POLSKA
Mirosław Jabłoński: Potrzebuję jazdy
Mirosław Jabłoński jest jednym z najbardziej poturbowanych żużlowców w tym roku. Pech rozpoczął się już na początku sezonu, kiedy to zawodnik ten bliżej zapoznawał się z nawierzchnią kolejnych torów, by apogeum osiągnąć w połowie maja, kiedy to doznał kontuzji kolana. Poza zaleczonym urazie nie ma już śladu, jednak Polak wciąż nie może dojść do pełni sprawności za sprawą kolizji, w których uczestniczy w każdym meczu, w którym ostatnio nie wystąpi.
Podobnie było w niedzielnej potyczce Betardu Sparty Wrocław z PGE Stalą Rzeszów, kiedy to Żuraw w swoim drugim starcie stracił panowanie nad motocyklem i dosyć mocno uderzył plecami o nawierzchnię owalu Stadionu Olimpijskiego. - Najbardziej to odczuwam brak jazdy. Gdzie nie pojadę, to ładuję się w tarapaty. Trzy mecze po kontuzji, pierwszy mecz w Danii - tam zaliczyłem potężny dzwon, po którym ledwo się ruszałem i nie wiedziałem, czy pojadę na eliminacje do Rygi. Do Rygi pojechałem z nastawieniem, by odjechać pięć biegów, cztery kółka, żeby wszystkie biegi dojechać cało i zdrowo. W tym meczu też nie byłem brany pod uwagę, ale w obecnej sytuacji, gdy kontuzji doznał Peter Kildemand, a Peter Ljung nie dojechał, to przyjechałem i też chciałem objechać cało i zdrowo zawody. Tu znowu jednak motocykl sam spod tyłka wyjeżdża i nie wiadomo, co zrobić. Potrzebuję jazdy, jazdy i jeszcze raz jazdy, by po tej kontuzji dojść do pełnej sprawności i formy - powiedział Mirosław Jabłoński.
Żużlowiec zwrócił uwagę na fakt, że wrocławski tor mimo niekorzystnych warunków atmosferycznych tuż przed zawodami był dobrze przygotowany do rozegrania meczu. Zauważa jednak, że niebezpieczne sytuacje, do których doszło na torze, mogłyby nie mieć miejsce, gdyby tylko komisarz toru zareagował na głosy zawodników, którzy prosili o częstsze równanie toru. Zawodnicy mieli bowiem bardzo duży problem z płynnym pokonywaniem pierwszego łuku, który to stanowił dla nich największą trudność. - Widać, że pogoda pokrzyżowała szyki z torem gospodarzom. Starali się go zrobić, jak najlepiej potrafili. Mojego upadku mogłoby generalnie nie być, bo prosiliśmy sędziego komisarza o to, żeby częściej równali tor, ale nie wzięli tego w ogóle pod uwagę. Dopiero po moim upadku, kiedy ta koleina na pierwszym łuku wyciągnęło już kilku zawodników, wyrównali ten tor. Szkoda, że tak się dzieje. Zawody były na pewno zacięte. Szkoda, że bonus zostaje we Wrocławiu.

Jabłoński wielokrotnie notował upadki w tym sezonie.
Na zdjęciu kolizja, w której uczestniczył w niedzielnym spotkaniu we Wrocławiu
Wobec kontuzji Petera Kildemanda oraz absencji Petera Ljunga, to właśnie Polak otrzymał szansę startu w spotkaniu ligowym przeciwko Betardowi Sparcie Wroclaw. O swoim występie dowiedział się na parę godzin przed zawodami. - W sobotę dostałem sygnał, że mam jechać w kierunku Wrocławia i tutaj się udałem. W niedzielę około godziny 12 potwierdzono mi, że jadę w meczu. To mówię, przyjadę, pojeżdżę sobie.
W obecnym sezonie PGE Stal Rzeszów towarzyszy bardzo duży pech. Żużlowiec ma jednak nadzieję, że druga część sezonu okaże się szczęśliwsza dla jego drużyny. - Niestety, wszystko toczy się nie po naszej myśli. Można było tutaj uszczknąć tego bonusa i byłoby o wiele łatwiej. Mamy przed sobą w perspektywie kilka meczy u siebie. Tak jak Wrocław skończył sezon u siebie i teraz będzie miał dużo wyjazdów, tak my mamy kilka spotkań, które powinny przynieść nam duże punkty. Na te mecze przygotujemy się jak najlepiej.
Jabłon podkreśla, że zależy mu obecnie na jak największym udziale w zawodach, by dzięki treningom dojść do ładu i składu. Dodaje także, że chce sam być w stanie wywalczyć miejsce w składzie Żurawi, a nie jedynie zastępować kontuzjowanych kolegów. - Mam Danię, Szwecję, tam na pewno będę jeździł w lidze systematycznie. Nie chcę jeździć za chłopaków, którzy mają kontuzje. Mam zamiar jak najlepiej pokazywać się w każdych zawodach. Chcę to miejsce w składzie sobie wywalczyć, a nie zastępować chłopaków, którzy akurat są poobijani. Z moich informacji wynika, że Peter Kildemand tylko i aż doznał wstrząśnienia mózgu. Czysto fizycznie tak naprawdę jest sprawny, tylko poobijany. Co z Kennim, tego jeszcze nie wiadomo (przyp. red. wywiad przeprowadzono tuż po meczu we Wrocławiu, kiedy jeszcze nie podano oficjalnej diagnozy dotyczącej stanu zdrowia Duńczyka). Rozmawiałem z nim przed wyjazdem do szpitala, mówił, że narzeka na nogę i jedzie to zbadać. Miejmy nadzieję, że też obejdzie się na strachu i będziemy mógł zasilić naszą drużynę i w pełni zdrów i zmotywowani będziemy mogli przystąpić do następnych zawodów.
Przed podopiecznymi Janusza Ślączki kilka spotkań na domowym torze. Przed sezonem Polak podkreślał, że potrzebuje mieć czas na to, by dobrze poznać rzeszowski tor. Jak twierdzi, liczne treningi i jeden mecz ligowy na tamtejszym torze przyczyniły się do znalezienia odpowiednich przełożeń motocykli do tej specyficznej nawierzchni. - Planuję odjechać W Rzeszowie kilka treningów. Niestety, przez tę moją kontuzją miałem okazję odjechać tam tylko jedno spotkanie. W meczu tym dwa pierwsze biegu pojechałem kiepsko, ale już następne dwa były, moim zdaniem, rewelacyjne. Sądzę, że jest to kwestia pojeżdżenia i przypomnienia sobie jazdy na tym torze. Spędziłem wiele godzin nad tym, by poznać ten rzeszowski owal przed sezonem. Sądzę, że to zadanie domowe odrobiłem bardzo dobrze. Miejmy nadzieję, że jeden, dwa treningi i to wszystko wróci do normy.
PGE Stal Rzeszów znajduje się obecnie w bardzo trudnym położeniu. Wobec licznych kontuzji swoich zawodników i słabej dyspozycji pozostałych Żurawie zajmują obecnie ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Mimo tych wszystkich trudności Jabłoński wierzy w utrzymanie swojej drużyny w rozgrywkach ekstra ligowych. - Nam przyświeca tylko taki cel. My jedziemy na każde zawody zmobilizowani, skoncentrowani, tak jak to było widać w tym spotkaniu – głodni walki o każdy centymetr toru. Tak naprawdę spoczniemy dopiero, gdy stracimy na to matematyczne szanse.
Polak wierzy w utrzymanie Żurawi w najwyższej klasie rozgrywkowej
Przez kontuzję kolana, której Jabłoński nabawił się w maju, zawodnik nie wziął udziału w licznych eliminacjach, jeśli chodzi o zawody indywidualne. W dalszej części sezonu jeździec będzie mógł poświęcić czas na lepsze przygotowanie do ligowych rozgrywek. - Wszystkie te eliminacje mi przepadły, bo półfinał Mistrzostw Polski poszedł bokiem, eliminacje do SEC-a podobnie. Do Rygi pojechałem praktycznie na trening, by wrócić do pełni sprawności. W tym roku z tych indywidualnych zamierzeń wszystko poszło w odstawkę. Teraz zamierzam się przyczynić jak najbardziej do tego, by Stal Rzeszów utrzymała się w Ekstralidze.
Mimo ciężkiej pierwszej połowy sezonu żużlowiec nie spisuje tego roku startów na straty. Ciężką pracą i spokojnym treningiem chce dojść do pełni sprawności, która pozwoli mu na odbudowanie swojej formy i uzyskanie lepszych rezultatów w drugiej połowie 2015 roku. - Oczywiście, podcina to skrzydła. Jest zamieszanie, bo taka kontuzja różnie działa na różnych zawodników. Nie pamiętam takiego sezonu, żebym w ciągu jednego roku miał tyle upadków. Przed kontuzją też miałem kilka upadków nie ze swojej winy. W niedzielę to też była moja wina, ale też trochę toru, który mi w tym pomógł. Na pewno nie spisuję tego sezonu na straty, tak naprawdę za nami dopiero połowa. Mam nadzieję, że druga połowa będzie należała do Mirka Jabłońskiego - zakończył zawodnik.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów