
Wczoraj w rybnickim pubie
Amanis odbyło się spotkanie kibiców z
Piotrem ¦widerskim i
Maciejem Kuciapą, którzy w nadchodzącym sezonie będą się ścigać z rekinem na plastronie.
Planowane na godzinę 18.00 spotkanie przesunęło się o kilkanaście minut. Jako pierwszy na spotkaniu pojawił się
Piotr ¦widerski.
Maciej Kuciapa przybył na spotkanie z poślizgiem ale w kilku zdaniach przeprosił za swoje spóźnienie rybnickich kibiców będących na tym spotkaniu. Z powodu tego, że drugi
,,Rekin" się spóźnił to na ,,pierwszy ogień" poszedł
¦wider.
Na samym początku został zapytany czy będzie nadal startował w Anglii
-Tak, będę startował w Anglii. Podpisałem kontrakt z Ipswich Witches. Mimo tego, że moje starty tam nie były do końca pewne i traciłem nadzieje, że będę startował na wyspach. Pojawił się taki problem w związku z średnimi, ponieważ były bardzo niskie limity na drużynę w których trudno się zmieścić. Moja średnia w Anglii wynosi 5,19 po odliczeniu wszystkich bonusów, więc jest to dosyć duża średnia jak na zawodnika, który tam nie jest liderem. Z tego powodu miałem problem ze znalezieniem klubu, ale ostatecznie zgłosiła sie drużyna Ipswich Witches z którą podpisałem kontrakt i będę reprezentował barwy tego klubu.
Kolejne pytanie dla
Piotra ¦widerskiego także było związane z Anglią a dokładnie z tym czy terminy meczów ligi angielskiej nie będą kolidowały z meczami w Polsce
-Na to pytanie nie jestem w stanie dziś udzielić odpowiedzi. Wiadomo, że mecze na wyspach są rozgrywane w różne dni. Ostatnio także coraz częściej w naszym kraju mecze odbywają się w czwartki i piątki, więc może nastąpić taka kolizja terminów. Jednak jeśli chodzi o ligę polską to ona ma pierwszeństwo i na pewno będę uczestniczył w każdym meczu w lidze polskiej.
A co skłoniło go do reprezentowania RKM-u Rybnik?
-Zacznę od tego, że postanowiłem w tym roku startować w pierwszej lidze, ponieważ system ekstraligowy jest bardzo ciężki dla zawodników, którzy reprezentują średni poziom ekstraligowy i są zawodnikami polskimi. Niestety polskiego zawodnika kiepsko się traktuje w ojczyźnie. Miałem różne oferty ekstraligowe, ale tak jak powiedziałem zdecydowałem się na pierwszą ligę. Dlaczego Rybnik? Przede wszystkim dlatego, że jest to miasto, które słynie z żużla. Są tu wspaniałe tradycje żużlowe, ładny stadion. Dodatkowo myślę, że do tej decyzji skłoniło mnie to iż mam pewne gwarancje wynikające z kontraktu o które zabiegałem. Chodzi mi tu o gwarancję startowe. Mam tą ligę zapewnioną w pełnym wymiarze.
Opowiedział także co go skłoniło do uprawiania żużla
-Moja przygoda z żużlem zaczęła się od najmłodszych lat. Pochodzę z rejonu Leszna. W Lesznie żużel był od zawsze rozpowszechniony i odkąd sięgam pamięcią to jeździłem z tatą na zawody żużlowe. W wieku dziesięciu lat poszedłem na pierwszy trening żużlowy, wtedy była słynna szkółka na mini torze w Pawłowicach. Zacząłem trenować na tym torze i tak przez te wszystkie lata ciężkich treningów doszedłem do tego, że byłem w stanie zdać licencje. Uzyskałem ją w 1999 roku i zostałem zawodnikiem żużlowym.
Jak odnosi się do tego, że w Rybniku może być traktowany jako lider drużyny?
-Zdaje sobie sprawę, że jestem postrzegany w Rybniku jako lider zespołu. Utrzymują taką myśl, że będę liderem zespołu zresztą takie jest założenie działaczy i trenera. Wiem, że będzie to trudne zadanie dla mnie ale myślę, że te starty ekstraligowe i ta presja wynikająca z tego nauczyła mnie jak sobie z nią radzić.
Piotr ¦widerski został także zapytany o swoje hobby
Jeśli chodzi o hobby to wiadomo, że na to trzeba poświęcić wiele czasu. My jako zawodnicy ścigający się w różnych państwach, klubach nie mamy zbyt dużo czasu, więc trudno mieć jakieś hobby poza speedwayem. Bardzo lubię jeździć na motocrossie, rowerze. Często wyjeżdżam z kolegami na jakieś połowy ryb np.nad morze także można powiedzieć, że wędkarstwo też jest jakimś moim hobby i tyle można powiedzieć jeśli chodzi o czas wolny.
A jak
¦wider przygotowuje się do sezonu?
-Jeśli chodzi o przygotowania to moje są przede wszystkim indywidualne. Spotykam się wspólnie z kolegami w Rawiczu gdzie zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu. Oprócz tego jeżdżę jeszcze do doktora Misiaka na treningi typowo refleksowe, które mają poprawić właśnie element startu. Uczestniczę także w zajęciach z byłym bramkarzem piłki ręcznej, który przygotowuje mnie pod względem szybkości. Przygotowanie sprzętowe to są jeszcze pewne rzeczy do zrobienia. Jeśli chodzi o sprzęt to myślę, że do końca lutego ta sprawa powinna być zamknięta, aby móc w marcu ze spokojem jechać do Anglii.
Czy nowy
Rekin chciałby zwiedzić Rybnik?
-Nigdy jeszcze nie zwiedzałem Rybnika jako miasta. Zazwyczaj przyjeżdżam tu na zawody jakieś dwie lub trzy godziny przed meczem i nie mam czasu zwiedzać okolicy, więc tutaj bardzo ubolewam, bo słyszałem, że to piękne miasto i zamierzam się o tym przekonać osobiście.
A na rybnickim torze jeździ mu się...
Muszę przyznać, że w Rybniku notowałem dobre występy. Przeważnie były to eliminacje do mistrzostw Europy lub Polski i kończyłem zazwyczaj te zawody w pierwszej trójce co dawało mi to, że kwalifikowałem się dalej. Tor w Rybniku jest dla mnie szczęśliwy i dobrze się na nim czuje. Ten tor ma wiele ścieżek do jazdy, którymi można wyprzedzać i dobrze z nich korzystać.
Żużel jest sportem ciężkim dla psychiki. Nie każdy zdoła mu podołać. Czy
Piotr ¦widerski miał moment w którym myślał, że to koniec jego kariery?
-Myślę, że każdy zawodnik gdzieś w swojej karierze ma taką myśl, żeby zakończyć karierę. Mi też takie myśli przechodziły przez głowę dwa sezony temu kiedy złamałem nadgarstek. Po długiej rehabilitacji wróciłem na tor po dwóch miesiącach i okazało się, że nie jestem nikomu potrzebny. Mój angielski klub zakontraktował w moje miejsce nowego zawodnika - Karola Ząbika, w Szwecji też poczyniono inne kroki i także nie byłem potrzebny, w Polsce jeździłem wtedy w Atlasie Wrocław, gdzie zastąpił mnie Kenneth Bjerre. Nikt mnie wtedy nie potrzebował i miałem takie myśli, że to naprawdę nie ma sensu. Na szczęście ,,karta się odwróciła" i klub angielski przywołał mnie z powrotem do drużyny. W Polsce na koniec sezonu również zaliczyłem kilka dobrych występów ligowych, co zaowocowało zresztą w Anglii i w Polsce drużynowym złotym medalem, więc radość po sezonie była dosyć duża.
Którzy działacze wykazują się większym profesjonalizmem w Szwecji, Anglii czy Polsce?
-Co do działaczy to myślę, że różne państwa, ligi maja swoje zasady. W Polsce wiadomo wszystko traktuje się bardzo poważnie, są poczynione duże nakłady finansowe, jest duża presja sponsorów i władz klubów to jest właśnie duży minus jeśli chodzi o Polskę. Jest bardzo duża presja i konkurencja w postaci zawodników zagranicznych., którzy nie mają limitu by startować w lidze polskiej co powoduje, że bardzo trudno jest się załapać do składu. Podobnie jest w lidze szwedzkiej. Tam też kontraktuje się wielu zawodników i później się ich sprawdza na poszczególnych meczach. Bywa tak, że zawodnik dostanie szanse lub nie. Jeśli dostanie i z niej nie skorzysta w pełni nie zostaje powołany na kolejne mecze. W Anglii natomiast żużel traktuje sie jak zabawę i tam nie ma widocznej presji. Wiadomo, że ona tam gdzieś jest ścigamy się na punkty, medale, lecz nie jest ona taka duża. Miedzy zawodnikami jest zupełna życzliwość jeden drugiemu podpowiada o przełożeniach. Promotor zabiera zawodników przed meczem na kręgle. Po prostu jest inne podejście jeśli chodzi o Anglię.
Po serii pytań do
Piotra ¦widerskiego pojawił się
Maciej Kuciapa i zgromadzeni na spotkaniu kibice i zawodnicy mogli zobaczyć krótką prezentację na temat tych zawodników
W kim
Piotr ¦widerski i
Maciej Kuciapa wypatrują największych rywali w pierwszej lidze?
-Myślę, że nie ma takiego rywala, który sprosta naszej drużynie - powiedział ¦widerski
Na pewno nie będzie łatwo. Jest parę drużyn. Już na pierwszym meczu spotykamy się z niezłą drużyną, także czeka nas niełatwy mecz, ale mam nadzieje, że to my go wygramy. Bydgoszcz, Ostrów, Gdańsk będą drużynami, że nie będzie łatwo wygrać nawet u siebie. My zrobimy wszystko ze swojej strony, żeby jak najlepiej przygotować sie do tych spotkań i powalczyć o zwycięstwo u siebie czy na wyjazdach. - dodał Kuciapa
Teraz czas by się dowiedzieć jak
Maciej Kuciapa przygotowuję się do sezonu
-Uczęszczam na treningi ogólnorozwojowe z chłopakami w Rzeszowie. Jeśli chodzi o przygotowania sprzętowe będę dysponował czterema silnikami, w tym dwa motocykle. Część będę robił tutaj w kraju, część poza także jestem w czasie przygotowania sprzętu. Myślę, że do połowy lutego będzie już sprzęt skompletowany.
Po tych pytaniach zostało przypomniane, że
Michał Mitko zmienił swój stan cywilny. Młody rybniczanin dołączył do nowych kolegów z drużyny. I także odpowiadał wraz z nimi na pytania kibiców.
Zapytany o przygotowania do sezonu...
- Teraz troszkę zaniedbałem tych treningów nie chodziłem, bo nie miałem czasu, a jeszcze na dodatek byłem przeziębiony. Ten weekend jeszcze sobie odpuszczę ale od 1 lutego biorę się ostro za treningi rano sam a popołudniu z drużyną i myślę, że wszystko będzie dobrze.
Pojawiło się także pytanie dotyczące współpracy nowych zawodników z trenerem Korbelem
-Mam nadzieję, że współpraca będzie przebiegać dobrze. Myślę, że trener będzie nam służył radą i pomocą. Nie miałem okazji bliżej współpracować z trenerem Korbelem. Zobaczymy i powiem coś więcej po sezonie. - powiedział Maciej Kuciapa
Ja także nie miałem okazji współpracować z trenerem Korbelem. Myślę, że dobrze będzie wyglądać ta współpraca. Przede wszystkim trener jest z Rybnika. Zna rybnickie środowisko i tor. Będziemy się mogli od niego dowiedzieć tego czego jeszcze nie wiemy o rybnickim torze. Mam nadzieję, że ta współpraca między nami będzie się układała jak najlepiej oraz będzie dawała efekty w postaci wyników. - dodaje Piotr ¦widerski
Jakie były początki
Macieja Kuciapy z żużlem?
-Ja już od małego śmigałem na rowerku wokół piaskownicy. Na początku przychodziłem z tatą na zawody. Od małego chciałem zostać żużlowcem. Udało się i kontynuuje to. Mam nadzieję, że moje wyniki będą lepsze niż w poprzednim sezonie i będę jeździł na wyższym poziomie. Moje marzenie się spełniło.
Po zadaniu pytań przez kibiców
Piotr ¦widerski,
Maciej Kuciapa oraz
Michał Mitko rozdali kibicom gadżety.