Felietony
Prosto i w lewo: Ósmy tytuł do kolekcji
Tomasz Gollob śrubuje rekord wszechczasów. Coraz bardziej oddala się od Zenona Plecha, który ma na koncie pięć tytułów indywidualnego mistrza Polski i pozostawiając daleko w tyle takie nazwiska z historii żużla jak Florian Kapała czy Andrzej Wyględa, którzy jako jedni z niewielu osiągnęli chociaż połowę tego, co Gollob.
Pozostali nie osiągnęli nawet jednej czwartej tego, co on. Dowodzi to, że jest on niekwestionowanie najlepszym w historii polskim żużlowcem. Zawsze przypominamy, iż nigdy nie zdobył on najcenniejszego tytułu, czyli indywidualnego mistrzostwa świata, czego dokonał jako jedyny Polak Jerzy Szczakiel, ale Opolanin tylko raz stał na podium w indywidualnym czempionacie w kraju, a Bydgoszczanin w mistrzostwach globu na podium stał wielokrotnie.
Najbardziej niesamowite jest to, że kolejny tytuł „Chudy” zdobył w wieku 38 lat. W tym wieku w pozostałych dyscyplinach sportu zawodnicy dawno są już po zakończeniu kariery. Żużel jest jednak specyficzny. Legendarny Ivan Mauger swój ostatni tytuł indywidualnego mistrza świata zdobył w wieku 40 lat. Hans Nielsen również w tym wieku stawał jeszcze na podium Grand Prix. Podobnie aktualnie Greg Hancocka mający już 39 lat. Nie mamy się więc po co martwić o to, że skoro tak doświadczony zawodnik wciąż zdobywa medale, to źle świadczy o młodzieży, która nie może sobie nim poradzić. Przecież jesteśmy mistrzami świata i takie wnioski są raczej bezpodstawne.
Gdy Tomasz Gollob wygrał siedemnasty wyścig, mógł już tylko czekać na to, co zrobią przeciwnicy. Wszystko miało się zadecydować w biegu dziewiętnastym. Startowali obrońca tytułu Adam Skórnicki i Krzysztof Kasprzak, którzy mogli jeszcze wygrywając zagrozić liderowi i pojechać z nim w biegu barażowym, oraz duet toruński, który pozostawał jeszcze w walce o medale. Można powiedzieć, że podwójnie wygrała para z pod znaku anioła, dzięki czemu Gollob mógł pofrunąć w górę jako zwycięzca. Skórnicki zaprzepaścił, przyjeżdżając ostatni, szanse na medal. Wiadomo było, że medal będzie miał Kasprzak. Zwycięzca tego biegu Adrian Miedziński zachował jeszcze teoretyczne szanse na podium, ale miejscowi kibice mieli do niego wyraźne pretensje prezentowane za pomocą gwizdów, gdyż nie przepuścił klubowego kolegi Wiesława Jagusia, dla którego wygrana oznaczała pewny baraż. Było to oczywiście nieuzasadnione, gdyż w takich zawodach nie ma znaczenia przynależność klubowa. Podobna sytuacja miała miejsce w ćwierćfinale, gdy Sławomir Drabik spowodował wypadek Tomasza Gapińskiego przez co częstochowski zespół stracił na jakiś czas podstawowego zawodnika.
Wydawało się, że na mało komu znanym torze faworytami będą gospodarze. Pozostali zawodnicy mieli tu okazje startować tylko raz bądź wcale w zawodach ligowych. Tomasz Gollob mówił po zawodach, że tor jest trudny geometrycznie. Polubił go jednak, wszak wygrał zawody. Okazało się jednak, że atut własnego toru nie był w Toruniu najważniejszy. On zawsze jest równy dla wszystkich. Dowiódł tego Adam Skórnicki, który wyrasta na zawodnika stworzonego dla IMPu. Pierwszy raz się tutaj pojawił, a mimo to otarł się o podium, dopiero w ostatnim biegu tracąc na nie szanse. Skóra założył na te zawody kombinezon, w jakim startował przed laty jego idol z dzieciństwa Roman Jankowski i zdobywał w nim swoje dwa tytuły najlepszego polskiego żużlowca. Skórnicki znacznie ubarwił dzięki temu imprezę ożywiając ducha minionych czasów, co nie jest już możliwe w zawodach ligowych, gdzie zawodnicy jednej drużyny muszą posiadać jednolite stroje nie pozwalające się odróżnić od reszty.
