym biegu co objechałem aż pięć okrążnień, to nawet nie patrzyłem na flagi. Myślałem tylko o tym, żeby pokonać Krzysztofa Kasprzaka. Nie myślałem o tym ile okrążeń jadę (śmiech). Będę bardzo się cieszył, jeśli będę mógł tutaj powrócić na następne zawody. Startowałem tutaj już trzy raz, włączając Puchar ¦wiata. Pierwsze zawody, nie były rewelacyjnie, ale potem było coraz lepiej. Jest to fantastyczny tor do ścigania się, bardzo lubię się tutaj ścigać. Jest to mój drugi ulubiony tor, zaraz po Rzeszowie. Do tego publiczność, która stwarza fantastyczną atmosferę. Myślę, że jeśli Nicki wróci do zespołu to mamy szansę powalczyć o medal. Może nie życzyliśmy sobie tego koloru. Mógłby być bardziej jasny i lśniący, ale ten brązowy w takim układzie byłby też naszym sukcesem.
Jacek Ziółkowski
Wypada mi żałować, że Scott Nicholls nie miał tych silników na meczu w Rzeszowie, bo na pewno było by ciekawiej. Porażka 6-punktowa w pierwszym meczu spowodowała, że przystępowaliśmy do meczu rewanżowego z dość trudnej sytuacji. Obie drużyny jechały bez swoich liderów. Chłopacy starali się podnieść rękawicę i do połowy meczu, pojedynek był wyrównany. Potem zabrakło... Staraliśmy się walczyć. Zwłaszcza trójka: Davey, Scott i Rafał naprawdę pojechała dobrze. Pozostaje nam walka o brązowy medal, a ja mogę jedynie Czesiowi życzyć zwycięstwa w walce o złoto i pogratulować. Mam nadzieję, że ostatni mecz Marmy będzie pięknym zwieńczeniem sezonu. Przed sezonem nikt nie stawiał, że będziemy w pierwszej czwórce. Jeśli chodzi o typ na finał, to dla mnie od początku Unia Leszno jest faworytem ligi. Ale Toruń to naprawdę silna drużyna. Z tym, że jest to taka drużyna, która ma dwóch zawodników, którzy mogą zrobić 12 lub 2 punkty. Unia Leszno jest natomiast drużyną wyrównaną, bez słabych punktów. Cóż, życzę zwycięstwa naszym dzisiejszym rywalom, bo zawsze to lepiej odpaść z Mistrzem Polski prawda?
Krzysztof Kasprzak
Bardzo się cieszę, że wygraliśmy i mamy finał. Ja starałem się pomóc jak mogłem najlepiej, co nie było łatwe, bo nie czułem się dziś zbyt dobrze. Najważniejsze, że drużyna wygrała i będziemy walczyć o mistrzowski tytuł. Przed nami będą bardzo ciężkie mecze - wiadomo, jak silną drużyną jest Toruń i naprawdę będziemy musieli dać z siebie wszystko w tych pojedynkach.
Damian Baliński
Przede wszystkim chciałem pogratulować kolegom z Rzeszowa. Stworzyliśmy naprawdę ciekawe widowisko. Rzeszów nie był wcale łatwym przeciwnikiem. Dziękuję również trenerowi, z którym naprawdę dobrze się współpracuje. Jeśli chodzi o trzynasty wyścig i o tą akcję, to tak naprawdę jest adrenalina. Sam muszę obejrzeć ten wyścig na spokojnie, jak to wyglądało. Byłem na tyle rozpędzony, że wierzyłem że uda mi się wyprzedzić dwóch zawodników z Rzeszowa i to się udało. Później trzeba było tylko uciekać. No... fajnie było... (śmiech). Trzeba naprawdę podziękować kibicom, którzy w takiej liczbie przychodzą na stadion. Oni są naszym ósmym zawodnikiem. Ich doping na pewno będzie potrzebny w ostatnich meczach i na to liczymy. Postaramy się pojechać na tyle dobrze, żeby w Lesznie uzyskać taką przewagę, żeby w Toruniu powalczyc o złoto. Myślę, że stać nas na to. Wrócił Jarek Hampel, ważne punkty zaczął dokładać Adam Kajoch. W tej chwili uważam, że jesteśmy naprawdę mocnym zespołem.
Adam Kajoch
Na pewno cieszę się z dzisiejszego występu, choć nie obyło się bez błędów, ale co zrobić! Trzeba jechać dalej - na pewno cieszymy się z tego, że zdobędziemy medal, ale nadal pozostaje pytanie- jakiego koloru? Ja na pewno chciałbym, żeby było to złoto, koledzy również- nie ma w co wątpić. Będziemy robić wszystko i pracować jak najlepiej po to, by w tym sezonie wywalczyć tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Wiadomo- w pojedynku z Toruniem wygra lepszy i nie ukrywam, że chciałbym, abyśmy my okazali się zwycięzcami. Czekają mnie jeszcze zawody młodzieżowe, w tym finał Srebrnego i Brązowego Kasku oraz finał Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski, także jest jeszcze trochę pracy na końcówkę tego sezonu. Należy więc wziąć się teraz ostro do pracy i jak najlepiej pojechać we wszystkich zawodach.
Jurica Pavlic
To był bardzo dobry mecz w wykonaniu Unii Leszno i moim własnym. Mam nadzieję, że utrzymamy tę świetną passę i wygramy te rozgrywki.
Czesław Czernicki
Ja chciałbym podziękować przede wszystkim moim zawodnikom. To zwycięstwo jest uwieńczeniem naszej ciężkiej pracy. My tego finału nie obiecywaliśmy. Powiedzieliśmy sobie jasno na pierwszym naszym spotkaniu w listopadzie, że podejmujemy wyzwanie! Nie było naszego lidera, ale znakomicie się wkomponowali moi młodzi zawodnicy. Coraz lepiej spisuje się Adam Kajoch, do tego Jurica Pavlic. Długo trenowaliśmy wczoraj na trochę innym torze niż zazwyczaj w Lesznie. Jeszcze dziś w południe sprzęt testował Damian Baliński. To wielka satysfakcja prowadzić taką drużynę. Wielkie dzięki moim zawodnikom! Jesteśmy w wielkim finale seniorskim, ale również młodzieżowym. To co najlepsze dopiero będzie w Lesznie nas czekało.