eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 349
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  POLSKA

  Dług w Ostrowie Wielkopolskim wynosił milion złotych
 2023-07-07 08:39:10  Bartosz Bielecki    https://tzostrovia.pl/category/aktualnosci/

W ostatnim czasie bardzo duża fala hejta wylała się na zarząd Arged Malesa Ostrów, kibice dużo zarzucają Waldermaorwi Górskiemu oraz Mariuszowi Staszewskiemu. Całą sytuację wyjasnia w obszernym wywiadzie na klubowej stronie Tomasz Przybył, przewodniczący Rady Nadzorczej TŻ Ostrovia S.A.

Jak wygląda kondycja finansowa klubu? Po wcześniejszej serii porażek pojawiło się wiele plotek, spekulacji, że może mieć to związek z finansami?
-Na tę chwilę sytuacja finansowa TŻ Ostrovia S.A. wygląda bardzo stabilnie. Nie mamy żadnych zadłużeń, żadnych przeterminowanych płatności, żadnych wierzycieli. Klub po prostu prosperuje jak normalna firma, która jest wypłacalna i patrzy w przyszłość, żeby rozwijać się i działać.

To skąd pana zdaniem tyle różnych dziwnych „opowieści”, insynuacji czy spekulacji, że dzieje się źle w ostrowskim żużlu?-Mogę wypowiedzieć się, jako przedstawiciel akcjonariuszy i przewodniczący Rady Nadzorczej. Wydaje mi się, że ten brak komunikacji ze strony zarządu, wynikał w ostatnim czasie z bezpodstawnych oskarżeń, które padały w stronę prezesa, Waldemara Górskiego i trenera i jednocześnie członka zarządu, Mariusza Staszewskiego. Wspólnie podjęliśmy decyzję, że jeśli pojawią się kolejne zarzuty i oszczerstwa w mediach społecznościowych czy komentarzach, będziemy sprawy kierować do prokuratury. Pieniądze z wygranych spraw o bezpodstawne oczernianie tych osób, będą przeznaczane na szkolenie żużlowej młodzieży. Oskarżanie prezesa, Waldemara Górskiego czy trenera i członka zarządu, Mariusza Staszewskiego o to, że oni wyciągnęli z klubu jakieś pieniądze, to są wierutne kłamstwa. Jako przewodniczący Rady Nadzorczej mam wgląd we wszystkie finanse klubu i jego płynność finansową. Wiem, jak ona wygląda teraz i jak było to w przeszłości. 

To proszę powiedzieć, jak to przedstawiało się w ostatnich latach?
-Być może powinniśmy o tym powiedzieć już wcześniej, ale teraz po tych bezpodstawnych atakach w internecie na wspomniane osoby, pewne sprawy muszą ujrzeć światło dzienne. Z całą stanowczością mogę powiedzieć, że dzięki tym dwóm ludziom, czyli Waldemarowi Górskiemu i Mariuszowi Staszewskiemu w 2020 roku ten klub nie został zamknięty. Podczas spotkania akcjonariuszy i Rady Nadzorczej, z uwagi na potężne zadłużenie spółki, sięgające wówczas prawie 1 miliona złotych, chcieliśmy go zlikwidować. Wtedy jednak dzięki ogromnej determinacji Waldemara Górskiego, Mariusza Staszewskiego i pomocy głównych sponsorów, podjęliśmy decyzję, że będziemy wyprowadzać klub z trudnej sytuacji finansowej, w jakiej się on znalazł.

Mówimy o momencie, w którym rezygnację z funkcji prezesa złożył Radosław Strzelczyk?
-Tak. Były prezes Radosław Strzelczyk podczas jednego ze spotkań akcjonariuszy i członków Rady Nadzorczej na pytanie, dlaczego mamy tak duże zadłużenie, powiedział po prostu, że nie wie. Skoro prezes nie potrafił odpowiedzieć na tak fundamentalne pytanie, to być może nie nadawał się do pełnienia tej funkcji. Współpracowałem z Radosławem Strzelczykiem przez rok i była to dobra współpraca. Uważałem tę osobę za bardzo medialną, która ten klub ciągnęła do przodu. Tyle tylko, że kiedy poznałem rzeczywiste wyniki finansowe spółki i stan zadłużenia, diametralnie zmieniłem zdanie. Podstawą istnienia każdego przedsiębiorstwa, także klubu, jest stabilna sytuacja finansowa. W 2020 roku ten klub nie był nawet nad przepaścią. On spadał w dół.

Pan Strzelczyk w ostatnim programie „Taśma w górę” w telewizji Proart powiedział, że gdy odchodził z klubu zadłużenie wynosiło 200 tysięcy złotych. Co pan na to?
-Minął się z prawdą, na co są przecież wszystkie dokumenty w klubie. Wcześniej dokumentacja była  prowadzona przez pracownika firmy Radosława Strzelczyka i nie mieliśmy do wszystkiego wglądu. W końcu zostało to udostępnione, a takim punktem zwrotnym były zajęcia komornicze, które zostały wysłane do Miasta i do naszych największych sponsorów. Te dokumenty przecież są cały czas dostępne w archiwum spółki. Wtedy też okazało się, że łączne zadłużenie klubu wynosi około miliona złotych. Ja osobiście byłem wtedy za tym, by go zamknąć.

Kto był największym z wierzycieli?
-Gmina Miasto Ostrów Wielkopolski, a dotyczyło to umowy najmu stadionu. Wielki ukłon w stronę pani Prezydent, Beaty Klimek wraz z zastępcami, że zgodzili się na rozłożenie tego zadłużenia na raty i my cały czas regulujemy te zaległości. W tamtym czasie zadłużenie mieliśmy także wobec zawodników i jeszcze innych kontrahentów. Tak jak wspomniałem wcześniej, byliśmy nie nad przepaścią, a spadaliśmy już w dół.

Jak zatem udało się wyprowadzić klub na prostą?
-Akcjonariusze, najwięksi sponsorzy, w tym dwóch „aniołów stróżów” ostrowskiego żużla, wyłożyli własne pieniądze, by ten klub dalej istniał. Kiedy Waldemar Górski wraz z Mariuszem Staszewskim zaczęli prowadzić klub w 2020 roku, pieniędzy nie było praktycznie na nic, a był to jeszcze okres pandemii. Staraliśmy się klub utrzymać i zobaczyć, co będzie dalej.

Rozumiem, że systematycznie było spłacane też tamto zadłużenie?
-Pieniędzmi, które wpływały do klubu, regulowaliśmy nie tylko bieżące sprawy, ale też stare zadłużenie. Ten dług jednak się nie zmniejszał. Zarząd rozmawiał z wierzycielami, dogadywał się na spłatę zobowiązań w ratach, tak jak zrobiono to także z Miastem. Spłacaliśmy podpisane ugody, tak że więcej już nie mieliśmy spraw komorniczych. Powtórzę to jeszcze raz, gdyby nie determinacja Waldemara Górskiego i Mariusza Staszewskiego, tego klubu na pewno by już nie było. Były momenty, że obaj mieli już dosyć. Swego rodzaju nagrodą za tę determinację i przetrwanie naprawdę ciężkich momentów, był sportowy awans do PGE Ekstraligi.

W sezonie 2022 udało się wyprostować sytuację finansową?
-Chciałbym przy tej okazji odnieść się do zarzutów wielu osób w mediach społecznościowych, w których padały pytania, co się stało z pieniędzmi z PGE Ekstraligi. Każdy wie, że spółka akcyjna musi składać sprawozdania finansowe. Oczywiście, my takie sprawozdania finansowe przygotowywaliśmy i można to sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym. Pieniądze z PGE Ekstraligi zostały bardzo dobrze spożytkowane, a na koniec ubiegłego sezonu, została kwota ponad 1,3 miliona złotych. Został spłacony dług, który nad nami cały wisiał. Wcześniej zadłużenie powodowało, że klub nie mógł sobie pozwolić na zawodników, których chcieliśmy mieć w drużynie. Jednym z odgórnych założeń Rady Nadzorczej i akcjonariuszy względem zarządu klubu jest dyscyplina finansowa. Mariusz Staszewski jako trener pewnie chciałby mieć lepszych, a co za tym idzie także droższych zawodników, a nie mógł sobie na nich pozwolić. Dzięki temu, że potrafił to zrozumieć, szukał żużlowców nie z najwyższej półki finansowej. W 2021 roku znalazł takich, którzy niższym kosztem, dali nam awans do PGE Ekstraligi. Warto też przypomnieć, że przecież na początku tamtego sezonu były porażki i wieszczono nam spadek.

Kibice pewnie spodziewali się, że po spadku z PGE Ekstraligi zostaną zakontraktowani drodzy zawodnicy, którzy będą mieli walczyć o szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dyscyplina finansowa i problemy, z którymi wcześniej się borykał klub sprawiły, że szukano złotego środka, nie wydając pieniędzy, których nie było?
-Przede wszystkim nie wiem, jakie wyobrażenie mają kibice o tym, ile zarobiliśmy w PGE Ekstralidze. Naszym celem sportowym było utrzymanie się w niej, ale jak wiadomo, nie udało się tego zrealizować. Drugim z założeń było zbudowanie stabilnego finansowo klubu, który ma istnieć i prowadzić zespół w rozgrywkach ligowych, dając radość mieszkańcom naszego miasta i okolic przez długie lata, a nie znów stanąć nad przepaścią. Po kilku nieudanych meczach tego sezonu rozlała się fala hejtu na ludzi, dzięki którym cały czas możemy jeszcze rozmawiać o żużlu w Ostrowie. Podkreślę raz jeszcze, w tych trudnych czasach i ciężkiej sytuacji finansowej, w której się znalazł klub, prezes Waldemar Górski wspólnie z Mariuszem Staszewskim uratowali ostrowski żużel. Niektórzy się śmiali, że trener Staszewski pełni w klubie różne role. Nie tylko trenera, ale i sekretarki czy kasjera. To wszystko było spowodowane tym, żeby ten klub mógł działać. Pewnie, że można mieć teraz zarzuty, nawet nie tyle do zarządu, co nas wszystkich, że nie zakontraktowaliśmy zawodników, którzy daliby nam stuprocentowy awans do PGE Ekstraligi. Wybraliśmy jednak inną drogę.

Pytanie, czy klub było stać na takich zawodników?
-Obecnie w Radzie Nadzorczej mamy nową osobę, Krzysztofa Malesę, który wcześniej też był z nami jako jeden z głównych sponsorów. On również popierał naszą ideę, że podstawą funkcjonowania klubu musi być fundament finansowy i wiarygodność wobec wszystkich partnerów. Przez ostatnie dwa lata zbudowaliśmy zaufanie, mam nadzieję, że także wobec władz naszego miasta. Owszem, można mieć do zarządu zastrzeżenia, że nie ma parcia na szkło, że nie ma ich tyle w mediach, że jego członkowie nie udzielają zbyt często wywiadów, ale te dwie osoby w zarządzie wykonują mozolną pracę w tym klubie.

Teraz jest już także trzecia osoba w zarządzie…
-Tak. Do tego gremium dołączył Krystian Wawrzyniak, który z pewnością w niektórych kwestiach odciąży dotychczasowych członków zarządu.

To też wzmocnienia prezesa Waldemara Górskiego, który pomiędzy wierszami dawał do zrozumienia, że ma dosyć sprawowanej funkcji, właśnie z uwagi na falę hejtu?
-Waldemar Górski poświęcił sporo czasu i wiele swoich pieniędzy temu klubowi, który kocha i uratował go wspólnie z Mariuszem Staszewskim. Prezes Górski nie pobiera żadnych profitów z tytułu pełnienia swojej funkcji. Czy można się dziwić tej osobie, że ma dosyć, skoro pojawiają się szkalowania i wyzwiska od złodzieja i oszusta?  Zdaję sobie sprawę, że czasami takie oszczerstwa i komentarze są rzucane w jakimś celu.

W jakim?
-Istnieje grupa ludzi, dla których dalsze funkcjonowanie tego klubu jest pewnie niepożądane.  Klub miał paść, miało się nie udać, a jednak się udało. Mieliśmy awans do PGE Ekstraligi, wyprostowaliśmy finanse i są perspektywy na przyszłość. Brakuje może w klubie osoby bardzo medialnej, która będzie cały czas w kontakcie z kibicami, ale to też będziemy próbować zmienić. Można mieć pretensje, że nie ma medialnego show, jak w przeszłości, ale jest za to ciężka praca każdego dnia i można się o tym przekonać, przychodząc na stadion.

Pewnie, gdyby nie brak na początku sezonu wyniku sportowego, nie byłoby rozdrapywania tych wszystkich spraw, ale patrząc pod kątem sportowym, zgodzi się pan, że nie wszystko jeszcze stracone?
-Nie wyszły nam dwa mecze. Dobił nas mecz na inaugurację w Gdańsku, który kończyliśmy w pięciu. Później mecz z Łodzią w Ostrowie, który pozostawiał wiele do życzenia o same okoliczności jego rozegrania. Przytrafiła się wpadka w Poznaniu, ale ten zespół naprawdę chce walczyć. Nie zawsze się wygrywa. To jest sport, którego nieodzowną częścią są porażki. W 2021 roku też spisywano nas na spadek. Wtedy też w trakcie sezonu wiele się zmieniło i wierzę, że jeszcze w tym roku nasz zespół da kibicom sporo radości. Mogę podkreślić, że bez względu na to, na której fazie sezonu zakończymy rozgrywki, każdy nasz zawodnik, zostanie rozliczony co do złotówki. To może się kibicom nie podobać, że mamy skład, na jaki nas stać, a nie skład marzeń, za który nie bylibyśmy w stanie zapłacić. Mogliśmy wziąć żużlowców z czołówki, bo takie rozmowy też były prowadzone i może obecny wynik sportowy też byłby inny, ale kto wie, czy na koniec sezonu nie powiedzielibyśmy, że nie stać nas na zakontraktowanie żużlowców na następne rozgrywki.

Pewnie wiele przyczyn złożyło się na taką, a nie inną frekwencję w tym sezonie, przekładane mecze, mało spotkań w niedzielę, długie przerwy pomiędzy meczami, a później kumulacje zawodów. Zastanawiał się pan, co ma wpływ na mniejsze zainteresowanie kibiców w tym sezonie?
-Dodajmy do tego wyniki sportowe, a zwróciłbym uwagę na jeszcze jeden aspekt. Na Facebooku działa grupa, na której wylewa się fala hejtu. To grupa, która nie jest kontrolowana przez klub, a przez osoby prywatne. To w pewien sposób też uderza w frekwencję. Dużo kibiców obserwuje to, co dzieje się w tej grupie, gdzie rzucane są bezpodstawne oszczerstwa, podawane są niesprawdzone, często wręcz kłamliwe informacje i na tej podstawie pewnie część kibiców ma takie, a nie inne wyobrażenie o klubie. Powtórzę się raz jeszcze. Mamy dwie osoby, które przez ostatnie trzy lata poświęciły dla tego klubu swoje życie. Osobiście się dziwię, że te osoby jeszcze działają. Gdyby te wszystkie bezpodstawne oszczerstwa dotyczyły mnie, dawno bym zrezygnował. Ostrowski żużel ma wielki szczęście, że są takie osoby jak Waldemar Górski i Mariusz Staszewski. Ja mogę zrozumieć, że każdy popełnia błędy, czasami podejmuje złe decyzje, że nie udziela się może tyle w mediach, ale każdy jest człowiekiem i może się mylić. Patrząc globalnie na ich pracę, co można im zarzucić? Że po roku przerwy może nie być awansu? Nie mieliśmy go wcześniej przez prawie ćwierć wieku, a po drodze upadło kilka klubów.

Słowem stabilność i wiarygodność, a nie dopuszczanie do życia ponad stan?
-Oczywiście. Po raz pierwszy w historii otrzymaliśmy z Miasta duże pieniądze w kwocie 1,3 miliona złotych. Nigdy wcześniej nie było takiej dotacji z samorządu, co też jest chyba pewnym wyrazem zaufania władz miasta do tego, co robimy. Wiarygodność klubu została doceniona. Nie odbyło się to zaraz po przejęciu władzy przez nowy zarząd, nie było to rok później, nie było nawet w PGE Ekstralidze, ale dopiero teraz.

We wspomnianej PGE Ekstralidze beniaminek posiadał pewnie najniższy budżet?
-Zdecydowanie. Tak naprawdę sportowego celu nie udało się zrealizować, ale wynik finansowy był pozytywny. W zeszłym sezonie wygraliśmy także U-24 Ekstraligę, dzięki czemu teraz możemy również uczestniczyć w tych rozgrywkach. To także powoduje zastrzyk finansowy dla klubu, ale oczywiście też ogromne obwarowania w kwestiach szkoleniowych. Mogliśmy w zeszłym sezonie wystawić najtańszy skład na U-24 Ekstraligę i dziś w niej nie startować. Zarząd i sztab szkoleniowy podeszli do tego ambitnie i wygrali rozgrywki. Dzięki temu dalej możemy szkolić młodzież w takim wymiarze jak w PGE Ekstralidze.

Na koniec zapytam o rolę byłego prezesa Radosława Strzelczyka, który jest nadal udziałowcem spółki. Czy angażuje się w jakiś sposób w pracę klubu?
-Jest cały czas udziałowcem. Prosiliśmy, żeby zbył akcje, bo chcieliśmy, żeby udziały skupiały się w rękach osób bardzo mocno zaangażowanych w ostrowski klub. Nie chciał tego zrobić. Osobiście nie mam z nim kontaktu i choć sam często nie bywam w klubie, to nie słyszałem i nie widziałem, żeby w jakikolwiek sposób angażował się. Podobnie zresztą w stowarzyszeniu. Były prezes lubił brylować w mediach. Absolutnie nie można przekreślać tego człowieka, bo zrobił też dużo, ale koniec nie był taki, jaki byśmy oczekiwali. Chciałbym się też odnieść do wypowiedzi w ostatnim programie „Taśma w górę” o tym, że on zrezygnował z funkcji prezesa. Większego wyjścia nie miał. Pismo o rezygnacji dotarło do nas w momencie, kiedy została zwołana Rada Nadzorcza, która miała dokonać zmian w zarządzie klubu, po tym jak wyszły informacje o zadłużeniu i najwięksi sponsorzy wyłożyli pieniądze, by ten klub przetrwał. Jan i Andrzej Garcarkowie walnie przyczynili się, że ten klub dalej istnieje i co ważne, TŻ Ostrovia S.A nie ma problemów finansowych. Nie wiem, czy w innych klubach żużlowych, gdzie wydawane są naprawdę ogromne pieniądze, jest tak stabilnie, jak obecnie w Ostrowie Wielkopolskim.

Reklama

 


 

 

Relacje Live

PGE Ekstraliga

Gezet Stal Gorzów vs Krono Plast Włókniarz Częstochowa
niedizela 17:00

Betard Sparta Wrocław vs Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 19:30

Metalkas 2 Ekstraliga

Abramczyk Polonia Bydgoszcz vs Polonia Piła
czwartek 20:30

Dakar Development Stal Rzeszów vs Polonia Piła
sobota 16:30

H. Skrzydlewka Orzeł Łódź vs Abramczyk Polonia Bydgoszcz
sobota 14:00

Hunters PSŻ Poznań  vs Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00

Innpro ROW Rybnik vsMoonfin Magnus Ostrów 
niedziela 15:15

 

Krajowa Liga Żużlowa
OK Kolejarz Opole vs Speedway Kraków
niedziela 16:30

2. Półfinał DPŚ - Ryga
piątek 18:00


FIM Speedway Grand Prix  - Ryga
sobota 18:00

Tabele ligowe

 

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1.  Pres Toruń

12

20

+115

2. Betard Sparta Wrocław 11 20 +66
3.  Fogo Unia Leszno 12 20 +80
4. Orlen Oil Motor Lublin 11 17 +93
5 Bayersystem GKM Grudziądz 12 14 +5
6. Gezet Stal Gorzów 11 10 -17
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

12

7 -104
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 11

0

-228
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 11 26 +203
2. H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 12 17 -34
3. Hunters PSŻ Poznań  12 17 +5
4 Dakar Development Stal Rzeszów 12 15 +5
5. Innpro ROW Rybnik 12 13 +29
6. Polonia Piła 11 10 -109
7. Moonfin Magnus Ostrów 12 8 -53
8. Cellfast Wilki Krosno

12

7

-46
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

12 25 +35
2.

Trans MF Landshut Devi

12 21 +67
3. Ultrapur Start Gniezno 12 18 +18
4. LVBET Lokomotiv Daugavpils 11 13 -8
5.  Ok Kolejar Opole  11 11 -25
6.  Speedway Kraków  11 8 -57
7  MKS Śląsk Świętłochowice 12 6 -130
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 11 21 +77
2. Indianerna Kumla  10 19 +120
3. Lejonen Gislaved 11 16 +48
4. Vastervik Speedway 10 15 +68
5. Vargarna Norrkoeping 10 9 +8
6. Dackarna Malilla 10 9 -41
7. Rospiggarna Hallstavik 11 6 -120
8. Piraterna Motala 11 0 -155



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  9 17 +42
2. Holsted Tigers 9 14 +70
3. GSK Liga 8 12 +31
4. Team Fjelsted 8 10 -16
5. Esbjerg Vikings 9 9 +3
6. Region Varde Elitesport 8 5 -16
7. Slangerup Speedway 8 4 -49
8 Nordjysk Elite Speedway 7 3 -73

Klasyfikacja SGP
1.  Brady Kurtz 109
2.  Bartosz Zmarzlik 109
3. Robert Lambert 101
4.  Michael Jepsen Jensen 80
5.  Patryk Dudek 69
6.  Leon Madsen 65
7. Kacper Woryna 64
8.  Max Fricke 62
9. Jack Holder 55
10.  Jason Doyle 49
11. Andrzej Lebiediew 49
12.  Dominik Kubera 31
13.  Daniel Bewley 18
14.  Nazar Parnicki  17
15.  Frederik Lindgre 12
Klasyfikacja SEC
1.  Leon Madsen 14
2.  Patryk Dudek 14
3.  Mikkel Michelsen 11
4.  Michael Jepsen Jensen 13
5.  Kai Huckenebck 12
6.   Mathias Pollestad 9
7.  Piotr Pawlicki 8
8.  Kacper Woryna 8
9.  Jan Kvech 7
10.  Przemysław Pawlicki 7
11.  Maciej Janowski 6
12.  Andrzej Lebiediew 6
13.  Kim Nilsson 6
14.  Adam Ellis 3
15.  Damian Ratajczak 2
16.  Nazar Parnicki 0
17.

18.

19.

20. r Rasmus Jensen 0

 

Klasyfikacja IMP
1.
Kacper Woryna 26
2.
Maciej Janowski 22
3.  Patryk Dudek 22
4. Bartosz Zmarzlik 20
5.  Piotr Pawlicki 20
6.  Krzysztof Buczkowski 20
7. Wiktor Przyjemsk 20
8.  Jakub Jamróg 16
9. Tobiasz Musielak 15
10. Dominik Kubera 15
11.  Szymon Woźniak 13
12. Przemysław Pawlicki 12
13.  Mateusz Cierniak 12
14.  Maksymilian Pawelczak 10
15. Jakub Miśkowiak 6
16.  Bartosz Jaworski 1
17. Radosław Kowalski 1
18.  Antoni Kawczyński 1
19.

20.

21.

22.  
Klasyfikacja SGP2

1.  Mikkel Andersen 38
2.  Maksymilian Pawełczak 28
3.  Vilads Nagel  23
4.  Beau Bailey 22
5.  William Dreje 23
6.  Slater Lightcap 22
7.  Nicolai Heiselberg 22
8 Wiktor Przyjemsk 20
9.  William Cairns 19
10.  Kevin Małkiewicz 18
11.  Rasmus Karlsson 12
12.  Adam Bednar 10
13.  Mitchell McDiarmid 9
14.  Antoni Mencel 9
15.  Sven Cerjak 4

Partner

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu