POLSKA
Jakub Jamróg: Proszę Panie Baliński, Pan jest z ekstraligi
W inauguracyjnym spotkaniu Nice 1. Ligi Żużlowej, w którym Grupa Azoty Unia Tarnów pokonała Polonię Bydgoszcz 59:31, po raz pierwszy od niemal 4 lat w składzie meczowym Jaskółek znalazł się Jakub Jamróg, który wywalczył 8 punktów z dwoma bonusami. Dzień wcześniej natomiast był on najlepszym zawodnikiem tarnowian w finale MPPK w Rawiczu.
Po ligowej potyczce tłumaczył on swoją słabszą postawę na początku spotkania, bowiem w dwóch pierwszych biegach zdobył tylko jeden punkt. W dalszej części zawodów było już jednak znacznie lepiej i ostatecznie zakończył on zmagania z bydgoszczanami z dorobkiem 8 oczek i dwóch bonusów. – Tarnowski tor jest bardzo wymagający, odnośnie przełożeń. Trzeba być bardzo czujnym. Popełniłem parę błędów, jeśli chodzi o ustawienia, mimo tego, że ostatnio tu jeździliśmy, ja wziąłem udział w próbie toru. To było jednak z przeciwległej prostej, a start jest całkiem inny. Popełniłem kilka błędów i dopiero od połowy zawodów, złapałem takie ustawienia, które „jechały”. Nawet zmieniłem motocykl, zatem była to duża nauczka, na szczęście to nie zaważyło na wyniku drużyny. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie lepiej – mówił po niedzielnym pojedynku Jakub Jamróg.
Po wygranym tak wysoko meczu inauguracyjnym, mogłoby się wydawać, że zespół na kolejne ligowe spotkanie zostanie zbudowany w myśl zasady „zwycięskiego składu się nie zmienia”. W tym wypadku nasz rozmówca nie chciał jednak wchodzić w kompetencje sztabu szkoleniowego i prognozować odnośnie zestawienia na mecz w Krakowie, który zaplanowano na Lany Poniedziałek. – Ja nie chcę się tutaj w tych tematach wypowiadać, czy „mędrkować”, bo nie jestem od tego. Ja robię swoją robotę, a trenerzy ustalają pary, zmiany, biegi nominowane, czy przede wszystkim skład. Nie mi to oceniać. Ja się skupiam na swojej robocie i chcę ją wykonywać jak najlepiej – podkreślił słusznie.
Przed meczem z bydgoską Polonią, Jaskółki odjechały na swoim torze kilka treningów oraz jedno spotkanie kontrolne z drużyną z Częstochowy. Tor w okresie przygotowawczym nieco się zmieniał, głównie z powodu zróżnicowanych warunków atmosferycznych. Jamróg jest jednak przekonany, że niebawem będzie on jeszcze większym atutem tarnowskiej ekipy. – Nasz tor się zmienia. Tarnowski owal jest bardzo wymagający. W Łodzi rok temu miałem ułatwione zadanie, bo tor był zawsze mega przyczepny i tam trzeba było tylko odwagi i trochę gazu trzymać. Nawet po przegranym starcie było dużo więcej możliwości wyprzedzania. Ten tor w Tarnowie jest bardzo ciężki i cieszę się, że tutaj jestem, bo dzięki temu powinno mnie to wynieść na lepszy, wyższy poziom zawodniczy. Nie ma już sytuacji „jakoś tam będzie, przytrzymam gaz i wygram”, tylko ten tor jest bardzo wymagający. Również cały czas zmienia się pogoda i nie da się go zrobić już idealnie, w tym momencie tak, jakbyśmy chcieli to zrobić. On cały czas dochodzi do siebie po zimie. Jeszcze ostatnio mieliśmy dość mocne ulewy i ten tor cały czas się zmienia. Noce są zimne, jest wówczas 5 stopni, więc on wolno odparowuje. Musimy się dostosować do warunków, jakie są, ale spokojnie. Myślę, że na kolejny mecz będziemy mieli go już odpowiedniego. On był już prawie taki, jakiego chcieliśmy, bo każdy wiedział, jaki jest, aby go tak przygotowywać, żeby nam odpowiadał – dodał.
Dzień wcześniej, 8 kwietnia na torze w Rawiczu odbył się zaległy finał Mistrzostw Polski Par Klubowych z sezonu 2016. Grupa Azoty Unia zajęła w nim 5. miejsce, kończąc turniej z 15 punktami na koncie. Nasz rozmówca zdobył wówczas 10 oczek, zatem 2/3 całej zdobyczy i choć do wyższych pozycji czegoś zabrakło (4. ROW Rybnik miał 6 punktów przewagi), to był on względnie zadowolony z sobotniego występu. Należy podkreślić fakt, że warunki torowe w tej rywalizacji nie należały do najłatwiejszych. – Tragedii nie było. Powiem, że gdy przyjechaliśmy na zawody, to myśleliśmy, że one w ogóle się nie odbędą, bo ten tor był bardzo ciężki. Ja się cieszę, że cało i zdrowo to objechaliśmy i nie było żadnych upadków. Ja czasami tak mam, że uda mi się pokonać jednego z najlepszych zawodników turnieju, a przegrywam z kimś słabszym. Niestety czasami tak jest. Mogło być troszkę lepiej. Ja tam starałem się, jak mogłem, zrobić jak najlepszy wynik. Za resztę zespołu nie odpowiadam (uśmiech).
Do niecodziennej sytuacji z udziałem naszego rozmówcy doszło po biegu, w którym Jaskółki rywalizowały z rybniczanami. Wyścig zakończył się remisem 3:3, a linię mety pierwszy minął właśnie Jamróg, który wyprzedził parę rywali. Przed wjazdem do parkingu wychowanek leszczyńskich Byków, Damian Baliński miał pretensje do swojego przeciwnika z toru i uderzył go lekko w kask. Niemniej jednak zachowanie to było przez zgromadzonych na stadionie obserwatorów nie do końca zrozumiałe. O całe zajście zapytaliśmy zatem jednego z tych, którzy brali w nim udział. – Damian Baliński po biegu uderzył mnie w kask. Jeśli jednak nikt, niczego nie dostrzegł, to znaczy, że on miał jakieś bardzo wymyślone pretensje. Tłumaczył mi w bardzo specyficzny sposób, że po starcie pojechałem troszeczkę do przodu, wywiozłem go i nie dałem mu się złożyć. To jest jednak w żużlu naturalna sytuacja, ponieważ co, miałem zjechać i powiedzieć „proszę, proszę Panie Baliński, pan jest z ekstraligi, to proszę jechać z przodu?”. Normalnie, czasami przeszkadzam się złożyć drugiemu, żebym ja zdecydowanie mógł wrócić i sobie pojechać, jako pierwszy. Byłem troszeczkę z przodu i tak pojechałem. Myślę, że jego złość była spowodowana też tym, że tor był ciężki, a ten w Rawiczu jest chyba jednym z najwęższych i najciaśniejszych w Polsce, chociaż czasem kibice tego nie widzą. Tam naprawdę, jak się startuje z czwartego pola, to trzeba albo wygrać o motor z przodu, albo w ogóle zamknąć gaz i wchodzić „pod”, bo nie ma tam miejsca się złożyć. Chodziło mu o to, miał pretensje, że go zaraz do parkingu chciałem z powrotem „wpakować”. Z mojej perspektywy tak to nie wyglądało, z perspektywy kibiców też. Nie wiem, może mu zagrałem na dumie, że „jakiś tam" Jamróg jechał przed nim. Może o to chodziło (uśmiech).
W czwartek 13 kwietnia tarnowskie Jaskółki odbyły spotkanie kontrolne we Wrocławiu, kończąc je porażką w stosunku 30:60. W tym treningu punktowanym, Jakub Jamróg zdobył 6 punktów wygrywając jeden wyścig. – Miałem problemy z dobrym wyjściem ze startu i wiem, że muszę nad tym pracować. Nie mogłem spasować motocykla tak, aby był szybki na torze we Wrocławiu. W trzynastym biegu wszystko zagrało jak trzeba i wygrałem. Drużyna Sparty jest bardzo mocna i do tego dobrze spasowana z tym nowym obiektem – zaznaczył.
Jamróg w pierwszym meczu z Polonią Bydgoszcz zdobył 8 punktów z dwoma bonusami, wcześniej zaliczył dobry występ w Lublinie gdzie awansował do finału Złotego Kasku i był najlepszym zawodnikiem Grupa Azoty Unii w finale MPPK w Rawiczu. Trener Paweł Baran nie wstawił go jednak do składu na poniedziałkowe spotkanie w Krakowie, choć z seniorów to właśnie on zna najlepiej tamten owal, ponieważ startował na nim w różnych treningach, eliminacjach, czy spotkaniach ligowych, jeszcze w barwach Orła Łódź. – Jest to trudne do przyjęcia dla każdego sportowca. Taka jest decyzja trenera i muszę to uszanować. Czekam na swoją kolejną szansę – dodał na koniec, wychowanek tarnowskich Jaskółek, Jakub Jamróg.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów