eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 147
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  Wywiady

  Max Fricke: Ten rok nie był dla mnie taki, jaki miał być
 2017-10-11 08:41:19  Stanisław Wrona    inf. własna

Po upadku na toruńskiej Motoarenie swój sezon w Europie zakończył Australijczyk Max Fricke. Zapraszamy na lekturę rozmowy, którą przeprowadzono z tym zawodnikiem po ostatnim finale Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Mówi on w niej m.in. o swojej kontuzji oraz o planach i oczekiwaniach na kolejny sezon.

Na początek chciałbym zacząć od gratulacji. Drugi rok z rzędu znalazłeś się na podium Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Niemniej jednak chyba pozostał mały niedosyt, ponieważ jadąc na ostatni finał, nadal liczyłeś się w walce o końcowe zwycięstwo.
 – Z pewnością przyjechałem do Pardubic, aby wygrać. Ten rok nie był jednak dla mnie taki, jaki miał być. Miałem sporo wydarzeń, które powodowały krok wstecz, kilka upadków i podobnych rzeczy. To jednak część speedway’a. Nie byłem w tym roku wystarczająco stabilny, nie pojechałem w wystarczającej liczbie finałów. Sądzę, że to kosztowało mnie najwięcej. Ogólnie jestem jednak zadowolony. Przez większość sezonu dysponowałem dobrą szybkością. Mam nadzieję, że będę gotowy na kolejny w podobnym stopniu.

W osiągnięciu lepszego rezultatu i przedłużeniu nadziei na triumf, przeszkodził Ci z pewnością defekt motocykla w ostatniej serii. Gdyby nie to wydarzenie, na podium mogłeś zająć inne miejsce.
– Myślę, że mogło mi pójść wówczas nieco lepiej. Szczerze, przed ostatnim wyścigiem nie wiedziałem, na jakiej pozycji będę przed finałem. Jest jednak jak jest, niczego nie można zmienić, dlatego gratuluję każdemu, który mnie pokonał (śmiech).

W Wielkim Finale wygrał Maksym, jednak nadal miałeś szansę na dodatkowy bieg o srebrny medal. Ostatecznie wyprzedził Cię Kacper Woryna i do drugiego miejsca zabrakło Ci tylko jednego punktu.
– Tak, srebro było bardzo blisko. Wiedziałem, że muszę pojechać nieco inaczej. Miałem nadzieję wywalczyć najlepszy wynik, jaki był możliwy. Chciałem jechać inną ścieżką. Czułem, że Kacper jest blisko, mogłem zatem jechać nieco bardziej defensywnie. To jednak nic wielkiego. Drugie i trzecie miejsca są równoznaczne. Liczy się głównie zwycięstwo, właśnie po to w tym startujemy.

Ten sezon jest ostatnim, w którym startowałeś jako młodzieżowiec. Chyba trochę szkoda, że nie udało się odnieść zwycięstwa w zmaganiach drużynowych w tej kategorii wiekowej. Zarówno w tym roku w Rybniku, jak i w poprzednim w szwedzkim Norrköping mieliście bardzo mocną kadrę, z Tobą, Brady’m Kurtzem oraz Jackiem Holderem w składzie. Za każdym razem Polacy byli jednak lepsi od Was.
– To trochę frustrujące, jednak kiedyś będziemy mieć dobry dzień i Markowi (Lemonowi, trenerowi australijskiej kadry juniorów młodzieżowej i seniorskiej - przyp. red.) z drużyną uda się wygrać Drużynowe Mistrzostwa Świata Juniorów. Stajemy się lepsi każdego roku, wszyscy się uczą. Jest, jak jest – nie udało się ponownie w tym sezonie. Mam nadzieję, że w przyszłości uda się to zmienić i wygrać (śmiech).

Po wejściu w wiek seniora z pewnością będziesz chciał znaleźć się w kadrze na Drużynowy Puchar Świata. Startowałeś w tych rozgrywkach już zresztą zarówno w tym roku, jak i w ubiegłym, kiedy to w barażu Manchesterze zanotowałeś upadek.
– To, że nie będę juniorem, nie znaczy, że gdziekolwiek odejdę. Mam zamiar stawać się coraz lepszym zawodnikiem, ciągle się doskonalić. Oczywiście nie będę już młodzieżowcem, dlatego być może w zamian będę już „celował” w Grand Prix. Drużynowy Puchar Świata to coś wielkiego dla zespołu australijskiego, jak również dla mnie osobiście. Chciałbym być częścią drużyny również w kolejnym roku. Do następnych rozgrywek jednak jeszcze duga droga. Do tego czasu mamy wiele przygotowań i rzeczy do zrobienia.

W Pardubicach zająłeś trzecie miejsce, dzięki czemu zdobyłeś brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Cofnijmy się jednak do sierpnia, kiedy to doznałeś poważnej kontuzji. Krótko po upadku, do którego doszło na torze w Vetlandzie, mogło się wydawać, że sezon jest dla Ciebie skończony.
– Jestem naprawdę szczęśliwy, że na mojej szyi wisiał medal, co jest świetnym uczuciem. W pewnym momencie wyglądało to tak, że nie będę gotowy do powrotu i z pewnością opuszczę jedną z rund. W jakimś sensie się z tym pogodziłem. Cieszę się, że udało mi się wrócić. Pracowałem na to naprawdę ciężko. Przez chwilę to był naprawdę ciężki okres, gdy musiałem siedzieć w domu i nie mogłem być w ruchu. Miło było wrócić. Przed drugim finałem miałem wcześniej tylko jeden występ. Nie było tak, jakbym dokładnie tego chciał. Cały czas jednak walczyłem na całego. Oczywiście gratuluję zwycięstwa w cyklu Maksymowi.

Dwa ostatnie sezony na polskich torach spędziłeś w Rybniku. W tym roku, przez sytuację z Grigorijem Łagutą, sprawy się skomplikowały i wszystko wskazuje na to, że tego zespołu w przyszłym roku nie zobaczymy w ekstralidze. Jakie zatem są Twoje plany na kolejny sezon w Polsce?
– Rybnik był dla mnie bardzo dobry. Uwielbiałem to miejsce, tamtejszych ludzi i wszystko z nim związane. Prezes Mrozek był dla mnie naprawdę dobry. Ten klub jest takim, który naprawdę lubię. Jednocześnie chciałbym jednak zostać w ekstralidze, dlatego to ciężki temat. Oczywiście Krzysztof nadal walczy przeciwko tym decyzjom i nie wiem naprawdę, jak sytuacja wygląda w tej chwili. Jeśli Rybnik zostałby w ekstralidze, startowałbym tam.

Czy, gdyby jednak zespół z Rybnika nie wystartował w rozgrywkach polskiej ekstraligi, masz jakieś pomysły odnośnie klubu, w którym mógłbyś spróbować swoich sił?
– Nie wiem jeszcze. Nie mam żadnej wskazówki w tym temacie. Jak na razie skupiałem się na tych mistrzostwach i kilku moich ostatnich występach w tym sezonie. Wszystko musi się zakończyć i rozwiązać, a następnie przyjdzie pora na rozpoczęcie organizowania się przed kolejnym rokiem.

W przerwie między rozgrywkami w Europie planujesz jakieś występy w Australii, choćby w którymś z turniejów pod koniec roku 2017?
– Mam zamiar jeździć w Mistrzostwach Australii w styczniu. Sądzę jednak, że każdy zasługuje też na odrobinę wakacji po tak wyczerpującym roku. Planuję zatem kilka miesięcy przerwy i zacznę przygotowywać się do kolejnego sezonu.

Gratuluję jeszcze raz zdobycia medalu, dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnym roku.
– Również dziękuję.

Reklama
 
Tabele ligowe
 PGE Ekstraliga
1.. Fogo Unia Leszno



2. Cash Broker Stal Gorzów



3. Betard Sparta Wrocław



4. forBET Włókniarz Częstochowa



5. Get Well Toruń



6. MrGarden GKM Grudziądz



7. Falubaz Zielona Góra


8. Speed Car Motor Lublin



Nice 1. Liga Żużlowa
1. Grupa Azoty Unia Tarnów


2. ROW Rybnik


3. Car Gwarant Start Gniezno


4. Lokomotiv Daugavpils


5. Orzeł Łódź



6. Zdunek Wybrzeże Gdańsk


7. Stal Rzeszów


8. MDM Komputery Ostrovia Ostrów



2. Liga Żużlowa
1. Euro Finannce Polonia Piła


2. Arge Speedway Wanda Kraków



3. Stainer Unia Kolejarz Rawicz


4. OK Kolejarz Opole


5. Iveston PSŻ Poznań

 


6. Polonia Bydgoszcz

 



7. Wilki Krosno


SGB Premiership
1. Poole Pirates


2. King's Lynn Stars


3. Somerset Rebels


4. Belle Vue Aces


5. Swindon Robins


6. Wolverhampton Wolves


7. Leicester Lions


Elitserien
1. Smederna Esklistuna



2. Dackarna Malilla



3. Rospiggarna Hallstavik



4. Västervik Speedway



5. Vetlanda Speedway


6. Indianerna Kumla



7. Lejonen Gislaved



8. Masarna Avesta



9. Piraterna Motala



Zdjęcie miesiąca
Klasyfikacja SGP
1.  Tai Woffinden  
2.  Bartosz Zmarzlik  
3.  Fredrik Lindgren  
4.  Maciej Janowski  
5.  Greg Hancock  
6.  Artiom Łaguta  
7.  Jason Doyle  
8.  Emil Sajfutdinow  
9.  Patryk Dudek  
10.  Matej Žagar  
11.  Martin Vaculik
12. Janusz Kołodziej

13.  Niels Kristian Iversen
 
14. Antonio Lindbaeck
 
15. Leon Madsen
 
Partnerzy
 
Ostatni wywiad
   Bartłomiej Kowalski: Na pewno można było wygrać

Bartłomiej Kowalski okazał sie z jednym bohaterów Arge Speedway Wandy Kraków w meczu z Lokomotivem Duagavpils. Zespół z województwa małopolskiego zdołał remisować 45:45 z fawroyzowanymi Łotyszami. Ważnym punktem w ekipie gospodarzy był właśnie wcześniej wspomniany młodzieżowiec, który uzyskał 8 punktów z bonusem. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z utalentowanym zawodnikiem.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Premiership: Podsumowanie sezonu 2018 (cz. II)

Za Nami półfinały rozgrywek SGB Premiership w sezonie 2018. Sezon w lidze zakończyły już zespoły Belle Vue Aces i Somerset Rebels. Rebeliantów czeka jeszcze walka w finale SGB Premiership Knock-Out Cup. Przyjrzymy się zatem dokonaniom obu ekip w tym sezonie.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Śladami historii. Parowy czempionat (cz. II)

Zapraszamy Państwa na drugą część dotyczącą historii międzynarodowych finałów z udziałem najlepszych par świata. W drugiej części opiszemy historię składającą się na lata, kiedy w formacie parowym rozgrywano Drużynowe Mistrzostwa Świata (1994-1998) oraz po krótce opiszemy historię Speedway Best Pairs Cup z udziałem najlepszych reprezentacji świata (2013-2015). W pierwszej z kolei odnieśliśmy się do legendarnych Mistrzostw Świata Par. Zapraszamy do lektury!!!

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu