
Wczorajsze spotkanie na stadionie przy ulicy Gliwickiej było pierwszym pojedynkiem obu drużyn w Rybniku. Wynik meczu decydował o tym, która z ekip znajdzie się w pierwszej czwórce premiowanej bezpośrednią walką o awans do Ekstraligi. Nic więc dziwnego, że na trybunach zasiadło 7 tysięcy widzów. Po ciekawych bojach, rybniczanie wygrali
57:36. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził po raz kolejny
Chris Harris (12 punktów). Najszybszym
Skorpionem okazał się
Adam Skórnicki. Popularny
Sqóra zapisał na swoim koncie 16
oczek.Pojedynek rybnicko-poznański rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem. Po negatywnych opiniach gości na temat stanu toru, sędzia zawodów zarządził jego kosmetykę celem wyrównania nawierzchni.
Mecz otworzył bieg juniorski, który zakończył się podziałem punktów. Bardzo dobrze spod taśmy wyszedł
Maciej Piaszczyński i
Michał Mitko jednakże to rybniczanin po śmiałym ataku na przeciwległej prostej wysunął się na prowadzenie, którego nie oddał już do mety.
Wojciech Druchniak walczył o drugą lokatę, ale próba minięcia Piaszczyńskiego okazała się negatywna w skutkach dla młodego
Rekina. Zamieszanie wykorzystał
Daniel Pytel który dołączył do kolegi z zespołu i tym samym goście uratowali remis.
W drugim wyścigu najszybciej na pierwszym wirażu zjawił się
Rory Schlein. Za nim ustawiła się dwójka gości. Jadącego na trzecim miejscu
Norberta Kościucha bezskutecznie atakował
Roman Chromik. W trzeciej odsłonie
atomowym startem wykazali się gospodarze, którzy ku uciesze licznie zgromadzonej publiczności ustawili się na pierwszych dwóch pozycjach. Para gości:
Rafał Trojanowski i
Grzegorz Kłopot okazała się bezradna wobec powiększających przewagę rybniczan.
Czwarta gonitwa obfitowała w wiele emocji. Po starcie na prowadzeniu znalazł się
Adam Skórnicki, którego przez cały czas atakował
Chris Harris. W końcu Anglik wyprzedził wychowanka Unii Leszno jadąc bardzo szeroko na wyjściu z drugiego łuku trzeciego okrążenia. Kolejny bieg dnia również zakończył się remisowo.
Martin Smolinski przez pełne cztery okrążenia nękał atakami prowadzącego Kościucha. W międzyczasie
Marcin Nowaczyk bardzo zbliżył się do
Rafała Szombierskiego, ale ostatecznie musiał uznać wyższość
Szuminy o przysłowiowy
błysk szprychy.
Szósty bieg zakończył się podwójnym zwycięstwem pary Harris-Druchaniak. Rybniczanie powiększyli przewagę do ośmiu punktów. Kolejne dwa wyścigi zakończyły się remisowo. Ciekawy przebieg miał wyścig numer dziewięć. Mimo najszybszego wyjścia spod taśmy, Trojanowski nie zdołał obronić prowadzenia bowiem minął go napędzony po zewnętrznej Schlein. Zawodnik PSŻ-u przez dalszą część gonitwy musiał bronić się przed atakami
Romana Chromika, który najwyraźniej nie był zadowolony z trzeciego miejsca.
Hubert w końcu wyprzedził
Trojana sprytnym atakiem przy krawężniku. Dziesiąta odsłona zakończyła się zwycięstwem Szombierskiego, drugi był Skórnicki, trzeci Smolinski.
W biegu jedenastym Skórnicki pojechał jako złota rezerwa taktyczna. Zwycięstwo dało mu sześć punktów. Z racji tego, że kolejne dwa miejsca zajmowali rybniczanie, wyścig zakończył się wynikiem 3:6. W dwunastej odsłonie dnia, para Szombierski-Smolinski nie dała szans Kościuchowi i Pytelowi. Dzięki podwójnego zwycięstwa, rybniczanie mogli cieszyć się z wygranego meczu, który zapewnił im awans do pierwszej czwórki. Trzynasty bieg to równy start Skórnickiego, Harrisa i Druchniaka. Kiedy wydawało się, że Anglik będzie przewodzić stawce, musiał zrezygnować z dalszej jazdy na skutek defektu motocykla. Ostatnie dwa wyścigi tylko przypieczętowały dominację RKM-u.
Rekiny dwukrotnie pokonali zespół z Poznania w stosunku 5:1, a pojedynek zakończył wynikiem 57:36 dla miejscowych.
Po ostatnim biegu nominowanym zawodnicy wyjechali podziękować publiczności za doping. Największym zaskoczeniem był upadek Martina Smolinskiego podczas jazdy na jednym kole. Niemiec jednak wstał i nisko ukłonił się publiczności, co zostało przyjęte gromkimi brawami.
RKM wygrał zasłużenie. Tylko defekt pozbawił Chrisa Harrisa od kolejnego kompletu punktów. Swój wizerunek po fatalnym występie w Ostrowie odbudował Rory Schlein. Ponadto, w bardzo dobrym stylu do składu powrócił Martin Smolinski. Na uwagę zasługują również juniorzy, którzy powinni stanowić mocny punkt zespołu w fazie play-off. Wśród gości najlepsze wrażenie pozostawił Adam Skórnicki.
Sqóra tylko dwukrotnie musiał uznać wyższość miejscowych. Walkę z rybnickim teamem nawiązywał również Norbert Kościuch, który zakończył zawody z 7+2 punktami. Z pewnością więcej się spodziewano po młodzieżowcach PSŻ-u. Daniel Pytel jest świeżo upieczonym II wicemistrzem Polski, a Maciej Piaszczyński legitymuje się jedną z lepszych średnich biegopunktowych wśród juniorów I ligi. Zdecydowanie najsłabszym ogniwem ekipy z Poznania była dwójka Kłopot-Trojanowski, która aż trzykrotnie przegrała w stosunku 1:5.
Jaka jest rzeczywista siła RKM-u? Przekonamy się o tym już za tydzień, bowiem do Rybnika przyjeżdża najlepsza drużyna rundy zasadniczej – Stal Gorzów. W pierwszym pojedynku na torze przy ulicy Gliwickiej lepsi okazali się goście z Wielkopolski pokonując ekipę trenera
Mirosława Korbela 40:52. Szkoleniowiec
Rekinów z pewnością będzie miał ciężki orzech do zgryzienia, bowiem nieobecni wczoraj
Denis Gizatullin i
Renat Gafurov zdobyli odpowiednio złoty i srebrny medal Indywidualnych Mistrzostw Rosji.
Roman Povazhny zajął wczoraj piąte miejsce. W
gazie jest Martin Smolinski. Dobrze zaprezentował się także Rafał Szombierski i Rory Schlein.
Drużynie PSŻ-u Poznań pozostaje walka o utrzymanie. Za tydzień jadą do Gniezna, które omal nie sprawiło niespodzianki przegrywając niewielką ilością punktów z silnym Ostrowem. Mimo wszystko, ekipie z Wielkopolski należy się szacunek i słowa uznania. Przed sezonem byli skazywani na pożarcie i równie szybki spadek z I ligi jak szybki i efektowny był do niej awans. Tymczasem podopieczni
Mirosława Kowalika pokazują w tym sezonie kawałek dobrego żużla. Do pełni szczęścia zabrakło jednego zwycięstwa meczowego. Wówczas moglibyśmy śmiało mówić o sensacji.
RKM Rybnik: 57
9. Rory Schlein (3,1*,3,2,2*) 11+2
10. Roman Chromik (0,2,2*,2) 6+1
11. Rafał Szombierski (2*,1*,3,3) 9+2
12. Martin Smolinski (3,2,1,2*,3) 11+1
13. Chris Harris (3,3,3,d,3) 12
14. Rafał Fleger (-,-,-,-) NS
15. Wojciech Druchniak (0,-,2*,0,2*) 4+2
16. Michał Mitko (3,0,1*) 4+1
PSŻ Milion Team Poznań: 36
1. Norbert Kościuch (1*,3,1*,1,1) 7+2
2. Marcin Nowaczyk (2,0,2,1,d4) 5
3. Grzegorz Kłopot (0,1,0,-) 1
4. Rafał Trojanowski (1,0,1,-) 2
5. Adam Skórnicki (2,3,2,6!,3) 16
6. Piotr Dziatkowiak (-,-,-,-,0) 0
7. Maciej Piaszczyński (2,1*,d4,1) 4+1
8. Daniel Pytel (1*,0,0,0) 1+1
Bieg po biegu (I zestaw meczowy):
1. (66,19) Mitko, Piaszczyński, Pytel, Druchniak 3:3
2. (65,89) Schlein, Nowaczyk, Kościuch, Chromik 3:3 (6:6)
3. (65,64) Smolinski, Szombierski, Trojanowski, Kłopot 5:1 (11:7)
4. (68,12) Harris, Skórnicki, Piaszczyński, Mitko 3:3 (14:10)
5. (66,50) Kościuch, Smolinski, Szombierski, Nowaczyk 3:3 (17:13)
6. (66,20) Harris, Druchniak, Kłopot, Trojanowski 5:1 (22:14)
7. (66,50) Skórnicki, Chromik, Schlein, Pytel 3:3 (25:17)
8. (65,60 – NCD) Harris, Nowaczyk, Kościuch, Druchniak 3:3 (28:20)
9. (67,07) Schlein, Chromik, Trojanowski, Kłopot 5:1 (33:21)
10. (66,41), Szombierski, Skórnicki, Smolinski, Piaszczyński (d4) 4:2 (37:23)
11. (66,88) Skórnicki (J), Schlein, Mitko, Pytel 3:6 (40:29)
12. (66,63) Szombierki, Smolinski, Kościuch, Pytel 5:1 (45:30)
13. (67,09) Skórnicki, Chromik, Nowaczyk, Harris (d1) 2:4 (47:34)
14. (67,61) Smolinski, Schlein, Piaszczyński, Dziatkowiak 5:1 (52:35)
15. (67,00) Harris, Druchniak, Kościuch, Nowaczyk (d4) 5:1 (57:36)
Sędziował: Marek Czernecki
NCD: 65,60 s – Chris Harris w biegu 8.
Widzów: 7000