W całych zawodach nie było zawodnika doskonałego. Każdy odniósł choć jedną mniejszą bądź większą wpadkę. Nawet wielki mistrz Tomasz Gollob przyjechał w wyścigu szóstym dopiero trzeci za plecami Wiesława Jagusia i Piotra Protasiewicza. Pozostałe biegi jednak wygrał, co pozwoliło mu z dorobkiem 13 punktów pewnie wygrać zawody. W dużej mierze zadecydował o tym wyścig trzeci pierwszej serii, w którym wielkim zbiegiem okoliczności wystartowało czterech zawodników, którzy potem zajęli pierwsze cztery miejsca. W nim ostatni przyjechał Grzegorz Walasek, a po porażce w kolejnej serii ze Skórnickim i Krzysztofem Jabłońskim stracił szanse na medal. Dzięki trzem zwycięstwom w dalszej części zawodów, zajął on jednak wysokie czwarte miejsce. Cała pierwsza seria obfitowała w niespodzianki. Porażki Miedzińskiego i Jagusia z zawodnikami, którzy potem nie liczyli się w zawodach w znacznym stopniu utrudniły im walkę o medale. Najrówniejszym zawodnikiem zawodów był Janusz Kołodziej, który zawsze był co najmniej drugi, ale tylko raz przyjechał pierwszy. Pozwoliło mu to jednak wystąpić w biegu barażowym z Krzysztofem Kasprzakiem. Do niego wyjechał zaraz po ostatnim regulaminowym wyścigu, w którym przegrał z Piotrem Protasiewiczem, który jechał także równo, ale wpadka w trzynastym biegu pozbawiła go szans na pudło. Kołodziej do biegu dodatkowego wyjechał nieprzygotowany, gdyż sędzia nie dał mu zbyt wiele czasu na dobranie odpowiednich przełożeń i jadąc przez środek murawy ledwo zdążył na start. Więcej szczęścia miał Kasprzak, któremu tuż przed biegiem doradzał nowy, stary mistrz Gollob. Zapewne chciał się odwdzięczyć za łudząco podobną sytuację z Drużynowego Pucharu Świata, gdzie Leszczynianin pożyczył mu maszynę na ostatni, decydujący wyścig. Kasprzak miał ciężki pierwszy bieg, w piątym nie zrobił korekt w sprzęcie, ale na baraż trafił z silnikiem i z rewelacyjnym jak na te fazę zawodów czasem wygrał baraż.
W ostatniej serii, w międzyczasie gdy decydowały się losy złotego medalu, doszło do karambolu między Karolem Ząbikiem i Damianem Babińskim. Szczególnie przykre jest to, że ci zawodnicy już o nic nie walczyli. Zawody zdominowała dziewiątka zawodników. Między Jabłońskim a dziesiątym w końcowej kwalifikacji Danielem Jeleniewskim były aż trzy punkty różnicy. W górnej części było jednak bardzo ciasno. Srebrnego medalistę i siódmego w ostatecznym rozrachunku dzielił tylko jeden punkt. O srebrny i brązowy medal bój stoczyli zawodnicy z dorobkiem 11 punktów, a czterech kolejnych zdobyło ich 10. Należy również pamiętać, że w półfinałach odpadli tacy zawodnicy jak Jarosław Hampel- lider drużyny narodowej w trakcie Pucharu Świata, czy Rafał Dobrucki, a w rozgrywkach nie wystąpili w ogóle między innymi: Rune Holta i Sebastian Ułamek. Gdyby oni startowali, rywalizacja byłaby zdecydowanie ciekawsza.

PGE Ekstraliga
Krono Plast Włókniarz Częstochowa vs
Fogo Unia Leszno
piątek 18:00
Gezet Stal Gorzów vs
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz
piątek 20:30
Pres Toruń vs
Orlen Oil Motor Lublin
niedziela 17:00
Stelmet Falubaz Zielona Góra vs
Betard Sprata Wrocław
niedziela 19:30
Metalkas 2 Ekstraliga
Polonia Piła vs
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
czwartek 18:00
ŻKS Stal Rzeszów vs
Hunters PSŻ Poznań
czwartek 20:00
Moonfin Magnus Ostrów vs
Cellfast Wilki Krosno
niedziela 13:00
Abramczyk Polonia Bydgoscz vs
Innpro ROW Rybnik
niedziela 15:15
Krajowa Liga Żużlowa
Trans MF Landshut Devils vs
Lokomotiv Daugavpils
niedziela 14:00
Wubrzeże Gdańsk vs
Speedway Kraków
niedziela 15:00
Ślask Świętłochowice vs
Ultrapur Omega Gniezno
niedziela 16:00
FIM Speedway Grand Prix - Wrocław
sobota 21:45
![]()
| P | Nazwa | M | PD | PM |
| 1. |
8 |
14 |
+66 |
|
| 2. | 8 | 11 | +40 | |
| 3. | 8 | 10 | +90 | |
| 4. | 7 | 10 | +44 | |
| 5 | 8 | 10 | +12 | |
| 6. | 7 | 7 | +18 | |
| 7. |
8 |
2 | -82 | |
| 8. | 8 |
0 |
-170 | |
| 1. | 8 | 17 | +133 | |
| 2. | 8 | 11 | +25 | |
| 3. | 7 | 11 | -26 | |
| 4 | |
7 | 9 | +31 |
| 5. | 7 | 7 | -7 | |
| 6. | 8 | 5 | -31 | |
| 7. | 7 | 4 | -25 | |
| 8. |
7 |
4 |
-114 | |
| 1 |
|
8 | 13 | +49 |
| 2. |
|
6 | 10 | +37 |
| 3. | |
6 | 7 | -3 |
| 4. | 5 | 5 | +3 | |
| 5. | 6 | 5 | -16 | |
| 6. | 5 | 2 | -29 | |
| 7 | 6 | 2 | -64 | |
| 1. | 3 | 6 | +26 | |
| 2. | 3 | 4 | +14 | |
| 3. | 3 | 4 | +14 | |
| 4. | 3 | 4 | +6 | |
| 5. | 2 | 2 | +14 | |
| 6. | 3 | 2 | -8 | |
| 7. | 3 | 0 | -44 | |
| 8. | 2 | 0 | -22 | |
| 1. |
|
|
||
| 2. | ||||
| 3. |
|
|||
| 4. |
|
|||
| 5. |
|
|||
| 6. | ||||
| 7. |
|
|||
| 1. | 5 | 8 | +14 | |
| 2. | 5 | 6 | +15 | |
| 3. | 5 | 4 | +15 | |
| 4. | 5 | 4 | -24 | |
| 5. | 3 | 4 | +1 | |
| 6. | 4 | 3 | -13 | |
| 7. | 4 | 3 | -14 | |
| 8 | 3 | 2 | -14 |
| 1. | 65 | |
| 2. | 62 | |
| 3. | 55 | |
| 4. | 45 | |
| 5. | 44 | |
| 6. | 42 | |
| 7. | 42 | |
| 8. | 37 | |
| 9. | 35 | |
| 10. | 29 | |
| 11. | 23 | |
| 12. | 18 | |
| 13. | 17 | |
| 14. | 12 | |
| 15. | 10 |
| 1. | ||
| 2. | ||
| 3. | ||
| 4. | ||
| 5. | ||
| 6. | ||
| 7. | ||
| 8. | ||
| 9. | ||
| 10. | ||
| 11. | ||
| 12. | ||
| 13. | ||
| 14. | ||
| 15. | ||
| 16. | ||
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. |
| 1. |
16 | |
| 2. |
14 | |
| 3. | 13 | |
| 4. | 12 | |
| 5. | 9 | |
| 6. | 9 | |
| 7. | 9 | |
| 8. | 9 | |
| 9. | 8 | |
| 10. | 7 | |
| 11. | 6 | |
| 12. | 6 | |
| 13. | 4 | |
| 14. | 2 | |
| 15. | 1 | |
| 16. | 1 | |
| 17. | ||
| 18. | ||
| 19. | ||
| 20. | ||
| 21. | ||
| 22. |
Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.
Więcej wywiadówW niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn.
Więcej felietonówAbsolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.
Więcej artykułów