POLSKA
Robert Miśkowiak: Pokazaliśmy fajną jazdę
Niesamowite emocje towarzyszyły wszystkim kibicom podczas niedzielnego meczu Eko-Dir Włókniarza Częstochowa z Orłem Łódź, w którym to gospodarze ostatecznie wygrali 46:44. Jednym z liderów zespołu gości był Robert Miśkowiak, który wywalczył 9 punktów plus trzy bonusy.
Przebieg tego pojedynku był arcyciekawy, ponieważ po jedenastu gonitwach na tablicy świetlnej widniał wynik 40:26 na korzyść Eko-Dir Włókniarza. Kibice Biało-Zielonych wiwatowali, myśląc już także w kontekście pewnego punktu bonusowego przed rewanżem w Łodzi. Tym czasem w trzech kolejnych wyścigach goście za każdym razem przekraczali linię mety na dwóch pierwszych miejscach i o wszystkim musiał zadecydować ostatni bieg.
- Podjęliśmy rękawice i tymi ostatnimi biegami zrobiliśmy coś, co tak naprawdę rzadko kiedy zdarza się w zawodach. Gospodarze wypracowali sobie znaczną przewagę. My mieliśmy też pewne problemy na początku. W środku zawodów ja się trochę pogubiłem z ustawieniami na tym torze, rzadko tutaj jeździmy i też tak naprawdę tutaj miejscowi zawodnicy bardzo dobrze jadą, znają tor oraz ścieżki. Było to doskonale widać. My, kiedy już załapaliśmy o co tutaj chodzi i zaczęliśmy jechać, to tak naprawdę zabrakło nam bardzo mało punktów. Przed ostatnim biegiem myślałem, że wygramy jeszcze raz podwójnie i zwyciężymy to spotkanie, ale ta znaczna przewaga jaka była wypracowana wcześniej wystarczyła do końcowego biegu - mówi IMŚJ z 2004 roku.
Mimo, że końcowy rezultat wskazuje na wyrównane spotkanie, to z pewnością do jedenastego biegu takowe nie było, gdyż częstochowianie byli zdecydowanie lepsi od swoich rywali, na co wskazuje także wynik 40:26. Co zdaniem Roberta Miśkowiaka było przyczyną takiego stanu rzeczy? - To było dużo, ale wiadomo, że to jest sport. Pogubiliśmy się z ustawieniami, z motocyklami, popełnialiśmy też trochę błędów z rozegraniem pierwszego łuku. Ja też jestem trochę zły na siebie, bo pogubiłem niepotrzebnie trochę punktów. Chciałem zmieniać ustawienia, chyba niepotrzebnie, ponieważ trzeba było zostawić te same przełożenia, bo później jest całkiem klapa, więc jestem trochę na to zły, ale cóż zrobić. Wydaję mi się, że pokazaliśmy świetne widowisko, hart ducha i pokazaliśmy to, że Łódź jest mocną drużyną.
Na częstochowskim torze po raz kolejny nie brakowało emocji. Wiele gonitw rozstrzygało się na dystansie, a gospodarze wykorzystali lepszą znajomość miejscowego owalu. - Dokładnie, wszystko się mogło zdarzyć. Po tym spotkaniu wszyscy jesteśmy o te doświadczenia dużo mądrzejsi. Pojeździliśmy na tym torze, poznaliśmy ścieżki, więc w przypadku gdybyśmy byli w finale z Włókniarzem, na pewno będziemy już inną drużyną, jak na początku tego spotkania.
Orzeł Łódź jak dotąd miał kapitalną passę jedenastu kolejnych zwycięstw w rozgrywkach Nice PLŻ. Do meczu w Częstochowie ekipa z województwa łódzkiego przegrała zaledwie jeden pojedynek. Eko-Dir Włókniarz zakończył więc świetną serię łodzian. - To nie jest może jakiś zimny prysznic. To jest przegrana, ale w pięknym stylu i po walce. Co prawda jest to przegrana, ale nie ma wstydu, bo każdy kto tutaj był, to widział co się działo na torze i każdy może z pewnością z ręką na sercu powiedzieć, że pokazaliśmy fajną jazdę.
O tym, że była to porażka po walce świadczy reakcja łódzkich kibiców, którzy stawili się do Częstochowy w dużej grupie i podziękowali swoim zawodnikom po ostatnim biegu. - Kibice po przegranym meczu nam podziękowali. Ja sam jestem naprawdę zły na siebie, ale kibice powiedzieli mi „Ty się nie smuć, o co chodzi? Była świetna walka, nam się podobało”, i na tym to właśnie wszystko polega. Szkoda, że przegraliśmy, ale przegraliśmy tylko dwoma punktami. Zwycięstwo mieliśmy na wyciągnięcie ręki.
Warto podkreślić różnicę jaką zrobił w tej rywalizacji Hubert Łęgowik. Młodzieżowiec gospodarzy wywalczył aż trzynaście punktów z bonusem i z pewnością został bohaterem spotkania. - To jest bardzo mocna siła i była to spora przewaga, mocna broń w postaci Włókniarza. Widać po punktach, że nasi juniorzy też zrobili fajny wynik. Adrian (Gała przyp. red.) zdobył dziewięć punktów plus bonus, niestety Oskar nie zapisał żadnego „oczka”, z kolei po stronie Częstochowy tych punktów juniorów jest razem szesnaście, więc tak naprawdę, gdyby ci juniorzy jechali na równym poziomie, wówczas to spotkanie mielibyśmy wygrane, ale taki jest sport i nie ma co kalkulować. Jeden musi jechać gorzej, żeby ktoś pojechał lepiej i tutaj nie ma reguły. Dzisiaj Włókniarz był lepszy i tak jak powiedziałem wcześniej, od początku pojedynku zrobił sobie taką bezpieczną przewagę i to im w zupełności wystarczyło do utrzymania dobrego rezultatu, mimo naszej dobrej jazdy w końcówce spotkania.
Innym ważnym wydarzeniem w tym meczu był upadek Daniela Jeleniewskiego, który w jedenastym biegu pojechał zbyt szeroko i zahaczył o bandę. Niestety wychowanek Motoru Lublin został odwieziony karetką do szpitala, a przed powtórką tego wyścigu trwała długa przerwa w oczekiwaniu na ambulans. To właśnie po tej pauzie Orzeł Łódź wrócił do gry, lecz Robert Miśkowiak zapewnia, że żadnych wyjątkowych narad w tym czasie nie było. - Były pewne konsultacje, rozmowy, ale każdy indywidualne wie co ma robić, więc tutaj nie ma złotego środka w jakimś spotkaniu w jednym gronie. Każdy jest profesjonalistą i ma swoje jakieś indywidualne upodobania co do sprzętu, jazdy, stylu, więc on sam musi wiedzieć co ma zrobić. Tu nie ma takiej reguły, że jeden powie „Zróbcie to” i będzie od razu lepiej. Możemy rozmawiać kto jak powinien jechać, w jakim stylu, co kto zrobił i czy to pasowało, ale to jest tak naprawdę sytuacja indywidualna, że ktoś musi wiedzieć, czego potrzebuje.
Przed Orłem Łódź pozostało jeszcze pięć meczów. Podstawowym celem podopiecznych Lecha Kędziory będzie utrzymanie pozycji lidera. - Bardzo będziemy chcieli jechać dobrze wszystkie spotkania do samego końca. Od początku roku jedziemy dobrze, bo dzisiaj przegraliśmy, ale nie można powiedzieć, że to był zły mecz w naszym wykonaniu. Zostało pięć pojedynków, jeszcze jest sporo punktów do zdobycia, są punkty bonusowe, jedziemy do przodu, bo nie ma co kalkulować kto wygra, kto będzie w finale. Sport jest nieprzewidywalny i jeszcze wszystko się może zdarzyć, więc jedźmy do końca, bo jeszcze jest trochę „oczek” do zdobycia i dopiero przed ostatnim spotkaniem będziemy mogli mówić cokolwiek więcej – mówi na koniec były żużlowiec m.in. Unii Leszno.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów