Wywiady
Barry Briggs: Tomek potrafi jeździć po szerokiej jak nikt inny
Barry Briggs to człowiek legenda światowego speedwaya. Pochodzący z Nowej Zelandii zawodnik czterokrotnie zasiadał żużlowym Olimpie w latach 1957,58 oraz w 1964 i 66 roku. Obecnie wiedzie spokojne życie w Kalifornii z dala od ryku motocykli żużlowych. Nie mógł sobie jednak odmówić przyjazdu do Bydgoszczy na ostatni turniej Grand Prix, przy okazji zgodził się na krótką rozmowę z naszym portalem.
Panie Briggs za nami ostatnia odsłona walki o tytuł Mistrza Świata. Jak Pan ocenia to co działo się przez tych jedenaście turniejów?
- Trudno mi tutaj cokolwiek oceniać. Na co dzień mieszkam w Kalifornii i zwyczajnie nie widziałem wszystkich turniejów tegorocznego cyklu Grand Prix. W Stanach nie puszczają w telewizji turniejów o Mistrzostwo Świata. Kiedy jestem u znajomych w Anglii wówczas mam okazję obejrzeć najlepszych żużlowców w akcji.
Czyli można powiedzieć, że nieco odsunął się Pan od speedwaya?
- Po prostu już zbyt długo siedziałem w żużlu. Ile można więcej? (śmiech) To już 40-50 lat. Aczkolwiek motocykle nadal są częścią mojego życia, tyle że teraz jeżdżę już tylko dla przyjemności i tylko na motocyklu szosowym.
Przyjechał Pan jednak na ostatni turniej tegorocznego cyklu. Jak wrażenia?
- Tak bardzo podobały mi się dzisiejsze zawody, szczególnie atmosfera na trybunach była wspaniała.
Jakby Pan mógł porównać dzisiejszy speedway z tym z lat 50-tych i 60-tych. Czy jest różnica?
- Teraz zawodnicy jeżdżą szybciej... znacznie szybciej. Wiele osób mówi, że jest spora różnica między latami kiedy na przykład ja startowałem i obecnym speedwayem, ja tak jednak nie uważam. W ubiegłym tygodniu gościłem Finale na Elite League w Swindon. Zawodnicy którzy tam startowali są młodsi ode mnie o jakieś 50 lat. Robili różne czasem naprawdę szalone rzeczy ale ja to rozumiem bo kiedyś robiłem to samo.
No właśnie wiele osób, które miało okazję oglądać bądź startować na torze w minionych latach twierdzi, że obecnie speedway jest nudny. W większości przypadków mamy start, pierwszy łuk i... jazdę gęsiego.
- No tak to prawda. Dzisiejsze tory są zbyt twarde i śliskie, dlatego nie ma tyle walki. Publiczność nie ma więc okazji do fascynowania się piękną rywalizacją na torze, te zawody były najlepszym tego przykładem. Zabrakło ścieżki po zewnętrznej, po której można byłoby się skutecznie rozpędzić. Dlatego nie mogliśmy dziś oglądać wspaniałych ataków Golloba, a potrafi on jeździć po zewnętrznej jak nikt inny. Szkoda, że tak się stało bo ten turniej sporo przez to stracił.
A propos Tomasza Golloba. Wielu twierdzi, że to najlepszy zawodnik, który nigdy nie został Mistrzem Świata. Jak Pan uważa dlaczego tak się dzieje?
- Myślę, że problem leży w głowie. Pamiętam jak w 1999 roku prowadził przed ostatnim turniejem Grand Prix. W Vojens potrzebował zająć miejsce na podium aby zostać Mistrzem Świata.
Trzeba jednak pamiętać że tamte zawody odbyły się w zaledwie kilkanaście dni po fatalnym karambolu, w którym uczestniczył Tomasz.
- Tak, ale widziałem go wówczas w parkingu był kłębkiem nerwów, podobnie jego ojciec. Zabrakło osoby, która wprowadziłaby odrobinę spokoju w jego boksie, pozwoliła się wyciszyć i skoncentrować tylko na jednym celu. Gdyby wówczas Tomasz miał to podejście do sportu, które teraz ma z całą pewnością zostałby Mistrzem Świata. Wszystko zależy od głowy.
Objawieniem tegorocznego cyklu Grand Prix jest Emil Sajfutdinow. Młody Rosjanin wywalczył brązowy medal Mistrzostw Świata!
- Emil się ściga. Jest spora różnica pomiędzy jazdą na żużlu a ściganiem się. Emil jeździ na granicy ryzyka, bardzo blisko linii bezpieczeństwa. Reszta stawki jeździ znacznie poniżej tej linii. On zawsze pojedzie z nutką szaleństwa aby zwyciężyć.
Czyli kwestią czasu będzie kiedy Emil zasiądzie na Żużlowym Olimpie?
- Hmm.. tego nie wiem. Jest bardzo dobrym zawodnikiem, obiera właściwe ścieżki na torze. Jeździ równie szybko przy krawężniku co i na zewnętrznej. Wydaje mi się, że pozostali zawodnicy jeżdżą zbyt szeroko, a wiadomo przecież, że najkrótsza ścieżka jest tą najszybszą oczywiście jeżeli tylko potrafi się tam pojechać na odpowiedniej prędkości. To naprawdę dzielny zawodnik
W jakim kierunku zmierza światowy speedway? Kryzys mocno daje się we znaki w Polsce i Szwecji nie mówiąc już o Anglii, gdzie te problemy zaczęły się znacznie wcześniej. Czy nie martwi to Pana?
- Martwi mnie tylko to jak długo będę żył (śmiech)
Wygląda Pan bardzo dobrze więc nie ma się czym martwić.
- Mając siedemdziesiąt cztery lata nie można mówić, że jest się młodym (śmiech).

Barry Briggs zawsze podchodził do życia z lekkim przymrużeniem oka.
Wracając do żużla. Jaka czeka nas przyszłość?
- Większość mojego życia spędziłem jeżdżąc na żużlu. Teraz cieszę się życiem i nie zajmuję się już speedwayem. Widziałem go już aż nadto.
Jest Pan czterokrotnym Mistrzem Świata. Który z tych tytułów jest tym szczególnym?
- Oczywiście ten pierwszy. Zawsze kiedy osiąga się coś pierwszy raz jest to szczególna chwila. W tamtym czasie (Wembley 1957 rok – dop. red.) byłem po prostu najlepszy i stanąłem na najwyższym stopniu podium.
Kiedy Pan zdobywał laury o mistrzostwie decydował turniej jednodniowy. Obecnie mamy cykl turniejów z którego wyłaniany jest najlepszy zawodnik. Czy tamta formuła była bardziej wymagająca?
- Przede wszystkim trzeba mieć sporo szczęścia. Ponadto w latach kiedy ja się ścigałem była grupa naprawdę silnych zawodników takich jak Ove Fundin, Ronnie Moore, Bjorn Knutsson każdy z nich był w stanie zwyciężyć w Finale Mistrzostw Świata. Walka o zwycięstwo nie toczyła się jak teraz pomiędzy dwoma zawodnikami tylko liczyło się czterech pięciu rywali. Jeśli nie było się w najlepszej dyspozycji nie można było marzyć o tytule mistrzowskim.
Pamięta Pan jakiś żużlowców z Polski z którymi przyszło rywalizować?
- Tak oczywiście było kilku naprawdę dobrych żużlowców. Woryna był mocy, oczywiście Zenon Plech i Edward Jancarz. Właśnie ta dwójka została zaproszona na turnieje do Nowej Zelandii, Australii i Stanów Zjednoczonych. Startowali więc w kliku miejscach na Świecie. To byli naprawdę utalentowani żużlowcy i... fajni koledzy.
Nowa Zelandia dała speedwayowi wielu znakomitych żużlowców: Barry Briggs, Ivan Mauger. Obecnie bark jest jednak jakichkolwiek zawodników z Kraju długich białych chmur, ostatnim liczącym się był Mitch Shirra. Co się dzieje z nowo zelandzkim speedwayem?
- Niestety brak jest zawodników rokujących jakiekolwiek nadzieje. Ci którzy jeździli zatrzymali się całkowicie w rozwoju lub całkowicie porzucili uprawienie tego sportu. Brakuje też odpowiednich obiektów, te które jeszcze istnieją są w opłakanym stanie, a nie można uczyć się speedwaya na wysokim poziomie nie mając odpowiedniego zaplecza.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów