POLSKA
Krzysztof Buczkowski: Czułem się tutaj jak w domu
Krzysztof Buczkowski był solidnym punktem Grupy Azoty Unii Tarnów w kończącym się sezonie 2014. Do zespołu z Małopolski został sprowadzony przez Marka Cieślaka i odwdzięczył mu się dobrą postawą na torze w meczach ligowych. Po ostatnim spotkaniu podsumował on krótko sezon w swoim wykonaniu.
Bez wątpienia tarnowskie Jaskółki nie byłyby tak mocnym kolektywem w tym sezonie, gdyby nie obecność w składzie Buczkowskiego. Jego postawa na torze w tym roku była zdecydowanie lepsza niż w ubiegłym, powrócił on zatem do lepszej dyspozycji, którą już nieraz w poprzednich latach udowadniał na torze.
Po rewanżowym meczu o brązowe medale Drużynowych Mistrzostw Polski ze Spar Falubazem Zielona Góra zawodnik cieszył się z wywalczonego trofeum, wracając w wypowiedzi do kontuzji, przez które tarnowska ekipa nie mogła walczyć o najwyższe cele. – Praktycznie przegraliśmy cztery mecze w całym naszym sezonie. Chcieliśmy w ostatnim meczu potwierdzić wysoką formę, może nie dla siebie, bo byliśmy naprawdę mocni w tym spotkaniu. Udowodniliśmy to na torze i na całe szczęście nie zostaliśmy z niczym i mamy brązowy medal. Myślę, że wszyscy wiedzą, jaki jest trudny sezon żużlowy. Nawet jak pojechaliśmy całą tą rundę zasadniczą bardzo dobrze, wygraliśmy sporą różnicą punktów, a później przytrafiły się niestety kontuzje, nie ominęły i nas i było nam ciężko w tych półfinałach z Unią Leszno. Jednak mamy ten brązowy medal i się cieszymy – mówił po ostatnim spotkaniu w Tarnowie Buczkowski.
W żużlu, jak w każdym sporcie, do osiągnięcia sukcesu potrzebne są umiejętności i nieco szczęścia. Buczek uważa, że to drugie sprzyjało jego drużynie, niestety w najważniejszym meczu sezonu nieco go zabrakło. – Szczęście nas nie opuszczało, tylko szkoda, że w takim momencie, gdy przyszły Play-offy, nas niestety opuściło. Całe szczęście, że nasza kontuzjowana trójka zdążyła się pozbierać. Wszyscy pojechaliśmy może nie na maksimum, ale staraliśmy się jak mogliśmy. Każdy oddał serce, żeby ten medal jednak w był Tarnowie – dodał zadowolony.
Pierwsze pojedynki na tarnowskim torze w wykonaniu Buczkowskiego nie były może idealne, jednak z meczu na mecz prezentował on coraz wyższą formę i w końcu przekonał się do owalu przy ul. Zbylitowskiej 3. – Cieszę się z tego, że na koniec było już naprawdę bardzo dobrze i czułem się tutaj jak w domu. Miałem ten handicap własnego toru, mogłem atakować. Wiadomo, że te błędy jeszcze się pojawiały, ale cały czas nad nimi pracowałem i chciałbym pracować, a co pokaże przyszłość, to zobaczymy. Myślę, że będzie w porządku – stwierdził zawodnik Grupy Azoty Unii Tarnów.
Wychowanek GKM-u Grudziądz niejednokrotnie powtarzał, że nie lubi ciągłych zmian barw klubowych, dlatego – w zależności od sytuacji, chętnie pozostałby na kolejny rok w Tarnowie. – Nie jestem zwolennikiem zmieniania klubu co rok, a jeżeli chodzi o Tarnów, to w moim przekonaniu ten sezon był lepszy w moim wykonaniu niż poprzedni. W silnej drużynie potrafiłem wygrywać wyścigi i przywozić naprawdę cenne punkty. Szkoda byłoby się rozstawać, ale to nie jest moja decyzja, jaka będzie wizja zespołu w przyszłym roku – przyznał.
W sezonie 2014 Buczek występował również kilkukrotnie w Dackarnie Malilla oraz przez część sezonu w Leicester Lions. W ostatnich dniach zdecydował się przedłużyć kontrakt w Szwecji, w następnym roku nie wyklucza on również występów na Wyspach Brytyjskich. – Mam pewien plan, który chcę wykonać i podpisać kontrakty w dwóch zagranicznych klubach. Chodzi mi o to, aby te starty były co tydzień, z tą samą częstotliwością. W Malilli byłem takim, jakby rezerwowym. Pojechałem osiem meczów, mogłem pojechać więcej, ale niestety przytrafiła mi się ta kontuzja i nie pojechałem. Pracuję nad tym, aby i Szwecja była pewna i Polska. Co będzie z Anglią, to zobaczymy, jak się rozstrzygnie. Wiadomo, że kontuzję złapałem w Leicester, które tak naprawdę o nic już nie walczyło, przez co straciłem Play-offy w Szwecji, straciłem dwa mecze w Polsce, ale tam też chciałem się pokazać. Tam też ludzie chodzą na żużel i chcą, żeby drużyna wygrywała. Trzeba się cieszyć z tego, że mój plan który był po kontuzji, aby wrócić w pełni sprawnym i pomóc tej drużynie, udał się w 100 procentach. Starałem się jak mogłem, czasami nie pozwalało mi zdrowie, ale było dobrze.
W piątek na torze w Gorzowie odbędzie się finał Mistrzostw Polski Par Klubowych. Początkowo miał się on odbyć w Grudziądzu, jednak ostatecznie został przeniesiony na tor tegorocznego Drużynowego Mistrza Polski. W mieście, w którym się wychował zawonik wystartuje jednak w ostatnią sobotę października, w turnieju o Puchar Prezydenta. – Cieszyłem się, że ten finał par miał być rozgrywany w Grudziądzu. Jednak oczywiście wystąpię tam w Turnieju Prezydenta, jak co roku regularnie od kilku lat. To jest cały czas jakby mój domowy tor, mój domowy klub, w którym naprawdę bardzo dobrze się czuję i z którym mam naprawdę dobre relacje. Zarówno z prezesami, trenerami, jak i zawodnikami, więc myślę, że cały czas ten klub jest w moim sercu. Jednak takie jest życie żużlowca. Teraz akurat jeździłem w Tarnowie, bardzo daleko od Grudziądza, ale chciałbym dla siebie jak najlepiej – rozwijać się, aby w końcu nabrało to tempa. Wiadomo, że już nie jestem najmłodszy, ale jeszcze kilka lat pojeżdżę – podsumował na koniec rozmowy z naszym portalem Krzysztof Buczkowski.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów