Jarosław Hampel, jest dwudziestym ósmym zawodnikiem, który broniąc barw Unii Leszno w ligowych rozgrywkach, stanął na najwyższym stopniu podium Memoriału
Wielkiego Freda. Drugie miejsce zajął Szwed
Fredrik Lindgren, a trzecie, niespodziewanie,
Piotr ¦widerski. Drugi raz z rzędu, zwycięzca fazy zasadniczej turnieju, nie wygrał całej imprezy, był nim
Damian Baliński.
Damian Baliński w swej dotychczasowej karierze, zdobył już zaszczytne trofeum, które niegdyś było cenne niczym Czapka Gadbrahama Kadyrova, jakim jest Puchar za zwycięstwo w
Memoriale Alfreda Smoczyka. Zdaniem wielu, po dzisiejszym turnieju, powinien zachować je na własność, jako trzeci żużlowiec w historii imprezy, zapisując się złotymi głoskami na kartach memoriałowej tradycji, obok takich tuzów polskiego żużla jak:
Henryk Żyto i
Roman Jankowski, którzy jako jedyni, mogą na co dzień, w domu, oglądać to wspaniałe trofeum. Niestety dla Damiana, po raz drugi zwycięstwo odebrał mu regulamin.
Wracając jednak do zawodów, to mimo niezbyt górnolotnej stawki zawodników, turniej mógł się podobać, zwłaszcza biegi z udziałem
Damiana Balińskiego i
Adama Skórnickiego. Ci dwaj panowie wraz z
Fredrikiem Lindgrenem i
Martinem Vaculikiem, swoją jazdą wprawili w zachwyt pięciotysięczną widownię, w trakcie biegu trzeciego. Ze startu wszyscy wyszli równiutko i jak to w tym sezonie przeważnie bywa, każdy spodziewał się, iż
Balon po szerokiej odjedzie rywalom i wygra bieg. Ten scenariusz zdawał się sprawdzać, jednakże przeciwnicy nie odpuszczali. Skórnicki i Lindgren pojechali środkiem toru, nie odstawając od byłego kapitana Unii Leszno, ani na moment. Przez pełne dwa okrążenia zawodnicy tasowali się między sobą na wszystkich wirażach, że w pewnym momencie ciężko było wyczuć, który z nich jedzie na prowadzeniu, gdyż sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Na wyjściu z przedostatniego
kółka, osłabł
Lindgren, a na czoło wysforował się
Balina, tuz za nim jednak jechał bardzo szybki
Skórnicki, który za drogę do celu obrał
krawężnik. I stało się, żużlowcy na metę wpadli praktycznie równo, ale o błysk szprychy lepszym okazał się być konsekwentny
Skóra.
Gdyby medal przyznawano za waleczność, Damian Baliński, byłby wielokrotnym zwycięzcą największych imprez na ¦wiecie
Po pierwszej serii startów na trzy
oczka mieli:
Jonas Davidsson,
Jarosław Hampel,
Adam Skórnicki i
Krzysztof Kasprzak. W biegu piątym spotkało się trzech z wcześniej wymienionych zawodników. Najlepszym okazał się być
ten czwarty-
Fredrik Lindgren, drugie miejsce zajął
Kasprzak, trzeci był
Hampel, a czwarty
Davidsson. W następnym pojedynku zwyciężył
Baliński, który znowu toczył zażarty bój o punkty, tym razem z
Krzysztofem Jabłońskim, który następnie musiał sporo namęczyć się, aby nie stracić drugiej lokaty na rzecz
Piotra ¦widerskiego. Czwarty do mety przyjechał
Paweł Ratajszczak, który zastąpił
Nicolaia Klindta, który dotknął taśmy. Do końca drugiej serii, swe biegi wygrywali:
Batchelor, który za swoimi plecami przywiózł rodaka-
Rory Schleina oraz
£ukasz Jankowski, który w
biegu najsłabszych, wystrzelił spod taśmy jak rakieta i pomknął niezagrożony do mety.
Zwycięstwo z pierwszej serii, było jedynym w wykonaniu Krzysztofa Kasprzaka, dzisiejszego wieczoru
W trzeciej serii było już jasne, że dziś żaden z zawodników, którzy przystąpili do rywalizacji, nie ukończy zawodów z kompletem punktów. Każdy z zawodników stracił przynajmniej jedno
oczko, w swych dwóch pierwszych wyścigach. Najwięcej punktów na koncie, jak na razie zgromadzili:
Damian Baliński (5), Troy Batchelor, Jarosław Hampel, Krzysztof Jabłoński, Fredrik Lindgren i Adam Skórnicki po (4). Co świadczyło o tym, że stawka zawodników była dziś bardzo wyrównana. W trzeciej części batalii o
tytuł wyścigi wygrali, rewelacyjnie spisujący się na leszczyńskim
owalu Krzysztof Jabłoński, który w swym biegu pokonał
Skórę,
Jonasa Davidssona oraz jego brata
Daniela. O komplet punktów w biegu dziesiątym pokusił się
Jarek Hampel, którego plecy oglądał m.in.
Martin Vaculik, którego oklaskiwał cały stadion, za hart ducha i brak respektu dla starszych, dużo bardziej utytułowanych kolegów, na torze.
Trójkę do mety przywiózł także
Nicolai Klindt, który po taśmie i defekcie najwyraźniej postanowił wreszcie ukończyć jakiś wyścig i zrobił to w doskonałym stylu, objeżdżając całą stawkę wyścigu po szerokiej na pierwszym wirażu. Zwycięstwa nie odmówił sobie także
Baliński, który poczuł, iż tor najwyraźniej już się odsypał i będzie można poważnie napędzać się pod bandą, co skrzętnie zresztą wykorzystał w gonitwie kończącej trzecią serię startów.
Siedem punktów siedemnastoletniego Słowaka i zwycięstwo z biegu trzynastego, budzi szacunek wobec Martina Vaculika
Decydujące rozstrzygnięcia nadeszły wraz z piątą serią. Przed nią pewnym było tylko to, że
Damian Baliński, najprawdopodobniej wystąpi w finale, reszta stawki biegów finałowych, była czysto hipotetyczna. Gdy szesnastą gonitwę zwyciężył
Orbita Baliński, jasnym było, że to triumfator zawodów sprzed dwóch lat, stanie w szranki w finale, o ponowne uniesienie w dłoniach pucharu przechodniego najwybitniejszego polskiego żużlowca, okresu powojennego. Swoją szansę wykorzystał także Szwed reprezentujący barwy ZKŻ-tu Zielona Góra-
Lindgren, po zainkasowaniu trzech punktów z pojedynku osiemnastego i łącznym dorobku dwunastu
oczek był drugim zawodnikiem, który mógł już myśleć, jakie pole wybierze w wielkim finale. Do tych dwóch wojowników dołączył po biegu barażowym
Jarosław Hampel, który po atomowym starcie zostawił całą stawkę w tyle i
Krzysztof Jabłoński, który na ostatnim okrążeniu odebrał przepustkę do finału-
Krzysztofowi Kasprzakowi.
Leszczyński "motodrom" najwyraźniej odpowiada Fredrikowi Lindgrenowi
Nadszedł czas, na tak niecierpliwie wyczekiwany Grand Finale. Na starcie stanęli od krawężnika: Lindgren, Hampel, ¦widerski i Baliński.
Balon przegrał start i ratunku szukał w szybkim przycięciu do krawężnika na pierwszym wirażu. Manewr ten przyniósł jednak połowiczny sukces. Leszczynianin znajdował się na drugiem pozycji, gdyż z przodu mknął
Freddie. Wtedy ambicje Unisty wzięły górę, Damian zaczął napędzać się coraz bardziej tuż przy bandzie, nie rezygnując z wiktorii. Na trzecim okrążeniu Baliński był już bardzo bliski dogonienia Szweda,
wszedł mu za koło, zjechał maksymalnie do bandy i wydawało się, że wyprzedzi
młodziana z kraju Trzech Koron, lecz najwyraźniej zahaczył o bandę, stracił kontrolę nad motocykle i runął na tor. Tak skończyły się marzenia po zwycięstwie,
najwaleczniejszego z walecznych. W powtórce, bezbłędny był
Hampel, który wystrzelił z pierwszego pola, jak
z procy,
zamknął do krawężnika Lindgrena i ruszył do mety, którą
przeciął jadąc na jednym kole.
<
W końcówce zawodów Jarosław Hampel, był po prostu nieomylny
Klasyfikacja ogólna po 20 biegach:
1. Damian Baliński - Polska 14 (2,3,3,3,3)
2. Frederik Lindgren - Szwecja 12 (1,3,2,3,3)
3. Krzysztof Jabłoński - Polska 12 (2,2,3,2,3)
4. Jarosław Hampel - Polska 12 (3,1,3,2,3)
5. Krzysztof Kasprzak - Polska 10 (3,2,1,2,2)
6. Piotr ¦widerski - Polska 8 (2,1,0,3,2)
---------------------------------------------
7. Rory Schlein - Australia 8 (1,2,2,2,1)
8. Martin Vaculik - Słowacja 7 (0,2,2,3,0)
9. Adam Skórnicki - Polska 7 (3,1,2,0,1)
10. £ukasz Jankowski - Polska 6 (0,3,0,1,2)
11. Jonas Davidsson - Szwecja 6 (3,0,1,1,1)
12. Troy Batchelor - Australia 6 (1,3,d,1,1)
13. Zbigniew Czerwiński - Polska 4 (0,0,1,1,2)
14. Niolai Klindt - Dania 3 (d,t,3,0,0)
15. Adam Kajoch - Polska 3 (2,0,1,d,0)
16. Daniel Davidsson - Szwecja 2 (1,1,0,0,0)
17. Paweł Ratajszczak - Polska 0 (0)
Bieg po biegu:
1. J. Davidsson, ¦widerski, Batchelor, Jankowski
2. Hampel, Jabłoński, Schlein, Czerwiński
3. Skórnicki, Baliński, Lindgren, Vaculik
4. Kasprzak, Kajoch, D. Davidsson, Klindt (d3)
5. Lindgren, Kasprzak, Hampel, J. Davidsson
6. Baliński, Jabłoński, ¦widerski, Ratajszczak, Klindt(t)
7. Batchelor, Schlein, Skórnicki, Kajoch
8. Jankowski, Vaculik, D. Davidsson, Czerwiński
9. Jabłoński, Skórnicki, J. Davidsson, D. Davidsson
10. Hampel, Vaculik, Kajoch, ¦widerski
11. Klindt, Lindgren, Czerwinski, Batchelor (d4)
12. Baliński, Schlein, Kasprzak, Jankowski
13. Vaculik, Schlein, J. Davidsson, Klindt
14. ¦widerski, Kasprzak, Czerwiński, Skórnicki
15. Balinski, Hampel, Batchelor, D. Davidsson
16. Lindgren, Jabłoński, Jankowski, Kajoch (d3)
17. Baliński, Czerwinski, J. Davidsson, Kajoch
18. Lindgren, ¦widerski, Schlein, D. Davidsson
19. Jabłoński, Kasprzak, Batchelor, Vaculik
20. Hampel, Jankowski, Skórnicki, Klindt
Półfinał: (2 zawodników uzyskuje awansuje do finału)
Hampel, ¦widerski, Kasprzak, Jabłoński
Finał:
Hampel, Lindgren, ¦widerski, Baliński (w)