POLSKA
Janusz Kołodziej: Czasami potrzeba czasu
Zwycięstwem Janusza Kołodzieja zakończył się piątkowy półfinał Indywidualnych Mistrzostw Polski, który odbył się na torze w Krakowie. Wychowanek tarnowskiej Unii był bezapelacyjnie najlepszym zawodnikiem tego turnieju i na metę tylko raz wjechał jako drugi, gromadząc łącznie 14 punktów.
Awans do finału przyszedł temu utalentowanemu zawodnikowi zatem łatwo, choć warunki pogodowe cały czas nie pozwalały na żadne rozluźnienie. – Cieszę się bardzo z tego występu. Najważniejszy był awans i to się udało. Mieliśmy bardzo zróżnicowane warunki, co było trochę loterią, bo nie wiadomo było, kiedy spadnie deszcz. Mnie udało się dobrze to wszystko zgrać do kupy i dobrze w tych zawodach punktować. W takim turnieju niewiele trzeba, aby stracić wiele – mały błąd, czy defekt i można odpaść. Ja miałem dzisiaj więcej szczęścia - mówił po piątkowym zwycięstwie Kołodziej.
Do niedawna rekord toru w Krakowie należał właśnie do Koldiego, a we wcześniejszych występach na tym owalu prawie zawsze notował on bardzo dobre wyniki. Można zatem powiedzieć, że miejsce to wyjątkowo dobrze mu "leży". – Zawsze, żeby dobrze jechać, trzeba mieć szybki sprzęt. Uważam, że takim dysponowałem i mogłem spokojnie podejść do tych zawodów.
Pogoda od piątkowego poranka nie pozwalała z pewnością przygotowywać się spokojnie do zawodów. Byli zapewne i tacy, którzy stanowczo mogli twierdzić, że piątkowy turniej, z powodu ciągłych opadów, się nie odbędzie. Organizatorzy jednak świetnie się sprawdzili i podczas tego półfinału kibice byli świadkami tylko jednego, niegroźnego uślizgu. – Tor nie był tragiczny, tylko miał takie namoczone, bardzo mokre miejsca. Jedno miejsce mogło być twarde, a nagle pojawiała się mega plastelina i to był największy problem. Natomiast dwie godziny przed zawodami gospodarze uruchomili traktory i zaczęli ten tor szczotkować. To szczotkowanie spowodowało, że nawierzchnia zaczęła się przesuszać. Później wiele osób próbowało ubijać ten tor samochodami, właśnie te miękkie miejsca. To im się udało zrobić, chociaż na początku strach był jechać, bo widać było, że wszyscy chcieli rozważnie startować w tych pierwszych biegach. Później jechali już coraz lepiej, następnie znowu zaczął padać deszcz, ale po nim już nawet łatwiej się jechało, jeśli ktoś był z przodu - przyznał kapitan tarnowskiej Unii.
W jednym z biegów na czele jechał Przemysław Pawlicki, a do końca nieugięcie atakował go nasz rozmówca. Ostatecznie na końcowych metrach górą był Kołodziej, który po biegu mógł cieszyć się z kolejnego zwycięstwa. – Wydaje mi się, że Przemek jakby za dużo kombinował – zamiast łapać się jednej linii i nią jechać, bo wiadomo było, gdzie jest najlepsza. Natomiast on jechał raz w jednej linii, raz w drugiej i wydaje mi się, że sam się zagalopował. Przed wejściem w ostatni łuk delikatnie przymknął gaz, bo chciał zostać przy krawężniku, natomiast ja pojechałem sobie po szerokiej. Na wyjściu już było za późno, żeby zareagować i wyprzedziłem go - zaznaczył.
Wygląda na to, że Koldi po kontuzji jest już tym zawodnikiem, którego wszyscy chcieliby oglądać. To bardzo ważne, ponieważ po nieco słabszych występach pojawiało się sporo nieprzychylnych głosów odnośnie jego formy. Okazuje się, że najważniejszy w tym wszystkim jest czas i spokojne podejście do sprawy. – Ja nigdzie nie wyjechałem, ja po prostu miałem kontuzję i trochę problemów z ustawieniami. Natomiast jak wróciło zdrowie, to ustawienia też się odnalazło. Jest na pewno łatwiej o ten wynik. Czasami potrzeba czasu, a nie powinno się „jechać” równo po zawodnikach. Szkoda, bo wtedy okazuje się, kto jest prawdziwym kibicem, a jest to niestety przykre, bo czasami jest mało takich momentów przyjaznych - wyraźnie podkreślił.
Finał IMP odbędzie się już 5 lipca w Gorzowie Wielkopolskim, zatem dosyć szybko, bo za nieco ponad dwa tygodnie. Wcześniej, już w najbliższą niedzielę tarnowskie Jaskółki zmierzą się tam z miejscową Stalą, co teoretycznie może być przetarciem przed turniejem finałowym. Wychowanek klubu z Tarnowa z pewnością chciałby na szyi zawiesić kolejny krążek rangi mistrzostw Polski, przed rokiem w sąsiedniej Zielonej Górze udało mu się wywalczyć brąz. – Mam wrażenie, że na meczu ligowym może być inny tor, niż na finale. Będę walczył, to są kolejne zawody i zaczynamy od nowa. Mamy ponad dwa tygodnie, więc jeszcze dużo rzeczy może się stać. Mogę jechać jeszcze szybciej, albo wolniej, może być różnie. Co ma być, to będzie, póki co, nie ma za bardzo co tego przeżywać. W tym momencie cieszę się, że wszedłem dalej - zakończył rozmowę Janusz Kołodziej.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów